U bliskiej mi osoby podejrzewam depresję. Smutek, brak radości z życia, niska samoocena, lęki. Nie daje się ona namówić na pójście do psychologa. Jak mogę jej pomóc?
mgr Teresa Cichacka
mgr Teresa Cichacka
Psycholog, Psychoterapeuta, Terapeuta
Poznań
Depresję należy traktować jak każdą inną chorobę somatyczną.Idealnie by było, jak by udało się ją przekonać do pójścia do psychologa lub psychiatry, tak aby specjalista mógł ocenić jej stan i zaoferować profesjonalną pomoc.
Jednak jeśli jest to w tej chwili trudne do zrealizowania, to najważniejsze jest, aby być przy niej, udzielać wsparcia, okazywać zrozumienie i akceptację dla jej stanu. Nie pocieszać natomiast słowami: „nie przejmuj się”, „ogarnij się”, „uśmiechnij się” „będzie dobrze” To jedynie pogorszy stan emocjonalny, ponieważ osoba cierpiąca już się przejmuje, a cały problem polega właśnie na tym, że nie przejmować się nie potrafi,
Proszę się trzymać i zadbać również o siebie, gdyż towarzyszenie komuś w takim stanie nie jest proste. Ważne jest, aby w tym wszystkim znaleźć czas na odpoczynek i regenerację własnych sił.
Pozdrawiam - Teresa Cichacka

 Marta Borysiak
Marta Borysiak
Psycholog, Terapeuta
Zgierz
Witam. Przekonanie osoby do pojawienia się u psychologa, czy psychiatry to na pewno bardzo duże wyzwanie. W zależności od łączących Państwa relacji może to być wspólne wybranie się do specjalisty lub czasami nawet wielotygodniowe próby "namówienia" na wizytę. Myślę, że istotnym elementem decyzji pacjenta, będzie wielokrotne zapewnianie go o trosce najbliższych/Pana/Pani, informowanie o gotowości do wsparcia w każdej chwili, gdyby zdecydowała się na podjęcie leczenia, a także obiektywne informowanie o dostrzeganych przez Pana/Panią zmianach w jej zachowaniu (np. brakuje mi twojego uśmiechu, chciałbym móc znów z tobą żartować, spróbujmy poszukać dawnej Ciebie, itp.). Da jej to poczucie bycia ważnym elementem czyjegoś życia, a tym samym może pozytywnie wpłynąć na motywację do podjęcia leczenia.
Proszę również o zadbanie o siebie, swoje zdrowie i samopoczucie. Czas spędzany z osobą chorą jest szczególnie wyczerpujący, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Chwila dla siebie na "zregenerowanie" się jest tu konieczna.
Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia.

 Joanna Sawicz
Joanna Sawicz
Psychoterapeuta, Terapeuta
Zduńska Wola
Witam,
Jako bliska osoba może Pani wspierać i... właściwie tyle. Wiem jakie to trudne, i czasem ten wspierający też potrzebuje wsparcia... Hmmm trudne pytanie, i trudna odpowiedź tutaj, czuję Pani zdeterminowanie i wielką potrzebę zrobienia czegoś. Jednak kiedy ktoś nie chce przyjąć pomocy sprawa dodatkowo się komplikuje. Czuję, że nie mam dla Pani gotowej odpowiedzi a to rodzi moje poczucie bezsilności. Najchętniej porozmawiałabym z Panią bezpośrednio, i może wtedy pojawi się jakaś odpowiedź.

Pozdrawiam, i życzę dalszych dobrych decyzji!
J.

mgr Maria Stachoń-Wójcik
mgr Maria Stachoń-Wójcik
Psycholog, Psychoterapeuta
Katowice
Niechęć u osoby u której podejrzewa Pani depresję może mieć kilka powodów. Może ona wynikać z obniżenia nastroju, lęku i wtedy wszystko trudno przychodzi. Warto wtedy skupić się na celu takiej wizyty, którym jest uzyskanie w dalszej perspektywie lepszego samopoczucia. Wskazana byłaby też wizyta u psychiatry. Jeśli niechęć wynika ze wstydu, lękiem przed oceną, ryzykiem stygmatyzacji, może wtedy warto udać się do specjalisty w innym mieście, bądź towarzyszyć pacjentowi w pierwszej wizycie. Warto też odwołać się do statystyk i pokazać że depresja,obniżony nastrój to choroba cywilizacyjna i taka osoba w tym co przeżywa nie jest sama. Czasami argumentem jest dbałość o swoje zdrowie psychiczne tak samo jak fizyczne. Na każdego co innego może być motywacyjnym argumentem.Ważne żeby znaleźć to "cos" i pokazac swój cel takiego dzialania-jak mniemam troskę i dobro bliskiej osoby. Może warto też posunąć artykuł z prasy mówiący o objawach jakie widzi Pan/i u bliskiej osoby...Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Maria Stachoń-Wójcik

