Mam autyzm i kiedy myślę o smokach w locie (jadąc na smoku lub będąc smokiem) czuję naprawdę dziwne

Mam autyzm i kiedy myślę o smokach w locie (jadąc na smoku lub będąc smokiem) czuję naprawdę dziwne uczucie w ciele. To połączenie ekstazy z mrowieniem i gnieceniem w ciele. Jeśli ekstaza jest zbyt duża zaczynam pocierać pięściami o twarz. Dodam że jestem autystyczna i przejawiam takie zachowania od dzieciństwa. Za każdym razem kiedy oglądam jakiś film o smokach to czuję to dziwne uczucie w ciele. Niektórzy ludzie wyznają różne wierzenia duchowe jak np. therianie którzy wierzą że mentalnie lub duchowo nie są ludźmi, tylko czymś innym np psami, ja nie wyznaję tego. Dla mnie to głupota i nie wierzę że tak naprawdę jestem smokiem. Mam 23 lata, ale przez autyzm często zachowuje się jak nastolatka i bardzo ciężko jest mi wydorośleć.

12 odpowiedzi


Dzień dobry. To, o czym Pani pisze, jest niezwykle ciekawym, ale z perspektywy klinicznej całkowicie naturalnym i zrozumiałym zjawiskiem. Osoby w spektrum autyzmu doświadczają świata, emocji oraz bodźców w sposób wyjątkowo intensywny, a Pani opis jest tego podręcznikowym i pięknym przykładem. Chcę Panią zapewnić, że te odczucia nie są niczym niepokojącym – są wyrazem specyfiki Pani układu nerwowego. W Pani organizmie i psychice zachodzi tutaj bardzo konkretny mechanizm kliniczny: 1. Przebodźcowanie afektywne (pozytywne) i hiperfantazja: Pani wyobraźnia oraz fascynacja smokami wyzwalają tak potężny ładunek emocjonalny, że układ nerwowy momentalnie wchodzi w stan głębokiej ekscytacji. Mózg autystyczny potrafi przetwarzać wewnętrzne obrazy z intensywnością porównywalną do realnych bodźców, stąd owa fizyczna reakcja w ciele – mrowienie, gniecenie i uczucie ekstazy. 2. Samostymulacja jako rozładowanie napięcia: pocieranie pięściami o twarz, kiedy emocje stają się zbyt silne, to klasyczny autystyczny stimming, czyli samostymulacja. Dla Pani układu nerwowego to naturalny wentyl bezpieczeństwa. Kiedy ekscytacja, nawet ta pozytywna, przekracza możliwości przetwarzania, ciało odruchowo szuka bodźców dotykowych i kinestetycznych, aby rozładować ten nadmiar energii i powrócić do równowagi. 3. Profil neurorozwojowy i wpływ na tempo dojrzewania: poczucie, że mając 23 lata, wciąż zachowuje się Pani jak nastolatka i trudno Pani "wydorośleć", jest bezpośrednio związane z autyzmem. Rozwój emocjonalny i społeczny w spektrum często przebiega asynchronicznie – niektóre obszary rozwijają się błyskawicznie, inne potrzebują znacznie więcej czasu. To nie jest Pani wina ani brak dojrzałości, lecz cecha Pani profilu neurorozwojowego. Jako psycholog kliniczny w mojej praktyce diagnostycznej bardzo często pracuję z osobami dorosłymi w spektrum autyzmu. To wspaniałe, że zachowuje Pani tak trzeźwy, racjonalny osąd i wyraźnie odcina swoje doświadczenia od teorii duchowych – doskonale rozumie Pani, że to gra Pani własnej wyobraźni i emocji, a nie realna transformacja w smoka. To dowodzi Pani wysokiej samoświadomości. Faktem jest, że intensywne przeżywanie fascynacji (tzw. fiksacji lub głębokich zainteresowań) oraz towarzyszący im stimming są integralną częścią autystycznej tożsamości. Nie ma potrzeby walczyć z tymi uczuciami ani się ich wstydzić. Mitem jest natomiast przekonanie, że dorosłość musi oznaczać rezygnację z dziecięcej pasji czy intensywnego odczuwania radości – dorosłość w spektrum ma prawo wyglądać inaczej. Wyzwaniem, z którym warto popracować, jest natomiast wspomniane przez Panią poczucie trudności z "wydorośleniem". Rzetelna pomoc psychologiczna dla osób dorosłych w spektrum nie polega na zmienianiu Pani unikalnej wrażliwości, ale na wspieraniu Pani w codziennych, dorosłych wyzwaniach przy jednoczesnym szacunku dla Pani autystycznej natury. Jeśli potrzebuje Pani przestrzeni, w której mogłaby Pani lepiej zrozumieć swój profil neurorozwojowy, zbudować stabilną pewność siebie i poukładać dorosłe życie na własnych zasadach, zapraszam na konsultację. Jako psycholog w Gdańsku prowadzę spotkania diagnostyczne i terapeutyczne stacjonarnie, a dla wielu osób ze spektrum najbardziej komfortową formą współpracy okazuje się terapia online. Wspólnie poszukamy sposobów, aby Pani unikalna wrażliwość była dla Pani źródłem siły, a nie zagubienia. Pozdrawiam serdecznie, Monika Barcik

