Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana
Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana depresje od 4-6msc aczkolwiek pelnej nazwy nie pamietam , problemy u rodzicow dlugoletnie musza byc mocnym powodem tego , wyprowadzila sie do babci 2.5h od domu widujemy sie srednio raz w miesiacu z racji dojazdow znalazla praca ma hobby ktore bardzo lubi ma wsparcie od babci taty rodzeństwa i ode mnie , bierze leki 2 razy dziennie jak przyjezdzalem wydawala sie normalna aczkolwiek ukrywa przede mna gorsze momenty a staram sie pytac co jakis czas o samopoczucie itp dzis powiedziala mi ze ostatnio coraz gorzej sie czuje ze czuje jakby stracila uczucia ze chce przerwy zebym nie przyjezdzal na ten moment i zeby ukrocic kontakt , rozumiem ze sie czuje jak czuje szkoda mi jej zalezy mi na niej staram sie rozśmieszyć pojechac gdzie itp aczkolwiek nie rozumiem czemu akurat ze mna chce ten kontakt przerwac co moge zrobic jak jej pomoc? Dodam ze chodzila do psychologa i psychiatry aczkolwiek ostatnio przestała chodzic jedynie wymieniala sie swoimi problemami z babcia co wedlug mnie nie do konca jest dobre poniewaz obie wyrzucaja na siebie swoje problemy nawzajem przy okazji próbując porozmawiac i pomoc sobie, wiec co moge zrobic jak to zrozumiec? Juz byly podobnie sytuacje gdzie gadala ze nie chce mnie ranic ze ona czuje sie dla mnie ciezarem itp itd ale do tej pory nie przerywala kontaktow , wiec co zrobic? Pozdrawiam
20 odpowiedzi
Dzień dobry, Sytuacja i zachowanie partnerki, które Pan opisuje, może być związane z jej obecnym stanem psychicznym. Osoby zmagające się z depresją czasami wycofują się z bliskich relacji, czują się ciężarem dla innych lub mają poczucie, że nie są w stanie być w związku tak, jakby chciały (np. pod kątem zaangażowania i wspierania ukochanej osoby). Możliwe więc, że potrzeba ograniczenia kontaktu wynika z tego, jak obecnie się czuje, choć na podstawie samego, krótkiego opisu nie da się jednoznacznie ocenić przyczyny. Warto zachęcać partnerkę do ponownego kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą (oraz w razie potrzeby psychiatrą), zwłaszcza jeśli zauważa u siebie pogorszenie samopoczucia i przerwała dotychczasowe spotkania. Jeśli nie czuła, że wcześniejsza współpraca z psychologiem jej odpowiadała, warto poszukać innego specjalisty, ponieważ dobrze dobrana relacja terapeutyczna ma duże znaczenie. Z Pana strony najlepszym wsparciem będzie cierpliwość, brak wywierania presji oraz gotowość do wysłuchania jej wtedy, gdy sama będzie chciała rozmawiać. Ostatecznie jednak decyzja o skorzystaniu z pomocy i zaangażowaniu się w leczenie należy do partnerki. Pan może być wsparciem i okazywać zrozumienie, ale nie jest w stanie przejść tej drogi za nią. Pozdrawiam,
Dzień dobry. To, co Pan opisuje, dość często zdarza się u osób chorujących na depresję. Pogorszenie nastroju może powodować wycofywanie się z relacji, poczucie bycia ciężarem dla bliskich oraz potrzebę izolacji. Nie oznacza to jednak automatycznie, że partnerka przestała Pana kochać. Najważniejsze w tej sytuacji jest uszanowanie jej prośby o chwilowy dystans, jednocześnie dając jej znać, że jest Pan obok i może liczyć na Pana wsparcie. Warto również zachęcić partnerkę do ponownego kontaktu z psychologiem i psychiatrą, zwłaszcza jeśli obserwuje u siebie pogorszenie samopoczucia. Proszę pamiętać, że nie jest Pan odpowiedzialny za „wyleczenie” partnerki – może Pan ją wspierać, ale profesjonalna pomoc specjalistów jest tutaj kluczowa. Pozdrawiam serdecznie Mateusz Kempiński
