Narzeczony miał zwyczaj dość często sięgać po piwo, szczególnie w stresie,złości lub frustracji.Obec
Narzeczony miał zwyczaj dość często sięgać po piwo, szczególnie w stresie,złości lub frustracji.Obecnie nie pije 2 tydzień. ma problem z kontrolowaniem słodyczy. Gdy są w domu,potrafi zjeść ich dużo,a później mówi,że przez cukier nie ma energii do ćwiczeń,opieki nad dzieckiem czy obowiązków. Zdarzało się też,że zjedzenie słodyczy było dla niego powodem sięgnięcia po piwo.Odpowiedzialnością obarcza mnie,bo to ja kupiłam dany produkt. Żeby go wesprzeć,zgodziłam się na razie nie kupować na zapas typowych słodyczy,mimo że sama nie mam problemu z ich kontrolowaniem.Teraz jednak oczekuje, żebym nie kupowała również napojów,drożdżówek, jogurtów czy potraw zawierających dodany cukier i najlepiej jadła takie rzeczy tylko w soboty.Gdy się nie zgadzam mówi,że to ja mam problem, skoro nie potrafię zrezygnować z cukru dla niego i rodziny. Czy wspieranie partnera powinno oznaczać takie ograniczanie również mojej diety? Czy jestem odpowiedzialna za to,że dorosły partner zjada słodycze, a później nie wykonuje obowiązków lub sięga po alkohol?Czy to raczej on powinien pracować nad kontrolowaniem swoich impulsów i do jakiego specjalisty najlepiej się z tym zgłosić?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.