Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Jestem psychologiem, psychoterapeutą i doktorem nauk o zdrowiu. Z wyróżnieniem ukończyłem psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, byłem stypendystą Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ukończyłem także Profesjonalną Szkołę Psychoterapii przy Instytucie Psychologii Zdrowia. Moja ścieżka zawodowa naprzemiennie oscyluje wokół dwóch obszarów: nauki i praktyki.

Od 2013 roku praktykuję klinicznie. Prowadzę psychoterapię indywidualną i grupową dla osób dorosłych. Moi pacjenci to ludzie z różnymi problemami osobistymi, którzy nadmiarowo doświadczają przykrych stanów, a podejmowanymi osobistymi strategiami „ratunkowymi”, często pogłębiają swoje cierpienie psychiczne.
W ramach nabywania i rozwijania moich doświadczeń praktycznych pracowałem z pacjentami o różnorakich diagnozach. Zarówno prywatnie, jak i w Poradni Zdrowia Psychicznego, na Dziennym Oddziale Psychiatrycznym czy po prostu w ramach codziennej pracy w Klinicznym Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Bródnowskiego, z którym związany byłem przez blisko dekadę. Prowadzone przeze mnie grupy terapeutyczne dedykowane były szczególnie dla osób z problemami osobowościowymi.
Pracuję w podejściu integracyjnym pod stałą superwizją indywidualną i grupową.

Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Integracyjnej Psychoterapii Doświadczeniowej i Edukacji Społecznej – Stowarzyszenie Intra.

Naukowo przez wiele lat zajmowałem się problematyką leczenia depresji wśród ciężko chorych somatycznie. Badałem związek przekonań o możliwości wpływania na swój stan z postawami pro-zdrowotnymi. Konstruowałem specjalistyczne programy pomocy terapeutycznej. Opracowałem procesualno-decyzyjny model diagnozy hemodializowanego. Współtworzyłem Krótką metodę oceny poczucia wpływu pacjenta na przebieg choroby – wersję dla hemodializowanych tj. narzędzie psychologiczne do pomiaru siły/poziomu przekonań o możliwości zmieniania swojego stanu. Publikowałem w Przeglądzie Lekarskim, Archives of Psychiatry and Psychotherapy i Journal of Clinical Medicin.
Od 2010 roku w ramach swojej aktywności dydaktycznej prowadziłem zajęcia z zakresu diagnozy psychologicznej, metod wywiadu i psychoterapii dla psychologów, farmaceutów oraz polsko i anglojęzycznych lekarzy. Aktualnie aktywnie współpracuję z Uniwersytetem SWPS.
więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia
Terapia długoterminowa
Terapia krótkoterminowa
Psychoterapia integracyjna

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Rodzaje konsultacji

Usługi i ceny

  • Psychoterapia online (kolejna sesja)

    240 zł

  • Psychoterapia online (pierwsza sesja)

    240 zł

Adres

Wojciech Orzechowski
Psychology - Prywatny Gabinet Psychologiczny (wizyty online)

Elekcyjna 27/2, Wola, 01-123 Warszawa

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Przelew na konto
  • Revolut
  • Blik

23 opinie

Najczęściej wymieniane przez pacjentów

  • Zaangażowanie lekarza
  • Skuteczność leczenia
  • Szczegółowe wyjaśnienia

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • J

    Do pana Wojtka trafiłam z polecenia mojej przyjaciółki, która wcześniej była jego pacjentką. Lepiej nie mogłam trafić! Co mnie najbardziej urzekło (i zdumiało, że tak można!) to umiejętność słuchania i zadawania pytań, które zawsze wydobywały jakieś drugie dno (100% adekwatne) mojego problemu i pozwalały mi spojrzeć na niego z zupełnie innej perspektywy.

    Czas naszej terapii może nie był jakiś najdłuższy, ale jak mówi stare powiedzenie, nie liczy się ilość, liczy się jakość. Po pół roku "chodzenia" na terapię (spotkania odbywały się online), poczułam, że jestem w innym, nowym miejscu. Że wyszłam ze swojego cienia, jak to słusznie ujął pan Wojtek.

    Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że była to najlepsza terapia w moim życiu! Dziękuję za pana niesłychaną wrażliwość, dar słuchania i syntetyzowania, jak i poczucie humoru.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Ulubienico Moja,

    to zawsze tak budujące i intrygujące dla mnie, jak Niektórzy - mając w swoim repertuarze naturalne pokłady ciepła, dobroci, mądrości, wrażliwości i poczucia humoru - potrzebują raptem lekkiego "popchnięcia", by móc zacząć rozkwitać w swojej odwadze.

    W Naszym konkretnym przypadku nie przypisuje sobie zatem nadmiernych zasług. Byłaś to Ty i przede wszystkim Ty. :)

    Jednocześnie, dziękuję Ci za pozostawienie tutaj swoich wrażeń i tak miłe słowa pod moim adresem.

    Niechaj wszystkie Oceany stoją przed Tobą otworem!

    Z najlepszymi życzeniami
    W.


  • A

    Kontakt do pana Wojciecha dostałem z polecenia od terapeutki mojej dziewczyny. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do terapii, ale dotychczas (już po 2 latach współpracy) zdążyłem zmienić zdanie, a to dzięki profesjonalnemu podejściu pana Wojtka. Współpraca okazała się skuteczna przede wszystkim dzięki żywemu zaangażowaniu w moje problemy i spojrzeniu na omawiane tematy, z kompletnie nowej perspektywy. Do tego, pomógł uzmysłowić mi te strony problemów, które wynikały z moich postaw i przekonań, których dawniej nawet nie brałem pod uwagę.
    Szczerze polecam tego teraputę za jego ciepłe podejście, widoczne zaangażowanie i fachową postawę. Dodam jeszcze, że znalezienie wspólnego języka, wystąpiło bardzo gładko i sprawnie, tak że nigdy nie pojawiły się problemy z komunikacją między nami.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Drogi Aleksandrze,

    dla niektórych wiedza i umiejętności informatyczne kończą się na restarcie lub (aktualnie modniej) AI, dla innych przygoda z poznaniem siebie, identyfikacją swoich podstawowych potrzeb i pragnień, rozwija się stopniowo - "wykładnikowo".
    Najlepsze jest to, że tego nie są w stanie objąć w żaden sposób, nawet najbardziej wyrafinowane szachy 3D.

    Dlatego też z podziękowaniem za pozostawienie opinii oraz z nieustającymi życzeniami odwagi, ciekawości, wytrwałości i wiary w niezachwianą (niezbywalną) integralność swojego "Państwa"

    W.

    P.S. O macierzy eisenhowera i sopach wspomnę następnym razem ;)


  • Miałam duże szczęście, że trafiłam na pana Wojtka, trochę czuję się jakbym wygrała terapeutyczną szóstkę w lotka ;) pana podejście do pacjenta, uważność i umiejętność słuchania oraz wyciągania rzeczy ważnych z nieraz nieskładnych opowieści sprawiło, że zaufałam i otworzyłam się przed człowiekiem po drugiej stronie ekranu. Stworzyliśmy piękną i naturalną relację terapeuta-pacjentka i mogę śmiało powiedzieć, że jestem teraz w o wiele lepszym miejscu niż byłam rok temu. Panie Wojtku, Dziękuję!

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    E.,

    solidna, słowna, pracowita, jedyna w swoim rodzaju, dziękuję za pozostawienie śladu i opinii. Nawet najbardziej autentyczna, czy ciepła relacja terapeutyczna powinna się kiedyś skończyć - tak przynajmniej głoszą. Jeśli jednak współpraca ta kończy się dumą z uznania i posmakowania swojej niedoskonałości, a przy tym właśnie uchwycenia wyjątkowości, tym bardziej owocny był to czas.

    Z wieczną pamięcią koncertów chopinowskich i historii pewnej zwyczajnej "kratki"..

    Pozdrawiam ciepło z życzeniami spokoju ducha w każdej z Ról
    W.