Dzień dobry, to, co Pan opisuje jest zgodne z tym, co zdarza się u części osób z depresją. Warto jednak aby Pan pamiętał, że nie da się na tej podstawie stwierdzić, czy to wyłącznie efekt depresji, czy również zmiana uczuć lub inne trudności w relacji. Osoby z depresją mogą czuć się jakby były "ciężarem", bywają wręcz przekonane, że szkodzą swoim bliskim i że "bez nich będzie im lepiej". Mogą odsuwać od siebie nawet osoby, które najbardziej kochają. Towarzyszy im również emocjonalne zobojętnienie – depresja może powodować, że człowiek ma wrażenie, jakby przestał czuć emocje, również miłość czy radość. To nie musi oznaczać, że uczucia rzeczywiście zniknęły, ale osoba cierpiąca z powodu depresji może nie mieć do nich jasnego dostępu. Wycofanie z kontaktów społecznych to charakterystyczny objaw depresji. Unikanie nie zawsze jest wymierzone w konkretną osobę, choć partner często odczuwa to najmocniej, bo to on potrzebuje najwięcej bliskości. Nie zaleca się przerwania psychoterapii, może mieć to niekorzystny wpływ. Możliwe, że pojawia się nasilony brak poczucia sensu, pogłębienie poczucia winy lub wstydu. Warto prowadzić rozmowy z partnerką o powrocie na psychoterapię. Jeśli nadal przyjmuje leki, ale jej stan się pogarsza, warto, aby ponownie skontaktowała się z psychiatrą. Czasami konieczna jest zmiana leczenia, zmiana dawki lub rodzaju leków. Gdybym miał odnieść się do mechanizmów i potrzeb osoby w depresji, jeśli chodzi o Pana, paradoksalnie najlepszym rozwiązaniem może być uszanowanie jej prośby, ale jednocześnie pokazanie, że Pan nie znika. Warto stosować komunikację opartą na szacunku, pełną zrozumienia i obecności, w rodzaju: "Rozumiem, że potrzebujesz przestrzeni. Uszanuję to. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że jestem i jeśli będziesz chciała się odezwać lub będziesz potrzebowała pomocy, możesz na mnie liczyć." To daje jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wywiera presji. Jednocześnie zwróciłbym uwagę na jedną rzecz: jeśli mówi, że jest jej coraz gorzej i zrezygnowała z psychologa, warto delikatnie zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą lub terapeutą. Pogorszenie mimo leczenia wymaga oceny przez specjalistę. Może Pan to tłumaczyć analogicznie do chorób układu ruchu i korzystania z fizjoterapeuty lub ortopedy. Zdrowie psychiczne to również dział medycyny i obszar, który bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie naszego układu hormonalnego, krwionośnego, pokarmowego itd. Jeśli kiedykolwiek wspomniałaby o myślach samobójczych, beznadziei lub o tym, że nie chce żyć, proszę aby nie traktował Pan tego jako jednego z elementów depresji. W takiej sytuacji bezzwłocznie należy zachęcić ją do pilnego kontaktu z psychiatrą, a jeśli zagrożenie wydaje się bezpośrednie – skontaktować się z numerem alarmowym lub bliskimi, którzy mogą do niej dotrzeć. Na podstawie opisu, w tej chwili nie ma podstaw, by stwierdzić, że chce zakończyć związek. Równie dobrze możemy stwierdzić, że próbuje się od Pana odsunąć dlatego, że uważa siebie za ciężar albo nie jest w stanie angażować się emocjonalnie z powodu depresji - nie wie, co czuje, a nie chce ranić. Dopiero czas i jej dalsze zachowanie pokażą, z czym mamy do czynienia. Trzymam mocno kciuki. Pozdrawiam
Dziękuję, że tak szczegółowo opisał Pan sytuację. Widać, że bardzo zależy Panu na dziewczynie i że od dłuższego czasu stara się ją wspierać. To dla niej z pewnością ważne. Z tego, co Pan opisuje, jej zachowanie może mieć związek z nasileniem objawów depresji, choć oczywiście nikt nie jest w stanie postawić takiego wniosku wyłącznie na podstawie wiadomości. W depresji często pojawiają się myśli typu: jestem ciężarem, krzywdzę bliskich, lepiej będzie beze mnie, nie potrafię nikogo kochać. Niektóre osoby zaczynają również odczuwać zobojętnienie emocjonalne – mają wrażenie, że straciły uczucia nie tylko do partnera, ale także do wielu innych