Czy związek na odległość ułatwia mi zerwanie? Witam, zadaję takie pytanie, ponieważ zrozumiałam, że

Czy związek na odległość ułatwia mi zerwanie? Witam, zadaję takie pytanie, ponieważ zrozumiałam, że to najwyższy czas, dokonań zmian w swoim życiu... Przez 11 lat byłam w toksycznym związku (brak szacunku, przemoc psychiczna) i co najważniejsze mojemu chłopakowi nigdy na mnie nie zależało (niechętnie spędzał ze mną czas - on jest zaawansowanym alkoholikiem) . Mój chłopak woli spędzać czas ze swoimi znajomymi, kolegami lub ostatnio z koleżanką dużo starszą od nas z którą mnie zdradził (przyłapałam ich w łóżku na sexie) Podczas mojej nieobecności on spotyka się z tą koleżanką (twierdzi że, on się w niej zakochał, a jednocześnie jej nienawidzi) podobnie było ze mną (kiedyś był zazdrosny o moich kolegów). Dzięki mojej inicjatywie odwzajemnia: oddzwoni, odpisze, ale nigdy on sam od siebie nie wyjdzie z inicjatywą spotkania, czy napisania do mnie krótkiej wiadomości. Mam wrażenie, że tylko ja byłam w tym pseudo związku który był ciągnięty na siłę. Bardzo bym chciała wyjść z nieudanego związku, tylko boję się że zostanę starą panną. Nigdy nie miałam powodzenia u mężczyzn. Ale moim zdaniem najważniejsze jest, to że, wolę być sama niż tkwić w toksycznym związku, i widząc więcej wad po prostu przypominam sobie powody rozstania. Problem w tym, że, ja naprawdę boję się ponownie zaufać nowemu partnerowi i nie chciałabym zostać w brutalny sposób porzucona.

1 odpowiedź


Dzień dobry, dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Z tego, co Pani opisuje, wynika, że przez wiele lat była Pani w relacji, w której doświadczała braku szacunku, przemocy psychicznej, zdrady i życia z osobą uzależnioną od alkoholu. Nic dziwnego, że po takich doświadczeniach pojawia się lęk przed zaufaniem kolejnej osobie i obawa przed samotnością. To, że związek jest na odległość, dla niektórych osób rzeczywiście może ułatwiać zakończenie relacji – przede wszystkim dlatego, że łatwiej jest postawić granice i ograniczyć kontakt. Jednak o trwałości tej decyzji nie decyduje odległość, ale gotowość do konsekwentnego dbania o własne dobro i bezpieczeństwo emocjonalne. Zwraca uwagę, że mimo wielu bolesnych doświadczeń potrafi Pani powiedzieć: „wolę być sama niż tkwić w toksycznym związku”. To ważna refleksja i może być początkiem realnej zmiany. Jednocześnie lęk, że „zostanę sama” lub „już nikomu nie zaufam”, jest zrozumiały po 11 latach takiej relacji, ale nie oznacza, że taki scenariusz musi się spełnić. Warto dać sobie czas na dojście do siebie, zamiast od razu myśleć o kolejnym związku. Dobrze byłoby również rozpocząć psychoterapię. Może ona pomóc przepracować skutki tej relacji, odbudować poczucie własnej wartości, zrozumieć, dlaczego tak trudno było odejść oraz nauczyć się rozpoznawać zdrowe i niezdrowe wzorce w relacjach. Dzięki temu łatwiej będzie w przyszłości budować związek oparty na wzajemnym szacunku, a nie na lęku przed samotnością. Proszę pamiętać, że bycie samemu przez pewien czas nie jest porażką. Często jest to przestrzeń potrzebna do odzyskania spokoju i odbudowania siebie po wieloletniej, krzywdzącej relacji. Wszystkiego dobrego :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.