Witam Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Znamy się z żoną od dziecka. Mamy dwójkę dzieci jedno
6
odpowiedzi
Witam
Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Znamy się z żoną od dziecka. Mamy dwójkę dzieci jedno w wieku 9 lat, a drugie w wieku 1,5r. Od pół roku coś zaczęło się psuć. Teraz już w ogóle nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Żona obwinia mnie za jakieś drobne uwagi odnośni nie posprzątania w domu, braku czułości i inne drobne sprawy. Staram się być dobrym mężem i ojcem. Nie nadużywam alkoholu i nie mam innych nałogów. Pomagam w obowiązkach domowych, odkurzam, myje garnki, nastawiam pranie, pomagam w opiece na dziećmi. Obrabiam w większości cały ogród, wykonuję sam prace remontowe. Pracuję i zarabiam dobrze. Nie pracuje dużo w nadgodzinach, ale oczywiście zdarzają się. W sexie wydawało mi się, że jest dobrze, a teraz już okazuje się jednak że nie jest dobrze. Nie wiem jak naprawić tą relację Każdy chce trochę postawić na swoim. Chcę, aby to małżeństwo było jak dawniej, ale nie chcę przepraszać i błagać jak nic wielkiego w moim przekonaniu nie zrobiłem. Nie zdradziłem, ani nie uganiam się za innymi kobietami. W ogóle nie wychodzę praktycznie z kolegami. Wyjeżdżamy na wakacje, ale to nie wystarczy. Co mogę jeszcze zrobić, aby poprawić relację? Może już nie jest warto poprawiać relacji? Mam mętlik w głowie. Doradźcie coś.
Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Znamy się z żoną od dziecka. Mamy dwójkę dzieci jedno w wieku 9 lat, a drugie w wieku 1,5r. Od pół roku coś zaczęło się psuć. Teraz już w ogóle nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Żona obwinia mnie za jakieś drobne uwagi odnośni nie posprzątania w domu, braku czułości i inne drobne sprawy. Staram się być dobrym mężem i ojcem. Nie nadużywam alkoholu i nie mam innych nałogów. Pomagam w obowiązkach domowych, odkurzam, myje garnki, nastawiam pranie, pomagam w opiece na dziećmi. Obrabiam w większości cały ogród, wykonuję sam prace remontowe. Pracuję i zarabiam dobrze. Nie pracuje dużo w nadgodzinach, ale oczywiście zdarzają się. W sexie wydawało mi się, że jest dobrze, a teraz już okazuje się jednak że nie jest dobrze. Nie wiem jak naprawić tą relację Każdy chce trochę postawić na swoim. Chcę, aby to małżeństwo było jak dawniej, ale nie chcę przepraszać i błagać jak nic wielkiego w moim przekonaniu nie zrobiłem. Nie zdradziłem, ani nie uganiam się za innymi kobietami. W ogóle nie wychodzę praktycznie z kolegami. Wyjeżdżamy na wakacje, ale to nie wystarczy. Co mogę jeszcze zrobić, aby poprawić relację? Może już nie jest warto poprawiać relacji? Mam mętlik w głowie. Doradźcie coś.
Rozumiem że obecna sytuacja jest dla was trudna. Warto dać sobie czas i przestrzeń na szczery dialog. Może warto rozważyć wspólną terapię par, żeby lepiej zrozumieć swoje potrzeby i oczekiwania. Proszę pamiętać że chęć pracy nad związkiem to już duży krok w dobrą stronę. Jestem tu, żeby Ci pomóc.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry. Jeżeli trudności w relacji z żoną trwają już jakiś czas i do tej pory nie udało się Państwu ich samodzielnie rozwiązać, proszę żeby poszukał Pan wsparcia terapeutycznego. Spojrzenie na Państwa z dystansu, przez osobę trzecią, biegłą w temacie pracy z parą z pewnością poskutkuje znalezieniem trudności pary, znalezieniem klucza do ich rozwiązania. W pracy terapeutycznej niezbędna jest motywacja klienta i umiejętność pracy wspólnej i własnej. Jeżeli mamy te dwa czynniki wiele pozytywnych zmian może się dokonać. Pozdrawiam serdecznie
Witam, jeśli zależy Panu na relacji może warto pójść z żoną na terapię par co może się okazać pomocne żeby zobaczyć jej perspektywę i na odwrót. Pozdrawiam.
Dzień dobry,
Cieszę się, że szuka Pan pomocy dla siebie i swojej rodziny. To, czego Pan doświadcza, jest częste u par z małymi dziećmi: zmęczenie, różne oczekiwania i „drobne sprawy”, które powoli spiętrzają się i tworzą mur między Wami. Co można doradzić nie znając Was:
Warto zacząć od:
- krótkich, regularnych rozmów bez ocen („Czuję… potrzebuję… proszę o…”),
- jasnego podziału obowiązków „od A do Z”
- codziennych, małych gestów czułości poza sypialnią.
„Przepraszam” nie musi oznaczać winy— może być informacją dla żony: „Nie taki miałem zamiar, przykro mi, że tak to odebrałaś”.
Jeśli rozmowy wciąż kończą się konfliktem, polecam konsultację par, aby specjalista pomógł przejść drogę od wzajemnych pretensji do współpracy.
Życzę powodzenia,
Agnieszka Balicka
Cieszę się, że szuka Pan pomocy dla siebie i swojej rodziny. To, czego Pan doświadcza, jest częste u par z małymi dziećmi: zmęczenie, różne oczekiwania i „drobne sprawy”, które powoli spiętrzają się i tworzą mur między Wami. Co można doradzić nie znając Was:
Warto zacząć od:
- krótkich, regularnych rozmów bez ocen („Czuję… potrzebuję… proszę o…”),
- jasnego podziału obowiązków „od A do Z”
- codziennych, małych gestów czułości poza sypialnią.
„Przepraszam” nie musi oznaczać winy— może być informacją dla żony: „Nie taki miałem zamiar, przykro mi, że tak to odebrałaś”.
Jeśli rozmowy wciąż kończą się konfliktem, polecam konsultację par, aby specjalista pomógł przejść drogę od wzajemnych pretensji do współpracy.
Życzę powodzenia,
Agnieszka Balicka
Dzień dobry, to, co Pan opisuje, bardzo często pojawia się po narodzinach młodszego dziecka – zmęczenie i napięcie obniżają „pojemność” na czułość i dialog. Widzę też, że dużo Pan robi i zależy Panu na rodzinie.Proponuję na start trzy kroki:
Zatrzymanie eskalacji: umawiacie się, że gdy rozmowa się zaostrza, robicie 20–30 min przerwy i wracacie do tematu.
Krótki, cotygodniowy „check-in” (30–40 min): po 10 min każdy mówi o swoich potrzebach w formie „ja” (np. „potrzebuję więcej czułości/konkretnych ustaleń”), bez ocen, a druga strona tylko parafrazuje. Kończcie dwoma małymi ustaleniami na kolejny tydzień.
Bliskość i uznanie wpływu: zamiast „przeprosin za winę” – krótkie uznanie, jak Pana słowa/czyny mogły zostać odebrane („rozumiem, że mogłaś poczuć się sama”), plus 1 konkret, co Pan zmieni.
Jeśli mimo tego kręcicie się w kółko, najlepszym krokiem jest terapia par. Pozdrawiam serdecznie
Zatrzymanie eskalacji: umawiacie się, że gdy rozmowa się zaostrza, robicie 20–30 min przerwy i wracacie do tematu.
Krótki, cotygodniowy „check-in” (30–40 min): po 10 min każdy mówi o swoich potrzebach w formie „ja” (np. „potrzebuję więcej czułości/konkretnych ustaleń”), bez ocen, a druga strona tylko parafrazuje. Kończcie dwoma małymi ustaleniami na kolejny tydzień.
Bliskość i uznanie wpływu: zamiast „przeprosin za winę” – krótkie uznanie, jak Pana słowa/czyny mogły zostać odebrane („rozumiem, że mogłaś poczuć się sama”), plus 1 konkret, co Pan zmieni.
Jeśli mimo tego kręcicie się w kółko, najlepszym krokiem jest terapia par. Pozdrawiam serdecznie
Szanowny Panie,
Zastanawia mnie czy tak samo rozumiecie Państwo: "drobne uwagi, czułość" etc. Myślę, że szczera rozmowa odnośnie tego jak każde z Państwa teraz czuje się w związku może pomóc na nowo się zbliżyć i dalej budować relację.
Jeśli samym będzie trudno - zapraszam na konsultację, pracuję z parami.
Pozdrawiam,
Anna Ostrowska
Zastanawia mnie czy tak samo rozumiecie Państwo: "drobne uwagi, czułość" etc. Myślę, że szczera rozmowa odnośnie tego jak każde z Państwa teraz czuje się w związku może pomóc na nowo się zbliżyć i dalej budować relację.
Jeśli samym będzie trudno - zapraszam na konsultację, pracuję z parami.
Pozdrawiam,
Anna Ostrowska
Eksperci
Podobne pytania
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
- Hej,mam 20 lat jestem w związku z partnerem który ma 21 lat i ma depresję lękowa nie wytrzymuje tego chodź bardzo go kocham ale w złości mówię mu słowa które żałuję dziś powiedziałam mu w złości coś czego nie powinnam i stwierdził że przekroczyłam jego granice przepraszałam błagałam ale on nie chce już…
- Jestem z moim mężem już 15 lat, a 6 lat po ślubie, mamy pięcioletnie dziecko. Od pewnego czasu przestało nam się układać, cały czas wszczynałam kłótnie, wyrzucałam go z domu. Wiem, że to było złe i bardzo go tym ranilam, ale postanowiłam to zmienić i poszłam do psychologa, jednak w międzyczasie dowiedziałam…
- Witam Niedawno moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz 7letni związek, odbyło się to podczas zwykłej rozmowy. Jako powód podała wygaśnięcie uczuć oraz fakt, że czuła się w związku źle już od początku roku. Jednak wspomniany przez nią okres był pełen miłości i zaangażowania po obu stronach, co widać…
- Mój mąż ze mną praktycznie nie rozmawia i nie potrafi rozmawiać, a jeszcze jak już coś powie to potrafi kłamać jak z nut.Ja b. często staram się go namówić do rozmów, ale sprowadza się to mojego monologu, a potem on wychodzi. Do tego dochodzi jego alkoholizm.Poza tym był dzieckiem alkoholika.Mam pytanie…
- Moj problem polega na tym ze nienawidze mezczyzn. Ojca , brata, meza. Ojca nigdy nie bylo w domu a jak byl to wiecznie obrazony na matke, ciagle podburzał przeciw matce a ostatecznie wyjezdZal do swojej i mial wszystko gdzies. Brat totalnie oderwany od rZeczywistosci, rozpuszczony za kase ojca dzieciak…
- Witam. Jestem z mężem od 18 lat, mamy cudowną córkę. Zaraz po ślubie całkowicie poświęciłam się rodzinie rezygnując że swoich potrzeb, odsunęłam się od znajomych. Myślałam że jestem szczęśliwa aż do zeszłego roku, poznałam w pracy mężczyznę z którym "coś" mnie połączyło. Na początku wydawało się że jest…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 112 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.