spraw, które wcześniej były dla nich ważne. To nie musi oznaczać, że miłość rzeczywiście zniknęła. Często jest to objaw choroby. Proszę również zwrócić uwagę na to, że napisał Pan, iż dziewczyna przestała chodzić do psychologa i psychiatry, pozostając jedynie przy lekach. Jeżeli rzeczywiście odczuwa pogorszenie samopoczucia, warto zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą. Czasami konieczna jest modyfikacja leczenia lub ponowne włączenie psychoterapii. Wsparcie babci może być bardzo cenne, ale nie zastąpi profesjonalnej pomocy. Jeśli chodzi o prośbę o ograniczenie kontaktu, rozumiem, że jest to dla Pana bardzo bolesne. Paradoksalnie osoby z depresją często odsuwają od siebie właśnie tych, na których najbardziej im zależy. Nie zawsze dlatego, że przestały ich kochać, ale dlatego, że czują się winne, bezwartościowe lub nie chcą być dla nikogo obciążeniem. To nie oznacza jednak, że powinien Pan całkowicie zignorować jej prośbę. Warto uszanować jej potrzebę przestrzeni, jednocześnie dając jej znać, że jest Pan obecny i gotowy do wsparcia, gdy będzie na to gotowa. Taki komunikat daje poczucie bezpieczeństwa, nie wywierając presji. Jednocześnie proszę pamiętać o sobie. Nie jest Pan odpowiedzialny za wyleczenie dziewczyny. Może Pan ją wspierać, zachęcać do leczenia i być obok, ale nie jest w stanie samodzielnie usunąć objawów depresji. To bardzo ważne, aby nie brać na siebie odpowiedzialności za jej zdrowie psychiczne. Na ten moment wydaje się, że najlepszym sposobem pomocy jest spokojna obecność, uszanowanie jej granic oraz delikatne zachęcenie do powrotu pod opiekę specjalistów. Czasami właśnie to jest dla osoby z depresją największym wsparciem.
Partnerka podjęła decyzję i zadeklarowała swoją potrzebę, postawiła granicę. To akurat może dobrze świadczyć o jej powrocie do zdrowia. Rozpoznaje swoje potrzeby i realizuje je. Dobrze jest wspierać osoby z taką diagnozą w ich sprawczości, aktywności. Powiedziała czego chce - przerwy w kontaktach. Wygląda na to, że to nie partnerka potrzebuje pomocy. To może być bardzo dezorientujące i trudne kiedy chcemy pomóc bliskiej osobie w potrzebie a ona odmawia zarówno pomocy jak i kontaktu.
Dzień dobry. Rozumiem, że to, z czym obecnie się Pan mierzy, może być bardzo przytłaczające i wywoływać poczucie zagubienia. To, co przeżywa Pana dziewczyna, to mechanizm często spotykany w głębokiej depresji. Depresja potrafi mocno zaburzyć zdolność do odczuwania wyższych emocji, w tym miłości. Osoba cierpiąca na depresję, doświadczając wewnętrznej pustki, zaczyna postrzegać siebie jako ogromny ciężar dla partnera. W efekcie, ze strachu przed zranieniem Pana oraz z powodu totalnego braku sił, decyduje się na izolację. Ograniczenie kontaktu z Panem, przy jednoczesnym utrzymywaniu relacji z babcią, wynika najpewniej z tego, że związek partnerski naturalnie wymaga zaangażowania emocjonalnego, na które ona nie ma obecnie zasobów. Kluczowe jest zrozumienie, że ta decyzja to z dużym prawdopodobieństwem objaw kryzysu i próba ochrony Pana, a nie nagła utrata uczuć. Najlepsze, co może Pan teraz zrobić, to uszanować jej potrzebę przestrzeni. Warto jednak zapewnić ją (np. w krótkiej wiadomości), że jest Pan obok i pozostaje wsparciem, gdy tylko będzie gotowa, nie wywierając przy tym żadnej presji. Dobrym krokiem będzie też delikatne zachęcenie partnerki do powrotu pod opiekę psychiatry i psychoterapeuty, ponieważ rozmowy z bliskimi, choć niezwykle ważne, nie zastąpią profesjonalnego leczenia depresji. Proszę w tej sytuacji zadbać także o swój dobrostan. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że bycie ratownikiem w relacji, dużo kosztuje nas samych. Gdyby miał Pan taką potrzebę, zachęcam do konsultacji z psychologiem.