  • P

    Doktora Orzechowskiego poznałam jeszcze jako studentka, już wtedy był dla mnie wyjątkową personą i zdecydowanie wyjątkowym prowadzącym. Powiedziałam sobie wtedy "gdybym miała iść na terapię to właśnie do kogoś takiego" (a do terapii byłam wtedy bardzo niechętna:)). Los chciał, że spotkaliśmy się z doktorem Orzechowskim właśnie w warunkach terapeutycznych. Terapia odbywa się w przestrzeni on-line co początkowo wydawało mi się możliwym utrudnieniem, ale okazało się, że nie było to żadną barierą komunikacyjną ani emocjonalną. Na terapii pojawiłam się, ponieważ towarzyszyły mi silne lęki, z biegiem czasu i pomocą psychoterapeuty udało mi się je opanować (lęki oraz parę innych rzeczy). Myślę, że czymś co szczególnie mi pomogło podczas tego procesu, było poczucie bycia wysłuchaną i potrzebną. Psychoterapia u doktora Orzechowskiego była dla mnie czymś więcej niż "suchym radzeniem sobie z problemami", to była relacja, odkrywanie siebie i moich możliwości, oraz ogromne zaufanie.
    Dziękuję

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Droga M.,

    miano, którym podpisałaś się przypomniało mi moją ulubioną ekranizację "Merlina" z 1998 roku. W jednej z finałowych w nim scen Sam Neil (Merlin) słyszy od Pani Jeziora: "(..) moja siostra w jednym miała rację (..) kiedy jesteśmy zapomniani, przestajemy istnieć - when we are forgotten, we cease to exist."

    Tak się składa, że większość Naszej pracy dotyczyła właśnie odkrycia siebie, zdefiniowania się, a na końcu uważnienia.

    Za cały Twój trud włożony w docieranie do tego, zaufanie jakim zostałem obdarzony oraz uświadomienie sobie (i mnie przy okazji), że nikt w Nas nie powinien stać ponad Nas, ale można jednocześnie kogoś podziwiać - dziękuję.

    Również za swój ślad pozostawiony tutaj dla mnie, jak i dla innych.

    Z życzliwymi i ciepłymi pozdrowieniami
    W.


  • M

    Kilka słów i myśli zostanie ze mną na długo…
    Pan Wojtek z otwartością i odwagą pomaga znaleźć w sobie siłę i równowagę, nie boi się mówić wprost. Profesjonalnie ale z empatią podchodzi do człowieka. Ważna lekcja: jeśli nie możesz wytrwać w swoim postanowieniu, zaczynaj każdego dnia od nowa.. dziękuję!

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Filmowo-środowa M.,

    dziękuję Ci za podjęcie się niełatwego zadania, jakim jest mierzenie się z własnymi wyborami, w obliczu nadziei i gotowości na to, że zmiany (ratunek) przyjdą z zewnątrz. Szczególne zaś dzięki za obecność w środy wieczorem i tutaj - przy całej awersji do pisania/opiniowania.

    Pamiętaj - każda chwila może stać się szansą dla samej siebie..

    Pozdrawiam ciepło
    W.


  • C

    Cus D’Amato - trener Mike’a Tysona - zasłynął z takich słów: „Nie odnoszę sukcesu, gdy sprawiam, że ktoś zostaje Mistrzem Świata. Odnoszę sukces, gdy sprawiam, że ten człowiek staje się Mistrzem Świata i jest niezależny ode mnie.” W moim odczuciu idealnie oddaje to podejście Pana Wojtka do swoich pacjentów. Nasze praca trwała 1,5 roku i choć jakaś część mnie najchętniej nigdy by tych sesji nie kończyła, to w pewnym momencie poczułem, że dalej sobie poradzę. Do Pana Wojtka trafiłem w trudnym momencie swojego życia, w którym czułem ogromną beznadzieję i niemoc. Jestem trudnym pacjentem, a Panu Wojtkowi jako pierwszemu od wielu lat udało się zdobyć moje zaufanie i dotrzeć do mnie w środku. W świecie coraz bardziej komercyjnej psychoterapii Pan Wojtek jest latarnią, która w ciemną noc wskaże bezpieczną drogę do domu. Wystarczy tylko odważyć się na nią wejść. Polecam ze szczerego serca tego dobrego i mądrego człowieka.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Panie Czarku,
    choć jako psychoterapeuci pracujemy słowami, a mówienie jest naszym podstawowym narzędziem, przychodzą niekiedy takie doświadczenia w obliczu, których milknę. Doświadczeniem tym czasem stają się wyobrażenia, oczekiwania i pewność ich odnalezienia już na początku współpracy. Innym razem komplementy pod adresem zdolności, czy inteligencji. Zazwyczaj zaś koniec czegoś, co było nieobojętne dla Każdej ze stron.

    Dziękuję za szansę doświadczenia wymienionych powyżej i za resztę pozostawioną już w sercu.

