Witam, od dłuższego czasu zacząłem doznawać dziwnych ataków przy konkretnych sytuacjach. Mianowicie
8
odpowiedzi
Witam, od dłuższego czasu zacząłem doznawać dziwnych ataków przy konkretnych sytuacjach. Mianowicie gdy ktoś się specyficznie do mnie uśmiechnie bądź zacznie mówić do kogoś innego szeptem zaczyna mi zatykać uszy, odczuwam kołatanie serca, wysychają mi usta, robię się blady i odrealniony, jakbym tracił czucie w kończynach. Na domiar złego parę osób zaczęło robić sobie ze mnie w ten sposób "żarty", nie jestem nawet w stanie zareagować. Próbowałem skupiać myśli na czymś innym, zmieniać podejście, nic nie działa. To się dzieje w pracy. Nie mam myśli że ktoś mnie obgaduje czy coś, szczerze to nie przejmuje się zbytnio opinią innych ale dla mnie jest to jakaś abstrakcja, kompletnie nie potrafię tego zrozumieć. Za tydzień mam umówioną wizytę z psychologiem, chciałbym się dowiedzieć wstępnie jakie mogą być przyczyny i co mogę zrobić?
Dzień dobry, przykro mi słyszeć, iż współpracownicy przejawiają lekceważącą postawę wobec Pana trudności. Podjął Pan słuszną decyzję zapisując się do specjalisty, który po zebraniu szerszego wywiadu będzie w stanie pomóc w przyjrzeniu się przyczynom doświadczanych objawów i wypracowaniu sposobów radzenia sobie z nimi. W trakcie terapii istotna jest psychoedukacja dotycząca lęku, a następnie rozpoznawanie i weryfikowanie myśli wywołujących lęk w sytuacjach społecznych.
Dzień dobry. Z tego co rozumiem dolegliwości, które Pan doświadcza znacznie utrudniają Panu codzienne życie. Cieszy mnie wiadomość, iż wykazał się Pan dużą odwagą i umówił na wizytę do specjalisty. Psycholog prawdopodobnie przeprowadzi z Panem wywiad, wspólnie będziecie państwo poszukiwać sposobów radzenia sobie z lękiem. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, niewątpliwie sytuacja w której się Pan znalazł jest trudna i niekomfortowa. Zrobił Pan jednak pierwszy, najważniejszy i prawdopodobnie najtrudniejszy krok w walce o swoje zdrowie psychiczne - umówił się Pan do psychologa. Trzymam kciuki aby udało Panu przy wsparciu terapeuty rozwiązać trudności i leki, które Pan opisuje.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Witam, widzę, że sprawa jest trudna. Polecam skontaktować się ze specjalistą i omówić ten problem podczas wizyty. Pozdrawiam
Dzień dobry, przykre objawy, które Pan opisał mogą być i najprawdopodobniej są związane ujawniającym się zaburzeniem lękowym. Lęk w sytuacjach napadowych ma postać ostrą i dosłownie "odcina" fizycznie. Utrata czucia, przyspieszone tętno,a także poczucie bycia poza sobą to typowe objawy przy tzw. "atakach paniki". Wyobrażam sobie, że ta sytuacja musi być bardzo trudna dla Pana, dodatkowo spotyka się Pan z niezrozumieniem w kontakcie z innymi. Pocieszającym jest, że zaburzenia lękowe można leczyć, a przy podjęciu działań z Pana strony, możliwe jest całkowite odzyskanie komfortu codziennego życia. Warto skontaktować się ze specjalistą, który pomoże odnaleźć źródło niepokoju i przeprowadzi Pana przez proces powrotu do pełni sił. Pozdrawiam serdecznie, życząc ukojenia.
To, co opisujesz, może być związane z lękiem społecznym, które objawia się silnym stresem w sytuacjach społecznych. Ważne jest, że już umówiłeś się na wizytę z psychologiem, co jest bardzo dobrym krokiem.
Przyczyny takich ataków mogą być różne, od doświadczeń z przeszłości po skomplikowane mechanizmy myślowe. Psycholog będzie w stanie przeprowadzić dokładną ocenę i diagnozę na podstawie rozmowy z Tobą. Pamiętaj, żeby otwarcie podzielić się z psychologiem wszystkimi swoimi uczuciami i obawami.
W międzyczasie, możesz również zastosować kilka strategii radzenia sobie z lękiem społecznym na co dzień:
1. **Ćwiczenia oddechowe:** Praktykuj głębokie oddechy, aby uspokoić się w trakcie ataku lęku.
2. **Mindfulness:** Skup się na teraźniejszości. Próby utrzymania uwagi w chwili obecnej mogą pomóc złagodzić objawy.
