Jesteśmy 25 lat po ślubie, mamy 3 dorosłych dzieci, dwójka już nie mieszka z nami .Mąż pochodzi z ro

Jesteśmy 25 lat po ślubie, mamy 3 dorosłych dzieci, dwójka już nie mieszka z nami .Mąż pochodzi z rozbitej rodziny, gdzie były wyzwiska, krzyki ,bicie. Na początku małżeństwa mąż okazywał mi jeszcze uczucia, przytulił, powiedział miłe słowo. Od kilku lat jest ( z lepszymi momentami) tragicznie. Małżonek nie okazuje mi żadnego uczucia, wyzywa,krzyczy. Chociaż od wielu lat wiem,że jest cholerykiem i strasznym pracoholikiem-mamy kilkanaście ha ogrodu,więc praca jest przez okrągły rok.Gania mnie do pracy, pomimo iż jestem 2 lata po operacji kręgosłupa szyjnego i nie wolno mi pracować. W związku z czym jestem dla niego bezużyteczna.Ciągle się kłcimy ,wyzywamy. Jestem już tym zmęczona. Próby z mojej strony wyciągania ręki,próby rozmó nic nie dają. Nie chce rozmawiac.O terapii nawet nie chce słyszeć. Czy próbować nadal wyciągać rękę na zgodę ,by ratować związek? Czy machnąć ręką i rzucić wszystko w cholerę?

5 odpowiedzi


Pytania, które Pani zadaje wydają się często spotykane na tym etapie relacji. Długoletni związek, kończące się rodzicielstwo, dystans emocjonalny, kłótnie - mogą rodzić naturalną wątpliwość o to, co dalej? Powody dla których chcemy zerwać daną relacje lub w niej pozostać, nie będą nigdy jednoznaczne - bo wciąż jest nadzieja? Bo wciąż są lepsze momenty? Jeżeli psychoterapia par nie wchodzi w grę - być może warto pogłębić ten temat na konsultacji indywidualnej. Czuję, że mogłoby to odrobinę rozjaśnić Pani myśli i zmartwienia. Pozdrawiam serdecznie, Julia Krawczyk

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Sama Pani pisze, że ten związek związek jest dla Pani zdrowia szkodliwy. Zarówno dla zdrowia fizycznego (Kręgosłup) jak i psychicznego zmęczenie kłótniami, zmuszanie do pracy, Odpowiedź jest też jednoznaczna : czas pomyśleć o sobiie i zakończyć ten związek..... Jeżeli ma Ppani ochotę na ten temat porozmawiać to zapraszam na jednorazową konsultację. Pozdrawiam Krzysztof Dudziński


Witam, aby zmienić niektóre elementy swojego funkcjonowania trzeba chcieć. Zachęcam do zadbania o siebie i skorzystania ze wsparcia specjalisty w miejscu zamieszkania. Umożliwi to poprawienie komfortu psychicznego. Należy pamiętać, że każdy jest ważny. Pozdrawiam


Szanowna Pani, Związek tworzą dwie osoby i to te dwie osoby powinny o niego walczyć. Jeżeli relacja jest jednostronna i rękę wyciąga wciąż ta sama osoba należy się zastanowić co ją w tym związku trzyma. Jeżeli mąż nie chce pracować nad związkiem i Waszą relacją, to jest to jego wybór. Czas zadbać o siebie i swój dobrostan i zacząć myśleć w kategoriach JA Pozdrawiam, Karolina Koczur


Szanowna Pani, z opisu wynika, że od dłuższego czasu funkcjonuje Pani w relacji, która może nosić cechy przemocy psychicznej – krzyk, wyzwiska, brak wsparcia, przymuszanie do pracy mimo stanu zdrowia. Taka sytuacja nie tylko rani, ale też może wyczerpywać emocjonalnie i fizycznie. To naturalne, że po 25 latach małżeństwa chce Pani ratować związek. Jednak zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy obie strony wyrażą gotowość do pracy. Dlatego dobrym krokiem byłoby zaproponowanie udziału w psychoterapii par – w bezpiecznej przestrzeni i z pomocą terapeuty można spróbować zrozumieć, co się między Wami dzieje i czy jest jeszcze możliwość odbudowy relacji. Jeśli mąż nie wyrazi zgody – co już sygnalizował – proszę nie rezygnować z pomocy dla siebie. W takiej sytuacji warto rozważyć psychoterapię indywidualną, by zadbać o swoje granice, siły i potrzeby. Taka forma wsparcia pomoże Pani spokojnie przemyśleć dalsze decyzje – niezależnie od tego, czy zdecyduje się Pani pozostać w związku, czy odejść. Pozdrawiam ciepło Anna Kupryjaniuk

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.