    Na koniec i cytat ode mnie,
    czyli moment, w którym Wergiliusz żegna się u progu (pierwszego) Nieba z Dantem:
    "Nie czekaj głosu mego, ni skinienia:
    Sąd Twój dziś wolny, pewny, niezmącony;
    (..)
    - Ja ci udzielam mitry i korony."

    Z wyrazami szacunku
    W.


  • N

    Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Wydaje się, że każdy może mieć swoje własne problemy i demony, z którymi może mnie lub bardziej sobie radzić. Kwestia przegadania tych spraw z odpowiednią osobą może być kluczowe w tym jak do tych spraw się będziemy odnosić, a Pan W. Orzechowski jest jak najbardziej tą odpowiednią osobą moim zdaniem. Myślę, że całym clou tego jest aby potrafić zadać sobie odpowiednie pytania w odpowiednim momencie, a to wszystko wyglądało jak bym na żywo naprawiał swój własny "kompas" za pomącą tego właśnie jutubera, który wytłumaczy ci jak prosta jest matematyka. Nic w życiu mnie tak nie wyprostowało jak zrozumienie samego siebie, a dzięki tym narzędziom, które otrzymywałem jestem swoją wersją delux taką, jaką chce i to jest PRZE-PIĘK-NE! Nie ma nic lepszego niż dobrze czuć się sam z sobą i nie uzależniać tego od zewnętrznych czynników. Pan Wojciech Orzechowski umie w dawaniu wędki i widać, że robi to z pasji. Bardzo polecam i pozdrawiam!!!

     • W innym miejscu Inny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Drogi (Gallu) Anonimie!

    Napisać: "dziękuję", "jestem wdzięczny", "to poruszające", to tyle co nic nie napisać.
    Wspólna droga uwalniania się spod wpływu śladów bolesnych i często traumatycznych doświadczeń, to niełatwa wędrówka, której finałem staje się odprawienie (zwyczajny brak potrzeby) przewodników-wergiliuszy i gotowość wzniesienia się wyżej. W tym procesie nieraz odkrywamy w sobie Artema wśród ciemnych ścieżek korytarzy z nadzieją wydostania się na zewnątrz.

    Z życzeniami, aby na powierzchni odnaleźć, a potem stworzyć jeszcze lepszy swój nowy świat..

    Pozdrawiam serdecznie
    W.


  • M

    Cóż ja mogę napisać, Pan Wojtek to najserdeczniejszy psycholog jakiego spotkałam na swojej drodze (a było ich kilku), pełen empatii profesjonalista. Od pierwszej rozmowy przez telefon już wiedziałam, że to jest człowiek z powołaniem. Niełatwo znaleźć dobrego psychologa, który wsłucha się w człowieka bardziej niż on sam w siebie i wskaże mu drogę, tak jakby to on ją odkrył. Dziękuję za te ponad 100 spotkań, które otworzyły mi drogę do życia bez stresu i pokazały mi jak odpędzić strachy, że uwierzyłam w swoje możliwości, za to zrozumienie i że mogłam się tak otworzyć przed kimś, chyba po raz pierwszy w życiu, chociaż wiem, że bywało trudno ;) Czuję wielką ulgę i piszę to szczerze z ręką na sercu :)

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Pani Małgosiu,

    nieraz potrzeba i więcej niż 100 spotkań by odkryć, że trochę w nas z: kamienia, który wciąż gdzieś spada, drzewa, które potrzebuje korzeni, Odysa, który szuka swojego domu, czy Bohaterki (codziennych spraw lub rodem z diabelskiego Tristram). Niezależnie od roli i kontekstu jedno pozostaje takie samo, i tak samo ważne - JA sama.

    Z podziękowaniem za zaufanie, pierwszy telefon i chęć by dać sobie pomóc.

    Takk skal du ha!

    Pozdrawiam serdecznie
    W.


  • J

    Współpracujemy z p. Wojtkiem od niemal roku. Empatia, przeogromna wiedza i doświadczenie pana Wojtka sprawiają, że z czystym sercem go polecam.