3. **Pozytywne myślenie:** Pracuj nad tym, aby zmieniać negatywne myśli na bardziej pozytywne. Unikaj katastrofizowania sytuacji.
4. **Eksponowanie:** Stopniowo narażaj się na sytuacje społeczne, zaczynając od tych mniej stresujących. Stopniowo zwiększaj trudność sytuacji.
5. **Zapisywanie myśli:** Prowadź pamiętnik, w którym zapisujesz myśli i uczucia związane z sytuacjami społecznymi. To może pomóc zidentyfikować myśli wywołujące stres.
Pamiętaj jednak, że te sugestie nie zastąpią profesjonalnej pomocy psychologa. Specjalista będzie w stanie dostosować strategie leczenia do Twoich indywidualnych potrzeb. Trzymam kciuki za Twój rozmowę z psychologiem i życze Ci skutecznej pomocy.
Przyczyny takich ataków mogą być różne, od doświadczeń z przeszłości po skomplikowane mechanizmy myślowe. Psycholog będzie w stanie przeprowadzić dokładną ocenę i diagnozę na podstawie rozmowy z Tobą. Pamiętaj, żeby otwarcie podzielić się z psychologiem wszystkimi swoimi uczuciami i obawami.
W międzyczasie, możesz również zastosować kilka strategii radzenia sobie z lękiem społecznym na co dzień:
1. **Ćwiczenia oddechowe:** Praktykuj głębokie oddechy, aby uspokoić się w trakcie ataku lęku.
2. **Mindfulness:** Skup się na teraźniejszości. Próby utrzymania uwagi w chwili obecnej mogą pomóc złagodzić objawy.
3. **Pozytywne myślenie:** Pracuj nad tym, aby zmieniać negatywne myśli na bardziej pozytywne. Unikaj katastrofizowania sytuacji.
4. **Eksponowanie:** Stopniowo narażaj się na sytuacje społeczne, zaczynając od tych mniej stresujących. Stopniowo zwiększaj trudność sytuacji.
5. **Zapisywanie myśli:** Prowadź pamiętnik, w którym zapisujesz myśli i uczucia związane z sytuacjami społecznymi. To może pomóc zidentyfikować myśli wywołujące stres.
Pamiętaj jednak, że te sugestie nie zastąpią profesjonalnej pomocy psychologa. Specjalista będzie w stanie dostosować strategie leczenia do Twoich indywidualnych potrzeb. Trzymam kciuki za Twój rozmowę z psychologiem i życze Ci skutecznej pomocy.
Dzień dobry,
opisane przez Pana objawy – takie jak kołatanie serca, suchość w ustach, odrealnienie czy napięcie w ciele – mogą wskazywać na reakcję lękową organizmu. Zauważenie związku między określonymi sytuacjami społecznymi (np. uśmiech, szept) a nasileniem objawów to bardzo ważny krok – w terapii często od tego zaczynamy rozumienie, jak nasze myśli, emocje i ciało wzajemnie na siebie wpływają. Doceniam Pana uważność i gotowość do przyjrzenia się temu, co się dzieje.
Wizyta u psychologa to bardzo dobra decyzja – już samo uporządkowanie doświadczeń i zrozumienie mechanizmów, które za nimi stoją, może przynieść ulgę i poczucie większej kontroli. Choć to doświadczenie może być obciążające, warto przyjrzeć się mu bliżej w bezpiecznej przestrzeni psychoterapii.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Cichacka
opisane przez Pana objawy – takie jak kołatanie serca, suchość w ustach, odrealnienie czy napięcie w ciele – mogą wskazywać na reakcję lękową organizmu. Zauważenie związku między określonymi sytuacjami społecznymi (np. uśmiech, szept) a nasileniem objawów to bardzo ważny krok – w terapii często od tego zaczynamy rozumienie, jak nasze myśli, emocje i ciało wzajemnie na siebie wpływają. Doceniam Pana uważność i gotowość do przyjrzenia się temu, co się dzieje.
Wizyta u psychologa to bardzo dobra decyzja – już samo uporządkowanie doświadczeń i zrozumienie mechanizmów, które za nimi stoją, może przynieść ulgę i poczucie większej kontroli. Choć to doświadczenie może być obciążające, warto przyjrzeć się mu bliżej w bezpiecznej przestrzeni psychoterapii.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Cichacka
Opisuje Pan bardzo charakterystyczne objawy reakcji lękowej. Zatykanie uszu, kołatanie serca, suchość w ustach, bladość, poczucie odrealnienia czy jakby tracenia czucia w kończynach to typowe symptomy silnej aktywacji układu nerwowego, czyli reakcji „walcz albo uciekaj”. Organizm zachowuje się tak, jakby znalazł się w sytuacji zagrożenia – nawet jeśli racjonalnie wie Pan, że realnego zagrożenia nie ma.
To, że reakcja pojawia się w konkretnych sytuacjach – gdy ktoś się specyficznie uśmiecha lub mówi szeptem – sugeruje, że bodźcem wyzwalającym może być sygnał interpretowany podświadomie jako wykluczenie, ocenianie lub bycie obiektem uwagi. Nie musi się to wiązać z przekonaniem „na pewno mnie obgadują”. Często jest to automatyczna, szybka reakcja emocjonalna, która uruchamia się poza świadomą kontrolą.
Poczucie odrealnienia i jakby „odpływania” bywa elementem napadu paniki lub silnego lęku – to mechanizm obronny organizmu przy bardzo wysokim napięciu. Choć jest nieprzyjemny, nie jest niebezpieczny dla zdrowia. Im bardziej próbujemy z nim walczyć lub „natychmiast go wyłączyć”, tym silniej może się utrwalać.
Dodatkowym czynnikiem podtrzymującym objawy może być to, że część osób zaczęła reagować żartami. Nawet jeśli deklaruje Pan, że nie przejmuje się opinią innych, powtarzające się sytuacje o charakterze ośmieszającym mogą nasilać napięcie i wzmacniać reakcję lękową w pracy. Organizm zaczyna niejako „uczyć się”, że dane środowisko jest stresujące.
Możliwe przyczyny takich objawów to napady paniki, lęk sytuacyjny związany z oceną społeczną, przewlekły stres lub przemęczenie. Czasami podobne objawy mogą też towarzyszyć zaburzeniom lękowym o charakterze uogólnionym. Warto również wykluczyć przyczyny somatyczne – np. problemy z tarczycą, niedobory czy zaburzenia rytmu serca – jeśli objawy się utrzymują.
Do czasu wizyty pomocne może być ćwiczenie regulacji oddechu – powolny wdech nosem przez około 4 sekundy, krótka pauza i dłuższy wydech ustami przez 6–8 sekund. W momencie pojawienia się objawów warto też skupić uwagę na bodźcach zewnętrznych – nazwać w myślach 5 rzeczy, które Pan widzi, 4 które słyszy, 3 które czuje fizycznie. To pomaga „zakotwiczyć” się w tu i teraz i zmniejszyć odrealnienie. Ważne jest również, aby nie unikać całkowicie sytuacji wyzwalających, bo unikanie wzmacnia lęk w dłuższej perspektywie.
To, że ma Pan umówioną wizytę u psychologa, jest bardzo dobrym krokiem. Tego typu objawy są możliwe do skutecznej pracy terapeutycznej – szczególnie w nurcie poznawczo‑behawioralnym. Najważniejsze jest to, że mimo intensywności objawów nie świadczą one o „utracie kontroli” ani o poważnym zagrożeniu psychicznym, lecz o nadmiernie pobudzonym układzie nerwowym, który można nauczyć się regulować.
To, że reakcja pojawia się w konkretnych sytuacjach – gdy ktoś się specyficznie uśmiecha lub mówi szeptem – sugeruje, że bodźcem wyzwalającym może być sygnał interpretowany podświadomie jako wykluczenie, ocenianie lub bycie obiektem uwagi. Nie musi się to wiązać z przekonaniem „na pewno mnie obgadują”. Często jest to automatyczna, szybka reakcja emocjonalna, która uruchamia się poza świadomą kontrolą.
Poczucie odrealnienia i jakby „odpływania” bywa elementem napadu paniki lub silnego lęku – to mechanizm obronny organizmu przy bardzo wysokim napięciu. Choć jest nieprzyjemny, nie jest niebezpieczny dla zdrowia. Im bardziej próbujemy z nim walczyć lub „natychmiast go wyłączyć”, tym silniej może się utrwalać.
Dodatkowym czynnikiem podtrzymującym objawy może być to, że część osób zaczęła reagować żartami. Nawet jeśli deklaruje Pan, że nie przejmuje się opinią innych, powtarzające się sytuacje o charakterze ośmieszającym mogą nasilać napięcie i wzmacniać reakcję lękową w pracy. Organizm zaczyna niejako „uczyć się”, że dane środowisko jest stresujące.
Możliwe przyczyny takich objawów to napady paniki, lęk sytuacyjny związany z oceną społeczną, przewlekły stres lub przemęczenie. Czasami podobne objawy mogą też towarzyszyć zaburzeniom lękowym o charakterze uogólnionym. Warto również wykluczyć przyczyny somatyczne – np. problemy z tarczycą, niedobory czy zaburzenia rytmu serca – jeśli objawy się utrzymują.