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, zdecydowałam się odpisać na Twoje otwarcie zadane pytanie, tym bardziej, że to, czego doświadczasz, nie jest odosobnionym przypadkiem. W spektrum autyzmu zdarzają się intensywne zainteresowania, które wywołują prawdziwe, silne reakcje w ciele: ekscytację, mrowienie, przyjemne napięcie. Wyobraźnia działa wtedy tak mocno, że ciało reaguje jak na realne przeżycie. Pocieranie pięściami o twarz to prawdopodobnie Twój sposób na rozładowanie nadmiaru emocji i jeżeli to nie jest bolesne i nie sprawia Ci krzywdy, może być dobrym sposobem na rozładowanie. Zauważam Twoją samoświadomość - napisałaś, że wiesz, że nie jesteś smokiem. To fantazja, a nie utrata kontaktu z rzeczywistością. Jeśli jednak te doznania Cię niepokoją albo chcesz popracować nad tym "wydoroślaniem", warto poszukać psychologa pracującego z dorosłymi osobami w spektrum. Trzymam kciuki!


Dzień dobry. Samo to, że intensywnie przeżywa Pani określone obrazy lub tematy (np. smoki), nie oznacza, że dzieje się coś niepokojącego. U osób w spektrum autyzmu zdarzają się bardzo silne zainteresowania oraz intensywne reakcje emocjonalne i cielesne na ulubione tematy. Opisane przez Panią pocieranie twarzy może być formą samoregulacji w odpowiedzi na silne pobudzenie. To, że odróżnia Pani fantazję od rzeczywistości i nie wierzy, że naprawdę jest smokiem, jest bardzo istotne. Jeśli jednak te doświadczenia stają się dla Pani niepokojące lub utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto omówić je z psychologiem.