    Trafiłem na terapię w momencie gdy „nie było aż tak źle”. Miałem większe dołki, dzięki lekom potrafiłem wykonywać swoje obowiązki, a medytacja dawał mi poczucie, że robię coś poza sztucznym regulowaniem neuroprzekaźników. Terapia z p. Wojtkiem wyrwała mnie z marazmu, w którym byłem od lat. Ostatnie miesiące to czas gdy krok po kroku zacząłem się czuć sobą. Wspaniałe to doświadczenie takie PRAWDZIWE odkrywanie siebie, które nie jest oparte na zakłamywaniu rzeczywistości, ale na podróży ze specjalistą, który zauważy gdy chce się pójść na skróty utartym szlakiem i pokaże trudniejszą, ale (OMG O ILE) piękniejszą drogę.

    Choć wiem, że rola p. Wojtka jako przewodnika po tym trudniejszym szlaku w pewnym momencie się skończy to wiem, że gdybym miał jeszcze raz wybierać zawsze wybrałbym jako towarzysza p. Wojtka. Z głębi serce dziękuję i polecam.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Jaśku,

    dawno temu usłyszałem, że ludzie spotykają się po coś. Tym 'czymś' czasem jest traf szczęścia, zbieg okoliczności, potrzeba, intuicja, rada, cierpienie, czy też przeświadczenie, że "coś jest nie tak", "nie na miejscu". Niekiedy wszystkie z powyższych ;)
    Kiedy się to już stanie, to wtedy właśnie (w moim poczuciu) szczytowym osiągnięciem okazuje się być proste, a jak trudne, 'stawanie się (o)sobą' - już bez fałszu, bez zniekształceń, bez nakładania warstw charakteryzacji. Wtedy dopiero pojawia się Wolność.

    Z podziękowaniem dla Pana za tak wiele słów uznania, sympatii i wdzięczności oraz za Sama Harrisa..

    Z uściskami
    W.


  • W

    O panu Wojtku można powiedzieć dużo dobrego, poza wyjątkowym imieniem jest to bardzo empatyczny i zaangażowany terapeuta. Po moich negatywnych dostarczaniach z poprzednimi terapeutami muszę przyznać, że Pan Wojtek niesamowicie pomógł mi „zajrzeć w głąb siebie”, przez co poznałem siebie i zrozumiałem swoje zachowania oraz innych ludzi. Terapia z Panem Wojtkiem na pewno pomogła mi rozwinąć moją inteligencję emocjonalną. Dzięki tej współpracy czuję się bardziej pewny siebie i bardziej rozumiem ludzi. Przeprowadził mnie przez wiele i pomógł przy zmianie na lepsze. Jeśli będę chciał kiedyś wrócić do terapii to tylko do Pana Wojtka!!

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Drogi Imienniku!

    Nieraz prawdziwym wyzwaniem i (o ironio!) mądrością jest wyłączyć swój intelekt. Zawiesić na moment rozbudowaną, mocną stronę analitycznego, ambitnego, klarownego spoglądania na siebie i świat. W zamian uzyskać dostęp do części o wiele rzadziej odwiedzanej. Świata emocji, pragnień, potrzeb, autentyczności i rozsiadania się w byciu "tym kim jestem i kim zawsze już będę".

    To fascynująca i niełatwa żegluga (tak, to nieprzypadkowy dobór słów ;>).

    W podziękowaniu za wspólną Podróż i wszystkie miłe słowa.

    Pozdrawiam ciepło
    W.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

2 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Chciałabym podjąć psychoterapie. Z testów wyszło, że wskazana jest terapia w nurcie psychodynamicznym. Znalazłam dwie terapeutki, które pracują w tym nurcie: jedna blisko mojego domu, druga dalej. Ale skąd wiedzieć, na którą się decydować? Pierwsza slucha, zadaje pytania, jest empatyczną, ale jej styl mówienia, ironiczny ton, miny, styl bycia mnie denerwują i zamykają. Ta która mieszka dalej na razie mało mówi i dużo słucha, ale czuję że jakoś bardziej mi pasuje osobowościowo, bezpieczniej czuję się w relacji z nią. Ale to dopiero pierwsze spotkania z obiema osobami. Chciałam jeszcze dać czas, zobaczyć jak to się rozwinie, dać szansę obu osobom i dopiero po jakimś czasie wybrać te jedna osobę. Czy mój tok postępowania jest właściwy? Czy obie terapeutki powinny wiedzieć o sobie nawzajem? Czy wypada powiedzieć, dlaczego np nie będę przychodziła do tej drugiej, (którakolwiek z nich by to ostatecznie była)?

Dzień dobry!

