Mój mąż piję od 6 lat, od jakiś 2 przesadza z alkoholem. Potrafi wyjść w piątek i wrócić w niedzielę
7
odpowiedzi
Mój mąż piję od 6 lat, od jakiś 2 przesadza z alkoholem. Potrafi wyjść w piątek i wrócić w niedzielę wydając duże pieniądze. W tygodniu również nie widzi problemu. Stracił już dwie prace przez alkohol. Problem widzi tylko przez chwilę ale szybko zapomina. Mamy razem 2,5 letnie dziecko. Razem z jego mamą próbujemy mu pomoc ale nie jesteśmy w wstanie. Mąż obwinia mnie o wszystkie swoje problemy dodatkowo gdy wypije staje się bardzo wulgarny w stosunku do mnie. Teraz pracuje na noce i wraca o 4. Codziennie musi wypic chociaż 200 po pracy lub więcej przez co wracając wybudza dziecko. Rok temu chciałam już odejść razem z dzieckiem ale zaczął grozić śmiercią i teraz za każdym razem obawiam się o ponowna próbę samobójczą. Zrobił ze mnie strzępek nerwów. Co możemy zrobić jeśli rozmowy nic nie dają? Jak mam reagować gdy wychodzi pić i wraca?
Dzień dobry,
Mówi się, że z alkoholizmu czy uzależnienia może wyjść tylko sam uzależniony alkoholik, podczas gdy zadaniem bliskich alkoholika jest wyjść z współuzależnienia. Rodzina współuzależniona - to taka rodzina, która koncentruje całą swoją energię i uwagę na alkoholizmie alkoholika. To, co Pani opisuje jest wręcz podręcznikowym przykładem rzeczywistości, z którą borykają się rodziny osób uzależnionych. Rzeczywistości bardzo przykrej, bolesnej, pełnej poczucia braku bezpieczeństwa i strat. Również, opisuje Pani typowe dla alkoholika zaprzeczanie jego własnego alkoholizmu.
Na Pani miejscu zgłosiłabym się na spotkanie grupy Al-Anon. Może spotkania odbywają się gdzieś w Pani okolicy? Mogłyby Panie wspólnie pójść. Warto! Spotkania są anonimowe i bezpłatne. Wierzę, że znalazłaby Pani tam wsparcie i konkretne sugestie, jak zachować się w sytuacjach, o które Pani pyta. Cytując charakterystykę grup Al-Anon: "Grupy Rodzinne Al-Anon są wspólnotą krewnych i przyjaciół alkoholików. Istnieją one w tym celu, aby rozwiązywać wspólne problemy przez dzielenie się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jesteśmy przekonani, że alkoholizm jest chorobą rodzinną i że zmiana naszego nastawienia może przyczynić się do jej wyleczenia" Strona ze wszystkimi informacjami: al-anon . org . pl
Innym wyjściem, jeśli nie znalazłaby Pani grup Al-Anon wokół siebie, sugeruję, by udać się do poradni leczenia uzależnień przy jakimkolwiek z lokalnych ośrodków zdrowia. Korzystanie z poradni uzależnień jest bezpłatne i często obejmuje także pomoc psychologiczną współuzależnionym rodzinom. Przede wszystkim jednak musi Pani zacząć od siebie i zadbać o siebie. To jest coś, co paradoksalnie pomaga alkoholikowi.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Marta Niwczyk
Mówi się, że z alkoholizmu czy uzależnienia może wyjść tylko sam uzależniony alkoholik, podczas gdy zadaniem bliskich alkoholika jest wyjść z współuzależnienia. Rodzina współuzależniona - to taka rodzina, która koncentruje całą swoją energię i uwagę na alkoholizmie alkoholika. To, co Pani opisuje jest wręcz podręcznikowym przykładem rzeczywistości, z którą borykają się rodziny osób uzależnionych. Rzeczywistości bardzo przykrej, bolesnej, pełnej poczucia braku bezpieczeństwa i strat. Również, opisuje Pani typowe dla alkoholika zaprzeczanie jego własnego alkoholizmu.
Na Pani miejscu zgłosiłabym się na spotkanie grupy Al-Anon. Może spotkania odbywają się gdzieś w Pani okolicy? Mogłyby Panie wspólnie pójść. Warto! Spotkania są anonimowe i bezpłatne. Wierzę, że znalazłaby Pani tam wsparcie i konkretne sugestie, jak zachować się w sytuacjach, o które Pani pyta. Cytując charakterystykę grup Al-Anon: "Grupy Rodzinne Al-Anon są wspólnotą krewnych i przyjaciół alkoholików. Istnieją one w tym celu, aby rozwiązywać wspólne problemy przez dzielenie się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jesteśmy przekonani, że alkoholizm jest chorobą rodzinną i że zmiana naszego nastawienia może przyczynić się do jej wyleczenia" Strona ze wszystkimi informacjami: al-anon . org . pl
Innym wyjściem, jeśli nie znalazłaby Pani grup Al-Anon wokół siebie, sugeruję, by udać się do poradni leczenia uzależnień przy jakimkolwiek z lokalnych ośrodków zdrowia. Korzystanie z poradni uzależnień jest bezpłatne i często obejmuje także pomoc psychologiczną współuzależnionym rodzinom. Przede wszystkim jednak musi Pani zacząć od siebie i zadbać o siebie. To jest coś, co paradoksalnie pomaga alkoholikowi.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Marta Niwczyk
Witam, alkoholik często nie zdaje sobie sprawy ze swojego uzależnienia lub stosuje mechanizmy obronne o których Pani pisze, aby nie stanąć w prawdzie i nie nazwać swojego uzależnienia. Pomoc jest potrzebna całej rodzinie, ale to Pani jest kluczowa w rozpoczęciu uzdrawiania całego sytemu rodzinnego. Jeśli znajdzie Pani w sobie siłę i motywację aby zacząć działać i szukać pomocy to pojawi się realna szansa na uzdrowienie sytuacji. Pozdrawiam Jolanta Suchłabowicz
Jedyna forma pomocy dla alkoholika, ktory nie wspolpracuje jest odciecie go od wszelkich rodzajow wsparcia, takze tego emocjonalnego. To tylko rozkreca nalog, a Pani musi przede wszystkim ratowac dziecko i siebie. Jesli ma Pani mozliwosc odsepraowania sie od meza, to warto skorzystac z takiej opcji i rozpoczac terapie dla osob wspoluzaleznionych. Dziecko takze wymaga wsparcia psychologicznego-byc moze w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej w zlobku/przedszkolu/poradni psychologiczno-pedagogicznej.
Witam, wspomina Pani też o agresji słownej męża w stosunku do Pani ("staje się bardzo wulgarny w stosunku do mnie"). To jest moment, w którym musi Pani postawić granicę, jeśli w takiej sytuacji obawia się Pani o siebie i rodzinę, należy zadzownić na Policję. Tak jak wcześniej było już napisane, osoba uzależniona będąca pod wpływem aktywnie działających mechanizmów uzależnienia, ma trudność z dostrzeżeniem powagi sytuacji i problemu. Policja w sytuacji, kiedy wzywana jest na interwencję z powodu agresji pod wływem alkoholu, ma możliwość założenia mężowi tzw Niebieską Kartę. Będzie to kolejna konsekwencja jego nadużywania i tym samym zniszczenie mu komfortu picia.
Kolejnym rozwiązaniem jest złożenie wniosku to Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, taka Komisja działa przy Urzędzie Miasta/gminy. Komisja ma na celu zbadanie sytuacji i zmotywowanie do podjęcia leczenia.
Rozumiem, że są to trudne sytuacje, decyzje, dlatego zalecam, aby była Pani w kontakcie ze specjalistą psychoterapii uzależnień i współuzależnienia w celu zadbania o siebie i omówienia obaw.
Pozdrawiam.
Kolejnym rozwiązaniem jest złożenie wniosku to Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, taka Komisja działa przy Urzędzie Miasta/gminy. Komisja ma na celu zbadanie sytuacji i zmotywowanie do podjęcia leczenia.
Rozumiem, że są to trudne sytuacje, decyzje, dlatego zalecam, aby była Pani w kontakcie ze specjalistą psychoterapii uzależnień i współuzależnienia w celu zadbania o siebie i omówienia obaw.
Pozdrawiam.
Jak się zachowywać? Przede wszystkim dbając o siebie i dziecko. Nazywając rzeczy po imieniu, stawiając warunki i granice, dbając o swój komfort i o swoją godność, a także o dom, który ma w założeniu być miejscem kojącym i bezpiecznym.
Pierwszym krokiem w przypadku przemocy, jest rozpoczęcie procedury niebieskiej karty. To informacja dla instytucji, że dana rodzina musi zostać objęta wsparciem i nadzorem. Bycie pod obserwacją, sprawia też, że osoba używająca przemocy, przestaje czuć się niewidzialna i bezkarna.
Drugim krokiem jest wizyta w ośrodku interwencji kryzysowej, gdzie uzyska Pani bezpłatne wsparcie terapeutyczne, a także zostanie Pani pokierowana dalej.
Osoba uzależniona od alkoholu może podjąć wiele decyzji - od tych budujących, związanych z leczeniem - do tych przykrych, wiążących się z trwaniem w nałogu, czy odebraniu sobie życia. Niestety - jedynym, kto ma wpływ na zachowania partnera, jest on sam, natomiast pozwolenie mu na demolowanie Waszego wspólnego życia, jest zapewnianiem mu komfortu picia i oddaleniem od podjęcia decyzji o leczeniu.
Nie bez przyczyny mówi się o dotknięciu dna przez osobę uzależnioną i o zbawiennych skutkach tzw "twardej miłości". Dopóki nie postawi Pani granic, oboje będziecie bujać się na huśtawce mechanizmów uzależnienia.
Wejście w terapię dla osób uzależnionych i postawienie granic nie daje gwarancji powodzenia, ale nie zrobienie niczego, daje gwarancję chaosu i pogrążania dla całej Państwa rodziny. Pozdrawiam serdecznie, życząc bycia przy sobie i dbania o siebie.
Pierwszym krokiem w przypadku przemocy, jest rozpoczęcie procedury niebieskiej karty. To informacja dla instytucji, że dana rodzina musi zostać objęta wsparciem i nadzorem. Bycie pod obserwacją, sprawia też, że osoba używająca przemocy, przestaje czuć się niewidzialna i bezkarna.
Drugim krokiem jest wizyta w ośrodku interwencji kryzysowej, gdzie uzyska Pani bezpłatne wsparcie terapeutyczne, a także zostanie Pani pokierowana dalej.
Osoba uzależniona od alkoholu może podjąć wiele decyzji - od tych budujących, związanych z leczeniem - do tych przykrych, wiążących się z trwaniem w nałogu, czy odebraniu sobie życia. Niestety - jedynym, kto ma wpływ na zachowania partnera, jest on sam, natomiast pozwolenie mu na demolowanie Waszego wspólnego życia, jest zapewnianiem mu komfortu picia i oddaleniem od podjęcia decyzji o leczeniu.
Nie bez przyczyny mówi się o dotknięciu dna przez osobę uzależnioną i o zbawiennych skutkach tzw "twardej miłości". Dopóki nie postawi Pani granic, oboje będziecie bujać się na huśtawce mechanizmów uzależnienia.
Wejście w terapię dla osób uzależnionych i postawienie granic nie daje gwarancji powodzenia, ale nie zrobienie niczego, daje gwarancję chaosu i pogrążania dla całej Państwa rodziny. Pozdrawiam serdecznie, życząc bycia przy sobie i dbania o siebie.
Sytuacja, w której się Pani znajduje, jest skrajnie wyczerpująca i nosi znamiona przemocy psychicznej oraz ekonomicznej, dlatego w pierwszej kolejności musi Pani zrozumieć, że bezpieczeństwo Pani i dziecka jest wartością nadrzędną. Groźby samobójcze, którymi mąż Panią zatrzymuje, są formą manipulacji i kontroli – proszę pamiętać, że nie jest Pani odpowiedzialna za jego decyzje, które podejmuje pod wpływem alkoholu. W momencie, gdy mąż kieruje takie groźby, jedynym słusznym rozwiązaniem jest wezwanie pogotowia, ponieważ to specjaliści medyczni, a nie Pani, mają obowiązek i kompetencje, by zająć się osobą w kryzysie.
Bardzo ważne jest również, by przestała Pani brać na siebie ciężar "ratowania" go poprzez rozmowy, które – jak Pani widzi – nie przynoszą rezultatu. Zamiast tego warto podjąć kroki formalne, takie jak zgłoszenie sprawy do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych czy założenie Niebieskiej Karty, co zapewni Pani ochronę prawną w obliczu jego wulgarnych zachowań. Proszę pozwolić mężowi odczuć pełne konsekwencje jego picia, włącznie z interwencjami policji przy agresywnych powrotach do domu, ponieważ tylko konfrontacja z twardą rzeczywistością może być dla alkoholika impulsem do zmiany. Pani natomiast potrzebuje teraz profesjonalnego wsparcia w Ośrodku Interwencji Kryzysowej lub w grupie dla osób współuzależnionych, by odzyskać siły i poczucie sprawstwa, które mąż systematycznie w Pani niszczy.
Życzę Pani wszystkiego dobrego.
Psycholog Bożena Nagórska
Bardzo ważne jest również, by przestała Pani brać na siebie ciężar "ratowania" go poprzez rozmowy, które – jak Pani widzi – nie przynoszą rezultatu. Zamiast tego warto podjąć kroki formalne, takie jak zgłoszenie sprawy do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych czy założenie Niebieskiej Karty, co zapewni Pani ochronę prawną w obliczu jego wulgarnych zachowań. Proszę pozwolić mężowi odczuć pełne konsekwencje jego picia, włącznie z interwencjami policji przy agresywnych powrotach do domu, ponieważ tylko konfrontacja z twardą rzeczywistością może być dla alkoholika impulsem do zmiany. Pani natomiast potrzebuje teraz profesjonalnego wsparcia w Ośrodku Interwencji Kryzysowej lub w grupie dla osób współuzależnionych, by odzyskać siły i poczucie sprawstwa, które mąż systematycznie w Pani niszczy.
Życzę Pani wszystkiego dobrego.
Psycholog Bożena Nagórska
Wiele wskazuje, że Pani mąż jest już w zaawansowanej chorobie alkoholowej, z której jedyną drogą wyjścia jest podjęcie leczenia - terapii uzależnień. To, że mąż nie widzi problemu, obwinia innych, minimalizuje picie, wpisuje się w obraz choroby i psychologiczne zmiany z tym związane. Niestety osoby uzależnione bardzo często latami nie chcą się leczyć. To co Pani może zrobić, to zgłosić się dla siebie po wsparcie do Poradni Leczenia Uzależnień na terapię dla osób współuzależnionych. Dzięki takiej pomocy łatwiej będzie Pani z czasem chronić swoje granice i podejmować najlepsze decyzje dla siebie i dziecka. Proszę pamiętać, że osoba uzależniona, która się nie leczy i pije, wypada z ról. Trudno jest jej być dobrym mężem, ojcem. Będzie zawalać mnóstwo spraw i wprowadzać do domu brak poczucia bezpieczeństwa. Niestety nikt nie podejmie się trzeźwienia za osobę chorą. Ma Pani prawo dbać o zapewnienie spokoju dziecku i sobie nawet kosztem rozstania. Dziecko potrzebuje chociaż jednego zdrowego rodzica. Pozdrawiam serdecznie
Eksperci
Podobne pytania
- Mój brat piję codziennie z małymi przerwami. Ostatnio widziałam jak dostał skurczu mięśni - trzesło sie całe ciało, pojawił się objaw wymioty. Nadal twierdzi że nie jest alkoholikiem, nie chcę się leczyć. Jak mu pomóc - na jakim etapie alkoholizmu się znajduje.
- Mąż ma 50 lat i pije od zawsze, ale ostatnio przez miesiąc bez przerwy. Byl w domu na kwarantannie więc mógł robić co chciał. W tym czasie prawie nic nie jadł tylko pił alkohol i słodkie napoje. Widzę że jest z nim coraz gorzej, bo mówi że bolą go nogi i ma problem z poruszaniem się. Czasem robił awantury…
- Czy hipnoza pomaga narkomana i alkoholika moj syn jest bardzo chory uzalezniony
- Witam, mój mąż ma problemy z alkoholem, On uważa że to kontroluje i nie pije za dużo. Moim zdaniem ma bardzo słabą psychikę i nie radzi sobie z problemami i myślę, że przez to pije. Mówi, że nie chce Mu się żyć i że nie ma po co wstawać, że nie ma powera do życia,mimo tego że mamy półroczną zdrową córeczkę.…
- Moja corka naduzywa alkoholu.Ma depresje ,bierze leki antydepresyjne I nasenne.Ma cukrzyce o ktora nie dba.Martwie sie o nia bardzo .Jest w trakcie rozwodu, przeprowadzila sie do nas I jest ciagle agresywna.Ja nie moge przez to spac a musze funkcjonowac w pracy .Jak mam na te sytuacje reagowac?
- Witam czy osoba w wieku 69 lat wpadającą co 3 miesiące w ciągi alkoholowe które nieraz trwają do 9 dni jest sama wyjść z ciągu alkoholowego.
- Partnerka jest uzależniona od alkoholu i w tym problem że nie wiadomo czy chodzi na terapię, ponieważ stosuje bardzo subtelną manipulację. Manipulacja polega na tym że jest osobą która leczy się na depresję, przyjmuje leki które działają. Ataki depresji zapijała alkoholem (podobno pomaga). O samej chorobie…
- Czy rozmowa z psychoterapeutą pomoże mojemu ojcu wyjść z alkoholizmu? Tata pije już 5 lat...z przerwami ok 4 miesięcznymi. Nie wiemy jak mu pomóc. Teraz jest w ciągu i pije prawie miesiąc. Proszę o pomoc.
- Dobry wieczór Mam problem z alkoholizmem mam 3 oruby samobujcze przez alkochol wszysko straciłem rodzinę i dom jestem z rodziny DDA wiecie o co chodzi nie wiem co mam zrobić chcę się zaszyć ale nie wiem czy to jest dobre a leczenie nie wiem czy pomoże mi
- Mój mąż pije już 4 miesiące sprawę zgłosiłam do gopsu miał komisje na której powiedział że nie będzie już pił niestety nie dotrzymał słowa pani z opieki umowila go do psychologa ale czy to coś pomoże? Gdzie mam dalej szukać pomocy?
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 65 pytań dotyczących usługi: alkoholizm
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.