Dzień dobry. To bardzo trudna sytuacja i rozumiem, że może budzić w Panu wiele niepokoju. W przebiegu depresji może pojawić się potrzeba wycofania z relacji, poczucie bycia ciężarem dla bliskich czy trudność w odczuwaniu uczuć. Nie oznacza to jednak automatycznie, że przestała Pana kochać. Najważniejsze jest uszanowanie jej prośby o chwilę przestrzeni, jednocześnie dając jej znać, że jest Pan obok i może na Pana liczyć. Uważam również, że trzeba zachęcać Pana dziewczynę do powrotu do regularnego kontaktu z psychiatrą i psychologiem, ponieważ sama rozmowa z bliskimi niestety nie zastąpi leczenia. Proszę też pamiętać o sobie, wspieranie osoby z depresją bywa bardzo obciążające. Życzę Panu dużo siły i mam nadzieję, że uda się Państwu wspólnie przejść przez ten trudny czas. Pozdrawiam Edyta Nowak, psycholog
Dzień dobry, Przede wszystkim bardzo współczuję Państwu tej sytuacji. To, co Pan opisuje, jest niezwykle trudne. Zarówno dla Pana dziewczyny, jak i dla Pana jako osoby, która chce wspierać bliską osobę, a jednocześnie doświadcza poczucia odsuwania od siebie. Depresja może wpływać nie tylko na nastrój, ale również na sposób przeżywania relacji. U części osób pojawia się potrzeba wycofania się z kontaktów, izolacji społecznej czy przekonanie, że jest się dla innych ciężarem. Słowa, które przytacza Pan od dziewczyny "czuje się problemem" mogą być właśnie wyrazem takiego sposobu myślenia i mogą nasilać chęć odsunięcia się od bliskich. Nie musi to jednak oznaczać, że uczucia rzeczywiście zniknęły. W depresji może pojawić się poczucie obojętności czy bezsensowności. Nie oznacza to, że przestało tej osobie zależeć na relacjach. To, co może Pan zrobić, to przede wszystkim pozostać obecnym. Z szacunkiem dla jej próśb, ale jednocześnie dając jej poczucie, że nie jest sama i że będzie Pan obok, kiedy będzie gotowa na kontakt. Warto również delikatnie zachęcać ją do ponownego skorzystania z pomocy psychoterapeuty. Samo wsparcie bliskich jest bardzo cenne, jednak nie zastępuje profesjonalnego leczenia. Dobrze też przypominać jej, że w chwilach dużego kryzysu może korzystać z telefonów zaufania, ośrodków interwencji kryzysowej, hospitalizacji czy innych form specjalistycznego wsparcia. Nikt nie powinien zostawać sam z tak dużym cierpieniem. Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę również na Pana. Bycie wsparciem dla osoby chorującej na depresję jest ogromnym obciążeniem emocjonalnym. To naturalne, że może Pan czuć bezradność, lęk czy smutek. Jeśli będzie Pan czuł, że sytuacja zaczyna Pana przerastać, warto również rozważyć konsultację z psychologiem, psychoterapeutą dla siebie. Taka pomoc nie oznacza, że robi Pan coś źle, przeciwnie, może pomóc lepiej zrozumieć sytuację i zadbać także o Pana zasoby. Życzę Państwu dużo siły i mam nadzieję, że dziewczyna ponownie zdecyduje się na regularny kontakt ze specjalistą. W leczeniu depresji profesjonalna pomoc odgrywa bardzo ważną rolę. Pozdrawiam serdecznie, Angelika Żyłka
Dziękuję, że tak szczerze opisałeś swoją sytuację. Widać, że bardzo zależy Ci na Twojej dziewczynie i że od dłuższego czasu starasz się być dla niej wsparciem. To, co opisujesz, rzeczywiście może mieć związek z depresją. U części osób pojawia się wycofanie z relacji, poczucie bycia ciężarem dla bliskich, trudność w odczuwaniu uczuć czy potrzeba izolacji. Nie oznacza to jednak, że można jednoznacznie stwierdzić, co jest przyczyną tego, że Twoja dziewczyna prosi o przerwę w kontakcie – wpływ może mieć na to wiele czynników. Zwróciło moją uwagę, że Twoja dziewczyna od jakiegoś czasu nie korzysta już z pomocy psychologa. Skoro sama mówi, że czuje się coraz gorzej, być może warto delikatnie zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychologiem lub psychiatrą i powiedzenia o tym, co się z nią dzieje. Pamiętaj też o sobie. Wspieranie bliskiej osoby z depresją bywa bardzo obciążające i ważne jest, żebyś nie brał na siebie odpowiedzialności za zdrowie Twojej dziewczyny. Możesz być obok, okazywać zrozumienie i wsparcie, ale nie jesteś w stanie sam jej z tego wyprowadzić. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia lub chciałbyś lepiej zrozumieć to, co dzieje się z Twoją dziewczyną i jak mądrze ją wspierać, zapraszam Cię do kontaktu. Podczas spokojnej rozmowy możemy wspólnie przyjrzeć się tej sytuacji i zastanowić się, jakie kroki będą dla Was najbardziej pomocne. Pozdrawiam Sylwia Jankowska
