Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana

Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana depresje od 4-6msc aczkolwiek pelnej nazwy nie pamietam , problemy u rodzicow dlugoletnie musza byc mocnym powodem tego , wyprowadzila sie do babci 2.5h od domu widujemy sie srednio raz w miesiacu z racji dojazdow znalazla praca ma hobby ktore bardzo lubi ma wsparcie od babci taty rodzeństwa i ode mnie , bierze leki 2 razy dziennie jak przyjezdzalem wydawala sie normalna aczkolwiek ukrywa przede mna gorsze momenty a staram sie pytac co jakis czas o samopoczucie itp dzis powiedziala mi ze ostatnio coraz gorzej sie czuje ze czuje jakby stracila uczucia ze chce przerwy zebym nie przyjezdzal na ten moment i zeby ukrocic kontakt , rozumiem ze sie czuje jak czuje szkoda mi jej zalezy mi na niej staram sie rozśmieszyć pojechac gdzie itp aczkolwiek nie rozumiem czemu akurat ze mna chce ten kontakt przerwac co moge zrobic jak jej pomoc? Dodam ze chodzila do psychologa i psychiatry aczkolwiek ostatnio przestała chodzic jedynie wymieniala sie swoimi problemami z babcia co wedlug mnie nie do konca jest dobre poniewaz obie wyrzucaja na siebie swoje problemy nawzajem przy okazji próbując porozmawiac i pomoc sobie, wiec co moge zrobic jak to zrozumiec? Juz byly podobnie sytuacje gdzie gadala ze nie chce mnie ranic ze ona czuje sie dla mnie ciezarem itp itd ale do tej pory nie przerywala kontaktow , wiec co zrobic? Pozdrawiam

5 odpowiedzi


Dzień dobry, Sytuacja i zachowanie partnerki, które Pan opisuje, może być związane z jej obecnym stanem psychicznym. Osoby zmagające się z depresją czasami wycofują się z bliskich relacji, czują się ciężarem dla innych lub mają poczucie, że nie są w stanie być w związku tak, jakby chciały (np. pod kątem zaangażowania i wspierania ukochanej osoby). Możliwe więc, że potrzeba ograniczenia kontaktu wynika z tego, jak obecnie się czuje, choć na podstawie samego, krótkiego opisu nie da się jednoznacznie ocenić przyczyny. Warto zachęcać partnerkę do ponownego kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą (oraz w razie potrzeby psychiatrą), zwłaszcza jeśli zauważa u siebie pogorszenie samopoczucia i przerwała dotychczasowe spotkania. Jeśli nie czuła, że wcześniejsza współpraca z psychologiem jej odpowiadała, warto poszukać innego specjalisty, ponieważ dobrze dobrana relacja terapeutyczna ma duże znaczenie. Z Pana strony najlepszym wsparciem będzie cierpliwość, brak wywierania presji oraz gotowość do wysłuchania jej wtedy, gdy sama będzie chciała rozmawiać. Ostatecznie jednak decyzja o skorzystaniu z pomocy i zaangażowaniu się w leczenie należy do partnerki. Pan może być wsparciem i okazywać zrozumienie, ale nie jest w stanie przejść tej drogi za nią. Pozdrawiam,

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. To, co Pan opisuje, dość często zdarza się u osób chorujących na depresję. Pogorszenie nastroju może powodować wycofywanie się z relacji, poczucie bycia ciężarem dla bliskich oraz potrzebę izolacji. Nie oznacza to jednak automatycznie, że partnerka przestała Pana kochać. Najważniejsze w tej sytuacji jest uszanowanie jej prośby o chwilowy dystans, jednocześnie dając jej znać, że jest Pan obok i może liczyć na Pana wsparcie. Warto również zachęcić partnerkę do ponownego kontaktu z psychologiem i psychiatrą, zwłaszcza jeśli obserwuje u siebie pogorszenie samopoczucia. Proszę pamiętać, że nie jest Pan odpowiedzialny za „wyleczenie” partnerki – może Pan ją wspierać, ale profesjonalna pomoc specjalistów jest tutaj kluczowa. Pozdrawiam serdecznie Mateusz Kempiński


