Witam serdecznie czuje się samotna zraniona i nie wiem co ja mam myśleć już . Partner mój olewa mnie

Witam serdecznie czuje się samotna zraniona i nie wiem co ja mam myśleć już . Partner mój olewa mnie jak pije alkohol nie dzwoni do mnie wogole a jak zadzwonię nie odbiera albo oddzwania po ilus godzinach . Pytałam się czemu do mnie nie dzwoni a on że nie ma takiego kaprysu żeby zadzwonić . Mieszkamy od siebie dalej czuje się z tym fatalnie czuje że nie chce mnie zaczął pić od tygodnia i mało rozmawiamy prawie wogole . Nie wiem co mam robić jak jest trzeźwy to taki nie jest a jak zacznie pić to nie dzwonić do mnie a jak zadzwoni to szybko kończy rozmowę nie jest tak jak po trzezwemu . Zaczynam mnie to boleć szantażuje go ze jak tak będzie robił to skończę z nim a na niego to nie działa nic . Nie wiem co mam robić psychicznie mnie już wykańcza mnie

12 odpowiedzi


Dzień dobry, Z Pani opisu można wyczytać, że ta sytuacja bardzo Panią obciąża i budzi dużo niepewności. Warto spokojnie zastanowić się, czy taki sposób funkcjonowania relacji, szczególnie kiedy pojawia się alkohol, wycofanie i brak kontaktu, jest dla Pani czymś, w czym czuje się Pani dobrze i bezpiecznie. Alkohol często zmienia zachowanie i sposób komunikacji, ale nie zmienia faktu, że Pani emocje i potrzeby są ważne. Nie ma Pani wpływu na to, jak partner się zachowuje, może Pani natomiast zadbać o własne granice, spokój i o to, czego potrzebuje Pani od relacji. W takich sytuacjach warto nie zostawać z tym samemu. Rozmowa z kimś bliskim lub psychologiem może pomóc uporządkować emocje i spojrzeć na tę relację z większym spokojem. Pozdrawiam,

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, widzi Pani wyraźną zmianę u partnera, któa wynika z problemu alkoholowego: kiedy pije jest inny niż jak jest trzeźwy. Niestety wiele wskazuje na to, że dopóki partner nie będzie chciał leczyć się z choroby alkoholowej, nic się nie zmieni. Może Pani poszukać wsparcia dla siebie, jako dla osoby współuzlaeznionej w Poradni Leczenia Uzależnień. Pozdrawiam serdecznie

mgr Anna Kulikowska

mgr Anna Kulikowska

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Dzień dobry, rozumiem, że opisana sytuacja w relacji z partnerem jest dla Pani bardzo trudna i obciążająca psychicznie. Opisane zachowania wywołują silne poczucie zranienia, samotności oraz bezradności. Wpływ tych wydarzeń na Pani stan emocjonalny wskazuje, że warto byłoby zadbać o własne bezpieczeństwo i komfort. Nie musi Pani mierzyć się z tą trudną sytuacją sama. Zachęcam do umówienia się na wizytę u specjalisty (psychologa lub psychoterapeuty), który pomoże Pani zadbać o własne granice i stabilność psychiczną. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak


To co opisujesz brzmi bardzo ciężko. Szczególnie dlatego, że z jednej strony tęsknisz za bliskością, a z drugiej trafiasz na mur, ciszę i odrzucenie. To potrafi naprawdę mocno człowieka rozbijać w środku. Z twojego opisu wygląda, że problemem nie jest tylko sam alkohol, ale też to, co dzieje się między wami kiedy on pije. Ty próbujesz ratować kontakt, dzwonisz, szukasz rozmowy, a on się odcina. I wtedy naturalnie pojawia się lęk, napięcie, myśli typu „może już mnie nie chce”. To bardzo ludzkie. Ważne jednak, żebyś zobaczyła jedną rzecz — jego picie i jego zachowanie po alkoholu nie są czymś, nad czym masz realną kontrolę. Grożenie rozstaniem, dzwonienie, tłumaczenie, proszenie… często niestety nie zatrzymuje osoby, która weszła w picie albo uciekanie od kontaktu. A ty coraz bardziej zaczynasz żyć jego zachowaniem zamiast sobą. I właśnie to psychicznie wykańcza. To, że po trzeźwemu jest „inny”, też bardzo komplikuje sytuację. Bo daje nadzieję. Człowiek wtedy trzyma się tych dobrych momentów i czeka, aż znowu wrócą. Ale ważniejsze od obietnic są powtarzające się zachowania. Dobrze byłoby teraz zamiast skupiać się tylko na pytaniu: „jak zmienić jego?” zacząć też pytać: „co się dzieje ze mną?” „na co ja się godzę?” „ile jeszcze jestem w stanie tak żyć?” „czego naprawdę potrzebuję w relacji?” Bo związek nie powinien wyglądać tak, że jedna osoba siedzi w napięciu i czeka godzinami, aż druga łaskawie odbierze telefon. I jeszcze jedno. To co opisujesz zaczyna wyglądać jak relacja, w której powoli tracisz poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. A wtedy łatwo wejść w ciąg: lęk → kontrolowanie → grożenie → jeszcze większy ból i chaos. Nie mówię od razu „odejdź”. Tego nikt za ciebie nie wie. Ale widzę, że bardzo potrzebujesz teraz zadbać też o siebie, swoje granice i swoje zdrowie psychiczne Mirosław Olejniczak twojcel.eu


Szanowna Pani, Warto zadbać w tej sytuacji przede wszystkim o siebie, przemyśleć kwestię konsultacji psychologicznej i otrzymania wsparcia wielopłaszczyznowego od psychologa specjalisty, gdyż widać jak bardzo trudna jest to dla Pani sytuacja. Czy w okresie kiedy partner zaczął spożywać alkohol wydarzyło się coś przez co partner po niego sięgnął? Czy wcześniej takie sytuacje również miały miejsce? Rozmawialiście Państwo odnośnie sięgania przez partnera po alkohol? Czy uważa to za problem? Sytuacje nadużywania substancji psychoaktywnych mają to do siebie, że nie oddziałują tylko na osobę zażywającą, ale niestety mają wpływ na cały system w jakim się znajdują - nie jest to więc tylko problem partnera, ale także jak widać Pani. W sytuacji, którą Pani opisuje jest mała ilość szczegółowych danych, warto jednak skorzystać ze spojrzenia 3-ciej osoby w tej sytuacji, dzięki której możliwe będzie łatwiejsze i szybsze wyjście z tego kryzysu.


Cała sytuacja, która opisujesz jest bardzo obciążająca emocjonalnie. Alkohol często nasila dystans emocjonalny i unikanie, ale nie usprawiedliwia ranienia drugiej osoby czy ignorowania jej potrzeb. Szantaż emocjonalny zwykle nie przynosi trwałej zmiany, ale pokazuje, jak bardzo jesteś już przeciążona tą sytuacją. Nie zmusi Pani drugiej osoby do zmiany.. Proszę zadbać teraz o siebie, o swoje emocje. Warto skorzystać ze wsparcia psychologicznego.