Dzień dobry. To, co Pan obecnie przeżywa, jest niezwykle trudne, bolesne i budzi naturalne poczucie bezsilności. Patrzenie, jak ukochana osoba zamyka się przed Panem i prosi o dystans po czterech latach udanego związku, wywołuje ogromny niepokój. Z perspektywy klinicznej zachowanie Pana partnerki nie jest jednak wymierzone w Pana – to bolesny, ale bardzo częsty objaw, jaki generują głębokie zaburzenia nastroju. W psychice Pana dziewczyny, u której kilka miesięcy temu zdiagnozowano depresję, uruchomiło się kilka nakładających się mechanizmów klinicznych: 1. Afektywne spłaszczenie i anhedonia. Opisana przez nią utrata uczuć, to klasyczny symptom biochemiczny depresji, a nie realny koniec miłości. W głębokim kryzysie mózg wyłącza odczuwanie emocji, zarówno radości, jak i miłości, aby oszczędzać resztki energii. Relacja romantyczna wymaga zaangażowania emocjonalnego, na które ona nie ma teraz siły, stąd chęć odcięcia kontaktu. 2. Poczucie bycia ciężarem jest i niej mechanizm obronnym. Zniekształcenia poznawcze w depresji wmawiają choremu, że rani wszystkich wokół. Skoro już wcześniej mówiła, że czuje się dla Pana ciężarem, odcięcie się jest z jej perspektywy błędnie rozumianym aktem ochrony. Próbuje Pana w ten sposób ocalić przed swoim smutkiem, co tylko pogłębia jej izolację. 3. Zjawisko współrozpamiętywania zamiast leczenia. Porzucenie psychiatry i psychologa na rzecz rozmów z babcią to poważny błąd. Wymiana negatywnych myśli między dwiema bliskimi osobami nie ma waloru terapeutycznego, a jedynie wzmacnia błędne koło lęku i bezradności, prowadząc do wtórnego wypalenia sił. Jako psycholog kliniczny w mojej praktyce diagnostycznej regularnie spotykam partnerów osób chorujących na depresję, którzy czują się zdezorientowani i niesłusznie obwiniają się za ten stan. Warto pamiętać, że próby rozśmieszania na siłę czy organizowania wyjazdów, choć wynikają z Pana ogromnego serca, mogą u osoby w głębokiej depresji nasilać poczucie winy, ponieważ czuje ona presję, że musi się dostosować i ucieszyć, a fizycznie nie jest w stanie tego zrobić. Faktem jest, że dopóki Pana dziewczyna nie wróci do rzetelnego leczenia specjalistycznego i przyjmowania leków pod okiem lekarza, jej stan może falować, a unikanie kontaktu będzie formą ucieczki przed lękiem. Mitem jest natomiast przekonanie, że ta prośba o przerwę oznacza, że przestała Pana kochać – to choroba dyktuje jej teraz te decyzje, odcinając ją od zdolności do odczuwania bliskości. Ratowanie kogoś wbrew jego woli jest niemożliwe, ale Pan również potrzebuje teraz profesjonalnego wsparcia, aby nie ulec psychicznemu wyczerpaniu i niskiej samoocenie wywołanej nagłym odrzuceniem. Diagnoza tej sytuacji pozwoli Panu zrozumieć, jak mądrze stawiać granice, jak nie brać objawów choroby do siebie i jak realnie zaoferować pomoc, gdy partnerka będzie gotowa ją przyjąć. Jeśli potrzebuje Pan eksperckiej wiedzy, jak przetrwać ten kryzys w związku, jak radzić sobie z lękiem o przyszłość i jak mądrze komunikować się z chorującą osobą, zapraszam na konsultację. Jako psycholog kliniczny w Gdańsku prowadzę sesje stacjonarne w gabinecie, jednak ze względu na specyfikę sytuacji bardzo dobrą i elastyczną opcją może być dla Pana terapia online. Wspólnie wypracujemy strategię, która pomoże Panu zadbać o siebie i przygotować się na dalsze kroki. Pozdrawiam serdecznie, Monika Barcik
Dzień dobry. Trudno jednoznacznie ocenić, czy potrzeba dystansu wynika z depresji, czy także ze zmiany uczuć. Depresja może powodować wycofanie, poczucie bycia ciężarem i ograniczanie kontaktów, również z najbliższymi. W tej sytuacji istotne wydaje się uszanowanie jej potrzeby przestrzeni, przy jednoczesnym zasygnalizowaniu gotowości do kontaktu. Nasilenie objawów i przerwanie wizyt u specjalistów przemawiają za ponowną konsultacją psychiatryczną lub psychologiczną. Wsparcie bliskich może być ważne, ale nie zastępuje leczenia. Jeżeli pojawiłyby się informacje o myślach samobójczych, samouszkodzeniach lub zagrożeniu życia, konieczny jest pilny kontakt z jej bliskimi oraz pomocą kryzysową.