Dzien dobry, z tego, co Pani opisuje, rozumiem, że temat smoków wywołuje u Pani bardzo intensywne emocje i jednocześnie silne odczucia w ciele – pojawia się coś w rodzaju ekstazy, mrowienia i napięcia, a kiedy pobudzenie staje się bardzo duże, ma Pani potrzebę pocierania pięściami o twarz. Rozumiem również, że nie wiąże Pani tego z przekonaniem, że jest Pani smokiem, ale traktuje je jako swoje doświadczenie, które próbuje Pani lepiej zrozumieć. U osób w spektrum autyzmu zdarza się, że określone zainteresowania, obrazy czy wyobrażenia wywołują bardzo silne reakcje emocjonalne i cielesne. Mogą im również towarzyszyć zachowania samoregulacyjne, takie jak pocieranie twarzy, które pomagają układowi nerwowemu poradzić sobie z intensywnym pobudzeniem. Samo występowanie takich doświadczeń nie jest czymś niezwykłym w spektrum. Jeśli czuje Pani, że chciałaby lepiej zrozumieć, z czego wynikają te reakcje i jak Pani sposób przeżywania wiąże się z autyzmem, wartościowa może być konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który ma doświadczenie w pracy z osobami w spektrum i patrzy na autyzm z perspektywy neuroróżnorodności. Celem takiej konsultacji nie jest ocenianie czy zmienianie Pani doświadczeń, ale wspólne ich zrozumienie i znalezienie sposobów, które będą dla Pani wspierające. Napisała Pani również, że ma wrażenie, iż trudniej jest Pani „wydorośleć”. Wiele osób autystycznych opisuje podobne odczucia. Rozwój emocjonalny i społeczny może przebiegać we własnym tempie, co nie oznacza, że robi Pani coś niewłaściwie – raczej, że Pani ścieżka rozwoju może wyglądać inaczej niż u osób neurotypowych.Najważniejsze jest to, aby czuła się Pani dobrze ze sobą i swoimi doświadczeniami. Jeśli są one dla Pani źródłem radości i nie utrudniają codziennego funkcjonowania, nie ma powodu, by je oceniać. Jeżeli jednak kiedykolwiek staną się źródłem dyskomfortu, niepokoju lub będzie Pani potrzebowała lepiej je zrozumieć, ma Pani pełne prawo poszukać wsparcia. Wsparcie psychologiczne nie służy temu, by zmieniać to, kim Pani jest, ale by pomóc lepiej rozumieć siebie i żyć w zgodzie ze sobą. Pozdrawiam, zapraszam do konsultacji online lub stacjonarnie.


To, co Pani opisuje, może być związane z bardzo silnym pobudzeniem emocjonalnym i sensorycznym, które pojawia się w odpowiedzi na szczególnie ważny, fascynujący lub intensywnie przeżywany temat. U osób w spektrum autyzmu takie reakcje bywają bardziej wyraźne, a ciało może reagować mrowieniem, napięciem, uciskiem, ekscytacją czy potrzebą wykonywania powtarzalnych ruchów. Pocieranie pięściami o twarz może być formą stimmingu, czyli zachowania pomagającego rozładować lub regulować nadmiar pobudzenia. Sam fakt, że wyobrażenia związane ze smokami wywołują tak silne odczucia, nie oznacza, że rzeczywiście uważa się Pani za smoka ani że traci Pani kontakt z rzeczywistością. Z Pani wypowiedzi wynika, że zachowuje Pani krytycyzm i rozróżnia fantazję od rzeczywistości. Warto jednak obserwować, czy pocieranie twarzy nie powoduje bólu, ran lub innych urazów. Jeżeli tak się dzieje, dobrze byłoby poszukać bezpieczniejszych sposobów regulowania napięcia, na przykład ściskania miękkiego przedmiotu, używania poduszki obciążeniowej, kołysania się, napinania i rozluźniania mięśni albo wykonywania innych ruchów, które dają podobne odczucie, ale nie uszkadzają ciała. Pomocna może być konsultacja z psychologiem znającym specyfikę autyzmu u dorosłych lub z terapeutą integracji sensorycznej pracującym z osobami dorosłymi. Chciałabym również odnieść się do Pani przekonania, że przez autyzm zachowuje się Pani jak nastolatka i trudno jest Pani wydorośleć. Rozwój osób w spektrum nie zawsze przebiega w taki sam sposób jak u większości ludzi, a dojrzałość nie oznacza rezygnacji z intensywnych zainteresowań, wyobraźni czy sposobów samoregulacji. Bardziej pomocne może być zastanowienie się, w jakich konkretnych obszarach dorosłości odczuwa Pani trudności, na przykład w samodzielności, relacjach, podejmowaniu decyzji, organizacji dnia czy regulowaniu emocji. Nad tymi umiejętnościami można pracować stopniowo, bez oceniania siebie i bez konieczności porzucania tego, co daje Pani radość. Jeżeli opisane doświadczenia są przyjemne, nie prowadzą do urazów i nie utrudniają codziennego funkcjonowania, same w sobie nie muszą świadczyć o problemie psychicznym.


Witam serdecznie, opisane przez Panią problemy, raczej związane są z przeszłością, czymś co mogło być trudne, ten przedstawiony przykład jak najbardziej wskazuje, by wydorośleć i pozbyć się tego uczucia w ciele proponuję psychoterapię, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (także online)

Ewa Guzowska

Ewa Guzowska

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, dziękuję za tak szczegółowy opis swoich doświadczeń. To, co Pani opisuje, nie musi oznaczać, że dzieje się coś niepokojącego lub że traci Pani kontakt z rzeczywistością. Z Pani wiadomości wynika, że odróżnia Pani fantazję od rzeczywistości i nie wierzy, że jest smokiem, co jest bardzo ważną informacją. U osób w spektrum autyzmu intensywne zainteresowania mogą wiązać się z bardzo silnymi reakcjami emocjonalnymi i odczuciami z ciała. Pocieranie pięściami o twarz może być formą samoregulacji, czyli sposobem na poradzenie sobie z nadmiarem pobudzenia. Kluczowe jest również to, czy opisane przez Panią doświadczenia są źródłem cierpienia lub utrudniają codzienne funkcjonowania. Jeśli tak, warto omówić je z psychologiem lub psychoterapeutą, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z osobami w spektrum autyzmu. Wspólnie można poszukać sposobów regulowania pobudzenia, tak aby było ono mniej przytłaczające. To, że czuje się Pani mniej dojrzała od rówieśników, również jest tematem, nad którym można pracować w terapii. Rozwój emocjonalny i społeczny u osób w spektrum często przebiega w indywidualnym tempie i nie oznacza, że nie będzie Pani rozwijać tych umiejętności:) Zachęcam, aby potraktowała Pani swoją ciekawość i otwartość na zrozumienie siebie jako dobry punkt wyjścia do dalszej pracy. Pozdrawiam i powodzenia!


To brzmi jak bardzo intensywna pozytywna reakcja emocjonalna. U osób w spektrum autyzmu silne zainteresowania mogą wywoływać bardzo mocne odczucia w ciele. Mrowienie, uczucie rozpierania czy potrzeba wykonywania powtarzalnych ruchów mogą być sposobem, w jaki układ nerwowy radzi sobie z tak silnym pobudzeniem.


Dziękuję, że opisałaś to tak szczegółowo. Myślę, że to ważne, że od razu zaznaczasz, iż odróżniasz swoje przeżycia od przekonania, że naprawdę jesteś smokiem. To pokazuje, że masz świadomość granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. To, co opisujesz, nie brzmi dla mnie jak coś dziwnego czy niepokojącego samo w sobie. U wielu osób w spektrum autyzmu zainteresowania mogą być bardzo intensywne i wiązać się z niezwykle silnymi reakcjami emocjonalnymi, a nawet fizycznymi. Dla jednych będą to pociągi, kosmos czy muzyka, dla innych właśnie smoki, dinozaury czy fantastyczne światy. Opisujesz uczucie ekstazy, mrowienia i napięcia w ciele, a potem potrzebę pocierania pięściami o twarz. Zastanawiam się, czy to pocieranie nie jest po prostu sposobem, w jaki Twój układ nerwowy reguluje bardzo silne emocje. W spektrum autyzmu takie zachowania często pomagają poradzić sobie zarówno z nadmiarem ekscytacji, jak i napięcia. Nie odebrałam też Twoich słów tak, jakbyś miała trudność z odróżnianiem fantazji od rzeczywistości. Mam raczej poczucie, że świat smoków bardzo mocno porusza Twoją wyobraźnię i emocje. To samo w sobie nie jest czymś złym. Zatrzymałam się natomiast przy ostatnim zdaniu, że „przez autyzm często zachowuję się jak nastolatka i bardzo ciężko jest mi wydorośleć”. Chciałabym Ci powiedzieć, żebyś była wobec siebie ostrożna z takim ocenianiem. Autyzm może sprawiać, że rozwój emocjonalny czy społeczny przebiega inaczej niż u innych osób, ale „inaczej” nie oznacza „gorzej”. Dorosłość nie polega na tym, żeby przestać zachwycać się smokami czy mieć bogatą wyobraźnię. Bardziej chodzi o umiejętność dbania o siebie, budowania relacji i podejmowania decyzji zgodnych z własnymi wartościami. Byłabym natomiast ciekawa jednej rzeczy. Kiedy pojawia się to uczucie związane ze smokami, co jest w nim najsilniejsze? Czy to poczucie wolności, latania, siły, bezpieczeństwa, a może coś zupełnie innego? Mam wrażenie, że odpowiedź na to pytanie mogłaby powiedzieć coś ważnego o tym, czego ten obraz smoków dotyka w Tobie emocjonalnie.


Szanowna Pani, to, co Pani opisuje, nie musi świadczyć o niczym niepokojącym. U osób w spektrum autyzmu zdarza się, że określone obrazy, tematy lub zainteresowania wywołują bardzo silne reakcje emocjonalne i sensoryczne. Opisywane przez Panią uczucie ekstazy, mrowienia oraz potrzeba wykonywania powtarzalnych ruchów mogą być formą intensywnej regulacji pobudzenia układu nerwowego i są zgodne z tym, co obserwuje się u części osób z ASD. To, że odróżnia Pani fantazję od rzeczywistości i nie wierzy, że naprawdę jest smokiem, jest bardzo istotne. Oznacza to, że zachowuje Pani prawidłowy kontakt z rzeczywistością. Sama fascynacja smokami czy silne przeżywanie tego tematu nie świadczą o zaburzeniach psychotycznych. Jeżeli jednak reakcje te stają się bardzo nasilone lub utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto skorzystać z konsultacji psychologicznej. W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można lepiej zrozumieć własny sposób przetwarzania bodźców, nauczyć się regulacji emocji oraz wypracować strategie, które ułatwią codzienne funkcjonowanie, z poszanowaniem Pani indywidualnych cech wynikających z autyzmu. Zapraszam do kontaktu On-line


Dzień dobry. To, co Pani opisuje, samo w sobie nie brzmi niepokojąco ani nietypowo w kontekście autyzmu. Wiele osób w spektrum doświadcza bardzo intensywnych reakcji emocjonalnych i cielesnych związanych ze swoimi szczególnymi zainteresowaniami (tzw. *special interests*). Mogą one odczuwać ogromną radość, ekscytację, a nawet bardzo wyraźne doznania fizyczne podczas kontaktu z tematem, który jest dla nich wyjątkowo ważny. Opisane przez Panią mrowienie, uczucie rozpierania czy wręcz ekstazy podczas wyobrażania sobie lotu na smoku lub oglądania filmów o smokach może być właśnie bardzo silną reakcją emocjonalną organizmu. To, że w odpowiedzi zaczyna Pani pocierać pięściami o twarz, również może być formą **stimmingu** – powtarzalnego zachowania pomagającego regulować bardzo intensywne emocje lub pobudzenie. Stimming nie pojawia się wyłącznie wtedy, gdy ktoś jest zestresowany. U wielu osób autystycznych występuje także podczas ogromnej radości, zachwytu czy ekscytacji. To, co zwróciło moją uwagę, to fakt, że sama oddziela Pani swoje odczucia od przekonań. Pisze Pani, że nie wierzy, iż jest smokiem, i nie utożsamia się z tego typu wierzeniami. To ważne rozróżnienie. Intensywna wyobraźnia, bardzo silne emocje czy głębokie przeżywanie ulubionego motywu nie oznaczają utraty kontaktu z rzeczywistością. Pisze Pani również, że przez autyzm czuje się czasem bardziej jak nastolatka niż dorosła osoba. Warto pamiętać, że rozwój emocjonalny i społeczny u osób w spektrum może przebiegać inaczej niż u osób neurotypowych. Nie oznacza to jednak, że jest Pani „niedojrzała”. Bardziej trafne byłoby powiedzenie, że Pani sposób przeżywania emocji i zainteresowań jest po prostu odmienny. Wiele dorosłych osób autystycznych zachowuje bardzo żywe, intensywne zainteresowania przez całe życie i nie jest to niczym niewłaściwym. Warto natomiast zwrócić uwagę na dwie kwestie: * czy te reakcje sprawiają Pani przyjemność i nie utrudniają codziennego funkcjonowania, * czy podczas pocierania twarzy nie dochodzi do bólu lub uszkadzania skóry. Jeżeli odpowiedź na oba pytania jest korzystna, zwykle nie ma powodów do niepokoju. Jeżeli jednak emocje stają się tak silne, że trudno je opanować lub zachowania prowadzą do zranień, warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychiatrą, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z dorosłymi osobami w spektrum autyzmu. To, że smoki wywołują u Pani wyjątkowo silne przeżycia, nie oznacza, że „coś jest z Panią nie tak”. Z opisu wynika raczej, że jest to bardzo intensywne szczególne zainteresowanie połączone z charakterystycznym dla autyzmu sposobem przeżywania emocji i regulowania pobudzenia.


Dzień dobry. To, co Pani opisuje, nie musi oznaczać niczego niepokojącego ani wymagać duchowego wyjaśnienia. Wyobrażenia związane ze smokami najwyraźniej wywołują u Pani bardzo silne pozytywne pobudzenie — nie tylko emocjonalne, ale również cielesne. U osób autystycznych intensywne zainteresowania, mocne reakcje sensoryczne oraz powtarzalne ruchy służące regulowaniu pobudzenia są dość częstym zjawiskiem. Pocieranie pięściami o twarz może więc być jednym ze sposobów rozładowania bardzo silnej ekscytacji. Ważne jest przy tym jedno rozróżnienie: wyobrażać sobie, że jest się smokiem, to coś zupełnie innego niż wierzyć, że naprawdę się nim jest. Z Pani opisu wynika, że doskonale Pani odróżnia fantazję od rzeczywistości. Nie próbowałbym również automatycznie usuwać takich zachowań tylko dlatego, że wydają się nietypowe. Jeżeli pocieranie twarzy nie powoduje bólu, urazów ani nie przeszkadza Pani w codziennym funkcjonowaniu, bardziej interesowałbym się jego funkcją niż tym, czy wygląda „normalnie”. Jeżeli natomiast zaczyna Pani robić sobie krzywdę, warto poszukać bezpieczniejszego sposobu uzyskania podobnego bodźca i omówić to ze specjalistą znającym specyfikę autyzmu. Zatrzymałbym się natomiast przy innym zdaniu: że „przez autyzm zachowuje się Pani jak nastolatka i ciężko Pani wydorośleć”. Zainteresowanie smokami, intensywna wyobraźnia czy stimming nie są miarą dorosłości. Dorosłość nie polega na rezygnowaniu z fantazji i zainteresowań uznawanych przez innych za dziecięce. Bardziej istotne jest to, jak radzi sobie Pani z codziennymi obowiązkami, decyzjami, relacjami, własnym bezpieczeństwem i stopniowym zdobywaniem potrzebnej samodzielności. Można więc mieć 23 lata, być dorosłą osobą, potrzebować w niektórych obszarach większego wsparcia i jednocześnie doświadczać ogromnej radości podczas wyobrażania sobie lotu na smoku. Te rzeczy nie muszą się wzajemnie wykluczać. Spróbowałbym przez jakiś czas obserwować przede wszystkim: co dzieje się w Pani ciele podczas tej ekscytacji, jak Pani ją reguluje i czy po niej może Pani swobodnie wrócić do innych zajęć. To będzie bardziej użyteczna informacja niż pytanie, czy takie zainteresowanie jest „wystarczająco dorosłe”. Jeśli natomiast odczucia cielesne zmieniłyby nagle charakter, pojawiała się utrata świadomości lub kontroli albo zachowanie zaczęłoby prowadzić do urazów, wtedy warto skonsultować to również medycznie. Pozdrawiam! Bogusław Kwitkowski atencja.online

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.