Dzień dobry, to, co Pan opisuje jest zgodne z tym, co zdarza się u części osób z depresją. Warto jednak aby Pan pamiętał, że nie da się na tej podstawie stwierdzić, czy to wyłącznie efekt depresji, czy również zmiana uczuć lub inne trudności w relacji. Osoby z depresją mogą czuć się jakby były "ciężarem", bywają wręcz przekonane, że szkodzą swoim bliskim i że "bez nich będzie im lepiej". Mogą odsuwać od siebie nawet osoby, które najbardziej kochają. Towarzyszy im również emocjonalne zobojętnienie – depresja może powodować, że człowiek ma wrażenie, jakby przestał czuć emocje, również miłość czy radość. To nie musi oznaczać, że uczucia rzeczywiście zniknęły, ale osoba cierpiąca z powodu depresji może nie mieć do nich jasnego dostępu. Wycofanie z kontaktów społecznych to charakterystyczny objaw depresji. Unikanie nie zawsze jest wymierzone w konkretną osobę, choć partner często odczuwa to najmocniej, bo to on potrzebuje najwięcej bliskości. Nie zaleca się przerwania psychoterapii, może mieć to niekorzystny wpływ. Możliwe, że pojawia się nasilony brak poczucia sensu, pogłębienie poczucia winy lub wstydu. Warto prowadzić rozmowy z partnerką o powrocie na psychoterapię. Jeśli nadal przyjmuje leki, ale jej stan się pogarsza, warto, aby ponownie skontaktowała się z psychiatrą. Czasami konieczna jest zmiana leczenia, zmiana dawki lub rodzaju leków. Gdybym miał odnieść się do mechanizmów i potrzeb osoby w depresji, jeśli chodzi o Pana, paradoksalnie najlepszym rozwiązaniem może być uszanowanie jej prośby, ale jednocześnie pokazanie, że Pan nie znika. Warto stosować komunikację opartą na szacunku, pełną zrozumienia i obecności, w rodzaju: "Rozumiem, że potrzebujesz przestrzeni. Uszanuję to. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że jestem i jeśli będziesz chciała się odezwać lub będziesz potrzebowała pomocy, możesz na mnie liczyć." To daje jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wywiera presji. Jednocześnie zwróciłbym uwagę na jedną rzecz: jeśli mówi, że jest jej coraz gorzej i zrezygnowała z psychologa, warto delikatnie zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą lub terapeutą. Pogorszenie mimo leczenia wymaga oceny przez specjalistę. Może Pan to tłumaczyć analogicznie do chorób układu ruchu i korzystania z fizjoterapeuty lub ortopedy. Zdrowie psychiczne to również dział medycyny i obszar, który bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie naszego układu hormonalnego, krwionośnego, pokarmowego itd. Jeśli kiedykolwiek wspomniałaby o myślach samobójczych, beznadziei lub o tym, że nie chce żyć, proszę aby nie traktował Pan tego jako jednego z elementów depresji. W takiej sytuacji bezzwłocznie należy zachęcić ją do pilnego kontaktu z psychiatrą, a jeśli zagrożenie wydaje się bezpośrednie – skontaktować się z numerem alarmowym lub bliskimi, którzy mogą do niej dotrzeć. Na podstawie opisu, w tej chwili nie ma podstaw, by stwierdzić, że chce zakończyć związek. Równie dobrze możemy stwierdzić, że próbuje się od Pana odsunąć dlatego, że uważa siebie za ciężar albo nie jest w stanie angażować się emocjonalnie z powodu depresji - nie wie, co czuje, a nie chce ranić. Dopiero czas i jej dalsze zachowanie pokażą, z czym mamy do czynienia. Trzymam mocno kciuki. Pozdrawiam


Dziękuję, że tak szczegółowo opisał Pan sytuację. Widać, że bardzo zależy Panu na dziewczynie i że od dłuższego czasu stara się ją wspierać. To dla niej z pewnością ważne. Z tego, co Pan opisuje, jej zachowanie może mieć związek z nasileniem objawów depresji, choć oczywiście nikt nie jest w stanie postawić takiego wniosku wyłącznie na podstawie wiadomości. W depresji często pojawiają się myśli typu: jestem ciężarem, krzywdzę bliskich, lepiej będzie beze mnie, nie potrafię nikogo kochać. Niektóre osoby zaczynają również odczuwać zobojętnienie emocjonalne – mają wrażenie, że straciły uczucia nie tylko do partnera, ale także do wielu innych spraw, które wcześniej były dla nich ważne. To nie musi oznaczać, że miłość rzeczywiście zniknęła. Często jest to objaw choroby. Proszę również zwrócić uwagę na to, że napisał Pan, iż dziewczyna przestała chodzić do psychologa i psychiatry, pozostając jedynie przy lekach. Jeżeli rzeczywiście odczuwa pogorszenie samopoczucia, warto zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą. Czasami konieczna jest modyfikacja leczenia lub ponowne włączenie psychoterapii. Wsparcie babci może być bardzo cenne, ale nie zastąpi profesjonalnej pomocy. Jeśli chodzi o prośbę o ograniczenie kontaktu, rozumiem, że jest to dla Pana bardzo bolesne. Paradoksalnie osoby z depresją często odsuwają od siebie właśnie tych, na których najbardziej im zależy. Nie zawsze dlatego, że przestały ich kochać, ale dlatego, że czują się winne, bezwartościowe lub nie chcą być dla nikogo obciążeniem. To nie oznacza jednak, że powinien Pan całkowicie zignorować jej prośbę. Warto uszanować jej potrzebę przestrzeni, jednocześnie dając jej znać, że jest Pan obecny i gotowy do wsparcia, gdy będzie na to gotowa. Taki komunikat daje poczucie bezpieczeństwa, nie wywierając presji. Jednocześnie proszę pamiętać o sobie. Nie jest Pan odpowiedzialny za wyleczenie dziewczyny. Może Pan ją wspierać, zachęcać do leczenia i być obok, ale nie jest w stanie samodzielnie usunąć objawów depresji. To bardzo ważne, aby nie brać na siebie odpowiedzialności za jej zdrowie psychiczne. Na ten moment wydaje się, że najlepszym sposobem pomocy jest spokojna obecność, uszanowanie jej granic oraz delikatne zachęcenie do powrotu pod opiekę specjalistów. Czasami właśnie to jest dla osoby z depresją największym wsparciem.


Partnerka podjęła decyzję i zadeklarowała swoją potrzebę, postawiła granicę. To akurat może dobrze świadczyć o jej powrocie do zdrowia. Rozpoznaje swoje potrzeby i realizuje je. Dobrze jest wspierać osoby z taką diagnozą w ich sprawczości, aktywności. Powiedziała czego chce - przerwy w kontaktach. Wygląda na to, że to nie partnerka potrzebuje pomocy. To może być bardzo dezorientujące i trudne kiedy chcemy pomóc bliskiej osobie w potrzebie a ona odmawia zarówno pomocy jak i kontaktu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.