Z doświadczenia i obserwacji wiem, że przedłużający się dylemat będzie tylko utrudniał ostateczne podjęcie decyzji, a rozdarcie między dwoma terapiami, odwlekać moment zajęcia się właściwą (tj. centralną) pracą.
Już kilka dekad tematu badania wykazały, iż za skuteczność (efekt) psychoterapii w około 30% odpowiada relacja terapeutyczna i to niezależnie od nurtu. Biorąc pod uwagę specyfikę współpracy jaką jest terapia, a zatem ujawnianie często trudnych i intymnych doświadczeń, to czynnik kluczowy. Osobiście nie wyobrażam sobie spotkań, wspólnego przedsięwzięcia terapeutycznego, z kimś komu nie ufam, boję się, czy notorycznie mnie drażni.
W takich sytuacjach radziłbym:
1) na początku przede wszystkim porozmawiać o tym z psychoterapeutką - uczucia obecne w kontakcie, relacji i toku spotkań, są bardzo istotnym materiałem i zawsze się ma do nich prawo;
2) zaryzykować ujawnienie swojej ambiwalencji, co do wyboru;
3) ufając sobie dokonać wyboru - zawsze chcielibyśmy mieć pewność, że będzie on słuszny, ale o skutkach (pożytecznych lub też nie) możemy mówić dopiero kiedy podejmiemy jakąś inicjatywę.

Tymczasem życzę odwagi
i pozdrawiam
W. Orzechowski

dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

Pytanie dotyczące Psychoterapia

Czy z punktu widzenia psychoterapeuty praca z pacjentem, który jest bardziej świadom zagadnień psychologicznych - czyta coś o psychologii, słucha podcastów prowadzonych przez psychologów i psychoterapeutów, śledzi różne profile psychologiczne (prawdziwych psychologów i psychoterapeutów) czy choćby szuka informacji na własną rękę - to czy praca z takim pacjentem stwarza bardziej większe wyzwanie, czy może jednak ułatwia pracę, zakładając że wiedza, którą posiada pacjent jest rzetelna, choć oczywiście zapewne jest tylko namiastką tego czego uczą się psycholodzy i psychoterapeuci. Oczywiście każdy psychoterapeuta i pacjent jest inny, ale zapewne można tutaj znaleźć pewien trend, także jak to zazwyczaj bywa?

Dzień dobry!

Przyznaję, to bardzo ciekawe pytanie i przyznaję od dłuższego już czasu sam o tym myślę. Nie chcę zabrzmieć jak typowy psycholog ("to zależy"), ale kwestia ta naprawdę wydaje się być złożona. Z jednej strony - mam takie doświadczenia - terapeutyzowanie "zorientowanych w temacie" może rodzić komplikacje, czy nawet hamować proces terapeutyczny. Ktoś kto ma bardzo rozbudowaną sferę poznawczą (wglądową), stawia (często poprawne!) auto-diagnozy, czy jest niezwykle świadom, niekoniecznie musi doświadczać upragnionej ulgi/zmiany. Niekiedy pewne rzeczy trzeba poczuć, uznać, nieraz zaakceptować (emocjonalnie), a do tego (również i terapeutę) nie jest w stanie przygotować (wyedukować) zawczasu żadna szkoła, czy edukacja na własną rękę. Podobnie jest, kiedy chce się za bardzo przyspieszyć ("czy już?, "długo jeszcze?") proces zmian, który u każdego ma swoją własną dynamikę.
Z drugiej strony - i takie mam doświadczenia - ktoś zmotywowany, zaangażowany we współpracę, o pewnej wyjściowej bazie informacyjnej, może swoją postawą stanowić istotne wsparcie dla bardzo dobrych efektów końcowych. Ostatecznie chodzi przecież o to, by Pacjenci radzili sobie lepiej, ale sami tj. "na własną rękę".
Reasumując, według mnie sama świadomość i gotowość pacjentów do zgłębiania zagadnień psychologicznych niczego nie rozstrzyga. W finale liczy się jakość kontaktu, trwałość relacji, zdolność do wypracowania partnerstwa w trakcie spotkań, czy wzajemna (i czyniona na bieżąco) ocena pożytku z odbywającej się psychoterapii.

Z pozdrowieniami i życzeniami odnajdywania odpowiedzi na intrygujące pytania
W. Orzechowski

dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania