Moj problem polega na tym ze nienawidze mezczyzn. Ojca , brata, meza. Ojca nigdy nie bylo w domu a j
6
odpowiedzi
Moj problem polega na tym ze nienawidze mezczyzn. Ojca , brata, meza. Ojca nigdy nie bylo w domu a jak byl to wiecznie obrazony na matke, ciagle podburzał przeciw matce a ostatecznie wyjezdZal do swojej i mial wszystko gdzies. Brat totalnie oderwany od rZeczywistosci, rozpuszczony za kase ojca dzieciak ktoremu wszystko sie nalezy. Obecnie ma rodzine. Z ojcem ma kontakt jak potrzebuje pieniedZy, pozostala czesc rodziny dla niego nie istnieje. Nie rozmawia ze mna bo uwaza ze go umoralniam. Maz, narcyz i egoista. Mamy dzieci, ja zajmuje sie ich wychowaniem, on prowadzi dochodowe biznesy. Nie szanuje mnie, wysmiewa, lekcewazy, wydziela miesieczna pensje. Nie rozmawiamy , kazda wymiana zdan konczy sie klotnia i stwierdzeniem ze jestem chora psychicznie. Jedyna kobieta ktora jest dla niego najwspanialsza i jej slucha( a ona chwali go pod niebiosa) to matka. Maz odgraza sie ze znajdzie sobie inna, mlodsza, ladniejsza a ze jest bogaty to i dzieci za nim pojda. A ja zrezygnowlam z pracy i zaniedbalam sie z braku czasu dla siebie. Czesto mam wybuchy gniewu, zlosci , agresji. Wyladowuje sie na dzieciach a potem placze z bezradnosci. On dobry tatus, tylko atrakcje. Moj ojciec i maz to najlepsi kumple. Jestem kompletnie zagubiona w tej sytuacji, nie wiem jak sobie z tymi emocjami poradzic. Dusze ta niemoc w sobie i sie wypalam.
Dzień dobry, rozumiem, że Pani problem polega na "niemożności poradzenia sobie" w sytuacji, w której się Pani znajduje. Pisze Pani o poczuciu zagubienia i trudnych emocjach. Wszystko to w stosunku do bliskich mężczyzn, których pozycja jest, w Pani odczuciu, korzystniejsza, nadrzędna wobec Pani. Wydaje się, że czuje się Pani słabsza, bardzo zależna, w potrzasku i bez możliwości rozwiązania, działania, innego spojrzenia na sytuację. Myślę, że z pomocą mogą przyjść Pani rozmowy z psychologiem, psychoterapeutą. Zyska w nich Pani możliwość przeanalizowania i zrozumienia swojego stosunku do mężczyzn, będzie Pani mogła zrozumieć swój udział w życiowej sytuacji, a także powoli odzyskiwać poczucie wpływu i możliwości decydowania o sobie i swoich relacjach. Pozdrawiam, Aleksandra Wincz.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Z Pani listu zrozumiałam, ze kontynuuje Pani tradycję rodzinną, dotyczącą relacji męsko-damskich. Niestety, nie są to pozytywne wzorce. Jestem psychoterapeutką systemową i wiem, że niezwykle trudno jest uniknąć powielania wzorców, które wynieśliśmy z naszej rodziny pochodzenia. W tej sytuacji polecałabym koniecznie zadbać o siebie psychoterapeutycznie. Oczywiście pod warunkiem, że chce Pani coś zmienić w swoim życiu, a wnioskuje, że dlatego zdecydowała się Pani na kontakt. Psychoterapia może Pani pomóc inaczej spojrzeć na sytuację i swoją rolę w życiu. Jeżeli nie ma Pani środków, warto spróbować zapisać się na terapię finansowaną przez NFZ. Będzie Pani miała możliwość z pomocą terapeuty przeanalizować swoją sytuację i zorientować się, co tak naprawdę zależy od Pani.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości i konsekwencji,
Beata Kot
