Moje doświadczenie

Poradnia CEL Gdynia Mirosław Olejniczak

Pomagam lepiej zrozumieć siebie, swoje emocje i relacje, pracując w nurcie psychologii procesu. Wspieram w przełamywaniu schematów, budowaniu bliskości i odnajdywaniu równowagi. Tworzę przestrzeń, w której możesz mówić, być wysłuchanym i odkrywać nowe sposoby na pełniejsze, bardziej świadome życie.

Nie narzucam rozwiązań, nie oceniam i nie daję gotowych recept. Tworzę przestrzeń, w której możesz samodzielnie odkrywać swoje potrzeby, zasoby i kierunek zmian.

Słucham z empatią i szacunkiem, pomagam lepiej zrozumieć siebie oraz swoje schematy działania. Wspieram w podejmowaniu decyzji i towarzyszę w procesie głębokiej, trwałej zmiany.

Prowadzę też Kręgi Męskie oraz Kręgi Damsko Męskie na których w procesie grupowym uczymy się słuchać siebie nawzajem, wyrażać emocje i budować autentyczne relacje. Tworzymy tam przestrzeń pełną zrozumienia, w której można odkrywać własne potrzeby, wzorce i sposoby komunikacji, by lepiej funkcjonować w życiu i w relacjach.

Poradnia CEL Mirosław Olejniczak - Gdynia
więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia
Psychoterapia uzależnień
Terapia długoterminowa
Terapia krótkoterminowa

Zakres porad

  • Psychodietetyk

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    180 zł

  • Psychoterapia

    180 zł

  • Interwencja kryzysowa

    180 zł

  • Konsultacja online

    180 zł

  • Poradnictwo psychologiczne

    180 zł

Adresy (2)

Mirosław Olejniczak
Poradnia CEL Gdynia

Chylońska 111/1, Chylonia, 81-041 Gdynia

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Mirosław Olejniczak

Konsultacja online

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

18 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • A

    Aneta

    Bardzo dobry specjalista. Podchodzi indywidualnie i profesjonalnie do sprawy. Pan Mirosław jest bardzo komunikatywny i otwarty. Można przy nim swobodnie wszystko mówić. Zna się na rzczy, ma szeroką i specjalistyczną wiedzę.

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

  • A

    AI

    Polecam wizytę u Pana Mirosława każdemu, kto chce poprawić swoją jakość życia w obszarze żywienia. Byłam już u wielu dietetyków i owszem, udawało mi się schudnąć, jednak w czasie gdy nie byłam na restrykcyjnej diecie nie potrafiłam właściwie się odżywiać i kończyło się to zawsze efektem jojo. U Pana Mirosława jest inaczej, pracujemy nad osiągnięciem stabilizacji w tej sferze, unormowaniem nawyków w tym obszarze, aby nie musieć "wiecznie być na diecie", tylko potrafić właściwie i mądrze odżywiać się cały czas. Jestem bardzo zadowolona z tego, że zgłosiłam się do Pana Mirosława, jest świetnym specjalistą, a atmosfera w gabinecie jest bardzo przyjemna i otwarta.

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

  • A

    Anonim

    Jak zwykle wszystko super. Profesjonalizm w kazdym calu a przede wszystkim brak bariery lekarz- pacjent

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

  • P

    Pacjent

    Do Mirka trafiłam, bo byłam zmęczona dietami. Zmęczona ciaglymi efektami jojo i zmiana odzieży. Kolejna dieta, jasne, tylko po każdej diecie kilogramy wracały szybciej niż się orientowałam.
    Stwierdziłam ze dość tego. Musi być inna przyczyna moich ciągłych wieczornych napadów obżarstwa. Uczucie pełnego brzucha a przy tym brak poczucia sytości. Stwierdziłam ze musi być tu podłoże psychologiczne.
    Mirek na pierwszej wizycie zmniejszył dystans przechodząc na „Ty” i powiedział że nie dostanę rozpiski diety, co jeść co nie.
    Powiedziałam ze mi to odpowiada- bo wszelkie zakazy były ok w trakcie trwania diety, po czym szybko wracałam do starych nawyków żywieniowych, gdy tylko kończyłam dietę. I po każdych dietach tym bardziej restrykcyjnych - podawałam się kompulsywnym epizodom obżarstwa.
    Mirek otworzył mi oczy na wiele aspektów. Jestem mu niesamowicie wdzięczna za pomoc. Rozmawialiśmy nie tylko o samym podejściu do jedzenia i o tym co jeść i jak jeść. Mirek także zwraca bardzo duża uwagę na aspekt typowo psychologiczny. Uczucia pacjenta i podejście do życia. Zakodowane błędne nawyki myślenia o sobie.
    Terapie u 4 innych psychologów nigdy nie były tak fantastyczne. Żadnen z poprzednich tak szybko nie pacyfikował mnie i aż tak dobitnie nie pokazywał co nie działa i co jest nie tak- a zwłaszcza co można naprawic.
    Niesamowicie mądry, empatyczny.
    Dla mnie Mirek to cudotwórca. Fenomenalny specjalista. Serdecznie polecam kazdemu.