Dzień dobry. W depresji często pojawia się wycofanie, zobojętnienie emocjonalne i przekonanie, że jest się ciężarem dla bliskich. Prośba partnerki o ograniczenie kontaktu nie musi więc oznaczać, że przestała Pana kochać, choć nie można też zakładać, że wynika wyłącznie z choroby. Najlepiej uszanować jej potrzebę przestrzeni i napisać spokojnie, że nie będzie jej Pan naciskał, ale pozostaje dostępny. Warto zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą i psychologiem, szczególnie skoro mimo przyjmowania leków czuje się gorzej. Rozmowy z babcią mogą być wsparciem, ale nie zastąpią leczenia. Proszę również zapytać wprost, czy ma myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub o śmierci. Jeśli potwierdzi takie myśli, ma plan albo przestanie odpowiadać po niepokojącej wiadomości, należy skontaktować się z bliską jej osobą i wezwać pomoc. Może Pan ją wspierać, ale nie jest Pan odpowiedzialny za jej leczenie ani samopoczucie. W tej sytuacji najważniejsze są spokój, brak nacisku, zachęcenie do powrotu do specjalistów i zadbanie również o siebie.
Dzień dobry, skupić się na sobie na tyle ile to możliwe, nie starać się pomagać jeśli jasno mówi, że nie chce. Uszanować decyzje, dać przestrzeń. Z tego co czytam, rozumiem, że to wsparcie jest naokoło, jest dostęp do psycholga i psychiatry. Chce Pan dobrze, jednak czasem osoby najbliższe musza się trochę odsunąć i dać przestrzeń drugiej osobie do własnego radzenia sobie z problemami. Najlepszą pomocą wg mnie na ten moment będzie zadbanie o siebie, o swoje emocje i potrzeby. Pozdrawiam ciepło Bożena Kalemba
Witam, Pomyślałam, że bardzo zależy Panu na swojej dziewczynie. Depresja to choroba, w której ludzie mogą myśleć o sobie jako o ciężarze dla innych - to jeden z objawów i warto, żeby Pana dziewczyna o tym wiedziała. To świetnie, że zgłosiła się po pomoc do specjalisty. Teraz warto zachęcać ją do regularnych wizyt u psychoterapeuty i dalszego przyjmowania leków. Pisze Pan o tym, że partnerka otrzymuje wsparcie od rodziny - to bardzo pomocne. Co ważne, to jak Pan opisuje jej stan mówi o tym, że mimo choroby dobrze sobie radzi. Stała praca i hobby to duże sukcesy :) Depresja to poważna choroba, ale na szczęście umiemy już ją leczyć. To, z czym mierzy się pańska partnerka może, przy odpowiednim leczeniu, minąć. Leki przynoszą poprawę i nie uzależniają, a psychoterapia uczy łagodniejszego spojrzenia na siebie. Mam nadzieję, że ta odpowiedź będzie dla Pana pomocna. W tym wszystkim warto też przyjrzeć się temu, co Pan czuje. Bycie wsparciem dla osoby cierpiącej na depresję może wywoływać bardzo różne emocje. To z czym Pan się teraz najwyraźniej mierzy to poczucie odtrącenia i dezorientacja. Warto pamiętać, że odpowiedź online nie zastąpi indywidualnej rozmowy. Jeśli czuje Pan, że potrzebuje więcej wsparcia, zapraszam na konsultację psychoterapeutyczną. Możemy wtedy spokojnie przyjrzeć się temu, co jest dla Pana trudne, towarzyszącym emocjom i możliwym przyczynom. Takie spotkania mogą przynieść większe zrozumienie, ulgę i ukojenie. Karolina Gucwa
Witam Serdecznie, oczywiście opisany przez Pana sytuacja, jak najbardziej wskazuje na potrzebę wsparcia terepautycznego, mimo, że Panska dziewczyna korzystała z pomocy, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (możłiwe- online)