Z Pani listu zrozumiałam, ze kontynuuje Pani tradycję rodzinną, dotyczącą relacji męsko-damskich. Niestety, nie są to pozytywne wzorce. Jestem psychoterapeutką systemową i wiem, że niezwykle trudno jest uniknąć powielania wzorców, które wynieśliśmy z naszej rodziny pochodzenia. W tej sytuacji polecałabym koniecznie zadbać o siebie psychoterapeutycznie. Oczywiście pod warunkiem, że chce Pani coś zmienić w swoim życiu, a wnioskuje, że dlatego zdecydowała się Pani na kontakt. Psychoterapia może Pani pomóc inaczej spojrzeć na sytuację i swoją rolę w życiu. Jeżeli nie ma Pani środków, warto spróbować zapisać się na terapię finansowaną przez NFZ. Będzie Pani miała możliwość z pomocą terapeuty przeanalizować swoją sytuację i zorientować się, co tak naprawdę zależy od Pani.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości i konsekwencji,
Beata Kot
Witam. W Pani wypowiedzi jest wiele przykrych i bolesnych dla Pani emocji. Rozumiem, że relacje dla Pani z mężczyznami są bardzo trudne i nie czerpie Pani z nich satysfakcji. Mam też wrażenie, że czuje się Pani w tym samotna, ale też chciałaby Pani sobie poradzić z tym sama, co może być trudne, dlatego proponuję poszukać pomocy w formie psychoterapii, w ten sposób może Pani o siebie zadbać. Pozdrawiam
Rozumiem, że jesteś w bardzo trudnej sytuacji i że kumulacja emocji, jakie przeżywasz, może prowadzić do poczucia bezradności, złości i wypalenia. To, co opisujesz, wskazuje na ogromne obciążenie emocjonalne wynikające z relacji z mężczyznami w Twoim życiu – od ojca, przez brata, po męża. Każda z tych relacji zdaje się być dla Ciebie źródłem bólu i frustracji.
Chciałabym podkreślić, że Twoje emocje są ważne i zasługujesz na przestrzeń, w której możesz je w pełni wyrazić i zrozumieć. Złość i gniew, które odczuwasz, są naturalną reakcją na długotrwałe zaniedbanie, brak szacunku i wsparcia ze strony osób, które powinny być blisko Ciebie.
To, co szczególnie przykuwa moją uwagę, to fakt, że czujesz się osamotniona w tej sytuacji, a Twoje próby wyrażenia swoich potrzeb kończą się eskalacją konfliktu. Trudności w komunikacji i poczucie, że jesteś lekceważona, mogą potęgować frustrację i prowadzić do wybuchów złości, które – jak wspomniałaś – dotykają również Twoje dzieci. Wiem, że to dla Ciebie dodatkowo trudne.
W takiej sytuacji ważne jest, abyś nie pozostała z tym sama. Rozważ, czy mogłabyś skorzystać z pomocy terapeuty, który pomoże Ci zrozumieć i uporządkować te emocje, a także wesprze Cię w znalezieniu drogi do odbudowy własnej siły. Terapeuta może pomóc Ci zbudować strategię radzenia sobie z tą sytuacją – zarówno emocjonalnie, jak i praktycznie.
Ważnym krokiem jest również zadbanie o siebie i o swoje potrzeby. Zaniedbanie siebie, o którym wspomniałaś, często wynika z braku czasu i energii, ale próba małych zmian może przynieść ulgę. Spróbuj wygospodarować choć trochę przestrzeni na coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej – nawet drobne kroki mogą stopniowo pomóc w odbudowie poczucia własnej wartości.
Jeśli czujesz, że jesteś gotowa na zmiany, ważne będzie, abyś również zastanowiła się nad swoimi granicami w relacji z mężem i ojcem. Może to być proces wymagający wsparcia terapeutycznego, ale to Ty masz prawo decydować o tym, co akceptujesz w swoim życiu, a co nie.
Jestem pewna, że masz w sobie siłę, by przejść przez ten trudny czas, i zasługujesz na wsparcie oraz szacunek, zarówno ze strony innych, jak i samej siebie. Wszystkiego dobrego.
Chciałabym podkreślić, że Twoje emocje są ważne i zasługujesz na przestrzeń, w której możesz je w pełni wyrazić i zrozumieć. Złość i gniew, które odczuwasz, są naturalną reakcją na długotrwałe zaniedbanie, brak szacunku i wsparcia ze strony osób, które powinny być blisko Ciebie.
To, co szczególnie przykuwa moją uwagę, to fakt, że czujesz się osamotniona w tej sytuacji, a Twoje próby wyrażenia swoich potrzeb kończą się eskalacją konfliktu. Trudności w komunikacji i poczucie, że jesteś lekceważona, mogą potęgować frustrację i prowadzić do wybuchów złości, które – jak wspomniałaś – dotykają również Twoje dzieci. Wiem, że to dla Ciebie dodatkowo trudne.
W takiej sytuacji ważne jest, abyś nie pozostała z tym sama. Rozważ, czy mogłabyś skorzystać z pomocy terapeuty, który pomoże Ci zrozumieć i uporządkować te emocje, a także wesprze Cię w znalezieniu drogi do odbudowy własnej siły. Terapeuta może pomóc Ci zbudować strategię radzenia sobie z tą sytuacją – zarówno emocjonalnie, jak i praktycznie.
Ważnym krokiem jest również zadbanie o siebie i o swoje potrzeby. Zaniedbanie siebie, o którym wspomniałaś, często wynika z braku czasu i energii, ale próba małych zmian może przynieść ulgę. Spróbuj wygospodarować choć trochę przestrzeni na coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej – nawet drobne kroki mogą stopniowo pomóc w odbudowie poczucia własnej wartości.
Jeśli czujesz, że jesteś gotowa na zmiany, ważne będzie, abyś również zastanowiła się nad swoimi granicami w relacji z mężem i ojcem. Może to być proces wymagający wsparcia terapeutycznego, ale to Ty masz prawo decydować o tym, co akceptujesz w swoim życiu, a co nie.
Jestem pewna, że masz w sobie siłę, by przejść przez ten trudny czas, i zasługujesz na wsparcie oraz szacunek, zarówno ze strony innych, jak i samej siebie. Wszystkiego dobrego.
Szanowna Pani,
opisuje Pani ogrom bólu, złości i bezsilności – bardzo głęboko zakorzenionych w relacjach z mężczyznami, które przez lata przynosiły więcej cierpienia niż wsparcia. To, co Pani czuje – gniew, frustracja, smutek, poczucie osamotnienia – jest w pełni zrozumiałą reakcją emocjonalną na długotrwałe zaniedbanie, brak szacunku i chroniczne poczucie braku wpływu.
Z perspektywy terapii schematów i CBT, Pani doświadczenia mogą uruchamiać bardzo silne i bolesne schematy:
deprywacji emocjonalnej – „nie dostanę wsparcia, troski, opieki”,
poddania się – „nie mam prawa do złości, bo i tak nikt mnie nie wysłucha”,
zależności i bezradności – „nie dam sobie rady bez niego, bez pieniędzy, bez jego decyzji”,
a także defektu i wstydu – „to ze mną coś jest nie tak, skoro mnie nie szanują”.
To, że reaguje Pani wybuchami złości i późniejszym poczuciem winy – zwłaszcza wobec dzieci – świadczy o skrajnie przeciążonym systemie nerwowym. Nie jest to objaw „bycia złą matką” – to sygnał, że jest Pani na granicy wyczerpania i potrzebuje realnego wsparcia.
W terapii schematów można:
zidentyfikować schematy, które kierują Pani emocjami i decyzjami,
zbudować wewnętrznego opiekuna, który pomoże odzyskać siłę, spokój i godność,
nauczyć się radzić sobie z gniewem i frustracją w sposób, który nie rani ani Pani, ani dzieci,
pracować nad odzyskaniem wpływu na swoje życie, nawet jeśli teraz wydaje się to niemożliwe.
W terapii CBT można nauczyć się:
jak rozpoznawać myśli katastroficzne i zniekształcenia poznawcze („zostanę sama, nie dam rady”, „on ma rację, to ja jestem winna”),
jak regulować emocje i reagować na trudne sytuacje w sposób bardziej wspierający dla siebie,
jak odbudować poczucie własnej wartości i sprawczości.
Proszę nie zostawać z tym sama. Zasługuje Pani na wsparcie, empatię i pomoc – nie tylko jako matka, ale przede wszystkim jako kobieta, która przez lata została zraniona i pozbawiona bezpieczeństwa.
Warto poszukać psychoterapeuty, który pomoże Pani wyjść z tego zamrożenia, odbudować siebie krok po kroku i znaleźć przestrzeń do zmiany – bez oceniania, z czułością i zrozumieniem.
Z całego serca życzę Pani siły, ale też ludzi, którzy tę siłę z Panią odbudują. Zmiana jest możliwa – zaczyna się od jednego kroku: dania sobie prawa, by nie dźwigać tego wszystkiego samotnie.
Pozdrawiam ciepło
Anna Kupryjaniuk
opisuje Pani ogrom bólu, złości i bezsilności – bardzo głęboko zakorzenionych w relacjach z mężczyznami, które przez lata przynosiły więcej cierpienia niż wsparcia. To, co Pani czuje – gniew, frustracja, smutek, poczucie osamotnienia – jest w pełni zrozumiałą reakcją emocjonalną na długotrwałe zaniedbanie, brak szacunku i chroniczne poczucie braku wpływu.
Z perspektywy terapii schematów i CBT, Pani doświadczenia mogą uruchamiać bardzo silne i bolesne schematy:
deprywacji emocjonalnej – „nie dostanę wsparcia, troski, opieki”,
poddania się – „nie mam prawa do złości, bo i tak nikt mnie nie wysłucha”,
zależności i bezradności – „nie dam sobie rady bez niego, bez pieniędzy, bez jego decyzji”,
a także defektu i wstydu – „to ze mną coś jest nie tak, skoro mnie nie szanują”.
To, że reaguje Pani wybuchami złości i późniejszym poczuciem winy – zwłaszcza wobec dzieci – świadczy o skrajnie przeciążonym systemie nerwowym. Nie jest to objaw „bycia złą matką” – to sygnał, że jest Pani na granicy wyczerpania i potrzebuje realnego wsparcia.
W terapii schematów można:
zidentyfikować schematy, które kierują Pani emocjami i decyzjami,
zbudować wewnętrznego opiekuna, który pomoże odzyskać siłę, spokój i godność,
nauczyć się radzić sobie z gniewem i frustracją w sposób, który nie rani ani Pani, ani dzieci,
pracować nad odzyskaniem wpływu na swoje życie, nawet jeśli teraz wydaje się to niemożliwe.
W terapii CBT można nauczyć się:
jak rozpoznawać myśli katastroficzne i zniekształcenia poznawcze („zostanę sama, nie dam rady”, „on ma rację, to ja jestem winna”),
jak regulować emocje i reagować na trudne sytuacje w sposób bardziej wspierający dla siebie,
jak odbudować poczucie własnej wartości i sprawczości.
Proszę nie zostawać z tym sama. Zasługuje Pani na wsparcie, empatię i pomoc – nie tylko jako matka, ale przede wszystkim jako kobieta, która przez lata została zraniona i pozbawiona bezpieczeństwa.
Warto poszukać psychoterapeuty, który pomoże Pani wyjść z tego zamrożenia, odbudować siebie krok po kroku i znaleźć przestrzeń do zmiany – bez oceniania, z czułością i zrozumieniem.
Z całego serca życzę Pani siły, ale też ludzi, którzy tę siłę z Panią odbudują. Zmiana jest możliwa – zaczyna się od jednego kroku: dania sobie prawa, by nie dźwigać tego wszystkiego samotnie.
Pozdrawiam ciepło
Anna Kupryjaniuk
Witaj, Dziękuję Ci za szczerość i siłę, z jaką opisałaś swoją sytuację. To nie jest „zwykłe zmęczenie” – to krzyk duszy, ciała i emocji, które zbyt długo były ignorowane, tłumione lub poniżane.
To, co przeżywasz, nie jest Twoją winą.
To naturalna reakcja na lata braku szacunku, przemocy emocjonalnej, samotności i zepchnięcia na margines – najpierw przez ojca, potem przez mężczyzn w najbliższym otoczeniu.
Od prawie 30 lat, w mojej autorskiej metodzie Holistic Pro-Self® pracuję z takimi historiami od podstaw – nie tylko objawowo, ale z pełnym zrozumieniem tego, co dzieje się:
w Twoim ciele (przemęczenie, wybuchy gniewu, napięcie, płacz),
w umyśle (przekonania: „jestem nikim”, „jestem chora”, „nie zasługuję”),
w sercu (zranienia, potrzeba uznania, tęsknota za wsparciem, wściekłość z braku granic i sprawiedliwości).
Zamiast mówić Ci, co masz robić, terapia pomoże Ci:
odzyskać siebie – krok po kroku, bez presji, ale konsekwentnie,
postawić granice – nie z lęku, ale z poczucia wartości,
przestać się wypalać – i zacząć regenerować,
zrozumieć, że Twój gniew to siła, którą można przekształcić w działanie,
zobaczyć, że Twoje emocje mają sens i informację, a nie są oznaką „choroby psychicznej”.
To dobry moment, żeby zacząć terapię. Nie po to, żebyś naprawiała siebie.
Tylko po to, żeby zbudować siebie na nowo – bez lęku, bez walki, bez samotności.
Jeśli poczujesz gotowość – jestem tu. Możemy spotkać się online, w bezpiecznej przestrzeni.
Zadbaj o siebie – nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla siebie samej.
Aleksandra Świerkosz
Psychoterapeutka | Psychodietetyczka | Psychotraumatolog | Twórczyni metody Holistic Pro-Self®
To, co przeżywasz, nie jest Twoją winą.
To naturalna reakcja na lata braku szacunku, przemocy emocjonalnej, samotności i zepchnięcia na margines – najpierw przez ojca, potem przez mężczyzn w najbliższym otoczeniu.
Od prawie 30 lat, w mojej autorskiej metodzie Holistic Pro-Self® pracuję z takimi historiami od podstaw – nie tylko objawowo, ale z pełnym zrozumieniem tego, co dzieje się:
w Twoim ciele (przemęczenie, wybuchy gniewu, napięcie, płacz),
w umyśle (przekonania: „jestem nikim”, „jestem chora”, „nie zasługuję”),
w sercu (zranienia, potrzeba uznania, tęsknota za wsparciem, wściekłość z braku granic i sprawiedliwości).
Zamiast mówić Ci, co masz robić, terapia pomoże Ci:
odzyskać siebie – krok po kroku, bez presji, ale konsekwentnie,
postawić granice – nie z lęku, ale z poczucia wartości,
przestać się wypalać – i zacząć regenerować,
zrozumieć, że Twój gniew to siła, którą można przekształcić w działanie,
zobaczyć, że Twoje emocje mają sens i informację, a nie są oznaką „choroby psychicznej”.
To dobry moment, żeby zacząć terapię. Nie po to, żebyś naprawiała siebie.
Tylko po to, żeby zbudować siebie na nowo – bez lęku, bez walki, bez samotności.
Jeśli poczujesz gotowość – jestem tu. Możemy spotkać się online, w bezpiecznej przestrzeni.
Zadbaj o siebie – nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla siebie samej.
Aleksandra Świerkosz
Psychoterapeutka | Psychodietetyczka | Psychotraumatolog | Twórczyni metody Holistic Pro-Self®
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.