Dzień dobry, przez 7 lat tworzyłyśmy z moją partnerką dobry i szczery związek. Od paru miesięcy moja
Dzień dobry, przez 7 lat tworzyłyśmy z moją partnerką dobry i szczery związek. Od paru miesięcy moja partnerka jest zakochana i kocha inną kobietę (o wszystkim mi powiedziała i mówi, póki co tworzą platoniczną relacje). Twierdzi, że kocha mnie i nową kobietę. Ja kocham dalej bardzo moją partnerkę. Dalej tworzymy związek, mieszkamy razem. Paradoksalnie jesteśmy siebie jeszcze bliżej niż kiedyś, bardzo szczerze i dużo rozmawiamy, dalej jesteśmy blisko fizycznie. Partnerka spędza też miło czas z drugą kobietą o czym zawsze mi mówi (kino, teatr, spacery). Na dzień dzisiejszy mówi, że nie podjęła decyzji ale widzi potencjał w tamtej relacji. Tamta kobieta twierdzi, że dziś przyjaźni się z moją partnerką, ale też widzi potencjał. Trwamy póki co w tym zawieszeniu i „trójkącie”. Może czas okaże się łaskawy i moja partnerka ustatkuje się z uczuciami i staną się dobrymi przyjaciółkami a my będziemy jeszcze mocniejszym i fajniejszym związkiem ?
8 odpowiedzi
To, czego doświadczasz, jest bardzo trudne emocjonalnie, a jednocześnie pokazuje ogrom Twojej miłości, cierpliwości i otwartości. Sytuacja zawieszenia, w której partnerka deklaruje miłość do dwóch osób jednocześnie, często wiąże się z ogromnym napięciem, niepewnością, lękiem przed utratą i głęboką tęsknotą za stabilnością emocjonalną. Warto w takiej sytuacji zadać sobie pytania nie tylko o to, czego chce partnerka, ale także: czego ja potrzebuję, co mnie wzmacnia, na co się godzę, a gdzie jest moja granica. Bo choć z jednej strony bliskość, szczerość i rozmowy mogą tworzyć iluzję większego porozumienia, to długotrwałe trwanie w "trójkącie emocjonalnym", w którym to nie Ty decydujesz, może podkopywać Twoje poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa i tożsamości w związku. Z perspektywy psychoterapeutycznej warto byłoby objąć tę sytuację wsparciem – zarówno w postaci terapii indywidualnej, jak i terapii par, jeżeli partnerka byłaby na nią gotowa. W ESC (esc123{.}net) pracujemy z osobami w podobnych sytuacjach – w nurcie integracyjnym pomagamy rozpoznać nie tylko ukryte emocje, potrzeby i lęki, ale też przyjrzeć się mechanizmom relacyjnym, które mogą prowadzić do współuzależnienia emocjonalnego lub utraty kontaktu ze sobą. Proponujemy konsultację psychoterapeutyczną, która pomoże Ci odpowiedzieć na pytanie, czy ta relacja – w obecnej formie – Ci służy, i jak możesz zadbać o siebie, niezależnie od decyzji partnerki. Czasem najgłębsze związki przekształcają się w nowe, jeszcze dojrzalsze formy, ale by to się stało, każda z osób musi być uczciwa nie tylko wobec drugiej, ale przede wszystkim wobec siebie. Zapraszamy Cię na rozmowę z naszym specjalistą – jesteśmy tu, żeby pomóc Ci w tym ważnym i emocjonalnie złożonym czasie. Radosław Helwich - CEO ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień, ul. Boguckiego 6/3 Warszawa Żoliborz.
Dzień dobry, zastanawiam się, jak Pani się czuje z tym, że Pani partnerka spotyka się z kimś innym - jak to wpływa na Pani nastrój, samopoczucie, jak czuje się Pani podczas jej randek? I jak to się dzieje, że powstaje ten paradoks lepszego porozumienia? Możnaby zastanowić się nad kondycją związku w ogóle, a także nad tym, co w takim razie wnosi obecność osoby trzeciej, że pojawia się między Paniami więcej bliskości? Czy Pani zgoda na drugą relację romantyczną partnerki oznacza, że związku romantycznego nie postrzega Pani przez pryzmat wyłączności obojga partnerów względem siebie? Serdecznie pozdrawiam. KD
Dzień dobry. Trudno przewidzieć jak ta sytuacja dalej się rozwinie. Na tamtą kobietę nie ma Pani żadnego wpływu, natomiast ma Pani wpływ na relację z partnerką. Często kiedy pojawia się osoba trzecia, jest to znak że istnieje jakaś trudność w związku. Warto więc wykorzystać ten kryzys i szczerze rozmawiać o Waszych wzajemnych potrzebach, czego Wam brakuje w związku, co przeszkadza, co takiego daje partnerce tamta kobieta - być może jest to coś, czego brakuje w Waszej relacji? Na pewno warto skorzystać z pomocy terapeuty par, bo terapia może pomóc pogłębić wzajemną komunikację zwłaszcza jeśli dotyczy to trudnych spraw. Pozdrawiam serdecznie, Justyna Wojciechowska
Sytuacja, którą Pani opisuje jest bardzo złożona, pełna emocji i nadziei. Widać, że Wasz związek oparty jest na szczerości i bliskości, co jest ogromną wartością. Ale ważne, by Pani w tym wszystkim nie zapomniała o sobie – o swoich emocjach, granicach i potrzebach. Ma Pani prawo kochać i jednocześnie czuć się zagubiona. Warto jednak zadawać sobie pytanie: czy to, co teraz przeżywam, mnie buduje, czy rani? Szczerość i rozmowy są ważne, tak jak i ważna jest Pani wewnętrzna równowaga. Jeśli chciałaby Pani wspólnie ze mną przyjrzeć się m.in. tej sytuacji i szukać rozwiązań, zapraszam do kontaktu.
Dzień dobry. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na postawione przez Pana pytanie – trudno jest przewidzieć przyszłość. Warto się przyjrzeć bliżej temu dlaczego Pan nie napisał o swoich uczuciach, a taka sytuacja może wzbudzać dużo cierpienia, niepewności, żalu, złości, pomieszania (…) Odnoszę wrażenie, że w Pana opisie więcej jest skupienia na Pana partnerce a mniej na Panu. Zaznaczam, że nie ma nic w tym złego jednak jest to warte uwagi. Ważne, aby Pan również zatroszczył się o siebie, o swoje emocje. Zachęcam Pana gorąco do przyjrzenia się bliżej tej sytuacji ze specjalistą psychologiem lub psychoterapeutą. Mam nadzieję, że sytuacja rozwiąże się pomyślnie. Pozdrawiam serdecznie. Elżbieta Sitko
dzień dobry, Nie wynika z wiadomości, czy pisze kobieta, czy mężczyzna, dlatego pozwolę sobie zwracać się do Pani/Pana w całej odpowiedzi. Pani/Pana sytuacja jest naprawdę nietypowa i emocjonalnie wymagająca. Z jednej strony jest bliskość, szczerość i zaangażowanie w związek, z drugiej pojawienie się nowej osoby w przestrzeni emocjonalnej partnerki wprowadza niepewność i lęk o przyszłość relacji. To naturalne, że te sprzeczne emocje mogą być trudne do zniesienia. Z Pani/Pana opisu wynika, że nadal jest Pani/Pan bardzo blisko partnerki, utrzymują Państwo otwartą komunikację i intymność, co pokazuje siłę relacji i głębokie przywiązanie. Jednocześnie sytuacja „zawieszenia” – brak decyzji ze strony partnerki i świadomość jej uczuć do innej osoby – może powodować stres i niepokój, mimo że starają się Państwo zachować spokój i pozytywne nastawienie. W takiej sytuacji ważne jest, by uważnie obserwować swoje granice i wiedzieć, w których momentach Pani/Pan czuje się komfortowo, a kiedy sytuacja staje się dla Pani/Pana zbyt trudna lub obciążająca. Rozpoznawanie i komunikowanie tych granic partnerce pozwala dbać o własne bezpieczeństwo emocjonalne, a jednocześnie utrzymać otwartość i szczerość w relacji. To, co Pani/Pan przeżywa, jest w pełni naturalne i zrozumiałe. Dobrze, że utrzymują Państwo bliskość i otwartość, ale warto wspierać siebie w tym procesie, by emocje mogły być przepracowane bez poczucia zagrożenia dla własnej stabilności psychicznej. Życzę dla Pani/Pana wszystkiego, co najlepsze, i aby udało się znaleźć równowagę między bliskością a troską o własne granice.
Tak, taki scenariusz jest możliwy — uczucia czasem się porządkują, a relacja może wyjść z kryzysu mocniejsza. Dużym zasobem jest to, że nadal jesteście blisko, szczerze rozmawiacie i nie unikacie trudnych tematów. Jednocześnie warto pamiętać, że Pani partnerka realnie rozwija więź z inną kobietą, więc ważne są także Pani granice. Dobrze zadać sobie pytanie, jak długo jest Pani gotowa pozostawać w tym „zawieszeniu” i co jest jeszcze do zaakceptowania, a co zaczyna już zbyt mocno ranić. Czas może pomóc, ale nie zawsze sam rozwiązuje sytuację. Jeśli obie chcecie zadbać o związek, terapia par może pomóc spokojnie uporządkować emocje, potrzeby i możliwe dalsze kierunki.
Dzień dobry, tak, możliwe jest, że uczucia Pani partnerki z czasem się zmienią, jednak nie sposób przewidzieć, w jakim kierunku. Zakochanie w innej osobie nie musi automatycznie oznaczać końca wieloletniego związku, ale samo czekanie, aż sytuacja się rozstrzygnie, może być dla Pani coraz bardziej obciążające. Bardzo wartościowe jest to, że nadal potraficie ze sobą szczerze rozmawiać, zachowałyście bliskość i partnerka nie ukrywa przed Panią tego, co się dzieje. Jednocześnie warto pamiętać, że szczerość nie usuwa bólu ani nie oznacza, że musi Pani akceptować każdą formę tej relacji. Zachęcałabym Panią do zastanowienia się nie tylko nad tym, kogo ostatecznie wybierze partnerka, ale również nad własnymi potrzebami: jak długo jest Pani gotowa pozostawać w zawieszeniu, jakie kontakty partnerki z drugą kobietą są dla Pani do zaakceptowania, a jakie przekraczają Pani granice oraz czego potrzebuje Pani, aby nadal czuć się bezpiecznie w związku. Możliwe, że ten kryzys ostatecznie Państwa do siebie zbliży, ale równie ważne jest przygotowanie się na inne rozwiązania. Nie musi Pani biernie czekać na decyzję partnerki — Pani również ma prawo decydować, w jakiej relacji chce być. Mam doświadczenie w pracy z parami oraz osobami znajdującymi się w kryzysach związanych z pojawieniem się trzeciej osoby, zdradą emocjonalną, niepewnością i zmianą granic w związku. Bardzo chętnie pomogę Pani uporządkować emocje i potrzeby oraz zastanowić się, jak przejść przez tę sytuację bez zatracania siebie. Służę pomocą. Pozdrawiam serdecznie dr n. o zdr. Aneta Kasiborska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