     • Poradnia CEL Gdynia kompulsywne objadanie się, problemy z samoakceptacja  • 

  • M

    Marzenab3

    Bardzo dobra atmosfera całościowe podejście do problemu . Czuć kompetencje i profesjonalne kompetencje

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

  • M

    Marcin

    Pan Mirosław jest świetnym terapeutą i dietetykiem. Od pierwszej chwili wzbudza zaufanie i nawiązuje partnerską współpracę. Po drugiej wizycie, prowadzonych rozmowach i kierowanych do mnie słowach wsparcia oraz kierunków jakie powinienem obrać, czuję się pewniej i lepiej. Wskazówki dotyczące diety jakby od razu działać. Jest to super podejście bez większych ograniczeń w diecie. Już wiem, że praca z P. Mirkiem przyniesie właściwe efekty. Wiem co mówię, bo mam już niejedno doświadczenie z dietetykami.

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

  • D

    Dorota

    Po wielu dietach waga zawsze do mnie wracała, więc zdecydowałam się skorzystać z pomocy specjalisty.
    Wizyta przebiegła w miłej atmosferze. Jestem pozytywnie zaskoczona podejściem pana Mirka na poziomie psychiki i ciała oraz brakiem zakazów i nakazów. Z przyjemnością będę kontynuowała terapię.

     • Poradnia CEL Gdynia psychodietetyk  • 

  • P

    Paulina

    Wizyty przebiegają w miłej, partnerskiej atmosferze, absolutnie bez stresu, pan Mirosław wykazuje duże zaangażowanie i w porównaniu do innych psychologów/dietetyków z którymi się spotkałam nie szufladkuje pacjenta już podczas pierwszej rozmowy, stara się zrozumieć podstawy problemu i jak najbardziej pomóc.

     • Poradnia CEL Gdynia psychodietetyk  • 

  • A

    Anna

    Jadłam, nie ćwiczyłam – tyłam. Nie jadłam i ćwiczyłam – tyłam.
    Prawie wcale nie jadłam i bardzo intensywnie ćwiczyłam i nadal tyłam. Stwierdziłam, że potrzebuję pomocy i o tą pomoc poprosiłam Mirosława Olejniczaka z Poradni Twój Cel w Gdyni.

    Sądziłam, że jak większość dietetyków da mi listę tego, co mam jeść, każe liczyć kalorie, pilnować wagi i gramatur posiłków, czegoś z czymś nie łączyć lub coś z czymś łączyć zdecydowanie. A tu pełne zaskoczenie. Najpierw chciał wiedzieć co jem, kiedy i w jakich mniej-więcej ilościach. Zaraz potem przeprowadził kilka testów i badań, aby sprawdzić co się dzieje w moim ciele. Zaskoczyło mnie to, ale właśnie to wzbudziło moje zaufanie, że on wie, co robi i nie traktuje mnie jak kolejny przypadek, który można „załatwić” cud-dietą. Poczułam się wówczas podmiotowo, jak ktoś ważny, dla kogo warto poświęcić czas. Zaufałam. Robiłam dokładnie to, co mi sugerował – bo o nakazach nigdy nie było mowy i byłam pełna nadziei.

    Ale Mirek wie, i uczy tego swoich pacjentów, że ciało, umysł i emocje to jedno i nie da się leczyć jednego, pozostałe części zostawiając odłogiem. Zaczął pracować ze mną nad moim nastawieniem do życia, do siebie, do otoczenia. Na początku szło opornie, może dlatego, że miałam już wcześniej doświadczenia z psychoterapią, więc byłam skutecznie zablokowana. Ale ufałam mu i bardzo chciałam, aby zdołał mi pomóc, więc współpracowałam. I któregoś dnia, tak jak zapowiadał, nastąpił przełom. Wielkie bum, które za jednym zamachem zmieniło moją głowę, a w konsekwencji i ciało, bo ono też zaczęło się zmieniać tak, jak tego chciałam.

