Mój brat piję codziennie z małymi przerwami. Ostatnio widziałam jak dostał skurczu mięśni - trzesło
6
odpowiedzi
Mój brat piję codziennie z małymi przerwami. Ostatnio widziałam jak dostał skurczu mięśni - trzesło sie całe ciało, pojawił się objaw wymioty. Nadal twierdzi że nie jest alkoholikiem, nie chcę się leczyć. Jak mu pomóc - na jakim etapie alkoholizmu się znajduje.
Szanowna Pani,
bardzo mi przykro, że znalazła się Pani takiej sytuacji. Choroba osoby bliskiej to dla każdego trudne wydarzenie.
W przypadku alkoholu tolerancja na niego najpierw wzrasta a później drastycznie maleje. Dlatego, na podstawie opisu trudno będzie stwierdzić w jakiej fazie uzależnienia jest Pani brat. Pisze Pani, że pije codziennie i odczuwa fizyczne skutki nadużywania alkoholu, dlatego powinien podjąć leczenie.
Terapię odwykową prowadzi wiele ośrodków, gdzie może Pani skorzystać z (często bezpłatnych dla rodzin) konsultacji w ośrodku w miejscu zamieszkania; np.we Wrocławiu może Pani skorzystać z pomocy w Całodobowym Oddziale Leczenia Uzależnień. Bardzo do tego zachęcam, ponieważ pomoc osobie uzależnionej to trudny proces, w którym dobrze jest sobie zapewnić bezpośredni, osobisty kontakt z kimś kto Panią wesprze.
Pozdrawiam serdecznie
Adriana Bernady
bardzo mi przykro, że znalazła się Pani takiej sytuacji. Choroba osoby bliskiej to dla każdego trudne wydarzenie.
W przypadku alkoholu tolerancja na niego najpierw wzrasta a później drastycznie maleje. Dlatego, na podstawie opisu trudno będzie stwierdzić w jakiej fazie uzależnienia jest Pani brat. Pisze Pani, że pije codziennie i odczuwa fizyczne skutki nadużywania alkoholu, dlatego powinien podjąć leczenie.
Terapię odwykową prowadzi wiele ośrodków, gdzie może Pani skorzystać z (często bezpłatnych dla rodzin) konsultacji w ośrodku w miejscu zamieszkania; np.we Wrocławiu może Pani skorzystać z pomocy w Całodobowym Oddziale Leczenia Uzależnień. Bardzo do tego zachęcam, ponieważ pomoc osobie uzależnionej to trudny proces, w którym dobrze jest sobie zapewnić bezpośredni, osobisty kontakt z kimś kto Panią wesprze.
Pozdrawiam serdecznie
Adriana Bernady
Witam,
Często się zdarza, że bardzo trudno osobie pijącej problemowo "przemówić do rozsądku". Mechanizmy uzależnienia są niezwykle silne. Osoba uzależniona musi doświadczyć konsekwencji swoich działań. Często domownicy chronią, tłumaczą osobę uzależnioną, "sprzątają" za nią, rozwiązują jej problemy, kontrolują picie, grożą, proszą, szantażują. Zachęcam do tego, by tego nie robić. Efekt tych działań jest często odwrotny do zamierzeń. Motywacja osoby z uzależnieniem do wyjścia z nałogu jest podstawą jej zdrowienia. Zachęcam do zaopiekowania się sobą, zadbania o siebie. Może Pani zacząć od udania się do któregoś z ośrodków leczenia uzależnień, bądź zgłoszenia się po wsparcie do psychologa poradni zdrowia psychicznego.
Trzymam kciuki, pozdrawiam,
Karolina Saternus
Często się zdarza, że bardzo trudno osobie pijącej problemowo "przemówić do rozsądku". Mechanizmy uzależnienia są niezwykle silne. Osoba uzależniona musi doświadczyć konsekwencji swoich działań. Często domownicy chronią, tłumaczą osobę uzależnioną, "sprzątają" za nią, rozwiązują jej problemy, kontrolują picie, grożą, proszą, szantażują. Zachęcam do tego, by tego nie robić. Efekt tych działań jest często odwrotny do zamierzeń. Motywacja osoby z uzależnieniem do wyjścia z nałogu jest podstawą jej zdrowienia. Zachęcam do zaopiekowania się sobą, zadbania o siebie. Może Pani zacząć od udania się do któregoś z ośrodków leczenia uzależnień, bądź zgłoszenia się po wsparcie do psychologa poradni zdrowia psychicznego.
Trzymam kciuki, pozdrawiam,
Karolina Saternus
Czytając opisywaną sytuację wyobrażam sobie z jakim trudnościami musi się Pani zmagać. Konflikt lojalności, poczucie krzywdy, żal. Proszę pamiętać, że osoba uzależniona sama musi chcieć coś zmienić. Z opisu trudno jednoznacznie stwierdzić na jakim etapie uzależnienia znajduje się brat. Skoro twierdzi, że nie jest uzależniony lub nie ma problemu z piciem, rozumiem, ze nic nie stoi na przeszkodzi aby udać się do specjalisty, który " potwierdzi" jego założenia. Bo przecież skoro nie ma problemu, to nie ma się czego obawiać..
Proszę zadbać również o siebie i skorzystać ze wsparcia terapeuty. Ponieważ uzależnienie to problem wszystkich członków rodziny, nie tylko samego pijącego. A już napewno jest to bardzo obciążające.
Pozdrawiam
Proszę zadbać również o siebie i skorzystać ze wsparcia terapeuty. Ponieważ uzależnienie to problem wszystkich członków rodziny, nie tylko samego pijącego. A już napewno jest to bardzo obciążające.
Pozdrawiam
Dzień dobry, to na jakim etapie alkoholizmu i ogólnie stwierdzenia, że jest to choroba alkoholowa powinien zająć się specjalista w tym celu brat powinien osobiście odbyć konsultację z Psychologiem lub Psychoterapeutą uzależnień. Może być to wizyta jednorazowa, jeżeli brat nie zdecyduje się na leczenie. Na takim spotkaniu zostanie poinformowany o swoim stanie zdrowia psychicznego oraz o konsekwencjach picia alkoholu w takiej formie oraz skutkach długotrwałych. Warto zachęcić go to takiej wizyty celem zredukowania negatywnych objawów, które mu dolegają i zapobieganiu im w przyszłości.
Wyobrażam sobie, jak trudno jest pogodzić się z chorobą bliskiej osoby i zaakceptować jej wybory - te, które niszczą jej zdrowie i demolują życie.
Alkoholizm jest chorobą postępującą, a osoba dotknięta tą chorobą jest obudowana w mechanizmy psychiczne, które chronią ją przed kontaktem z rzeczywistością. Stąd często totalne "odklejenie" osób uzależnionych od realnych konsekwencji ich działań i poniesionych strat.
Czy brat uzna swoje uzależnienie i zdecyduje się szukać pomocy? Nie możemy tego wiedzieć. Jedyną drogą do wyjścia z uzależnienia, jednocześnie początkiem drogi do trzeźwości u osoby uzależnionej, jest osobista gotowość, decyzja i determinacja. Wszelkie prośby, groźby i próby wpłynięcia siłą na uzależnionego, spłyną po nim, jak woda po przysłowiowej kaczce, dopóki nie dojrzeje w nim potrzeba i zgoda na odwyk.
Warto pomyśleć za to o wsparciu dla siebie i budowaniu swojej harmonii. Może terapia dla osób współuzależnionych, pozwoliłaby Pani spotkać się z samą sobą i odnaleźć potrzebne odpowiedzi? To strefa Pani realnego wpływu - tu może rozpocząć się zmiana.
Pozdrawiam serdecznie, życząc odwagi i wyborów, które budują.
Alkoholizm jest chorobą postępującą, a osoba dotknięta tą chorobą jest obudowana w mechanizmy psychiczne, które chronią ją przed kontaktem z rzeczywistością. Stąd często totalne "odklejenie" osób uzależnionych od realnych konsekwencji ich działań i poniesionych strat.
Czy brat uzna swoje uzależnienie i zdecyduje się szukać pomocy? Nie możemy tego wiedzieć. Jedyną drogą do wyjścia z uzależnienia, jednocześnie początkiem drogi do trzeźwości u osoby uzależnionej, jest osobista gotowość, decyzja i determinacja. Wszelkie prośby, groźby i próby wpłynięcia siłą na uzależnionego, spłyną po nim, jak woda po przysłowiowej kaczce, dopóki nie dojrzeje w nim potrzeba i zgoda na odwyk.
Warto pomyśleć za to o wsparciu dla siebie i budowaniu swojej harmonii. Może terapia dla osób współuzależnionych, pozwoliłaby Pani spotkać się z samą sobą i odnaleźć potrzebne odpowiedzi? To strefa Pani realnego wpływu - tu może rozpocząć się zmiana.
Pozdrawiam serdecznie, życząc odwagi i wyborów, które budują.
Wiele wskazuje że brat jest już w zaawansowanej fazie choroby alkoholowej - fazie chronicznej. Przy próbach odstawienia lub w przedłużającym się ciągu alkoholowym występują drżenia całego ciała. Twierdzenie, że nie jest się alkoholikiem jest wpisane w psychologiczne mechanizmy obronne uzależnienia. Osoba chora nie wyobraża sobie życia bez zaprzestania picia i dlatego zaczyna myśleć i czuć w sposób, który broni nałogu. Najlepiej jest poszukać wsparcia dla siebie (Poradnie Leczenia Uzależnień, mityngi Al- Anon), żeby nauczyć się jak i kiedy konfrontować taką osobę, żeby było to motywujące. Można też wystąpić z wnioskiem o przymusowe leczenie do GKRPA. Pozdrawiam serdecznie
Eksperci
Podobne pytania
- Mąż ma 50 lat i pije od zawsze, ale ostatnio przez miesiąc bez przerwy. Byl w domu na kwarantannie więc mógł robić co chciał. W tym czasie prawie nic nie jadł tylko pił alkohol i słodkie napoje. Widzę że jest z nim coraz gorzej, bo mówi że bolą go nogi i ma problem z poruszaniem się. Czasem robił awantury…
- Czy hipnoza pomaga narkomana i alkoholika moj syn jest bardzo chory uzalezniony
- Witam, mój mąż ma problemy z alkoholem, On uważa że to kontroluje i nie pije za dużo. Moim zdaniem ma bardzo słabą psychikę i nie radzi sobie z problemami i myślę, że przez to pije. Mówi, że nie chce Mu się żyć i że nie ma po co wstawać, że nie ma powera do życia,mimo tego że mamy półroczną zdrową córeczkę.…
- Moja corka naduzywa alkoholu.Ma depresje ,bierze leki antydepresyjne I nasenne.Ma cukrzyce o ktora nie dba.Martwie sie o nia bardzo .Jest w trakcie rozwodu, przeprowadzila sie do nas I jest ciagle agresywna.Ja nie moge przez to spac a musze funkcjonowac w pracy .Jak mam na te sytuacje reagowac?
- Mój mąż piję od 6 lat, od jakiś 2 przesadza z alkoholem. Potrafi wyjść w piątek i wrócić w niedzielę wydając duże pieniądze. W tygodniu również nie widzi problemu. Stracił już dwie prace przez alkohol. Problem widzi tylko przez chwilę ale szybko zapomina. Mamy razem 2,5 letnie dziecko. Razem z jego mamą…
- Witam czy osoba w wieku 69 lat wpadającą co 3 miesiące w ciągi alkoholowe które nieraz trwają do 9 dni jest sama wyjść z ciągu alkoholowego.
- Partnerka jest uzależniona od alkoholu i w tym problem że nie wiadomo czy chodzi na terapię, ponieważ stosuje bardzo subtelną manipulację. Manipulacja polega na tym że jest osobą która leczy się na depresję, przyjmuje leki które działają. Ataki depresji zapijała alkoholem (podobno pomaga). O samej chorobie…
- Czy rozmowa z psychoterapeutą pomoże mojemu ojcu wyjść z alkoholizmu? Tata pije już 5 lat...z przerwami ok 4 miesięcznymi. Nie wiemy jak mu pomóc. Teraz jest w ciągu i pije prawie miesiąc. Proszę o pomoc.
- Dobry wieczór Mam problem z alkoholizmem mam 3 oruby samobujcze przez alkochol wszysko straciłem rodzinę i dom jestem z rodziny DDA wiecie o co chodzi nie wiem co mam zrobić chcę się zaszyć ale nie wiem czy to jest dobre a leczenie nie wiem czy pomoże mi
- Mój mąż pije już 4 miesiące sprawę zgłosiłam do gopsu miał komisje na której powiedział że nie będzie już pił niestety nie dotrzymał słowa pani z opieki umowila go do psychologa ale czy to coś pomoże? Gdzie mam dalej szukać pomocy?
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 65 pytań dotyczących usługi: alkoholizm
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.