Plac Inwalidów 4/6/8, 01-552 Warszawa
Większość zgłaszających się par ma problem z komunikacją - jeśli potrzebujecie Państwo budować dialog - ZAPRASZAM.
Stacjonarnie i online
03/03/2026
Jestem psychologiem oraz dyplomowanym psychoterapeutą systemowym, aktualnie w procesie certyfikacji.
Ukończyłam całościowe czteroletnie integracyjne szkolenie z osią systemową w psychoterapii akredytowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.
Od kilku lat jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Sekcji Naukowej Terapii Rodzin.
Ukazało się kilka publikacji dla rodziców małych dzieci mojego autorstwa.
Stale podnoszę swoje kwalifikacje i kształcę się uczestnicząc w szkoleniach, konferencjach.
Doświadczenie zawodowe zdobywałam m.in. :
w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie,
klinicznym oddziale psychiatrycznym Szpitala Wolskiego,
Zespole Terapii Rodzin Grupy Synapsis,
Fundacji Dzieci Niczyje (obecnie: Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę),
Akademickim Centrum Psychoterapii i Poradnictwa Psychologicznego SWPS,
Fundacji Nagle Sami.
Pomagam osobom zmagającym się z trudnościami takimi jak:
strata, żałoba (śmierć bliskiej osoby, poronienie)
kryzys (w relacji, związku, w obszarze zawodowym)
młodym dorosłym rozpoczynającym samodzielne życie, które nieraz powoduje lęk, niepokój, wiele wątpliwości
osobom, które zastanawiają się czy są w życiu w miejscu, w którym naprawdę chcą być
osobom doświadczającym zmian, które bywają trudne (ciąża, rozwód, zmiana pracy, miejsca zamieszkania)
parom, które napotykają trudności w relacji, czują, że tkwią w kryzysie lub które potrzebują wsparcia w przeżyciu zmiany (ciąża, narodziny dziecka)
zaburzenia lękowe
zaburzenia nastroju
zaburzenia odżywiania
stres
zaburzenia psychosomatyczne
Prowadzę psychoterapię par i rodzin w podejściu systemowym oraz indywidualną w podejściu integracyjnym.
Swoją pracę poddaję regularnej superwizji u certyfikowanego Superwizora PTP.
Zapraszam na konsultację podczas której możemy wspólnie przyjrzeć się obszarowi sprawiającemu trudność.
Pierwsze 3 spotkania, zwane konsultacjami polegają na rozmowie zarówno o tym, co dany pacjent czuje, że jest trudne, jak i na zebraniu wywiadu, poznaniu możliwych przyczyn doświadczanych trudności. W trzeciej konsultacji wspólnie ustalamy czy i jaką formę współpracy możemy podjąć.
Pozdrawiam i zapraszam,
Anna Ostrowska
Plac Inwalidów 4/6/8, 01-552 Warszawa
Większość zgłaszających się par ma problem z komunikacją - jeśli potrzebujecie Państwo budować dialog - ZAPRASZAM.
Stacjonarnie i online
03/03/2026
Akceptowana
Akceptowana
15 opinii
Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach
Sesje z Panią były bardzo skuteczne - pomogły mi uporać się z mega przytłaczającą codziennością. Polecam każdemu terapię u Pani Ani. Pozdrawiam
Swoją terapię u Pani Anny rozpoczęłam w głębokim kryzysie i po próbach terapii w innym gabinecie. Jak dobrze, że w końcu trafiłam do Pani Anny, która jest prawdziwym specjalistą. Nasza praca była dokładnie zaplanowana na każdym etapie, dzięki czemu czułam się profesjonalnie zaopiekowana. Bardzo polecam.
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję Pani Aneto, cieszę się, że Nam się udało ;) Pozdrawiam
Pani Aniu, jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc. Dzięki Pani spojrzałem inaczej na pewne sprawy i nauczyłem się radzić sobie z tym, co do tej pory było dla mnie problemem nie do przejścia. Zdecydowanie jest Pani terapeutą godnym polecenia.
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję, pozdrawiam
Polecam konsultacje i terapię u Pani Ani. Bardzo mi pomogła, gdy sama nie potrafiłam sobie poradzić ze stresem i wypaleniem zawodowym, które przeżywałam. W naszych spotkaniach najbardziej ceniłam podejście Pani Ani do pacjenta, pełne życzliwości i empatii.
mgr Anna Ostrowska
Bardzo mi miło. Dziękuję i pozdrawiam
Dobry specjalista, konkretny, ale przyjazny. Duże doświadczenie i wiedzą. Pozdrawiam
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję
Długo wahałam się czy terapia ma sens. Okazuje się, że z profesjonalnym, przyjaznym terapeutą tj Panie Anna ma! Bardzo dziękuję za wsparcie i pomoc
mgr Anna Ostrowska
Ja również dziękuję i pozdrawiam
Serdecznie dziękuję za wsparcie, polecam Panią Annę, która swoim zaangażowaniem, ogromną wiedzą pomogła mi dotrzeć do sedna moich problemów.
Jeszcze raz dziękuję.
Z wyrazami szacunku, Joanna
mgr Anna Ostrowska
Pani Joanno, Dziękuję za poświęcenie czasu na dodanie opinii. Pozdrawiam, Anna Ostrowska
Trafiliśmy z źoną do Pani doktor z polecenia i z czystym sumieniem będziemy polecać dalej. Bardzo dobry lekarz, mnóstwo trafnych spostrzeżeń
i wniosków co pozwoliło nam na szybki postęp w poprawie relacji. Kontynuujemy spotkania z przyjemnością.
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję za opinię i pozdrawiam.
Pani Ania to wspaniały specjalista i bardzo ciepły człowiek. Rozpoczęłam terapię za namową bliskiej osoby, nie wierząc do końca, że ma to sens. Byłam pewna, że nie będę potrafiła z obcą osobą rozmawiać o swoich osobistych sprawach. Jednak bardzo się myliłam i Pani Ania naprawdę mi pomogła. Jeszcze raz Pani dziękuję za wszystko.
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję za opinię i zaufanie. Pozdrawiam.
Pani Ania bardzo pomogła mi i mojemu Partnerowi. Dzięki niej lepiej się komunikujemy i w końcu potrafimy normalnie ze sobą rozmawiać!
mgr Anna Ostrowska
Dziękuję Państwu za dodanie opinii. Cieszę się, że przyczyniłam się do Państwa sukcesu. Pozdrawiam,
Anna Ostrowska
14 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl
Witam,
Jestem w ogromnie trudnej sytuacji życiowej. Otóż jestem w ostatnim miesiącu ciąży i nie wiem co dalej robić. Mam trudną sytuację finansową i mieszkaniową, po porodzie nie będę miała gdzie pójść z dzieckiem. Na partnera częściej nie mogę liczyć niż liczyć, nadużywa alkoholu i jest agresywny. Na moich rodziców też nie mogę liczyć, traktują ciążę jak temat tabu, jako coś strasznego i nie do zaakceptowania. Dopiero od jakiegoś czasu są z nimi relacje poprawne, ale w dalszym ciągu traktują mnie niepoważnie, mimo że mam 23 lata. Póki co mieszkam z nimi pod jednym dachem kątem, mimo że posiadam meldunek. U partnera nie mogę mieszkać, gdyż mam surowy zakaz przebywania tam przez jego starsze siostry. Jedynie na kogo mogę liczyć i jakiekolwiek dobre słowo, to tylko od starszej siostry, ale sama ma życie też bardzo ciężkie i posiada długi. Chciałam wcześniej dokonać aborcji, ale nie było mnie na nią stać, później zdecydowałam być w ciąży do końca. Jedynym moim wyjściem z sytuacji jest zostawienie niestety dziecka w szpitalu i oddania go do adopcji, z ciężkim bólem serca. Naprawdę jestem w kropce, nie wiem co mam zrobić, proszę o poradę.
Witam,
Sytuacja wydaje się bardzo trudna i indywidualna. Nie wiem czy jest Pani przekonana do pozostawienia dziecka, to bardzo poważna i trudna decyzja, dla Was obojga wpływająca na całe życie. Jest dużo Domów dla Samotnych Mam, bardzo fajnie prowadzonych - może tam mogłaby Pani zamieszkać, skoro adopcja byłaby "z wielkim bólem serca".
Ze swojej strony mogę zaprosić na darmową konsultację, by pomóc przyjrzeć się decyzji.
Pozdrawiam,
Anna Ostrowska
witam, mam problem w związku i zastanawiam sie czy dalsza terapia dla par ma sens. Początek zwiazku był piekny (ok 4-5msc), ale zaraz potem zachorowałam na depresje i wychodzenie z niej zajęło mi dwa lata, co mocno osłabiło tą relację. Teraz jest duzo lepiej u mnie, ale partner jest jak mówi "zmęczony" tym zwiazkiem, tym ze 80% czasu tego zwiazku było źle przez moja depresje (kłótnie, łzy, smutek) i przez to nie potrafi sie już cieszyć tym, że teraz jest lepiej.. pomimo iż jesteśmy razem i jakoś ta codzienność mija, to on twierdzi, że sam nie wie czy chce i ma siłe jeszcze byc w tej relacji, bo z jednej strony kocha (co rowniez podwazał) a z drugiej strony czuje sie sam przybity i wypluty z energii.. udało nam sie zapisac na terapie par, by sobie dać "ostatnią szansę" na naprawę tej relacji, mamy za sobą pare spotkań, ale on nadal czuje sie tak samo, ja przez to też zaczynam coraz gorzej sie czuc... nie wiem co robic, czy jest w ogole sens dalej uczeszczac razem na terapie i ratowac ten zwiazek, jak tylko ja mam wrazenie, ze jestem teraz motorem napedowym tej relacji?
Dzień dobry,
Bardzo trudno jest nieraz zrozumieć czym jest depresja - wielu partnerów nie umie sobie tego wyobrazić, i tym samym dlaczego tak wygląda związek. Myślę, że warto pogłębiać wiedzę z tego zakresu, choć wyobrażam sobie, że trudny był to czas dla obojga Państwa - czas kiedy zazwyczaj relacja rozkwita, u Państwa zdominował proces chorobowy.
Takie treści warto wnieść na terapii - czy dalsza terapia ma sens, czy partner chce nadal być i budować związek, czy jest Pani jedynym motorem napędowym relacji.
To tam możecie Państwo wspólnie, z pomocą terapeuty przyjrzeć się tym zagadnieniom i znaleźć rozwiązanie lub odpowiedź.
Życzę powodzenia
Pozdrawiam,
Anna Ostrowska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.