mgr Adam Konrad Lewanowicz
mgr Adam Konrad Lewanowicz
Psycholog, Terapeuta, Psychoterapeuta
Warszawa
Witam,
To częsty problem, mimo, że świadomość społeczeństwa jest coraz większa. Obecnie niektórzy specjaliści porównują leczenie depresji do leczenia grypy , to jest uleczalne u psychologa (który czasami współpracuje z psychiatrą). Wiele osób nie chce korzystać z leczenia u psychologa, ze względu, że leczenie jest czasochłonne a zarazem kosztowne. Często bywa też tak, że ktoś miał złe doświadczenia z psychologami. Natomiast podstawą leczenia jest to, że Pacjent powinien sam je podjąć i chcieć się leczyć . Trzymam mocno za Was kciuki

dr Edyta Skwirczyńska
dr Edyta Skwirczyńska
Seksuolog, Psycholog, Psychoterapeuta
Szczecin
Dzień dobry,
Wspierać, wspierać i być.
Poczekać, aż Ta osoba będzie gotowa. Nic na siłę. Pomoc jest możliwa, kiedy ktoś chce ją przyjąć. Widocznie jest jeszcze jakiś powód dla którego Pana/i bliski nie chce pomocy profesjonalnej jednak obcej.
Pozdrawiam, życzę wytrwałości.

Witam! Kiedy czytałam Pańską wiadomość, nasunęło mi się pytanie-Czy przede wszystkim ta osoba jest świadoma tego, że ma depresję a i tak nie chce udać się do specjalisty, czy w ogóle zaprzecza, że jest chora? Dopiero odpowiedź na to pytanie pozwoli nam wyznaczyć jakiś konkretny kierunek działań. Namówienie kogoś do pójścia do psychologa, jeśli ta osoba nie odczuwa chęci zmiany, jest niestety bez sensu, gdyż najprawdpodobniej ta osoba pójdzie tam tylko i wyłącznie dla tak zwanego 'świętego spokoju'.. Nie naciskałabym na samą wizytę u specjalisty, a w zamian za to, radzę więcej rozmawiać o samym problemie. Jak ta osoba się czuje, czy ma świadomość, że może swoje samopoczucie zmienić, czy uważa, że poradzi sobie z tym sama. Kiedy Pańska bliska osoba uświadomi sobie wagę problemu i stwierdzi, że nie poradzi sobie z nim sama i przede wszystkim ZECHE SIĘ ZMIENIĆ, szybko i samodzielnie dojdzie do tego, że czas pójść do specjalisty. Wtedy wystarczy tylko utwierdzić ją w tym przekonaniu ;) A więc życzę powodzenia !

mgr Dominik Dragan
mgr Dominik Dragan
Psycholog, Terapeuta, Diagnostyk
Warszawa
Proponowałbym szczerze porozmawiać z bliską osobą. Rozmowa pokaże zainteresowanie, którego być może bardzo potrzebuję. Proszę nie osądząć ani nie zmuszać do niczego, decyzja o pójściu do psychologa powinna wyjść od osoby chorej. Jeżeli sama nię będzie chciała niczego zmienić, to nikt tego za nią nie zrobi.

mgr Justyna Kozik
mgr Justyna Kozik
Psycholog, Psychoterapeuta, Terapeuta
Katowice
Należy podkreślić, iż w takim przypadku ważna jest też sama obecność i płynące z niej wsparcie - czy to emocjonalne, czy w wykonywaniu codziennych obowiązków. Proszę też pamiętać o sobie, swoich uczuciach i potrzebach. Pozdrawiam.

Specjaliści w zakresie leczenia: zaburzenia nastroju

Joanna Zapała

Joanna Zapała

Psycholog, Psychoterapeuta

Poznań

Alina Szabłowska

Alina Szabłowska

Psycholog, Psychoterapeuta, Terapeuta

Gdańsk

Małgorzata Niklasińska

Małgorzata Niklasińska

Psycholog, Psychoterapeuta

Polkowice

Aleksandra Janiszewska

Aleksandra Janiszewska

Psycholog, Psychoterapeuta

Bydgoszcz

Aleksandra Janiszewska

Aleksandra Janiszewska

Psycholog, Psychoterapeuta

Bydgoszcz

Dorota Korowiecka

Dorota Korowiecka

Psycholog

Bydgoszcz

Podobne pytania

Masz pytania?

Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 19 pytań dotyczących usługi: zaburzenia nastroju

Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.

Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.