Jak poznać depresję u bliskiej osoby?
Podejrzewam, że moja siostra cierpi na depresję, jednak nie wiem, jak mogłabym jej pomóc. Czy można w jakiś sposób poznać depresję u bliskiej osoby? Anię zostawił narzeczony i wiem, że to trudna sytuacja. Jednak to było już prawie rok temu, a ona nadal rozpacza. Straciła pracę i mówi, że nie ma dla niej nadziei. Naprawdę boję się, że mogłaby sobie coś zrobić.
7 odpowiedzi
Witam, proszę zachęcić siostrę do wizyty u psychologa. Możecie się na nią udać razem. On poprowadzi Panie dalej, depresja jest bardzo ciężką chorobą i sądzę, że ma Pani rację chcąc dowiedzieć się, czy to właśnie dolega siostrze i jej pomóc, serdecznie pozdrawiam, KRN
Być może ma symptomy depresji, z pewnością jednak jest w przedłużającej się żałobie po stracie partnera. Straciła też pracę, więc niepowodzenia są do kwadratu. Warto iść do terapeuty, żeby nie utknąć rozpaczy i lęku. Trudne sytuacje zdarzają się wszystkim w życiu, warto nauczyć się je przekraczać. Powodzenia
Witam, rozpoznanie depresji należy zostawić fachowcom - psychologom i psychiatrom. Niepokojące sytuacje to: wycofanie się z dotychczasowej aktywności, obniżony nastrój, pesymizm, myślenie tunelowe (widzenie tylko fragmentu rzeczywistości i nie zwracanie uwagi na całe spektrum doświadczeń), myśli rezygnacyjne (nikomu nie jestem potrzebny, nie mam po co żyć itd.) oraz myśli samobójcze, których nie wolno nigdy lekceważyć. Utrata relacji i żałoba z nią związana ma prawo trwać aż tyle czasu - od roku do półtora. Dłuższy okres wymaga konsultacji u specjalisty. Nawet można zrobić to wcześniej, jeśli ma się taką potrzebę. Wspomniała Pani, że boi się o siostrę, jednak nie znalazłem niczego niepokojącego w opisie sytuacji potwierdzającego obawę. Pozdrawiam, Dominik
Depresję powinien stwierdzić lekarz psychiatra. Jeśli martwi się Pani o siostrę, powinna ją Pani namawiać do konsultacji z psychiatrą, lub chociaż z lekarzem rodzinnym na początek. Jeśli jednak ma Pani powody sądzić, że siostra mogłaby sobie coś zrobić czasami rozwiązaniem może być przymusowe leczenie. Sytuacja siostry, jak słyszę jest dla Pani bardzo obciążająca, zatem Pani również potrzebuje wsparcia. Może Pani skorzystać z terapii, ale są także liczne punkty konsultacyjne, grupy wsparcia i telefony zaufania (także dla osób w depresji i ich bliskich) - można je znaleźć w internecie. Watro samemu skorzystać z jakiejś pomocy, aby ulżyć sobie w cierpieniu, ale dostać także konkretne formalne wskazówki, jak należy postąpić w Pani sytuacji.
Witam, Najważniejsze by siostra otrzymała wsparcie, od Pani, ale nie tylko. Jeśli jej stan trwa od blisko roku dobrze by było gdyby zgłosiła się do psychoterapeuty, a on po konsultacji powie co dalej jest potrzebne. To że siostra przeżywa po rozstaniu takie emocje jest normalne, niepojące natomiast jest to, że trwa to długo i raczej nie idzie ku poprawie. Nie zawsze wizyta u lekarza jest tu konieczna, niech oceni to specjalista. Być może Ania potrzebuje zwykłego pobycia z nią, wsparcia. Życzę wszystkiego dobrego dla Pani i siostry! JSK
Witam Panią, Depresję można brać pod uwagę już w momencie, gdy objawy obniżonego nastroju trwają powyżej 2 tygodni. Wyjątkiem jest żałoba, dla której norma występowania objawów, mimo że podobnych do depresyjnych, jest znacznie dłuższa i wynosi około roku. Przy diagnozie depresji należy brać pod uwagę funkcjonowanie osoby w wielu obszarach życia - zmiany nastroju, zmiany aktywności, zmiany w kontaktach z bliskimi i przyjaciółmi, zmiany apetytu, zmiany snu, zmiany w nastawieniu do spraw, pasji, które kiedyś sprawiały przyjemność. Rozumiem, że Pani siostra wciąż przeżywa utratę, poniekąd podobną do żałoby. Jednak niepokojący jest fakt, że stan ten się przedłuża i dotyczy kolejnych obszarów jej życia. Czasami zmiana otoczenia, wsparcie się lekkimi lekami lub zaangażowanie w opiekę nad inną osobą, są sposobami na lżejsze przejście żałoby. Jednak te objawy, które Pani wymieniła mogą być również wynikiem ogólnego nastawienia Pani siostry do życia. Wówczas potrzebna będzie dłuższa praca nad mechanizmami obronnymi, którymi siostra radzi sobie z obciążającymi, stresującymi zdarzeniami. Jest prawdopodobne, że siostra wpadła w sidła własnego poczucia winy, wytworzonego po rozstaniu. Ze swojej strony może Pani namawiać siostrę, aby jak najszybciej skonsultowała się z psychoterapeutą lub/i psychiatrą. Obecność i ewentualna przyczyna depresji jest wciąż do konsultacji. Pozdrawiam, Katarzyna Mika
To czy przedstawiony przez Panią problem nazwiemy kryzysem czy depresją ma moim zdaniem drugorzędne znaczenie. Proszę spróbować namówić siostrę na wizytę u psychoterapeuty, Polecam nurt TSR, w którym pracuję, bo ta terapia pozwala skupić się na przyszłości, poszukkiwaniu zasobów, wyznaczeniu nowego celu. Myślę, że samo wysłuchanie i bycie z siostrą jest dla niej pomocą, ale w mojej ocenie warto skorzystać z pomocy specjalisty. Mam nadzieję, że siostra znajdzie w sobie siłę na umówienie wizyty. Pozdrawiam serdecznie Magdalena Szweda
Podobne pytania
- Dzień dobry. Mam taki problem. Jakiś czas temu obudziłam się bardzo niesfoja, z lękiem, poczuciem wi
Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała anal
Dzień dobry. Chciałam zapytać jakie jest obecnie podejście do stosowania leków w terapii? Przez wiel
Odkąd pamiętam mam gwałtowne huśtawki nastroju, które zmieniają moją osobowość, moje poglądy, oczeki
Podczas zasypiania przechodzisz (miewam sen i nagle pojawia się „inny stan” w półśnie, w którym nagl
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