    On by powiedział, że nic nie zrobił, że to ja sama tego dokonałam, że on tylko słuchał. Cały Mirek.

    Największą jednak wartością, jaką z wizyt w Poradni wyniosłam to wiedza, co robić i jak, aby żyć zdrowo bez katowania siebie i swojego ciała. Na zdrowym luzie.

    Zawsze będę mu wdzięczna za to, że pomógł mi kompleksowo, holistycznie traktując mnie i swoją pomoc, że nie koncentrował się tylko na tkance tłuszczowej, że wyposażył mnie w narzędzia, z których mam szansę korzystać całe życie. Mirku, dziękuję!

    Anna

     •  • 

  • J

    Justyna

    Polecam wszystkim skorzystanie z usług/pomocy Pana Mirosława. Przyszłam do niego z problemem z nadwagą, z myśleniem, że mam dosyć diet cud, że tyle lat męczę się ze sobą, więc już nic mi nie pomoże. Wizyta tu ostatnią deską ratunku. I zmieniło się, bardzo dużo. Nie jestem i nie będę juz na diecie, to nie dla mnie. Teraz chce już zdrowo żyć, bez zakazów i nakazów. Teraz czasem upadam i mam kryzys i godzę się z tym, bo później wstaję. To dzieki Mirkowi i temu jak zmienił moje myślenie. Teraz juz wiem, że można nie jeść na noc słodyczy, że można nie obżerać się przy każdej możliwej okazji i to bez większego problemu. Po prostu tego nie potrzebujesz. Mirek uczy zmiany nawyków, zmienia myslenie, cierpliwie pomaga dojść do celu, zmienia życie. Pomógł mi "naprawić" głowę/myślenie i ciało, bo one muszą współgrać ze sobą. Podczas wizyt czuję się swobodnie, "wychodzi" ze mnie wszystko, najróżniejsze myśli i obawy, a Mirek pomaga mi się z nimi uporać. Jest profesjonalistą, jest cierpliwy, nie ocenia, wprowadza miłą atmosferę podczas wiryt. Jest super specjalista, polecam!

     • Poradnia CEL Gdynia  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

26 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzień dobry, mam zapytanie, ponieważ od dłuższego czasu mam problem związany z seksem i zaczyna to wpływać na mój związek.
Jestem od kilku lat w stałej relacji, jesteśmy praktycznie na etapie ślubu. Między nami wszystko funkcjonuje dobrze poza tą jedną sferą. Problem polega na tym, że praktycznie nie dochodzi między nami do współżycia i wiem, że wynika to głównie z mojej strony. Mam jakąś blokadę przed seksem, problem z inicjowaniem zbliżeń. W głowie cały czas siedzą mi różne tematy, np. że kiedyś zdarzało mi się dojść za szybko albo nie potrafiłem doprowadzić do stosunku, bądź różne inne tego typu sprawy i mam wrażenie, że z czasem zaczęło mnie to coraz bardziej blokować.
Nie potrafię do końca zrozumieć, skąd wziął się ten problem, ponieważ kiedyś raczej nie wyglądało to aż tak źle. Co ciekawe, po alkoholu praktycznie nie mam tej blokady, natomiast na trzeźwo ciężko mi przełamać stres i napięcie związane z seksem. Rozmawialiśmy o tym z partnerką wiele razy, mamy dobrą komunikację i wsparcie z jej strony, ale dla mnie jest to bardzo wstydliwy temat i nawet sama rozmowa o tym jest stresująca, ze względu że problem leży po mojej stronie. Chciałbym zrozumieć, z czego może wynikać taki problem i jak można nad nim pracować, bo jest to właściwie jedyna sfera, w której nie potrafimy się dogadać.

