Witam. Jestem z mężem od 18 lat, mamy cudowną córkę. Zaraz po ślubie całkowicie poświęciłam się rodz
Witam. Jestem z mężem od 18 lat, mamy cudowną córkę. Zaraz po ślubie całkowicie poświęciłam się rodzinie rezygnując że swoich potrzeb, odsunęłam się od znajomych. Myślałam że jestem szczęśliwa aż do zeszłego roku, poznałam w pracy mężczyznę z którym "coś" mnie połączyło. Na początku wydawało się że jest to tylko pociąg fizyczny ale gdy zaczęliśmy że sobą więcej rozmawiać okazało się że łączy mnie z nim więcej niż z mężem. Zakochaliśmy się w sobie, on wyprowadził się od żony a ja jestem w rozsypce bo nie wiem co mam zrobić, nadal trwać w małżeństwie i udawać że wszystko jest dobrze czy zacząć życie od nowa u boku mężczyzny który idealnie do mnie pasuje. Boję się skrzywdzić męża, nie wiem czy sobie poradzi beze mnie ale z drugiej strony czy nie krzywdzę go jeszcze bardziej nie będąc szczera?
7 odpowiedzi
Szanowna Pani, Zachęcam do rozmowy z psychologiem lub psychoterapeutą. Pozdrawiam serdecznie Małgorzata Ziółkowska
Witam. Rozumiem, jak trudna i skomplikowana jest Pani sytuacja. Po 18 latach małżeństwa i poświęceniu się rodzinie, zakochanie się w kimś innym wywróciło Pani życie do góry nogami. To normalne, że czuje się Pani w rozsypce i ma trudności z podjęciem decyzji, która wpłynie na życie tak wielu osób. Z Pani relacji wynika, że przez lata poświęciła Pani wiele dla rodziny, rezygnując z własnych potrzeb i zaniedbując relacje ze znajomymi. To mogło doprowadzić do poczucia niespełnienia i osamotnienia w małżeństwie. Pojawienie się nowej osoby, z którą czuje Pani silne połączenie, mogło być impulsem do ponownego odkrycia siebie i swoich potrzeb. Decyzja, co dalej zrobić, jest bardzo trudna i osobista. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, która byłaby dobra dla każdego. Ważne jest, aby Pani wzięła pod uwagę wszystkie aspekty sytuacji i posłuchała swojego serca, ale także rozsądku. Z jednej strony, pozostanie w małżeństwie i udawanie, że wszystko jest dobrze, może być kuszące, aby uniknąć bólu i cierpienia innych osób, zwłaszcza męża i córki. Jednak życie w kłamstwie i niespełnieniu może prowadzić do jeszcze większej frustracji i niezadowolenia, co w dłuższej perspektywie może negatywnie wpłynąć na Pani relacje z bliskimi. Z drugiej strony, rozpoczęcie nowego życia u boku mężczyzny, z którym czuje Pani silne połączenie, może być szansą na odzyskanie szczęścia i spełnienia. Jednak taka decyzja wiąże się z ryzykiem skrzywdzenia męża i córki, a także z niepewnością co do przyszłości nowego związku. Proszę pamiętać, że każda decyzja wiąże się z konsekwencjami i nikt nie może Pani zagwarantować, że któraś z opcji będzie idealna. Ważne jest, aby Pani wzięła odpowiedzialność za swoją decyzję i była gotowa ponieść jej konsekwencje.
Dzień dobry, Widzę, że ma Pani spory dylemat i naturalnym jest, że pojawiła się ambiwalencja. Jeśli chciałaby Pani popracować nad tym problemem to polecam udać się do psychologa, pomoże on Pani w rozumieniu swoich potrzeb i być może dzięki temu będzie Pani potrafiła ów dylemat rozwiązać. Pozdrawiam :)
Dzień dobry. Pisze Pani o bardzo trudnej i delikatnej sytuacji, która wymaga uważnego rozważenia wielu aspektów i nie ma niestety jednej idealnej odpowiedzi na postawione przez Panią pytanie. Dylemat, z którym obecnie się Pani zmaga wymaga szerszej perspektywy i przyglądnięcia się bliżej temu co się działo i obecnie dzieje. Przede wszystkim jednak dobrze, że zaczęła Pani szukać pomocy Z Pani opisu wynika, że „poświęciła się Pani rodzinie rezygnując” właściwie z siebie i dodatkowo coś takiego się w Pani zadziało, że żyła Pani w przeświadczeniu, iż „była szczęśliwa”. Dopiero teraz, kiedy pojawiło się silne uczucie do innego mężczyzny, zaczęła Pani dostrzegać inne aspekty. Zanim jednak podejmie Pani jakiekolwiek istotne decyzje, warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań, tj: Co tak naprawdę łączy Panią z mężem? Czy oprócz wspólnej historii i córki, istnieją jeszcze inne więzi? Czy nadal odczuwa Pani do niego szacunek i przyjaźń? Czy jest przestrzeń na rozmowę i ewentualną naprawę związku? Czy Pani uczucie do nowego mężczyzny jest trwałym uczuciem, czy może chwilową fascynacją? Ile czasu znacie się i jak dobrze się poznaliście? Czy relacja opiera się na wspólnych wartościach i celach? Jeśli czuje Pani, że nie jest w stanie poradzić sobie sama, zachęcam Panią do kontaktu z psychoterapeutą, który pomoże Pani przeanalizować sytuację, zrozumieć swoje emocje i podjąć świadomą decyzję, która będzie dla Pani najlepsza. Psychoterapeuta pomoże Pani również przejść przez ten trudny czas. Mam nadzieję, że moje słowa chociaż trochę pomogły Pani uporządkować myśli i wskazały kierunek dalszych poszukiwań. Pozdrawiam, Elżbieta Sitko
Dzień dobry, rozumiem, że jest Pani w bardzo trudnym momencie: między lojalnością wobec męża i rodziny a silnym uczuciem do nowo poznanego mężczyzny oraz potrzebą zadbania o samą siebie. Poniżej kilka myśli, które mogą pomóc uporządkować sytuację i przygotować kolejne kroki. 1. Zatrzymanie i analiza własnych emocji • Proszę nazwać wszystkie odczuwane stany – miłość, lęk, poczucie winy, złość, podekscytowanie, żal po utraconych szansach. Spisanie refleksji lub omówienie ich z terapeutą ułatwia uzyskanie klarowności. • Proszę odróżnić chwilową fascynację od głębokich potrzeb – faza intensywnego zakochania potrafi wygłuszyć inne uczucia nawet na 12–18 miesięcy. Warto więc zadać sobie pytanie, które elementy nowej relacji są trwałą wartością, a które wynikają jedynie z namiętności. 2. Ocena stanu obecnego małżeństwa • Proszę przyjrzeć się relacji sprzed poznania drugiej osoby – czy brakowało bliskości, rozmów, wzajemnego doceniania lub przestrzeni na Pani rozwój, a jeśli tak, to od kiedy. • Proszę rozważyć szczery dialog z mężem – samodzielnie bądź z pomocą terapeuty par. Uczciwość może być bolesna, jednak długotrwałe ukrywanie prawdy zwykle powoduje większe cierpienie. • Proszę ocenić gotowość obojga małżonków do pracy nad związkiem – jeżeli oboje pragniecie go odbudować, pomocne okaże się wzmocnienie komunikacji, przywrócenie intymności i równowagi ról; jeżeli nie, rozstanie może umożliwić ułożenie życia w zgodzie z realną sytuacją. 3. Weryfikacja relacji z nowym partnerem • Czy mają Państwo czas i warunki na głębsze poznanie? W codzienności mogą ujawnić się różnice w wartościach, finansach, podejściu do rodzicielstwa czy obowiązków domowych. • Jak zmieni się relacja po ustąpieniu fazy zauroczenia? Warto wyobrazić sobie wspólne funkcjonowanie w sytuacjach choroby, stresu i codziennych frustracji. • Proszę zadbać o przejrzystość – czy partner definitywnie zakończył wcześniejszy związek, jak postrzega przyszłość z Pani córką oraz jakie ma oczekiwania wobec wspólnego życia. 4. Dbanie o własną tożsamość Przez osiemnaście lat stawiała Pani rodzinę ponad własnymi potrzebami. Niezależnie od przyszłych decyzji: • Proszę odbudować sieć wsparcia – kontakty z przyjaciółmi, rozwijanie pasji, indywidualna terapia. • Proszę odkryć źródła radości poza rolami żony i matki – zmniejszy to obawę, iż „świat się rozpadnie”, jeśli obecna relacja nie przetrwa. 5. Powstrzymanie się od pochopnych decyzji • Proszę wyznaczyć sobie realistyczne ramy czasowe (np. kilka miesięcy) na regularne spotkania z terapeutą, rozmowy z mężem oraz obserwację własnych uczuć. • Proszę pamiętać, że niepodjęcie decyzji również jest decyzją – warto jednak, by była ona świadoma, a nie wynikała z bierności. Źródła wsparcia • Terapia indywidualna – umożliwia przepracowanie lęku, poczucia winy i bilans własnych potrzeb. • Terapia par (o ile małżonek wyrazi zgodę) – nawet w przypadku rozstania poprawia komunikację i współpracę rodzicielską. • Grupy wsparcia lub warsztaty rozwoju osobistego – sprzyjają odbudowie poczucia wartości i wspólnoty. „Autentyczność wymaga odwagi szczerości względem siebie i innych, nawet jeśli pociąga za sobą bolesną zmianę – bo w dłuższej perspektywie otwiera drogę do prawdziwych, nieudawanych relacji.” Życzę Pani siły i spokoju w poszukiwaniu rozwiązań korzystnych zarówno dla Pani, jak i dla córki oraz pozostałych osób zaangażowanych w sytuację. Jeśli poczuje Pani, że natłok emocji staje się przytłaczający, proszę nie wahać się skorzystać z profesjonalnej pomocy. Krok po kroku odzyska Pani jasność, a wówczas – choćby trudna – ostateczna decyzja stanie się bardziej oczywista.
To co Pani opisuje, to trudna sytuacja, bo z jednej strony jest wieloletnie małżeństwo, rodzina i poczucie odpowiedzialności, a z drugiej pojawiły się silne uczucia oraz świadomość własnych potrzeb, które przez lata mogły pozostawać na dalszym planie. Warto nie podejmować decyzji wyłącznie pod wpływem zakochania ani poczucia winy wobec męża. Dobrze byłoby najpierw przyjrzeć się temu, jak naprawdę wygląda Pani małżeństwo: czego w nim brakuje, co nadal Panią z mężem łączy i czy bez pojawienia się drugiego mężczyzny również miałaby Pani wątpliwości dotyczące dalszego wspólnego życia. Nie musi Pani rozstrzygać wszystkiego natychmiast. Kilka rozmów z psychoterapeutą może pomóc uporządkować emocje, oddzielić potrzeby od lęku i poczucia odpowiedzialności oraz podjąć decyzję, która będzie możliwie świadoma i uczciwa wobec wszystkich stron.
Dzień dobry, znalazła się Pani w bardzo trudnym momencie, ponieważ niezależnie od podjętej decyzji może Pani mieć poczucie, że ktoś zostanie zraniony. Jednocześnie z Pani wiadomości wynika, że problem nie rozpoczął się wyłącznie od poznania innego mężczyzny. Pisze Pani, że przez wiele lat podporządkowała swoje życie rodzinie, rezygnując z własnych potrzeb, relacji i części siebie. Nowa relacja mogła więc nie tylko wywołać silne uczucia, ale również uświadomić Pani, czego od dawna brakowało Pani w dotychczasowym życiu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że nowy partner jest odpowiedzią na wszystkie te potrzeby ani że zakończenie małżeństwa będzie właściwą decyzją. Spróbowałabym rozdzielić dwa pytania: „Czy chcę nadal być w swoim małżeństwie?” oraz „Czy chcę stworzyć związek z tym mężczyzną?”. To niekoniecznie jest jedna i ta sama decyzja. Warto zastanowić się, jak oceniłaby Pani swoje małżeństwo i czego chciałaby dla siebie, gdyby nowego partnera nie było. Nie jest Pani również odpowiedzialna za to, czy dorosły mąż „poradzi sobie bez Pani”. Jest Pani natomiast odpowiedzialna za sposób, w jaki będzie Pani podejmowała i komunikowała swoje decyzje. Mam duże doświadczenie w pracy z osobami znajdującymi się w kryzysach małżeńskich, związanych z rozstaniem, zdradą, pojawieniem się trzeciej osoby oraz potrzebą rozpoczęcia życia na nowo. Bardzo chętnie Pani pomogę uporządkować uczucia i potrzeby oraz dojść do własnej decyzji bez podejmowania jej wyłącznie pod wpływem zakochania, lęku czy poczucia winy. Służę pomocą. Pozdrawiam serdecznie dr n. o zdr. Aneta Kasiborska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



