Witam, jestem po półtora rocznej terapii poznawczo-behawioralnej uzależnienia od alkoholu, mam też z
Witam, jestem po półtora rocznej terapii poznawczo-behawioralnej uzależnienia od alkoholu, mam też zdiagnozowane adhd, od 4 lat utrzymuję abstynencję. Odnoszę wrażenie, że niczego nie wyniosłem z terapii, ponieważ mam duże kłopoty z pamięcią, a z uwagi na charakter pracy mogłem uczęszczać na sesje maks 2 razy w miesiącu, a czasem tylko raz co w moim odczuciu również przyczyniło się do niezadowalających efektów pomimo mojego zaangażowania. Nadal mam problem z określeniem tego co czuję i dlaczego czuję, a jeśli już mi się uda to nazwać to i tak nie wiem co zrobić aby to poprawić. Zaczynam mieć duże problemy w relacji z partnerką z uwagi na lęk jaki odczuwam i w konsekwencji moje reakcje tj. Potrzeba ciągłego zapewniania o uczuciach, podejrzliwość, zazdrość, problem z zaufaniem, impulsywność. Czasami mam wrażenie, że oszaleje przez myśli, które pojawiają się w związku z lękiem dotyczącym tej relacji, który wiem, że jest nieadekwatny do konkretnych sytuacji i nieracjonalny, dodatkowo zamartwiam się przyszłością tej relacji i często czuję poczucie winy z uwagi na wyżej wymienione reakcje do tego stopnia, że czasami są dni, w których nie jestem w stanie normalnie funkcjonować przez lękowe myśli. Dodam, że przyjmowałem stymulanty na adhd, ale z uwagi na złą tolerancję tych leków psychiatra zalecił ich odstawienie, do tej pory brałem SSRI i NDRI, które w pewnym stopniu pomagały, ale skutki uboczne były na tyle uciążliwe, że nie byłem w stanie ich dalej brać. Aktualnie przyjmuje tylko tylko trittico na sen i nie jestem już w terapii. W którą stronę iść i jakie kolejne kroki podjąć, żeby spróbować poprawić funkcjonowanie w relacji z partnerką i samopoczucie?
1 odpowiedź
4-letnia abstynencja to duży sukces w kontekście utrzymania Twojego zdrowia psychicznego. Jednak w życiu pojawia się wiele czynników, które mogą pobudzić nasze nawykowe reakcje myślowe i emocjonalne. Nowa relacja i radzenie sobie z uczuciami, które jej towarzyszą to nowy etap w życiu, którego w pewnym sensie musimy się nauczyć. Z tego co opisujesz, Twoje reakcje w relacji mogą być objawem lękowego stylu przywiązania. Style przywiązania kształtują się na przestrzeni naszego życia, często w oparciu o nasze wczesne wzorce. Kiedy pojawia się świadomość pewnych trudności w dorosłym życiu, wówczas możemy popracować w kierunku kształtowania bezpiecznego stylu przywiązania, który charakteryzuje się spokojem i zaufaniem w relacji. Terapia poznawczo-behawioralna jest bardzo pomocna w budowaniu bezpiecznego stylu przywiązania. Dodatkowo, myślę że warto przejść z terapeutą proces nauki radzenia sobie z ADHD bez leków. Odstawienie leków, to kolejny czynnik, który może wzmacniać intensywność trudnych reakcji. Tu również techniki poznawczo-behawioralne są bardzo pomocne. Proces dochodzenia do pełnego dobrostanu psychicznego to często długa ścieżka. Z pewnością pierwsza terapia dała korzyści, które pozwoliły na funkcjonowanie w trzeźwości, jednak też często pierwsza terapia to w pewnym sensie początek drogi, którą warto kontynuować dalej. Ścieżkę zdrowienia można też kontynuować w ramach własnej pracy wewnętrznej. Przy ADHD zachęcam do rozładowywania napięć poprzez regularną aktywność fizyczną w ulubionej formie. Dla wyciszenia warto spróbować medytacji prowadzonych lub relaksacyjnych technik oddechowych (np. relaksacja Jacobsona), łatwo dostępnych na YouTube. Zachęcam też do poczytania o różnych stylach przywiązania. A jeżeli masz przestrzeń życiową i gotowość, zachęcam do powrotu na terapię, która może być kolejnym dużym krokiem na ścieżce do satysfakcji z życia i relacji.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