To, co opisujesz, jest bardzo trudną sytuacją i rozumiem, że możesz czuć się zagubiony. Warto wiedzieć, że w przebiegu depresji zdarza się, że osoba chora wycofuje się nawet z relacji, które są dla niej najważniejsze. Często nie wynika to z braku uczuć do partnera, ale z poczucia bycia ciężarem, braku siły do podtrzymywania bliskości czy przekonania, że „bliskim będzie lepiej beze mnie”. Dlatego jej słowa o utracie uczuć i potrzebie przerwy nie muszą oznaczać, że przestała Cię kochać, a mogą być objawem pogorszenia stanu psychicznego. Jednocześnie nie da się tego stwierdzić z pełną pewnością, ponieważ tylko ona wie, co naprawdę przeżywa. To, co szczególnie zwraca uwagę, to informacja, że przestała chodzić do psychologa i psychiatry. Jeśli jej samopoczucie się pogarsza, powrót do regularnego leczenia i kontaktu ze specjalistami wydaje się ważniejszy niż próby samodzielnego radzenia sobie wyłącznie z pomocą bliskich. Babcia może być ogromnym wsparciem emocjonalnym, jednak nie zastąpi profesjonalnej terapii czy kontroli psychiatrycznej, zwłaszcza gdy objawy się nasilają. Jeśli prosi Cię o ograniczenie kontaktu, warto uszanować tę prośbę, jednocześnie dając jej jasno do zrozumienia, że nie zostawiasz jej samej. Możesz napisać, że rozumiesz jej potrzebę przestrzeni, ale gdy będzie gotowa, jesteś obok i zależy Ci przede wszystkim na jej zdrowiu. Warto w takich chwilach przypominać o tym. Unikaj przekonywania jej na siłę, że „wszystko będzie dobrze” czy prób ciągłego rozweselania - kluczem do prawdziwego wsparcia jest komunikacja potrzeb. Żeby znać się dobrze, najpierw trzeba się poznać, a nikt z nas telepatą nie jest :). Jeżeli jednak zauważysz, że mówi o bezsensie życia, śmierci, pożegnaniach lub będziesz miał powody sądzić, że może zrobić sobie krzywdę, nie traktuj tego jako czegoś, z czym musisz poradzić sobie sam. W takiej sytuacji warto skontaktować się z kimś z jej bliskich (np. tatą lub babcią), zachęcić ją do pilnego kontaktu z psychiatrą, a jeśli zagrożenie wydaje się bezpośrednie, wezwać pomoc. Bezpieczeństwo jest wtedy najważniejsze. Pamiętaj również o sobie. Przez cztery lata byłeś dla niej wsparciem, ale nie jesteś w stanie wyleczyć depresji miłością, cierpliwością ani poświęceniem. Możesz być obecny, wspierać i zachęcać do leczenia, jednak odpowiedzialność za proces zdrowienia nie spoczywa wyłącznie na Tobie. To bardzo trudne zaakceptować, ale jednocześnie pozwala uniknąć poczucia winy za coś, na co nie masz pełnego wpływu. W tym wszystkim warto zadbać też o siebie, gdyż nie jesteśmy w stanie pomagać innym, jeśli my najpierw nie będziemy stabilny, najedzeni i "zaopiekowani". Powodzenia.
To, co Pan opisuje może częściowo wynikać z depresji. Choroba może powodować wycofanie, utratę zainteresowania, odczucie bycia ciężarem oraz trudność w odczuwaniu bliskości. Nie musi to oznaczać jednak braku uczuć do Pana - jednocześnie trudno zakładać, że decyzja Pana Wybranki jest wyłącznie objawem choroby. To, co jest teraz najważniejsze, to uszanowanie jej decyzji - nie pojawiać się z zaskoczenia, nie zasypywać wiadomościami. Wystarczy dać znać, że Pan jest blisko, gdyby potrzebowała. Warto też porozmawiać na ten temat - zalecałabym jednak zasugerowanie Dziewczynie kontaktu ze specjalistą, ponieważ jeśli objawy się nasilają a sytuacja się pogarsza, wymaga to najpewniej aktualizacji leczenia. Proszę pamiętać, że sama Pana obecność i wsparcie nie zastąpi leczenia i terapii, a tylko te mogą skutecznie pomóc drugiej połówce. Co więcej, proszę zapytać wprost czy Dziewczyna miała myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub o tym, że nie chce żyć. Jeśli odpowiedź będzie twierdząca - proszę zadzwonić na numer 112 lub 999 - bo temat jest bardzo poważny. Jeśli zaprzeczy - proszę dać jej przestrzeń, zachęcić do leczenia i zadbać o siebie i swoje emocje, tylko obserwować. Jeszcze większe poświęcenie z Pana strony w tym przypadku może wywołać odwrotny efekt. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