Dzień dobry, to, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające emocjonalnie i rozumiem, że może Pani czuć się zagubiona, zraniona oraz opuszczona w tej relacji. Szczególnie trudne bywa doświadczenie sytuacji, w której bliska osoba pod wpływem alkoholu wycofuje się z kontaktu, staje się chłodna emocjonalnie lub ignoruje potrzeby partnera. Warto pamiętać, że problem z alkoholem wpływa nie tylko na osobę pijącą, ale również na jej bliskich i całą relację. Często pojawia się wtedy napięcie, życie „od telefonu do telefonu”, ciągłe analizowanie zachowań drugiej osoby, a z czasem także poczucie utraty bezpieczeństwa i wpływu na sytuację. Pisze Pani, że zaczyna partnera Pani straszyć rozstaniem, ale jednocześnie ma Pani poczucie, że to nie przynosi efektu. W relacjach z osobą nadużywającą alkoholu bardzo łatwo wejść w mechanizm, w którym całe samopoczucie zaczyna zależeć od zachowania partnera — od tego, czy zadzwoni, odezwie się, będzie ciepły czy zdystansowany. To niezwykle wyczerpujące psychicznie. Zachęcałabym Panią, by spróbowała Pani na chwilę skierować uwagę również na siebie i swoje potrzeby: co ta relacja obecnie Pani daje, jakie są Pani granice, na co chce się Pani godzić, a na co już nie. Nie ma Pani wpływu na to, czy partner będzie pił i jak będzie się wtedy zachowywał. Może Pani natomiast zadbać o siebie, swoje emocje i swoje bezpieczeństwo psychiczne. Jeśli czuje Pani, że sytuacja zaczyna Panią przerastać, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą terapii uzależnień lub skorzystanie ze wsparcia grup Al-Anon. Są to bezpłatne grupy samopomocowe dla osób bliskich osobom uzależnionym od alkoholu. Dają możliwość spotkania innych osób znajdujących się w podobnej sytuacji, otrzymania wsparcia oraz lepszego zrozumienia mechanizmów uzależnienia i współuzależnienia. Dla wielu osób jest to ważny krok w odzyskiwaniu równowagi psychicznej i poczucia wpływu na własne życie. Pozdrawiam serdecznie, Kamila Włodarczyk psycholog, psychoterapeuta, specjalista terapii uzależnień Poradnia Zmiana w Warszawie


Szanowna Pani. Rozumiem, że jest Pani w bardzo trudnej sytuacji. Odczuwa Pani jak brak obecności partnera. Sytuacja, którą Pani opisuje jest bardzo złożona i może mieć głębokie źródło, do którego należało by dotrzeć razem z psychologiem lub terapeutą lub psychotraumatologiem. Wszystkiego dobrego


Witam, bardzo współczuję Pani tego, z czym się mierzy. Z opisu wynika, że żyje Pani w ciągłym napięciu i niepewności, a to z czasem może być bardzo wyczerpujące. Warto pamiętać, że nie ma Pani wpływu na to, czy partner pije i jak się wtedy zachowuje. Ma Pani natomiast prawo oczekiwać szacunku, kontaktu i poczucia bezpieczeństwa w relacji. Proszę nie bagatelizować tego, jak bardzo ta sytuacja wpływa na Pani samopoczucie. Jeśli czuje Pani, że jest Pani coraz trudniej, zachęcam do rozmowy z psychologiem, aby mogła Pani otrzymać wsparcie i spokojnie zastanowić się, co będzie dla Pani najlepsze.


Opisuje Pani trudne i wyczerpujące emocjonalnie doświadczenie. Kiedy bliska osoba zaczyna się wycofywać, szczególnie w momentach, gdy pojawia się alkohol, naturalne jest, że pojawia się lęk, smutek i pytania o to, czy nadal jesteśmy ważni dla drugiej osoby. Warto jednak spojrzeć nie tylko na to, czy partner „chce” lub „nie chce” dzwonić, ale na cały sposób funkcjonowania tej relacji. Jeżeli alkohol regularnie powoduje, że partner odcina kontakt, ignoruje Pani potrzeby i zostawia Panią z poczuciem odrzucenia, jest to sygnał, że w związku pojawia się problem wymagający uważnego przyjrzenia się. Dobrym pierwszym krokiem byłaby spokojna rozmowa w momencie, kiedy partner jest trzeźwy. Nie tylko o tym, że „nie dzwoni”, ale o tym, jaki wpływ jego zachowanie ma na Panią i na związek. Ważne jest również sprawdzenie, czy on sam widzi problem i czy jest gotowy coś z tym zrobić. Jeżeli alkohol zaczyna wpływać na jego zachowanie i relację, warto rozważyć, aby partner skonsultował się z właściwym specjalistą. Taka konsultacja może być po prostu przestrzenią do przyjrzenia się swojej relacji z alkoholem i konsekwencjom, jakie on powoduje. Jednocześnie ważne jest, aby pamiętać, że nie ma Pani pełnej kontroli nad zachowaniem partnera. Może Pani mówić o swoich granicach i potrzebach, ale decyzja o tym, czy drugi człowiek będzie chciał coś zmienić, należy do niego. Jeśli oboje chcecie pracować nad związkiem, pomocna może okazać się terapia par. Pozwala ona lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby, nauczyć się rozmawiać o trudnych sprawach i ustalić, jakie zmiany są potrzebne, aby obie strony czuły się w relacji bezpieczniej. Równocześnie warto, aby Pani zadbała także o siebie. Długotrwałe życie w napięciu, oczekiwanie na kontakt i próby „ratowania” sytuacji mogą bardzo wyczerpywać emocjonalnie. Jeżeli uważa Pani że sytaucja Panią wykańcza i nie potrafi sobie Pani z nią poradzić warto rozważyć konsultacje z psychologiem/psychoterapeutą, aby uporządkować własne uczucia, potrzeby oraz zastanowić się, jakie granice są dla Pani ważne w tej relacji. Pozdrawiam


Dzień dobry. Bardzo mi przykro, że przeżywa Pani tak trudny czas. Z tego, co Pani opisuje, wynika, że czuje się Pani odrzucona, samotna i niepewna tego, co dzieje się w tej relacji. To zrozumiałe, że takie zachowanie partnera sprawia Pani ból. Zwraca uwagę to, że problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy partner pije alkohol. Alkohol często zmienia sposób zachowania i komunikowania się, ale nie oznacza to, że Pani ma godzić się na sytuację, która powoduje cierpienie i poczucie bycia nieważną. Mam też wrażenie, że z czasem coraz więcej energii wkłada Pani w próby zmiany jego zachowania, a coraz mniej zostaje jej na zadbanie o siebie i o własne potrzeby. Warto zastanowić się, czego Pani oczekuje od związku i czy ta relacja daje Pani poczucie bezpieczeństwa, szacunku i bliskości. Jeśli czuje Pani, że ta sytuacja zaczyna Panią psychicznie wyczerpywać, nie warto zostawać z tym samej. Rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, lepiej zrozumieć, co dzieje się w tej relacji, i wspólnie poszukać rozwiązań, które będą dobre przede wszystkim dla Pani. Jeśli będzie Pani chciała o tym spokojnie porozmawiać, zapraszam na konsultację. Pozdrawiam Sylwia Jankowska


Dzień dobry. Z opisu wynika, że problemem nie jest wyłącznie to, że partner rzadziej dzwoni, ale sposób, w jaki traktuje Panią po alkoholu oraz wpływ tej sytuacji na Pani samopoczucie. Słowa, że „nie ma kaprysu” zadzwonić, ignorowanie kontaktu i wielogodzinne picie mogą być dla Pani bardzo raniące. Alkohol może zmieniać zachowanie, ale go nie usprawiedliwia. Nie ma Pani możliwości kontrolowania jego picia ani zmuszenia go do większego zaangażowania. Grożenie rozstaniem, jeśli nie jest Pani gotowa rzeczywiście podjąć takiej decyzji, zwykle nie prowadzi do zmiany i może nasilać napięcie. Lepiej podczas jego trzeźwości jasno powiedzieć, że taki sposób kontaktu jest dla Pani nie do przyjęcia, oraz określić, co Pani zrobi, jeśli sytuacja będzie się powtarzała. Granica nie polega na zmuszeniu partnera do zmiany, lecz na zdecydowaniu, na co Pani się zgadza i jak ochroni siebie. Warto zwrócić uwagę, czy jego picie się nasila, czy zaniedbuje obowiązki, staje się agresywny, obraża Panią lub próbuje obarczać Panią odpowiedzialnością za swoje zachowanie. Jeżeli tak, może to świadczyć o poważnym problemie z alkoholem. Wtedy potrzebna jest pomoc specjalisty, ale decyzję o leczeniu musi podjąć on sam. Proszę nie pozostawać z tym sama. Rozmowa z psychologiem może pomóc Pani odzyskać poczucie wpływu, przyjrzeć się własnym granicom i ocenić, czy ta relacja daje Pani bezpieczeństwo oraz szacunek. Jeżeli czuje się Pani psychicznie wyczerpana, proszę potraktować to jako ważny sygnał. Miłość do partnera nie zobowiązuje Pani do znoszenia ignorowania, upokarzania ani życia w ciągłym napięciu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.