Mam 27 lat wraz z mężem wychowujemy syna mąż pracuje ja zajmuję się dzieckiem. Od pewnego czasu ods
Mam 27 lat wraz z mężem wychowujemy syna mąż pracuje ja zajmuję się dzieckiem. Od pewnego czasu odsunelismy się od siebie widzę że coś się dzieje robię się wybuchowa krzyczę dochodzi do tego płacz bezsilność a zarazem przypływ Energi siły. Widzę że mąż się stara aby się zbliżyć ale czuję się przez niego osaczana. Najmniejszy drobiazg wyprowadza mnie z równowagi coraz częściej w ciągu dnia pojawia się przygnębienie i płacz zaburzenia oddychania czy jest możliwość aby to była depresja? Łatwego dzieciństwa nie miałam rodzice alkocholicy wychowywała mnie babcia w domu pojawiała się przemoc. Ja osobiście jestem wrogiem alkoholu. Dziękuję
9 odpowiedzi
Dzień dobry, po narodzinach dziecka relacja w parze zmienia się. Niekiedy trudno odnaleźć się w nowej sytuacji. Pojawia się wiele różnych uczuć, często dużo wzajemnej złości i pretensji. Dodatkowo kobieta często musi sobie radzić ze zmęczeniem i trudnościami po porodowymi. Z tego co Pani pisze wynika, iż stany smutku i przygnębiania stają się coraz bardziej dokuczliwe. Przeszłe doświadczenia również mają ogromny wpływ na funkcjonowanie. Czas posiadania własnych dzieci, jest często czasem konfrontowania się z własnymi "demonami z przeszłości". Proponuje żeby skontaktowała się Pani z psychoterapeutą, który pomógłby zdiagnozować trudności i Pani potrzeby. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, proponuję konsultację z psychoterapeutą, może Pani skorzystać nieodpłatnie z oferty NFZ w poradniach uzależnień (w związku a alkoholizmem rodziców). Może być tak, że odtworzyły sie problemy z przeszłości - bywa tak często, że trudne aktualne doświadczenia mogą otwierać stare rany. Zachęcam do zadbania o siebie i zgłoszenia się po pomoc. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka Gałańczuk
Dzień dobry, z uwagi na opisane przez Panią objawy i narastający smutek i zniechęcenie, słusznym krokiem byłoby umówienie się na konsultację do psychologa/psychoterapeuty w celu uzyskania odpowiedniego wsparcia. Pojawienie się dziecka na świecie, może spowodować kryzys w życiu i małżeństwie młodych rodziców (odnalezienie się w nowej rzeczywistości bywa niełatwe), natomiast depresja poporodowa jest częstym zjawiskiem i im dłużej matka nie jest zaopiekowana profesjonalną pomocą, tym bardziej trudności i objawy mogą się pogłębiać. Warto więc, aby zgłosiła się Pani po pomoc i dała sobie możliwość, odzyskania równowagi, która wpływa na relacje rodzinne. Pozdrawiam serdecznie, Sandra Sztajerwald-Reglinska
Dziękuję za podzielenie się Pani sytuacją. Wydaje się, że ma Pani wiele stresujących doświadczeń i obecnie przeżywa Pani trudności emocjonalne. Warto skonsultować się z profesjonalistą zdrowia psychicznego, takim jak psycholog lub psychiatra, aby przeprowadzić ocenę Pani stanu emocjonalnego i ustalić, czy to, czego Pani doświadcza, może być związane z depresją lub innym problemem. Ważne jest, aby zająć się Pani emocjami i znaleźć wsparcie w tym trudnym okresie. Psycholog lub terapeuta może pomóc Pani zrozumieć i radzić sobie z trudnościami, jakie napotyka Pani w związku, a także nauczyć Panią zdrowych strategii radzenia sobie z silnymi emocjami. Dodatkowo, warto również rozważyć terapię par, która może pomóc w przywróceniu równowagi i zbliżeniu się między Panią a Pani mężem. Terapeuta może wspomóc Was oboje w komunikacji, radzeniu sobie z konfliktami i tworzeniu bardziej zdrowej i satysfakcjonującej relacji. Proszę nie zapominać o ważnych narzędziach samopomocy, takich jak dbanie o swoje zdrowie fizyczne, czas dla siebie, relaksacja, pozytywne myślenie, rozmowy z bliskimi i wykorzystywanie wsparcia bliskich osób.
Dzień dobry, Bardzo mi przykro, że przechodzi Pani przez trudny okres i źle się Pani czuje. Objawy takie jak rozdrażnienie, bezsilność, przygnębienie i częsty płacz mogą wskazywać na depresję. Rozumiem, że ma Pani przypuszczenia, iż trudne doświadczenia z dzieciństwa mogły przyczynić się do obecnego gorszego samopoczucia, być może depresji. Rzeczywiście, trudne przeżycia z dzieciństwa mogą wpływać na to, że w dorosłym życiu, szczególnie w momentach większych wyzwań czy kryzysów, pojawia się obniżenie nastroju lub depresja. Najważniejsze w Pani pytaniu jest jednak to, że źle się Pani czuje i cierpi. Z tego względu warto nie zostawać z tym samej, lecz poszukać wsparcia specjalisty. Zachęcam do umówienia się na wizytę u lekarza psychiatry lub psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie, Ewa Bielak
W takiej sytuacji zachęcam do konsultacji z psychologiem w celu znalezienia źródła problemu, rozwiązania oraz podjęcia odpowiednich kroków w celu lepszej jakości życia.
To, co opisujesz, brzmi bardzo trudno i naprawdę obciążająco. W Twojej wiadomości widać dużo zmęczenia, napięcia i jednocześnie bezradności, ale też próbę zrozumienia samej siebie. To ważne i odważne, że szukasz odpowiedzi. Objawy, o których piszesz, czyli wybuchowość, krzyk, napady płaczu, poczucie bezsilności przeplatające się z nagłym przypływem energii, przygnębienie w ciągu dnia oraz zaburzenia oddychania, mogą mieć związek z depresją, ale nie tylko. Depresja nie zawsze wygląda jak „ciągły smutek”. U wielu osób objawia się właśnie drażliwością, napięciem, niską tolerancją na bodźce, poczuciem bycia przytłoczoną i trudnością w regulowaniu emocji. Jednocześnie bardzo ważne jest Twoje tło życiowe. Dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym i przemocą to doświadczenia, które silnie wpływają na układ nerwowy. Często powodują one, że w dorosłym życiu organizm szybciej wchodzi w stan alarmu. Może to skutkować nadmierną reakcją na drobne sytuacje, poczuciem osaczenia nawet wtedy, gdy druga osoba chce być blisko, oraz nagłymi wahaniami emocji. To nie jest Twoja wina i nie świadczy o Twojej słabości. To są wyuczone reakcje obronne. To, że czujesz się osaczana przez męża, mimo że widzisz jego starania, również jest zrozumiałe w tym kontekście. Bliskość w sytuacji dużego wewnętrznego napięcia może być odbierana przez organizm jako zagrożenie, a nie wsparcie. Ciało reaguje wtedy złością, ucieczką lub płaczem, zanim pojawi się możliwość spokojnego namysłu. Zaburzenia oddychania i napady płaczu mogą wskazywać także na silny lęk lub przeciążenie emocjonalne. Często depresja, lęk i skutki doświadczeń z dzieciństwa występują razem i wzajemnie się wzmacniają. Dlatego nie da się tego jednoznacznie rozstrzygnąć bez spokojnej, pogłębionej rozmowy ze specjalistą. Bardzo ważne jest to, że jasno stawiasz granicę wobec alkoholu. To pokazuje Twoją świadomość i siłę, mimo trudnej historii. Jednocześnie taka postawa bywa obciążająca emocjonalnie, bo niesie w sobie dużo lęku i czujności, które organizm musi stale utrzymywać. Zdecydowanie warto, abyś poszukała profesjonalnego wsparcia. Konsultacja z psychologiem lub psychiatrą pomoże ocenić, czy mamy do czynienia z depresją, zaburzeniami lękowymi, czy konsekwencjami traumy z dzieciństwa, a najczęściej z ich połączeniem. To nie oznacza od razu leków, ale daje szansę na realną ulgę i zrozumienie tego, co się z Tobą dzieje. Na koniec chcę bardzo wyraźnie powiedzieć jedno. To, co przeżywasz, jest realne i ważne. Nie jesteś „zła”, „przewrażliwiona” ani „niewdzięczna”. Jesteś osobą, która długo była silna i teraz jej organizm mówi, że jest mu za ciężko. I to jest moment, w którym naprawdę masz prawo poprosić o pomoc.
To, co Pani opisuje, wskazuje na silne napięcie emocjonalne i duże wahania nastroju, które mogą mieć związek zarówno z obecnym stresem w rodzinie, jak i z doświadczeniami z dzieciństwa. Wyraźna drażliwość, nagłe wybuchy gniewu, płacz, poczucie bezsilności, ale też momenty przypływu energii i siły, mogą być objawami zaburzeń nastroju. Dodatkowo przygnębienie, zmiany w oddychaniu i trudności w codziennym funkcjonowaniu sugerują, że warto przyjrzeć się możliwości występowania depresji lub zespołu depresyjnego. Doświadczenia w dzieciństwie, takie jak wychowywanie się w rodzinie z problemem alkoholowym, przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa, mogą zwiększać wrażliwość emocjonalną i predysponować do reakcji lękowych czy depresyjnych w dorosłym życiu. Obecne wycofanie się w relacji z partnerem, poczucie osaczenia i napięcie w codziennych sytuacjach dodatkowo wzmacniają te objawy. Ważne jest, aby nie pozostawać z tymi trudnościami samej. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą pozwala zrozumieć mechanizmy emocjonalne, nauczyć się regulacji emocji, radzić sobie z wybuchami gniewu i poczuciem przytłoczenia oraz pracować nad bliskością w relacji z partnerem. Pomocne jest także uświadomienie sobie wpływu przeszłych doświadczeń i nauka strategii radzenia sobie z nimi w dorosłym życiu. Wczesne wsparcie psychologiczne może znacząco poprawić samopoczucie, pomóc w stabilizacji nastroju i odzyskaniu kontroli nad emocjami, co jest szczególnie ważne, gdy w grę wchodzą wyzwania związane z wychowywaniem dziecka i życiem rodzinnym.
Dzień dobry, sytuacja, w której mierzy się Pani z bezsilnością, nagłymi wybuchami i poczuciem osaczenia, z pewnością jest dla Pani bardzo obciążająca. Pani pytania o depresję są całkowicie zrozumiałe, gdy w codziennym życiu pojawia się tak dużo przygnębienia i płaczu. Rzetelne nazwanie tego, co się dzieje, oraz postawienie diagnozy wymagają jednak bezpośredniego, bezpiecznego kontaktu ze specjalistą w gabinecie. Warto również skonsultować z lekarzem rodzinnym wspomniane zaburzenia oddychania, aby zadbać o swoje zdrowie fizyczne. Zapraszam Panią na konsultację, która będzie bezpiecznym miejscem do spokojnego poukładania tych gwałtownych emocji i odzyskania życiowej równowagi. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