Do czasu wizyty pomocne może być ćwiczenie regulacji oddechu – powolny wdech nosem przez około 4 sekundy, krótka pauza i dłuższy wydech ustami przez 6–8 sekund. W momencie pojawienia się objawów warto też skupić uwagę na bodźcach zewnętrznych – nazwać w myślach 5 rzeczy, które Pan widzi, 4 które słyszy, 3 które czuje fizycznie. To pomaga „zakotwiczyć” się w tu i teraz i zmniejszyć odrealnienie. Ważne jest również, aby nie unikać całkowicie sytuacji wyzwalających, bo unikanie wzmacnia lęk w dłuższej perspektywie.
To, że ma Pan umówioną wizytę u psychologa, jest bardzo dobrym krokiem. Tego typu objawy są możliwe do skutecznej pracy terapeutycznej – szczególnie w nurcie poznawczo‑behawioralnym. Najważniejsze jest to, że mimo intensywności objawów nie świadczą one o „utracie kontroli” ani o poważnym zagrożeniu psychicznym, lecz o nadmiernie pobudzonym układzie nerwowym, który można nauczyć się regulować.
Eksperci
Podobne pytania
- Dwa tygodnie temu miałam imprezę i wypiłam alkohol,poniekąd urywał mi pamięć.Wstając przewróciłam się przez psa,nie pamiętam do końca momętu kiedy partner mnie podnosił jednak pamiętam momęt kiedy mój pies schodził na dół a ja chciałam go kopnąć ,na tomiast partner wierał mi że skopałam psa a brat mnie…
- Dzień dobry, mam fobię społeczną i zastanawiam się czy hipnoza byłaby w stanie pomóc?
- Witam. Siedem miesięcy temu urodziłam córeczkę. Po jakimś czasie zaczęłam miewać bóle klatki piersiowej, które promieniowały do łopatek. Ból mam bardzo często. Ból jest po prostu nie do wytrzymania. Gniecący, kłujący... mam wrażenie, że to zawał. Czasami zdarzało się tak, że nawet łyk wody za chwilę…
- Dzień dobry. Ponad rok temu zaczęłam odczuwać dyskomfort w oddychaniu podczas leżenia na boku lub kiedy moje gardło było ściskane w jakiś sposób (nawet przy przytulaniu na powitanie jeżeli ktoś mnie źle ścisnął). Zaczynam kaszleć i się dusić kiedy delikatnie naciśnie mi się na gardło w dolnej części,…
- Witam , od tygodnia zmagam się z bardzo dużym stresem , lękiem. W tym roku zmarła moja babcia , druga zachorowała. Poszłam na prawo jazdy i nadszedł czas egzaminu co dobiło mnie do końca. Dzień przed egzaminem wymiotowałam, za tydzień egzamin miał brat i też dzień przed wymiotowałam. Te wymioty bardzo…
- Witam. Od kilku lat mam nawracające ataki złości. Nie umiem nad tym zapanować, ciężko mi jest przypomnieć sobie, czego dotyczyła dana sytuacja, o co byłam tak naprawdę zła. Czuję jakby ktoś wyłączył mnie na kilka sekund i wtedy rzucam przedmiotami, krzyczę. Zdaje sobie sprawę z tego że przesadnie reaguje…
- Po 23 latach wyszłam z bulimii dzięki zrozumieniu, że to nie choroba tylko nałóg i ode mnie zależy czy w tym tkwię. Przeczytałam wiele książek dot.działania mózgu w nałogu i opanowałam rozpoznawanie myśli nałogowych oraz odseparowywanie się od nich. Ale mam spory problem.... Rok temu byłam już bardzo…
- Mam 17 lat i czuję nagłe napady złości,ale nie typu jak ktoś mnie obrazi czy popchnie,ale jak widzę jak ludzie tykają lub przeglądają moje rzeczy. Nie wiem jak mam sobie z tym radzić, bo rodzina ciągle mi powtarza, że jestem samolubna.
- Witam. Od roku miewam ucisk na mostku, który trwa około 10 minut. Pojawia się coraz częściej. Szybciej się męczę i w trakcie bólu się pocę. Borykam się z problemami z kręgosłupem od 10 lat. Mam 38 lat . Jestem nerwowym i bardzo stresującym się człowiekiem. Martwię się dlaczego te bóle są coraz częściej.…
- Mam mnóstwo kontaktów w telefonie i mediach społecznościowych, ale czuję się samotny. Jak to możliwe?
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 193 pytań dotyczących usługi: nerwica
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.