To, co Pan opisuje, wcale nie jest rzadkie, choć dla wielu mężczyzn bywa bardzo wstydliwe i trudne do powiedzenia na głos. I już samo to, że potrafił Pan tak szczerze o tym napisać, jest ważnym krokiem.
Z tego, co Pan opisuje, wygląda to bardziej na narastające napięcie i lęk wokół seksu niż na „brak chęci” czy brak uczuć do partnerki. Często działa to trochę jak błędne koło — pojawia się kilka trudnych doświadczeń, potem stres przed kolejną sytuacją, napięcie rośnie i ciało zaczyna reagować jeszcze większą blokadą. Alkohol chwilowo ten stres wycisza, dlatego wtedy bywa łatwiej.
Dobra wiadomość jest taka, że z takimi trudnościami naprawdę można pracować i bardzo często udaje się stopniowo odzyskać większy spokój oraz naturalność w bliskości. Nie chodzi tu o ocenianie ani „udowadnianie męskości”, tylko o spokojne zrozumienie, co się w Panu uruchamia w tych momentach.
Myślę, że warto, żeby nie zostawał Pan z tym sam. Rozmowa z terapeutą par mogłaby pomóc bezpiecznie to poukładać i zdjąć z Pana część napięcia, które dziś nosi Pan wokół seksu. To naprawdę nie musi wyglądać tak, że „coś jest z Panem nie tak”. Często właśnie najbardziej blokujący staje się sam lęk przed kolejną trudną sytuacją.
I ważne też, że między Państwem nadal jest bliskość, rozmowa i wsparcie partnerki — to jest bardzo dobry fundament do pracy nad tym razem
Mirosław Olejniczak

mgr Mirosław Olejniczak

Witam serdecznie czuje się samotna zraniona i nie wiem co ja mam myśleć już . Partner mój olewa mnie jak pije alkohol nie dzwoni do mnie wogole a jak zadzwonię nie odbiera albo oddzwania po ilus godzinach . Pytałam się czemu do mnie nie dzwoni a on że nie ma takiego kaprysu żeby zadzwonić . Mieszkamy od siebie dalej czuje się z tym fatalnie czuje że nie chce mnie zaczął pić od tygodnia i mało rozmawiamy prawie wogole . Nie wiem co mam robić jak jest trzeźwy to taki nie jest a jak zacznie pić to nie dzwonić do mnie a jak zadzwoni to szybko kończy rozmowę nie jest tak jak po trzezwemu . Zaczynam mnie to boleć szantażuje go ze jak tak będzie robił to skończę z nim a na niego to nie działa nic . Nie wiem co mam robić psychicznie mnie już wykańcza mnie

To co opisujesz brzmi bardzo ciężko. Szczególnie dlatego, że z jednej strony tęsknisz za bliskością, a z drugiej trafiasz na mur, ciszę i odrzucenie. To potrafi naprawdę mocno człowieka rozbijać w środku. Z twojego opisu wygląda, że problemem nie jest tylko sam alkohol, ale też to, co dzieje się między wami kiedy on pije. Ty próbujesz ratować kontakt, dzwonisz, szukasz rozmowy, a on się odcina. I wtedy naturalnie pojawia się lęk, napięcie, myśli typu „może już mnie nie chce”. To bardzo ludzkie. Ważne jednak, żebyś zobaczyła jedną rzecz — jego picie i jego zachowanie po alkoholu nie są czymś, nad czym masz realną kontrolę. Grożenie rozstaniem, dzwonienie, tłumaczenie, proszenie… często niestety nie zatrzymuje osoby, która weszła w picie albo uciekanie od kontaktu. A ty coraz bardziej zaczynasz żyć jego zachowaniem zamiast sobą. I właśnie to psychicznie wykańcza. To, że po trzeźwemu jest „inny”, też bardzo komplikuje sytuację. Bo daje nadzieję. Człowiek wtedy trzyma się tych dobrych momentów i czeka, aż znowu wrócą. Ale ważniejsze od obietnic są powtarzające się zachowania. Dobrze byłoby teraz zamiast skupiać się tylko na pytaniu: „jak zmienić jego?” zacząć też pytać: „co się dzieje ze mną?” „na co ja się godzę?” „ile jeszcze jestem w stanie tak żyć?” „czego naprawdę potrzebuję w relacji?”
Bo związek nie powinien wyglądać tak, że jedna osoba siedzi w napięciu i czeka godzinami, aż druga łaskawie odbierze telefon. I jeszcze jedno. To co opisujesz zaczyna wyglądać jak relacja, w której powoli tracisz poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. A wtedy łatwo wejść w ciąg: lęk → kontrolowanie → grożenie → jeszcze większy ból i chaos.
Nie mówię od razu „odejdź”. Tego nikt za ciebie nie wie. Ale widzę, że bardzo potrzebujesz teraz zadbać też o siebie, swoje granice i swoje zdrowie psychiczne
Mirosław Olejniczak
twojcel.eu

mgr Mirosław Olejniczak
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania