Moje doświadczenie

Psycholog o spec. klinicznej, interwent kryzysowy i specjalista ds. suicydologii, mediator sądowy, pedagog, instruktor terapii zajęciowej, terapeuta uzależnień, trener kompetencji managerskich, trener kontrolowania złości, agresji i emocji trudnych, ukończył kurs terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach TSR, trening kontrolowania złości, agresji i emocji trudnych oraz kurs z zakresu komunikacji interpersonalnej. Ukończył kurs pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej. Z wynikiem bardzo dobrym ukończył szkolenie z resocjalizacji w psychologii i pedagogice obejmujące 270 h. Ukończył renomowaną Szkołę Trenerów Progress Ewy Kalińskiej-Grędziel i Wiesławy Taliki uzyskując kompetencje trenerskie. Kurs obejmował rozszerzoną praktykę w pracy indywidualnej oraz grupowej realizując program Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. 

Jestem terapeutą uzależnień o szerokiej wiedzy i z wieloletnim doświadczeniem. Posiadam kompleksową znajomość mechanizmów uzależnienia. Specjalizuje się w rozpoznawaniu ryzyka uzależnienia, analizuję czynniki środowiskowe, genetyczne oraz cechy osobowościowe. Dogłębnie poznałem działanie substancji psychoaktywnych oraz ich wpływ na organizm i psychikę. Prowadzę terapię w formie indywidualnej oraz grupowej, skutecznie wspieram osoby w procesie wychodzenia z uzależnienia. Stosuję strategie interwencyjne w przypadku nawrotów, a także znam kluczowe aspekty wsparcia w długoterminowej abstynencji. W moim podejściu opieram się na empatii, rzetelnej analizie oraz indywidualizacji planu terapeutycznego.

Specjalizuję się w dziedzinie suicydologii. Ukończyłem specjalistyczne szkolenia z zakresu prewencji zachowań suicydalnych oraz rozpoznawania czynników ryzyka i sygnałów poprzedzających próbę samobójczą. Posiadam zaawansowaną wiedzę na temat indywidualnych, środowiskowych i psychologicznych czynników sprzyjających kryzysowi. Potrafię wykryć wczesne objawy, prowadzę rozmowy oparte na zaufaniu oraz wspieram osoby z myślami samobójczymi w procesie leczenia. Moje zaangażowanie w tematykę suicydalności pozwala mi również udzielać wsparcia rodzinom oraz bliskim, pomagając im zrozumieć kryzys i wspierać powrót do zdrowia. Bazuję na empatii i rzetelnej wiedzy, skutecznie prowadzę i wspieram zarówno osoby w kryzysie, jak i ich najbliższych, w dążeniu do stabilizacji i zdrowienia.

Prowadzę procesy terapeutyczne dla par i małżeństw wykorzystując nabytą wiedzę i doświadczenie z zakresu mediacji i psychologii klinicznej. Dzięki temu potrafię nie tylko prowadzić mediacje w duchu negocjacji i kompromisu, ale również głęboko wspierać pary w przepracowywaniu emocji, zrozumieniu własnych mechanizmów oraz budowaniu nowych, konstruktywnych wzorców komunikacji. W swojej pracy kieruję się równowagą, sprawiedliwością i długoterminową odbudową relacji.

Zawodowo podejmuję działania i projekty antymobbingowe w zakresie pracy w służbach mundurowych. 

więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia uzależnień

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna
  • Psychologia dzieci i młodzieży
  • Psychologia kryzysu

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    220 zł

  • Konsultacja psychologiczna online

    220 zł

  • Badanie osobowości z opinią

    800 zł

  • Konsultacja dla rodziców

    300 zł

  • Konsultacja psychologiczna (weekend)

    250 zł

Adresy (2)

Poradnia zdrowia psychicznego Gabinet Psychologiczny Szczecin
Poradnia zdrowia psychicznego Gabinet Psychologiczny Szczecin

Księcia Bogusława X 15/ U2, lokal w podwórzu, 70-441 Szczecin

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Ubezpieczenia - brak akceptowanych

Ten specjalista przyjmuje wyłącznie pacjentów prywatnych. Możesz opłacić wizytę samodzielnie lub znaleźć innego specjalistę, który akceptuje Twoje ubezpieczenie.

1 opinia

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • A

    Niesamowita profesjonalne podejście do pacjenta z dużym szacunkiem w miłej atmosferze. ZDECYDOWANIE POLECAM

     • Poradnia zdrowia psychicznego Gabinet Psychologiczny Szczecin Inny  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

2 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana

Witam potrzebuje pomocy , moja dziewczyna z ktora jestem juz ponad 4 lata w zwiazku ma zdiagnozowana depresje od 4-6msc aczkolwiek pelnej nazwy nie pamietam , problemy u rodzicow dlugoletnie musza byc mocnym powodem tego , wyprowadzila sie do babci 2.5h od domu widujemy sie srednio raz w miesiacu z racji dojazdow znalazla praca ma hobby ktore bardzo lubi ma wsparcie od babci taty rodzeństwa i ode mnie , bierze leki 2 razy dziennie jak przyjezdzalem wydawala sie normalna aczkolwiek ukrywa przede mna gorsze momenty a staram sie pytac co jakis czas o samopoczucie itp dzis powiedziala mi ze ostatnio coraz gorzej sie czuje ze czuje jakby stracila uczucia ze chce przerwy zebym nie przyjezdzal na ten moment i zeby ukrocic kontakt , rozumiem ze sie czuje jak czuje szkoda mi jej zalezy mi na niej staram sie rozśmieszyć pojechac gdzie itp aczkolwiek nie rozumiem czemu akurat ze mna chce ten kontakt przerwac co moge zrobic jak jej pomoc? Dodam ze chodzila do psychologa i psychiatry aczkolwiek ostatnio przestała chodzic jedynie wymieniala sie swoimi problemami z babcia co wedlug mnie nie do konca jest dobre poniewaz obie wyrzucaja na siebie swoje problemy nawzajem przy okazji próbując porozmawiac i pomoc sobie, wiec co moge zrobic jak to zrozumiec? Juz byly podobnie sytuacje gdzie gadala ze nie chce mnie ranic ze ona czuje sie dla mnie ciezarem itp itd ale do tej pory nie przerywala kontaktow , wiec co zrobic? Pozdrawiam

ODPOWIEDŹ LEKARZA:

mgr Łukasz Kasper

Dzień dobry, to, co Pan opisuje jest zgodne z tym, co zdarza się u części osób z depresją. Warto jednak aby Pan pamiętał, że nie da się na tej podstawie stwierdzić, czy to wyłącznie efekt depresji, czy również zmiana uczuć lub inne trudności w relacji.
Osoby z depresją mogą czuć się jakby były "ciężarem", bywają wręcz przekonane, że szkodzą swoim bliskim i że "bez nich będzie im lepiej". Mogą odsuwać od siebie nawet osoby, które najbardziej kochają. Towarzyszy im również emocjonalne zobojętnienie – depresja może powodować, że człowiek ma wrażenie, jakby przestał czuć emocje, również miłość czy radość. To nie musi oznaczać, że uczucia rzeczywiście zniknęły, ale osoba cierpiąca z powodu depresji może nie mieć do nich jasnego dostępu. Wycofanie z kontaktów społecznych to charakterystyczny objaw depresji. Unikanie nie zawsze jest wymierzone w konkretną osobę, choć partner często odczuwa to najmocniej, bo to on potrzebuje najwięcej bliskości.
Nie zaleca się przerwania psychoterapii, może mieć to niekorzystny wpływ. Możliwe, że pojawia się nasilony brak poczucia sensu, pogłębienie poczucia winy lub wstydu. Warto prowadzić rozmowy z partnerką o powrocie na psychoterapię. Jeśli nadal przyjmuje leki, ale jej stan się pogarsza, warto, aby ponownie skontaktowała się z psychiatrą. Czasami konieczna jest zmiana leczenia, zmiana dawki lub rodzaju leków.
Gdybym miał odnieść się do mechanizmów i potrzeb osoby w depresji, jeśli chodzi o Pana, paradoksalnie najlepszym rozwiązaniem może być uszanowanie jej prośby, ale jednocześnie pokazanie, że Pan nie znika. Warto stosować komunikację opartą na szacunku, pełną zrozumienia i obecności, w rodzaju: "Rozumiem, że potrzebujesz przestrzeni. Uszanuję to. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że jestem i jeśli będziesz chciała się odezwać lub będziesz potrzebowała pomocy, możesz na mnie liczyć."
To daje jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wywiera presji.
Jednocześnie zwróciłbym uwagę na jedną rzecz: jeśli mówi, że jest jej coraz gorzej i zrezygnowała z psychologa, warto delikatnie zachęcić ją do ponownego kontaktu z psychiatrą lub terapeutą. Pogorszenie mimo leczenia wymaga oceny przez specjalistę. Może Pan to tłumaczyć analogicznie do chorób układu ruchu i korzystania z fizjoterapeuty lub ortopedy. Zdrowie psychiczne to również dział medycyny i obszar, który bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie naszego układu hormonalnego, krwionośnego, pokarmowego itd.
Jeśli kiedykolwiek wspomniałaby o myślach samobójczych, beznadziei lub o tym, że nie chce żyć, proszę aby nie traktował Pan tego jako jednego z elementów depresji. W takiej sytuacji bezzwłocznie należy zachęcić ją do pilnego kontaktu z psychiatrą, a jeśli zagrożenie wydaje się bezpośrednie – skontaktować się z numerem alarmowym lub bliskimi, którzy mogą do niej dotrzeć.
Na podstawie opisu, w tej chwili nie ma podstaw, by stwierdzić, że chce zakończyć związek. Równie dobrze możemy stwierdzić, że próbuje się od Pana odsunąć dlatego, że uważa siebie za ciężar albo nie jest w stanie angażować się emocjonalnie z powodu depresji - nie wie, co czuje, a nie chce ranić. Dopiero czas i jej dalsze zachowanie pokażą, z czym mamy do czynienia.
Trzymam mocno kciuki. Pozdrawiam


Witam, Jestem młodą kobietą (okolice 20. roku życia) i od dwóch lat jestem w związku z partnerem, k

Witam,
Jestem młodą kobietą (okolice 20. roku życia) i od dwóch lat jestem w związku z partnerem, który jest w podobnym wieku. Od niedawna mieszkamy razem. Wiedziałam, że po wspólnym zamieszkaniu pewnie zacznę dostrzegać rzeczy, które wcześniej mi umykały, ale nie spodziewałam się, że aż tak zaczną przeszkadzać mi jego zachowania, szczególnie w towarzystwie innych ludzi.

Mam na myśli przede wszystkim:
niezręczne i nietrafione żarty,
cynizm i bardzo ostry sarkazm, który często trafia w czyjeś czułe punkty,
trudność z wyczuwaniem nastroju w grupie oraz brak umiejętności odpuszczenia tematu, kiedy wszyscy pozostali już dawno przeszli do czegoś innego.

To tylko kilka przykładów, ale dobrze oddają problem.

Żeby dodać trochę kontekstu: sama kiedyś byłam bardzo niezręczna społecznie. Poświęciłam naprawdę dużo czasu na naukę odczytywania emocji, nastrojów i intencji innych ludzi. Mój partner z kolei przez długi czas był bardzo zamknięty w sobie, głównie z powodu trudnych doświadczeń życiowych, między innymi śmierci kilku bliskich osób.

Mam wrażenie, że nadal bardzo trudno odnaleźć mu się w grupie, chyba że są to osoby o podobnym, dość cynicznym poczuciu humoru. Jednocześnie widzę, że przez cały okres naszego związku zrobił naprawdę duży postęp – zarówno w relacjach ze mną, jak i w kontaktach z innymi ludźmi. Doceniam to i wiem, że zmiana wymaga czasu.

Problem w tym, że coraz częściej łapię się na myśli, że jego zachowanie po prostu mnie irytuje. Zaczynam odczuwać stres przed spotkaniami z innymi ludźmi, bo obawiam się, że znowu powie coś niezręcznego albo nie wyczuje sytuacji. Łapię się na tym, że odczuwam za niego wstyd, a to z kolei budzi we mnie narastającą frustrację. Boję się, że jeśli nic się nie zmieni, zacznie przeradzać się to w urazę.

Nie chcę go zmieniać na siłę ani oczekiwać, że z dnia na dzień stanie się kimś innym. Zastanawiam się jednak, co mogę zrobić w tej sytuacji. Czy to etap, który wiele par przechodzi po wspólnym zamieszkaniu? Po prostu czuje się zagubiona i potrzebowałabym jakieś zewnętrznej perspektywy.

Będę wdzięczna za każdą odpowiedź :3

ODPOWIEDŹ LEKARZA:

mgr Łukasz Kasper

Dzień dobry,
Po wspólnym zamieszkaniu wiele par przechodzi etap, w którym kończy się okres idealizacji. Zaczynamy widzieć partnera w codzienności – nie tylko jego zalety, ale też cechy, które wcześniej były mniej widoczne lub nie miały dla nas takiego znaczenia. Samo to nie jest sygnałem, że związek jest zły. Jest raczej zaproszeniem do sprawdzenia, czy potrafimy zaakceptować drugiego człowieka takim, jaki jest, a jednocześnie rozmawiać o tym, co jest dla nas trudne.
Zastanowiłbym się nad jedną rzeczą. Piszesz, że kiedyś sama miałaś trudności społeczne i bardzo dużo pracy włożyłaś w nauczenie się odczytywania ludzi. Być może właśnie dlatego jesteś dziś szczególnie wyczulona na sytuacje, w których ktoś tych subtelnych sygnałów nie dostrzega. Czasami największą wrażliwość mamy właśnie w obszarach, nad którymi sami kiedyś intensywnie pracowaliśmy.
Jednocześnie warto oddzielić dwie kwestie. Pierwsza to realne zachowania partnera. Jeśli jego żarty rzeczywiście ranią innych, a on nie zauważa ich reakcji albo nie potrafi zatrzymać się mimo sygnałów z otoczenia, to jest coś, nad czym warto pracować. Nie po to, żeby stał się kimś innym, ale żeby lepiej funkcjonował w relacjach. Druga kwestia to Twój wstyd. W psychologii mówimy czasem o zjawisku „przejmowania odpowiedzialności za zachowanie partnera”. Warto zadać sobie pytanie: czy rzeczywiście to Ty jesteś oceniana przez pryzmat jego zachowania, czy bardziej obawiasz się tej oceny?
Piszesz też, że widzisz jego postępy. To bardzo ważna informacja. Świadczy o tym, że nie jest osobą niezdolną do zmiany, a kimś, kto rozwija swoje kompetencje społeczne. Zmiana takich umiejętności zwykle trwa latami, szczególnie jeśli ktoś przez długi czas żył w izolacji lub doświadczył wielu strat.
Zachęcałbym Cię do spokojnej rozmowy z partnerem, ale nie bezpośrednio po sytuacji, która Cię zawstydziła. Lepiej wybrać moment, kiedy oboje jesteście spokojni. Mów o swoich przeżyciach, a nie o jego wadach. Zamiast: „Zachowujesz się żenująco”, lepiej powiedzieć: „Zauważyłam, że w niektórych sytuacjach społecznych zaczynam odczuwać napięcie i chciałabym wspólnie zastanowić się, jak możemy sobie z tym poradzić.” To otwiera przestrzeń do współpracy zamiast do obrony.
Na koniec zostawiłbym Ci jedno pytanie do przemyślenia. Gdyby Twój partner już nigdy nie stał się bardziej wyczulony społecznie niż jest dzisiaj, ale pozostał dobrym, kochającym i lojalnym człowiekiem – czy byłabyś w stanie z nim być? Nie musisz odpowiadać od razu. To pytanie pomaga odróżnić cechy, które są dla nas jedynie irytujące, od tych, które rzeczywiście są nie do pogodzenia z Twoimi wartościami i wizją wspólnego życia.
Nie odbieram z Twojego opisu sygnałów świadczących o braku miłości. Bardziej widzę młodą parę, która weszła w etap konfrontacji z codziennością i różnicami między sobą. To trudny, ale jednocześnie bardzo rozwojowy moment dla związku. Jeśli oboje będziecie potrafili rozmawiać o takich rzeczach z ciekawością, a nie z oskarżeniami, istnieje duża szansa, że wyjdziecie z tego etapu z silniejszą relacją. Tego Wam życzę :)
Pozdrawiam


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania