Partnerka jest uzależniona od alkoholu i w tym problem że nie wiadomo czy chodzi na terapię, poniewa
7
odpowiedzi
Partnerka jest uzależniona od alkoholu i w tym problem że nie wiadomo czy chodzi na terapię, ponieważ stosuje bardzo subtelną manipulację. Manipulacja polega na tym że jest osobą która leczy się na depresję, przyjmuje leki które działają. Ataki depresji zapijała alkoholem (podobno pomaga). O samej chorobie oraz terapii nie chce rozmawiać, pytania ucina ciszą i brakiem odpowiedzi. Wgłębiając się w wiedzę (z Internetu) jak pomagać osobie z depresją (co mówić a czego nie) do objawów nie pasowała żadna depresja z wyjątkiem nawracającej: co pół roku, 3 miesiące, miesiąc, zawsze kilkudniowe (nie dłużej) epizody kończące się ciągiem alkoholowym (zakończonych atakami paniki i objawami somatycznymi: drgawki, wymioty). W końcu częstotliwość "depresji'' sięgnęła 2 tyg. Wtedy uświadomiłem sobie że nie chodzi o depresję. Partnerkę udało się namówić na terapię indywidualną ale tu się zaczyna manipulacja. Miała wybrać specjalistę od problemów alkoholowych a prawdopodobnie chodzi na terapię związaną tylko z depresją. Ciągi alkoholowe powtarzają się po okresie miesiąca miodowego. Twierdzi że chodzi na terapię, ale co 30-45 dni wpada w ciągi. Picia okazjonalnego (na imprezach rodzinnych) nie ogranicza. Czy to możliwe że okłamuje nas i terapeutę. Na pytania reaguje milczeniem.
Nadużywanie substancji psychoaktywnych (np. alkoholu) wiąże się często z poczuciem wstydu, wiele osób nadużywających alkoholu to ukrywa przed otoczeniem. Często też same przed sobą mają trudność by zaakceptować możliwość bycia uzależnionym. Osoby takie szukają usprawiedliwienia swojego picia.
Może być tak, że Pana partnerka nie poinformowała terapeuty o tym, że nadużywa alkoholu. Może być to strategia, aby uniknąć pełnej konfrontacji z problemem alkoholowym. Terapeuci opierają swoje leczenie na informacjach przekazanych przez pacjenta, więc jeśli pacjentka nie jest szczera, terapia może być niekompletna lub nieskuteczna. Unika rozmów na temat swojej terapii i uzależnienia, może świadczyć o unikania i ukrywania prawdziwego problemu.
Może być tak, że Pana partnerka nie poinformowała terapeuty o tym, że nadużywa alkoholu. Może być to strategia, aby uniknąć pełnej konfrontacji z problemem alkoholowym. Terapeuci opierają swoje leczenie na informacjach przekazanych przez pacjenta, więc jeśli pacjentka nie jest szczera, terapia może być niekompletna lub nieskuteczna. Unika rozmów na temat swojej terapii i uzależnienia, może świadczyć o unikania i ukrywania prawdziwego problemu.
Dzień dobry. Opisał Pan typowe zachowania osoby dotkniętej uzależnieniem, czyli wypieranie świadomości o swoim uzależnieniu i manipulacje w stosunku do otoczenia. Można postawić hipotezę, że psychoterapia dotycząca depresji jest częścią tego wyparcia i paradoksalnie narzędziem, które stosuje partnerka wobec siebie głównie, żeby nie dopuścić do siebie myśli o uzależnieniu. Przyznanie się przed sobą samym do uzależnienia jest niezwykle ciężkim zadaniem przede wszystkim dla samej osoby uzależnianej i jest właściwie jednym z najważniejszych kroków w kierunku leczenia, który nie każdy umie wykonać. Może Pan spróbować uczestnictwa w grupie osób współuzależnionych lub partnerów osób uzależnionych. Będzie Pan mógł wtedy skorzystać z doświadczenia osób których partnerzy są na różnych etapach uzależnienia.
Czy to możliwe, że osoba uzależniona okłamuje? Tak. A nawet jest to wysoce prawdopodopodobne. Określa, się często kolokwialnie uzależnienie jako chorobę "iluzji i zaprzeczeń".
Często powodzenie leczenia choroby alkoholowej, zależy od uznania się przez osobę uzależnionej, droga do tego bywa długa i niełatwa. Niełatwa i to bardzo również dla osób jej bliskich.
Porada by pójść na spotkania dal osób współuzależnionych wydaje mi się cenna. Zobaczenie i usłyszenie, że inni ludzie byli są w podobnej sytuacji i że są szanse na wyjście "na prostą" bywa fundamentalne, bo osoby w podobnej sytuacji co opisana są zwykle zagubione.
Skorzystanie z pomocy psychologa mającego doświadczenie w kwestii uzależnień i współuzależnienia też może być dobrą opcją. Na pewno warto szukać pomocy.
Najważniejsze jednak by to osoba uzależniona uznała potrzebę skorzystania z pomocy za kluczową.
A to zwykle wymaga czasu i nierzadko wielu prób i podejść.
Życzę z całego serca wytrwałości i determinacji w szukaniu pomocy Partnerce i jej bliskim.
Często powodzenie leczenia choroby alkoholowej, zależy od uznania się przez osobę uzależnionej, droga do tego bywa długa i niełatwa. Niełatwa i to bardzo również dla osób jej bliskich.
Porada by pójść na spotkania dal osób współuzależnionych wydaje mi się cenna. Zobaczenie i usłyszenie, że inni ludzie byli są w podobnej sytuacji i że są szanse na wyjście "na prostą" bywa fundamentalne, bo osoby w podobnej sytuacji co opisana są zwykle zagubione.
Skorzystanie z pomocy psychologa mającego doświadczenie w kwestii uzależnień i współuzależnienia też może być dobrą opcją. Na pewno warto szukać pomocy.
Najważniejsze jednak by to osoba uzależniona uznała potrzebę skorzystania z pomocy za kluczową.
A to zwykle wymaga czasu i nierzadko wielu prób i podejść.
Życzę z całego serca wytrwałości i determinacji w szukaniu pomocy Partnerce i jej bliskim.
Rozumiem, że jest Pan zaniepokojony sytuacją związaną z partnerką i jej zachowaniem w kontekście terapii. Manipulacja oraz brak otwartości w rozmowie na temat swojej choroby mogą być trudne do zaakceptowania i zrozumienia. Jest to jednak często charakterystyczne dla osób borykających się z problemami alkoholowymi oraz depresją. Niezależnie od tego, czy partnerka rzeczywiście uczestniczy w terapii czy też nie, ważne jest aby zachować cierpliwość, wspierać ją w dążeniu do zdrowia oraz nie osądzać jej za jej trudności. Wspólne rozmowy i otwarta komunikacja mogą być kluczem do zrozumienia i rozwiązania problemu. Sugeruję również konsultację z terapeutą, aby uzyskać fachową opinię oraz wsparcie w radzeniu sobie z sytuacją. Wspólne podejście oraz zaangażowanie mogą pomóc partnerce w pokonywaniu trudności i zdrowym sposobie radzenia sobie z problemami alkoholowymi oraz depresją. Pamiętajcie, że zmiana nie przychodzi łatwo i wymaga czasu i wsparcia. Bądźcie dla siebie nawzajem wsparciem i zrozumieniem. Pozdrawiam
W przedstawionej sytuacji zachowanie partnerki może wskazywać na mechanizmy obronne charakterystyczne dla uzależnienia, w tym zaprzeczanie i racjonalizację. Zaprzeczanie, jako jeden z głównych mechanizmów obronnych osób uzależnionych, polega na odrzuceniu rzeczywistego obrazu sytuacji, w tym zaniedbywania problemu alkoholowego i niechęci do podjęcia odpowiedzialności za własne działania. Partnerka może nie być w stanie przyjąć pełnej świadomości swojego uzależnienia, a jej reakcja na pytania może być formą unikania konfrontacji z rzeczywistością. Często osoby uzależnione stosują subtelną manipulację, aby unikać trudnych tematów, co może obejmować tłumaczenie swojego zachowania depresją, co w rzeczywistości może maskować główny problem, czyli uzależnienie od alkoholu.
Kolejnym aspektem jest emocja wstydu, która często towarzyszy osobom z uzależnieniem. Wstyd może utrudniać przyznanie się do problemu, gdyż osoby te mogą odczuwać silną potrzebę ukrywania swojego uzależnienia przed bliskimi. Milczenie i unikanie rozmowy na temat terapii mogą wynikać z obawy przed oceną lub odrzuceniem, a także z lęku przed utratą kontroli nad własnym życiem. Wstyd może prowadzić do wycofania się z prób rozmowy o problemie, co utrudnia otwartą i szczerą komunikację z partnerem, który stara się pomóc.
Warto również zauważyć, że partnerzy mogą również znajdować się w sytuacji współuzależnienia, co może wpływać na postrzeganie sytuacji. Współuzależnienie często prowadzi do poświęcania się opiece nad uzależnionym partnerem/ką, przy jednoczesnym zaniedbywaniu własnych potrzeb emocjonalnych i psychicznych. Współuzależniona osoba może mieć trudności w rozpoznawaniu granic i w identyfikowaniu rzeczywistych mechanizmów obronnych stosowanych przez uzależnionego partnera/ki. W takich przypadkach istotne jest, by osoba ta podjęła terapię, by lepiej zrozumieć swoje emocje, zachowania i nauczyć się, jak skutecznie wspierać partnera/kę w procesie zdrowienia.
Jeśli pojawiają się wątpliwości co do szczerości w jej podejściu do terapii, warto podjąć się terapii dla osób współuzależnionych, która pomoże zrozumieć dynamikę uzależnienia i mechanizmy manipulacji, a także wesprze w radzeniu sobie z trudnymi emocjami związanymi z byciem w relacji z osobą uzależnioną. Współuzależniona osoba również powinna być świadoma potrzeby wsparcia terapeutycznego, by lepiej radzić sobie z sytuacją i wypracować zdrowe zachowania, które pozwolą jej funkcjonować w relacji bez wyrzeczeń kosztem własnego dobrostanu.
Kolejnym aspektem jest emocja wstydu, która często towarzyszy osobom z uzależnieniem. Wstyd może utrudniać przyznanie się do problemu, gdyż osoby te mogą odczuwać silną potrzebę ukrywania swojego uzależnienia przed bliskimi. Milczenie i unikanie rozmowy na temat terapii mogą wynikać z obawy przed oceną lub odrzuceniem, a także z lęku przed utratą kontroli nad własnym życiem. Wstyd może prowadzić do wycofania się z prób rozmowy o problemie, co utrudnia otwartą i szczerą komunikację z partnerem, który stara się pomóc.
Warto również zauważyć, że partnerzy mogą również znajdować się w sytuacji współuzależnienia, co może wpływać na postrzeganie sytuacji. Współuzależnienie często prowadzi do poświęcania się opiece nad uzależnionym partnerem/ką, przy jednoczesnym zaniedbywaniu własnych potrzeb emocjonalnych i psychicznych. Współuzależniona osoba może mieć trudności w rozpoznawaniu granic i w identyfikowaniu rzeczywistych mechanizmów obronnych stosowanych przez uzależnionego partnera/ki. W takich przypadkach istotne jest, by osoba ta podjęła terapię, by lepiej zrozumieć swoje emocje, zachowania i nauczyć się, jak skutecznie wspierać partnera/kę w procesie zdrowienia.
Jeśli pojawiają się wątpliwości co do szczerości w jej podejściu do terapii, warto podjąć się terapii dla osób współuzależnionych, która pomoże zrozumieć dynamikę uzależnienia i mechanizmy manipulacji, a także wesprze w radzeniu sobie z trudnymi emocjami związanymi z byciem w relacji z osobą uzależnioną. Współuzależniona osoba również powinna być świadoma potrzeby wsparcia terapeutycznego, by lepiej radzić sobie z sytuacją i wypracować zdrowe zachowania, które pozwolą jej funkcjonować w relacji bez wyrzeczeń kosztem własnego dobrostanu.
Dzień dobry,
Z opisu wynika, że doświadcza Pan ogromnego zamieszania emocjonalnego i bezsilności w relacji z osobą, która prawdopodobnie zmaga się z uzależnieniem. To bardzo trudna sytuacja – szczególnie gdy obok problemu alkoholowego pojawiają się zaburzenia nastroju, brak otwartości na rozmowę i zachowania manipulacyjne.
Uzależnienie często „maskuje się” za innymi problemami – np. depresją – zarówno przed otoczeniem, jak i przed samą osobą uzależnioną. Wiele osób z uzależnieniem chodzi na terapię, ale niekoniecznie podejmuje leczenie uzależnienia. Może się zdarzyć, że osoba zgłasza się do terapeuty, nie wspominając o piciu lub minimalizując problem, przez co terapia nie dotyka prawdziwego źródła cierpienia. Tak, możliwe jest, że partnerka okłamuje zarówno Pana, jak i terapeutę – często nie ze złej woli, ale z mechanizmów obronnych charakterystycznych dla uzależnienia (np. zaprzeczenia, racjonalizacji).
Regularne ciągi alkoholowe, zmiany nastroju, ataki paniki i unikanie rozmów to poważne sygnały, że leczenie uzależnienia powinno być priorytetem. Terapia depresji bez równoległego leczenia uzależnienia niestety zwykle nie przynosi trwałych efektów – alkohol znosi działanie leków i pogłębia problemy emocjonalne.
Może Pan skonsultować się samodzielnie z terapeutą uzależnień lub psychoterapeutą systemowym – by otrzymać wsparcie i zrozumieć, jak nie dawać się wciągać w mechanizmy współuzależnienia, a jednocześnie zadbać o swoje granice. Może Pan również rozważyć kontakt z grupą wsparcia dla bliskich osób uzależnionych (np. Al-Anon) – to miejsce, gdzie można uzyskać zrozumienie i konkretne strategie radzenia sobie.
Pana wątpliwości i intuicja są ważne. W takich relacjach łatwo zagubić siebie, dlatego tym bardziej potrzebuje Pan też własnego wsparcia.
Z opisu wynika, że doświadcza Pan ogromnego zamieszania emocjonalnego i bezsilności w relacji z osobą, która prawdopodobnie zmaga się z uzależnieniem. To bardzo trudna sytuacja – szczególnie gdy obok problemu alkoholowego pojawiają się zaburzenia nastroju, brak otwartości na rozmowę i zachowania manipulacyjne.
Uzależnienie często „maskuje się” za innymi problemami – np. depresją – zarówno przed otoczeniem, jak i przed samą osobą uzależnioną. Wiele osób z uzależnieniem chodzi na terapię, ale niekoniecznie podejmuje leczenie uzależnienia. Może się zdarzyć, że osoba zgłasza się do terapeuty, nie wspominając o piciu lub minimalizując problem, przez co terapia nie dotyka prawdziwego źródła cierpienia. Tak, możliwe jest, że partnerka okłamuje zarówno Pana, jak i terapeutę – często nie ze złej woli, ale z mechanizmów obronnych charakterystycznych dla uzależnienia (np. zaprzeczenia, racjonalizacji).
Regularne ciągi alkoholowe, zmiany nastroju, ataki paniki i unikanie rozmów to poważne sygnały, że leczenie uzależnienia powinno być priorytetem. Terapia depresji bez równoległego leczenia uzależnienia niestety zwykle nie przynosi trwałych efektów – alkohol znosi działanie leków i pogłębia problemy emocjonalne.
Może Pan skonsultować się samodzielnie z terapeutą uzależnień lub psychoterapeutą systemowym – by otrzymać wsparcie i zrozumieć, jak nie dawać się wciągać w mechanizmy współuzależnienia, a jednocześnie zadbać o swoje granice. Może Pan również rozważyć kontakt z grupą wsparcia dla bliskich osób uzależnionych (np. Al-Anon) – to miejsce, gdzie można uzyskać zrozumienie i konkretne strategie radzenia sobie.
Pana wątpliwości i intuicja są ważne. W takich relacjach łatwo zagubić siebie, dlatego tym bardziej potrzebuje Pan też własnego wsparcia.
Choroba alkoholowa jest przede wszystkim chorobą samooszukiwania. Nie są to świadome manipulacje, tylko mechanizmy obronne osoby uzależnionej są skierowane na ochronę picia. Nazywa się to systemem iluzji i zaprzeczania. Osoba uzależniona minimalizuje problem picia, ma zaburzone myślenie przyczynowo- skutkowe przez co często konsekwencje picia widzi jako powody do picia (użalanie się nad sobą). Takie chore myślenie powoduje, że trudno jest konfrontować się z tym, w jak poważnym stanie się jest. Często to najbliższe osoby widzą powagę sytuacji. Absolutną racją jest, że osoba uzależniona nie poradzi sobie z depresją ani innymi problemami dopóki nie nauczy się całkowicie utrzymywać abstynencji. Rzeczywiście wybranie terapii u specjalisty od innych problemów niż uzależnienie może być unikiem stwarzającym pozory leczenia. Wpadanie w ciągi z taką częstotliwością wskazuje na bycie co najmniej w fazie krytycznej uzależnienia. Osobę chorą należy konfrontować ze skutkami jej picia. Można nazywać uniki i targowanie się ze sobą ( szukanie dróg innych niż zaprzestanie picia). Można również złożyć wniosek o przymusowe leczenie do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Taki krok niestety najczęściej sprowadza na bliskich złość i wrogość osoby chorej, ale jest wyrazem niezgody na dalsze wyniszczanie się. Pozdrawiam serdecznie, Anna Kulikowska
Eksperci
Podobne pytania
- Mój brat piję codziennie z małymi przerwami. Ostatnio widziałam jak dostał skurczu mięśni - trzesło sie całe ciało, pojawił się objaw wymioty. Nadal twierdzi że nie jest alkoholikiem, nie chcę się leczyć. Jak mu pomóc - na jakim etapie alkoholizmu się znajduje.
- Mąż ma 50 lat i pije od zawsze, ale ostatnio przez miesiąc bez przerwy. Byl w domu na kwarantannie więc mógł robić co chciał. W tym czasie prawie nic nie jadł tylko pił alkohol i słodkie napoje. Widzę że jest z nim coraz gorzej, bo mówi że bolą go nogi i ma problem z poruszaniem się. Czasem robił awantury…
- Czy hipnoza pomaga narkomana i alkoholika moj syn jest bardzo chory uzalezniony
- Witam, mój mąż ma problemy z alkoholem, On uważa że to kontroluje i nie pije za dużo. Moim zdaniem ma bardzo słabą psychikę i nie radzi sobie z problemami i myślę, że przez to pije. Mówi, że nie chce Mu się żyć i że nie ma po co wstawać, że nie ma powera do życia,mimo tego że mamy półroczną zdrową córeczkę.…
- Moja corka naduzywa alkoholu.Ma depresje ,bierze leki antydepresyjne I nasenne.Ma cukrzyce o ktora nie dba.Martwie sie o nia bardzo .Jest w trakcie rozwodu, przeprowadzila sie do nas I jest ciagle agresywna.Ja nie moge przez to spac a musze funkcjonowac w pracy .Jak mam na te sytuacje reagowac?
- Mój mąż piję od 6 lat, od jakiś 2 przesadza z alkoholem. Potrafi wyjść w piątek i wrócić w niedzielę wydając duże pieniądze. W tygodniu również nie widzi problemu. Stracił już dwie prace przez alkohol. Problem widzi tylko przez chwilę ale szybko zapomina. Mamy razem 2,5 letnie dziecko. Razem z jego mamą…
- Witam czy osoba w wieku 69 lat wpadającą co 3 miesiące w ciągi alkoholowe które nieraz trwają do 9 dni jest sama wyjść z ciągu alkoholowego.
- Czy rozmowa z psychoterapeutą pomoże mojemu ojcu wyjść z alkoholizmu? Tata pije już 5 lat...z przerwami ok 4 miesięcznymi. Nie wiemy jak mu pomóc. Teraz jest w ciągu i pije prawie miesiąc. Proszę o pomoc.
- Dobry wieczór Mam problem z alkoholizmem mam 3 oruby samobujcze przez alkochol wszysko straciłem rodzinę i dom jestem z rodziny DDA wiecie o co chodzi nie wiem co mam zrobić chcę się zaszyć ale nie wiem czy to jest dobre a leczenie nie wiem czy pomoże mi
- Mój mąż pije już 4 miesiące sprawę zgłosiłam do gopsu miał komisje na której powiedział że nie będzie już pił niestety nie dotrzymał słowa pani z opieki umowila go do psychologa ale czy to coś pomoże? Gdzie mam dalej szukać pomocy?
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 65 pytań dotyczących usługi: alkoholizm
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.