Szanowny Panie, to, co Pan opisuje, jest bardzo trudną sytuacją, ale zachowanie partnerki nie musi oznaczać, że przestała Pana kochać. W przebiegu depresji często pojawiają się wycofanie, poczucie bycia ciężarem dla bliskich, zobojętnienie emocjonalne oraz potrzeba izolacji. Osoba chorująca może mieć przekonanie, że chroni innych, ograniczając kontakt, choć z perspektywy bliskich jest to bardzo bolesne. Najważniejsze jest uszanowanie jej prośby o chwilową przestrzeń, jednocześnie dając jej do zrozumienia, że jest Pan obecny i gotowy do wsparcia, gdy będzie tego potrzebowała. Warto również delikatnie zachęcać ją do ponownego kontaktu z psychiatrą i psychologiem, ponieważ przerwanie leczenia psychoterapeutycznego może utrudniać powrót do zdrowia. Nie powinien Pan jednak brać na siebie odpowiedzialności za leczenie partnerki – może Pan ją wspierać, ale nie jest w stanie samodzielnie jej wyleczyć. Jeżeli objawy depresji nasilają się lub pojawiają się myśli o bezsensie życia czy samobójcze, konieczny jest pilny kontakt z psychiatrą. W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej skutecznie pracuje się nad leczeniem depresji, odbudową relacji oraz poprawą komunikacji. Warto również pamiętać, że u części osób z przewlekłymi trudnościami emocjonalnymi wskazana jest diagnoza różnicowa pod kątem ADHD, ASD lub AuDHD, jeśli występowały one już od dzieciństwa i mogły wpływać na funkcjonowanie. Zapraszam do kontaktu On-line
Dzień dobry. To, co Pana dziewczyna mówi, jest częste u osób zmagających się z depresją. Kiedy mówi, że „straciła uczucia”, „jest ciężarem” albo chce ograniczyć kontakt, bardzo często nie oznacza to, że przestała kochać. Częściej świadczy o tym, że depresja odebrała jej dostęp do emocji i przekonuje ją, że wszystkim byłoby lepiej bez niej. Najważniejsze, czego może Pan teraz nie robić, to próbować ją przekonywać, rozbawiać czy „naprawiać”. Zamiast tego warto powiedzieć: „Szanuję, że potrzebujesz przestrzeni, ale chcę, żebyś wiedziała, że jestem obok i nie zostawiam Cię samej. Martwi mnie jednak, że przestałaś korzystać z pomocy specjalistów. Bardzo chciałbym, żebyś do niej wróciła.” To, że zrezygnowała z psychoterapii i została tylko przy rozmowach z babcią, może nie być wystarczające. Jeśli jej samopoczucie się pogarsza, powinna ponownie skontaktować się z psychiatrą lub psychoterapeutą. Proszę też pamiętać o sobie. Nie ponosi Pan odpowiedzialności za jej depresję i nie jest Pan w stanie jej z niej wyprowadzić. Może Pan być blisko, wspierać i zachęcać do leczenia, ale nie może przejąć roli terapeuty. Czasami największym wsparciem jest spokojna obecność i gotowość do bycia obok, bez ratowania na siłę.
To bardzo trudna sytuacja i widać, że zależy Panu na partnerce. Warto jednak pamiętać, że depresja może wpływać nie tylko na nastrój, ale także na sposób przeżywania uczuć i relacji. Osoby chorujące często wycofują się z kontaktów, mają poczucie, że są ciężarem dla bliskich lub przestają odczuwać emocje tak jak wcześniej. Nie oznacza to automatycznie, że przestała Pana kochać. Najlepszym wsparciem będzie uszanowanie jej prośby o chwilę przestrzeni, przy jednoczesnym zapewnieniu, że jest Pan obok i będzie dostępny, gdy będzie gotowa na kontakt. Warto również delikatnie zachęcać ją do ponownego kontaktu z psychiatrą i psychologiem, zwłaszcza jeśli zauważa Pan pogorszenie jej stanu. Sama rozmowa z bliskimi może być pomocna, ale nie zastąpi profesjonalnego leczenia. Proszę również pamiętać o sobie. Bycie partnerem osoby chorującej na depresję jest bardzo wymagające, dlatego warto zadbać także o własne wsparcie i nie brać pełnej odpowiedzialności za jej zdrowie. Może Pan ją wspierać, ale nie jest Pan w stanie sam wyleczyć depresji.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






