Od paru dni nie jem wymiotuję moje życie straciło sens ale nie mam odwagi się zabić to już trwa dłuż

Od paru dni nie jem wymiotuję moje życie straciło sens ale nie mam odwagi się zabić to już trwa dłużej tylko może tak z 2 tygodnie się nasiliło schudłam w miesiąc 9 kg. Moje życie to ogólnie porażka wyszłam za mąż w wieku 19 lat żeby uwolnić się od rodziców którzy mnie nigdy nie kochali miłości z tego nie było ale mam 2 wspaniałych dzieci. Po 20 latach odeszłam od męża mimo braku miłości do niego były jeszcze inne argumenty które zadecydowały że odeszłam pił i bil ale ze względu na dzieci i to że nie miałam się gdzie podziać bylam z nim tak długo wynajęłam mieszkanie i po czasie zakochałam się w koledze z pracy który miał depresje też pił ale jego kochalam chcialam go z tego wyciągnąć nie udało mi się powiesił się sama ściągałam go z paska nie mogłam dojść do siebie długo bardzo go kochalam go ale miałam wsparcie przyjaciół którzy mi pomogli minęło parę lat koleżanka mi założyła konto na portalu randkowym długo szukalam kogoś kto by się nie interesował tylko jednym i myślałam że już nie znajdę aż w końcu ktoś taki się pojawił wydał mi się taki dobry mówił że mnie kocha pisaliśmy gadaliśmy całymi nocami bo on pracował zagranicą był taki dobry kupował mi prezenty gdy bylam głodna potrafił coś ugotować i mi przywieźć jak był w Polsce a musiał parę kilometrów zrobić był kochany mówił zawsze zaufaj mi tyle razy to słyszałam pokochalam go i to bardzo zamieszkałam z nim wkoncu bo tego chciał mówił tu masz swój dom ja zajmowałam się jego chora mama i synem bo miał syna gdy on pracował zagranicą zaręczyliśmy się alegdy znowu był w pracy za granicą przestał odbierać tel pisać zablokował mnie i mamę swoją płakałam przez miesiąc nie wiedzialam co się dzieje a on poprostu mnie zostawił tego już drugi raz nie przeżyje wiedział co mnie w życiu spotkalo a potraktował mnie jak rzecz ja cierpie jak można tak krzywdzic druga osobę ja dla niego pracę rzuciłam koleżanki bo mówił że wszystkie to ku..y to odcięłam się od nich teraz jestem sama moje rzeczy całe moje życie zostały u niego bo nie sposób zabrać ze sobą 2 lat juz mi na niczym nie zależy nikt mnie nigdy nie kochal i nie pokocha bo ja też nie będę umiała kochać więc po co żyć codziennie się modlę żeby zasnąć i się nie obudzić po co żyć życie to cierpienie

10 odpowiedzi


Pierwszy ślub był ucieczką. Pewnie zawarty na hybcika, byle by już mieć to z głowy i się uwolnić. 20 lat takiego sobie życia i nareszcie mądra decyzja - kończę to. Drugi związek. Wydaje się diametralnie różny od pierwszego, tyle że tak naprawdę dokładnie taki sam jak pierwszy. Znów dla "miłości" poświęciła p samą siebie. Może tylko nie była p bita i wyzywana... Może czas najwyższy po prostu usiąść i się zastanowić " właściwie o co kur... w tym wszystkim chodzi i czemu kolejny raz daję d ... w życiu" ? Uwolnić się od rodziców można była na milion i jeden sposobów. To nie średniowiecze. Rzucać wszystko bo ktoś jest dla nas po prostu "normalny" ? Miłość jest fajna, ale ... Proszę też przestać straszyć nas wszystkich tutaj samobójstwem. Słabe. Człowiek ma to do siebie, że prędzej czy później instynkt samo zachowawczy zmusza nas do życia. Pani też go ma. Może tyle, że wejdzie p w nowe życie zgrabniejsza. I może wreszcie czegoś się nauczy ?

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Proszę pilnie skontaktować się z lekarzem psychiatrą. Opisywane przez Panią objawy świadczą o pilnej potrzebie pomocy.


Rozumie, że podejmujemy decyzje w danym momencie bo wydają nam się słuszne. Jednak ludzie się zmieniają, oczekiwania weryfikują a ludzie dorastają. Niekiedy się gubimy aby odnaleźć samych siebie i odrodzić się niczym feniks z popiołów. Pytanie czy jest Pani wstanie wzbić się ponownie? Zachęcam do skorzystania z psychoterapii. Pozdrawiam


Szanowna Pani, Proszę o szybki kontakt z interwentem kryzysowym. Instytucje typu OIK (proszę szukać też w GOPS-ie, MOPS-ie, PCPR), zapewnią Pani szybkie i bezpłatne wsparcie w kryzysie. Życzę dużo siły !!! Pozdrawiam Beata Piróg


Witam, z tego co czytam, rozumiem, że sprawa jest trudna. Polecam pilnie udać się na konsultacje do specjalisty, aby szerzej omówić dany temat. Pozdrawiam serdecznie


Pani dzieciństwo jak również życie dorosłe nie było dobre i ma Pani prawo się źle czuć, jednak objawy o których Pani mówi świadczą że ma Pani ogromny problem i nie będzie w stanie sama sobie pomóc, zachęcam pójść do psychiatry jak również zapisać się na psychoterapię. Proszę zadbać o swoją psychikę aby żyło się Pani lepiej.


Po takich przeżyciach jakie Panią dotknęły - ma Pani pełne prawo tak się czuć. Bardzo mi przykro z tego powodu, ponieważ widzę, że jest to jest ciąg nieszczęśliwych zdarzeń. Konieczne proszę zadbać o siebie zapisując się na wizytę albo u lekarza psychiatry w pierwszej kolejności lub psychologa/psychoterapeuty. Jak Pani uważa co będzie lepsze, lecz proszę naprawdę skorzystać z pomocy, żeby móc ponownie oddychać życiem. Trzymam za Panią bardzo mocno kciuki!


Bardzo mi przykro z powodu tego, przez co Pani przechodzi. Pani historia jest pełna bólu i cierpienia, ale ważne jest, aby teraz skupiła się Pani na swojej przyszłości i zdrowiu. Pani objawy - brak apetytu, wymioty, gwałtowna utrata wagi oraz brak chęci do życia - są bardzo poważne i wymagają natychmiastowej pomocy specjalisty. Zachęcam do skontaktowania się z psychiatrą, który będzie mógł ocenić Pani sytuację i zaproponować odpowiednie leczenie. Taka wizyta może pomóc znaleźć ścieżkę do wyzdrowienia i poczucia ulgi. Zasługuje Pani na wsparcie i zrozumienie. Wizyta u psychiatry to pierwszy krok w kierunku odzyskania kontroli nad swoim życiem. Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama - są ludzie, którzy chcą Pani pomóc i wesprzeć w trudnych chwilach. Może to być także dobry moment, aby rozważyć rozmowę z psychologiem, który pomoże przepracować trudne emocje i znaleźć nowe sposoby radzenia sobie z bólem. Proszę, skontaktować się jak najszybciej z lekarzem. Pani zdrowie i życie są bezcenne.


Dzień dobry. Bardzo ważne, że zdecydowała się Pani o tym napisać i nazwać te wszystkie bolesne doświadczenia po imieniu – to pierwszy, niezwykle istotny krok. Mimo że czuje Pani ogromny ciężar, proszę pamiętać, że nie jest Pani z tym sama i wciąż ma Pani dla kogo żyć. Przeszła Pani przez wiele traumatycznych sytuacji, które skrajnie obciążyły Pani psychikę, ale Pani siła pozwoliła Pani przetrwać do tej pory. Zapraszam Panią do wspólnej pracy nad odzyskaniem spokoju i poczucia sensu.


Dzień dobry, To co Pani opisuje, tj. brak jedzenia, wymioty, myśli o tym żeby nie żyć, modlitwa żeby się nie obudzić – to jest kryzys, który wymaga natychmiastowej pomocy. Proszę się nie wstydzić tego co Pani czuje. Zalecałbym zgłosić się do psychiatry, w jak najszybciej możliwym terminie. Dodatkowo proszę pamiętać, że może Pani skorzystać z Telefonu Zaufania dla Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym, czy udać się do Centrum Interwencji Kryzysowej w pobliskiej miejscowości. Proszę pamiętać, że w każdej chwili, gdy poczuje się Pani bardzo źle, może Pani zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub udać się na izbę przyjęć najbliższego szpitala.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.