Pytania pacjentów (47)
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Stres oraz jego wpływ na sen i apetyt znacząco odbijają się na masie ciała i ogólnym samopoczuciu. Zdecydowanie istnieje szansa, że możesz przytyć, wprowadzając do diety bardziej kaloryczne i odżywcze... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Tak, ustalenie diety wysokokalorycznej przy takich wyzwaniach jest możliwe, ale wymaga odpowiedniego podejścia. Duża aktywność fizyczna, brak apetytu, przewlekły stres i szybka przemiana materii to czynniki,... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Rozumiem Twoje zaniepokojenie, zachęciłabym jednak do elastycznego podejścia, by zachować równowagę między troską o zdrowie a pozytywnymi doświadczeniami dzieci związanymi z jedzeniem. Jedzenie sałatki... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry, rozumiem, że obecnie mierzy się Pan/Pani z trudnościami, które mogą wpływać zarówno na apetyt jak i na komfort trawienny. Stres, intensywne treningi i brak regularnych wypróżnień to czynniki,... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Rozumiem, że masz bardzo silną reakcję na owoce i warzywa, która nie jest jedynie kwestią „przyzwyczajenia” czy wyboru, ale realnym odruchem organizmu. Może to wynikać z różnych przyczyn. Nadwrażliwość... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry!
Podstawowe zapotrzebowanie na wodę dla osoby bez treningu to: 30–40 ml na kg masy ciała, zatem dla osoby ważącej 100 kg to zakres 3–4 litrów dziennie. Podczas treningu tracisz dodatkowo wodę...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Pałeczka ropy błękitnej wymaga leczenia antybiotykami, zwykle ogólnoustrojowymi, dobranymi na podstawie posiewu i antybiogramu. Miejscowo stosuje się również płukanki antyseptyczne. Leczenie prowadzi lekarz.... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry! Smoła ani przypalenia z zewnątrz garnka nie są produktem jadalnym, to spalony osad. To nie jest żywność i nie dostarcza kalorii w taki sposób jak jedzenie. Nawet jeśli symboliczne mikrocząsteczki... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry. Twój wynik 99 mg/dl nadal mieści się w granicach górnej normy, a różnice kilku mg/dl między badaniami są naturalne i mogą wynikać m.in. z porannego wyrzutu hormonów, aktywności fizycznej dzień... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Zakres badań warto zawsze ustalić indywidualnie z dietetykiem lub lekarzem prowadzącym (np. gastroenterologiem), który dobierze odpowiednie testy do Twoich objawów i stanu zdrowia. Najważniejsze badania... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Przy Twoim trybie pracy zmianowej i umiarkowanej aktywności całkowite zapotrzebowanie na utrzymanie wagi wynosi około 2700–2900 kcal dziennie. Aby zdrowo redukować masę ciała, powinieneś zastosować bezpieczny... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Przy PCOS i nieprawidłowej tolerancji glukozy oraz insuliny po posiłkach samo to, że ćwiczysz regularnie, jest ogromnym plusem i działa na Twoją korzyść, ale niestety te zaburzenia często spowalniają tempo... Więcej
Dzień Dobry.
Mam pytanie.
Co jeść i pić żeby wyleczyć hemoroidy.
Jakie pić zioła. Czy suszone owoce pomogą.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
W przypadku hemoroidów bardzo duże znaczenie ma dieta i odpowiednie nawodnienie, ponieważ pomagają one złagodzić objawy i zapobiegać nawrotom, choć same nie zawsze są w stanie całkowicie wyleczyć problem, zwłaszcza w bardziej zaawansowanym stadium. Najważniejsze jest, aby zadbać o regularne i miękkie wypróżnienia, ponieważ zaparcia są jedną z głównych przyczyn powstawania i nasilenia hemoroidów.
W codziennym jadłospisie warto zwiększyć ilość błonnika, który znajduje się przede wszystkim w warzywach, owocach oraz produktach pełnoziarnistych, takich jak kasze, płatki owsiane czy pieczywo razowe. Dobrze sprawdzają się także jabłka, gruszki i buraki. Pomocne mogą być również nasiona, na przykład siemię lniane lub babka płesznik, które po namoczeniu wspierają pracę jelit i ułatwiają wypróżnianie. Równie istotne jest picie odpowiedniej ilości płynów - najlepiej około 1,5 do 2 litrów wody dziennie, ponieważ bez tego nawet duża ilość błonnika nie przyniesie oczekiwanego efektu.
Jeśli chodzi o zioła, można sięgnąć po napary z rumianku, pokrzywy, krwawnika czy mięty. Działają one łagodząco, przeciwzapalnie oraz wspierają trawienie. Kora dębu również bywa stosowana, ale częściej w formie nasiadówek niż do picia, ze względu na swoje działanie ściągające. Takie napary można pić raz lub dwa razy dziennie.
Suszone owoce mogą być pomocne, zwłaszcza śliwki, morele i figi, ponieważ zawierają dużo błonnika i mają naturalne działanie lekko przeczyszczające. Należy jednak spożywać je z umiarem, ponieważ w większych ilościach mogą powodować wzdęcia lub biegunkę.
Warto jednocześnie unikać czynników, które mogą nasilać dolegliwości, takich jak ostre przyprawy, alkohol, nadmiar kawy czy wysoko przetworzona żywność i białe pieczywo. Niekorzystne jest również długie siedzenie, zwłaszcza w toalecie, oraz nadmierne napinanie się podczas wypróżniania.
Oprócz diety ważny jest także styl życia - regularny ruch, na przykład spacery, wspiera pracę jelit. Należy też reagować na potrzebę wypróżnienia i nie wstrzymywać jej. Jeśli mimo wprowadzenia tych zmian pojawia się silny ból, krwawienie lub brak poprawy, warto skonsultować się z lekarzem, ponieważ może być konieczne inne leczenie.
Mam trzyletnią córeczkę która jest uczulona na pomidory ziemniaki wołowinę wieprzowinę banany i jabłka mąkę pszenną soję dorsza marchewkę. Oraz jest uczulony na histaminę cytrusy. Żółtka jajek kurzych. Orzech ziemny. Co podawać takiemu dziecku co mogę w ogóle dać proszę o jakiś wskazówki
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Rozumiem, że przy tak wielu alergiach można mieć poczucie, że wybór produktów jest bardzo ograniczony, ale nadal da się ułożyć bezpieczną i wartościową dietę dla trzyletniego dziecka. Najważniejsze jest skupienie się na produktach świeżych, prostych i naturalnie niskohistaminowych, a także unikanie wszystkiego, co było wcześniej wymienione jako uczulające. Podstawą mogą być warzywa takie jak cukinia, brokuł, kalafior, dynia, ogórek czy sałata, ponieważ zazwyczaj są dobrze tolerowane i lekkostrawne. W przypadku owoców najczęściej sprawdzają się gruszki, borówki, maliny czy śliwki, ale każdy nowy owoc należy wprowadzać pojedynczo i obserwować reakcję dziecka przez kilka dni.
Jeśli chodzi o produkty zbożowe, trzeba całkowicie wykluczyć pszenicę, ale można bezpiecznie korzystać z ryżu, kaszy jaglanej, kaszy gryczanej czy komosy ryżowej, a także wybierać makarony bezglutenowe bez dodatku soi. Bardzo ważnym elementem diety jest białko, które w tym przypadku można dostarczać głównie z mięsa indyka, kurczaka lub królika, ponieważ są one zwykle dobrze tolerowane i mają niski potencjał alergizujący. Rośliny strączkowe, takie jak soczewica czy biała fasola, można rozważyć, ale należy je wprowadzać bardzo ostrożnie i w małych ilościach. W kwestii tłuszczów najlepiej sprawdzają się oliwa z oliwek, olej kokosowy, a także masło, jeśli dziecko nie ma objawów alergii na nabiał.
Trzeba szczególnie uważać na produkty przetworzone, ponieważ często zawierają ukrytą soję, pszenicę lub dodatki nasilające reakcje histaminowe. Przy nietolerancji histaminy ogromne znaczenie ma świeżość jedzenia, dlatego najlepiej przygotowywać posiłki na bieżąco i unikać przechowywania resztek, a także wykluczyć kiszonki, wędliny i produkty długo dojrzewające. Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzanie tylko jednego nowego produktu naraz oraz prowadzenie dziennika, w którym zapisuje się reakcje dziecka, co bardzo pomaga w dalszym rozszerzaniu diety. Warto też pozostawać pod opieką alergologa i dietetyka dziecięcego, ponieważ przy tak licznych wykluczeniach ważne jest kontrolowanie, czy dieta nadal pokrywa wszystkie potrzeby rozwojowe dziecka.
Jakie produkty wprowadzić do diety aby dostarczyć odpowiednią ilość białka przy rzs?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Przy reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) odpowiednia podaż białka w diecie odgrywa istotną rolę, ponieważ wspiera regenerację tkanek, pomaga utrzymać masę mięśniową i może pośrednio wpływać na przebieg stanu zapalnego. Najlepiej wybierać źródła białka, które jednocześnie działają przeciwzapalnie. Szczególnie korzystne są ryby morskie, takie jak łosoś, makrela, sardynki czy śledź, ponieważ zawierają kwasy tłuszczowe omega-3, które mogą zmniejszać sztywność i ból stawów. Dobrym wyborem są także rośliny strączkowe, na przykład soczewica, ciecierzyca i fasola, które oprócz białka dostarczają błonnika wspierającego mikrobiotę jelitową i regulację stanu zapalnego.
W diecie mogą znaleźć się również chude mięsa, takie jak kurczak, indyk czy chuda wołowina, najlepiej przygotowywane poprzez gotowanie, duszenie lub pieczenie zamiast smażenia. Nabiał, w tym jogurt naturalny, kefir czy twaróg, również stanowi dobre źródło białka i może dostarczać korzystnych bakterii probiotycznych, choć u niektórych osób może nasilać objawy, dlatego warto obserwować reakcję organizmu. Jaja są kolejnym wartościowym i dobrze przyswajalnym źródłem pełnowartościowego białka, a orzechy i nasiona, takie jak migdały, orzechy włoskie, nasiona chia czy siemię lniane, dostarczają zarówno białka, jak i zdrowych tłuszczów o działaniu przeciwzapalnym.
Należy natomiast ograniczyć spożycie czerwonego i przetworzonego mięsa, a także produktów wysoko przetworzonych, nadmiaru cukru i tłuszczów trans, ponieważ mogą one nasilać stan zapalny. W większości przypadków zaleca się spożycie białka na poziomie około 1,0–1,5 g na kilogram masy ciała dziennie, przy czym osoby z nasilonym stanem zapalnym lub utratą masy mięśniowej mogą potrzebować ilości bliższej górnej granicy tego zakresu. Najlepiej, aby każdy posiłek zawierał źródło białka w połączeniu z warzywami i nienasyconymi tłuszczami, co sprzyja stabilizacji energii i lepszej kontroli objawów choroby.
Dzień dobry,
Szukam dietetyka z trójmiasta, który miał okazję współpracować z osobą uprawiającą wspinaczkę skałkową.
W ciągu roku trenowania schudłem 15 kg i potrzebuję wsparcia/pokierowania do dalszej optymalizacji sylwetki pod wspinaczkę.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Osoba trenująca wspinaczkę skałkową powinna przede wszystkim zadbać o dietę, która będzie wspierała zarówno wydolność, regenerację, siłę jak i koncentrację. Wspinaczka jest sportem wymagającym jednocześnie pracy mięśniowej, dobrej koordynacji, stabilności oraz dużego zaangażowania układu nerwowego, dlatego zbyt restrykcyjne odżywianie często pogarsza wyniki, zwiększa zmęczenie i ryzyko kontuzji. Podstawą powinny być regularne, dobrze zbilansowane posiłki dostarczające odpowiedniej ilości energii. Szczególnie ważne są węglowodany, ponieważ to one stanowią główne źródło paliwa dla mięśni i mózgu podczas treningu. Ich zbyt mała ilość może powodować szybsze „odcinanie prądu” na treningach, spadek siły chwytu, gorszą koncentrację i większą ochotę na słodycze po wysiłku. Warto wybierać głównie produkty takie jak ryż, kasze, pieczywo, makarony, ziemniaki, płatki owsiane czy owoce.
Istotne jest również odpowiednie spożycie białka, które wspiera regenerację mięśni i adaptację organizmu do wysiłku. Dobrze, aby źródło białka pojawiało się w każdym głównym posiłku – mogą to być jajka, nabiał, ryby, mięso, tofu, strączki czy odżywki białkowe, jeśli trudno pokryć zapotrzebowanie z diety. Tłuszcze także są ważne, szczególnie dla gospodarki hormonalnej i regeneracji, dlatego nie warto ich nadmiernie ograniczać. Najlepiej wybierać głównie tłuszcze nienasycone, np. oliwę, orzechy, pestki, awokado czy tłuste ryby.
Przed treningiem dobrze sprawdzają się lekkostrawne posiłki zawierające węglowodany i niewielką ilość białka, np. owsianka z owocami, kanapki czy jogurt z granolą. Z kolei po treningu warto zadbać o posiłek regeneracyjny zawierający zarówno białko, jak i węglowodany, aby uzupełnić energię i wesprzeć odbudowę mięśni. Bardzo ważne jest również nawodnienie – nawet niewielkie odwodnienie może pogarszać siłę chwytu, koncentrację i koordynację ruchową.
Wspinacze często mają tendencję do nadmiernego kontrolowania masy ciała, ponieważ niższa masa może chwilowo ułatwiać wspinanie. W praktyce jednak zbyt duży deficyt kaloryczny i chroniczne niedojadanie bardzo często prowadzą do spadku siły, gorszej regeneracji, większego ryzyka kontuzji, problemów hormonalnych i obniżenia jakości treningów. Dlatego celem powinna być przede wszystkim sprawność, siła i dobre odżywienie organizmu, a nie jak najniższa masa ciała.
Dobry wieczór, mam kilka pytań do dietetyka i psychodietetyka.
Do dietetyka:
1. Czy soczewice, ciecierzyce, fasolę oraz groch zalicza się do warzyw ? Czy mogę powiedzieć, że zjadłem porcję warzyw jeżeli zjadłem np. ugotowaną soczewicę ?
2. Patrząc dietetycznie - pomidor to warzywo, czy owoc ?
3. Czy blendowanie (np. aby zrobić shake'a, zupe krem, hummus) pozbywa właściwości odżywczych jedzenia i czy podnosi IG ?
4. Czy smarowidła warzywne (np. ajvar, hummus) zachowują właściwości zdrowotne warzyw ?
5. Czy mrożone owoce/warzywa mają większe indeksy glikemiczne niż świeże ? Często mam wrażenie że jak zjem mrożone borówki to mój cukier skacze jakbym zjadł np. puree ziemniaczane i nie czuję sytości...
6. Czy strączki w konserwach są gorsze od tych świeżych ? Np. czy konserwowa ciecierzyca ma mniej błonnika, białka, mikro/makro elementów niż jakbym ugotował świeżą ?
Do psychodietetyka:
(dla kontekstu mam 16 lat, ważę około 68-70 kg, mierzę około 187 cm wzrostu)
Nie mogę się najeść. Nie ważne ile zjem białka, węgli, błonnika, tłuszczu - odczuwam głód. Moja dieta jest bogata w owoce, warzywa, kasze, strączki, produkty pełnoziarniste, owies, nabiał - jest zbilansowana. Dodatkowo moja dieta jest bogata w produkty o niskich i średnich IG. Żadko jem tak zwany 'syf' albo produkty o wysokich IG. Słodyczy i fast foodów tak naprawdę nie dotykam (bo szczerze rzadko mnie do nich ciągnie). Piję po 4-5 litrów wody dziennie. Mięsa nie jem dużo, częściej staram się sięgać po owoce morza i białko w roślinach (chociażby ciecierzycy i soczewicy). Jem posiłki o wmiarę regularnych porach. Zadbałem o zegar biologiczny - śpie po 8h minimum dziennie o stałej porze. Jestem aktywny fizycznie. Dziennie robię średnio 10 000 kroków oraz zacząłem uczyć się pływać (chodzę na basen dwa razy w tygodniu, ale jak powiedziałem - dopiero się uczę więc nie pływam ekstremalnie). Co robię nie tak ? Czy może to być spowodowane tym, że przez pewien okres głodziłem się i moje ciało teraz 'nadrabia kalorie' ? Kiedy zacznę czuć sytość po jedzeniu ? Potrafię zjeść bogaty w błonnik i białko posiłek, z porcją tłuszczu i węglowodanych, a wciąż odczuwać głód ? Panicznie boję się przytyć. Nie wiem co mam zrobić. Proszę o pomoc. Chcę mieć dobrą relację z jedzeniem.
Pozdrawiam serdecznie,
Dziękuję za odpowiedź.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Strączki (soczewica, ciecierzyca, fasola, groch) są bardzo wartościowe i można je zaliczać do produktów roślinnych, ale nie zastępują całkowicie klasycznych warzyw.
Pomidor botanicznie jest owocem, ale dietetycznie traktujemy go jako warzywo.
Blendowanie nie pozbawia znacząco wartości odżywczych, choć może sprawić, że pokarm będzie trawiony szybciej i będzie mniej sycący niż w całości.
Hummus czy ajvar nadal zachowują wiele właściwości zdrowotnych warzyw i strączków, szczególnie jeśli mają dobry skład.
Mrożone owoce i warzywa zwykle nie mają dużo wyższego IG niż świeże i nadal są bardzo wartościowe odżywczo.
Strączki z puszki nie są „gorsze”, choć mogą zawierać więcej soli — warto je przepłukać wodą.
To, co opisujesz w kontekście głodu, może mieć związek z wcześniejszym głodzeniem i restrykcjami, ponieważ organizm po takim okresie często długo „domaga się” energii i bezpieczeństwa.
Sytość zależy nie tylko od błonnika, białka i IG, ale też od odpowiedniej ilości kalorii, regularności jedzenia, stresu i relacji z jedzeniem.
Przy Twoim wzroście i wieku organizm może mieć po prostu większe zapotrzebowanie energetyczne, szczególnie że nadal się rozwijasz i jesteś aktywny fizycznie.
Duża koncentracja na „idealnym” jedzeniu, IG i lęku przed przytyciem może dodatkowo nasilać myślenie o jedzeniu i utrudniać odczuwanie sytości.
Głód nie jest oznaką „słabej silnej woli” — bardzo często jest biologiczną reakcją organizmu na niedobór energii lub wcześniejsze restrykcje.
Warto pamiętać, że dobra relacja z jedzeniem to nie tylko zdrowe produkty, ale też poczucie bezpieczeństwa i elastyczność w jedzeniu. To dobrze, że szukasz pomocy i próbujesz zrozumieć swój organizm zamiast go ignorować. Szczególnie ważny jest fragment o panicznym lęku przed przytyciem, bo to sygnał, że warto zadbać nie tylko o dietę, ale też o psychikę i relację z jedzeniem. Bardzo rekomenduję konsultację z psychodietetykiem, aby wspólnie omówić Twoje trudności, lęk, sygnały głodu i krok po kroku budować spokojniejszą oraz zdrowszą relację z jedzeniem.
Dzień Dobry.
Czy cytrusy pomagają na hemoroidy.czy można je jeść.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Tak, cytrusy można jeść przy hemoroidach i u wielu osób mogą nawet pośrednio pomagać, ale ważna jest obserwacja własnego organizmu. Cytrusy, takie jak pomarańcze, mandarynki czy grejpfruty, zawierają: błonnik (szczególnie jeśli je się cały owoc, a nie tylko sok), dużo wody, witaminę C i związki wspierające naczynia krwionośne (flawonoidy, np. hesperydynę). To może wspierać pracę jelit i zmniejszać ryzyko zaparć, które są jedną z głównych przyczyn nasilania hemoroidów. Miękki, regularny stolec oznacza mniejsze parcie podczas wypróżniania. Jeśli po cytrusach pojawia się dyskomfort, lepiej zmniejszyć ilość i sprawdzić reakcję organizmu.
Najbardziej pomocne przy hemoroidach są ogólnie:
odpowiednia ilość błonnika w diecie,
dobre nawodnienie,
regularne wypróżnienia bez silnego parcia,
ruch,
unikanie długiego siedzenia na toalecie.
Dobre produkty wspierające jelita przy hemoroidach to m.in.: kiwi, śliwki, płatki owsiane, siemię lniane, warzywa, pełnoziarniste pieczywo, fermentowane produkty mleczne, jeśli są dobrze tolerowane.
Jeśli hemoroidy często krwawią, są bardzo bolesne albo problem utrzymuje się długo, warto skonsultować się z lekarzem, bo czasem objawy mogą przypominać inne choroby odbytu.
Witam. Lekarz przepisał mi ozempic 1mg na otyłość II stopnia. Nie mówiąc że dawkowanie zaczyna się od 0,25mg stopniowo zwiększając dawkę. Wziąłem pierwszą dawkę 1mg 21.05.2026, do dnia dzisiejszego nie mam żadnych ubocznych. Czy pozostać przy dawce 1mg czy jednak zmniejszyć. Pozdrawiam
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
W takiej sytuacji zdecydowanie nie rekomendowałabym samodzielnego kontynuowania dawki 1 mg bez konsultacji z lekarzem prowadzącym. Standardowo leczenie preparatem Ozempic rozpoczyna się od niższych dawek, aby organizm miał czas na adaptację i żeby zmniejszyć ryzyko działań niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego. To, że aktualnie nie pojawiły się skutki uboczne, nie daje pewności, że nie wystąpią później – czasem pojawiają się po kilku dniach lub kolejnych dawkach.
Najbezpieczniej będzie skontaktować się z lekarzem i dopytać o dalsze dawkowanie przed przyjęciem kolejnej dawki. Nie warto samodzielnie zmieniać schematu leczenia bez potwierdzenia specjalisty. Proszę też obserwować organizm i zwrócić uwagę na objawy takie jak nasilone nudności, wymioty, silny ból brzucha, biegunki czy oznaki odwodnienia – w takiej sytuacji należy pilnie skonsultować się z lekarzem.
Dzień dobry, czy ciągle zmiany temp w zamrażarce może wpłynąć na mięso lody i inne mrożonki? Chodzi o to, że partner co chwilę otwiera zamraznik no schładza w nim duża ilość piw i jeszcze do tego pobiera lód z kostkarki, po czymś takim mięso jest miękkie, lody płynne, ja wiem o oczywiście jaka jest odpowiedź ale czy można prosić o wypowiedź specjalisty żeby uświadomić go na jakie niebezpieczeństwo nas Naraża spożywając później Takie mięso lody czy inne mrożonki z góry Jestem wdzięczna za odpowiedź pozdrawiam
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Częste otwieranie zamrażarki i regularne podnoszenie temperatury może negatywnie wpływać na jakość i bezpieczeństwo mrożonych produktów. Zamrażarka działa prawidłowo wtedy, gdy utrzymuje stałą temperaturę około -18°C. Jeśli co chwilę trafiają do niej ciepłe produkty (np. duża ilość piwa do szybkiego schłodzenia) i drzwi są często otwierane, temperatura wewnątrz wzrasta.
Objawy takie jak miękkie mięso czy częściowo płynne lody świadczą o tym, że produkty zaczynają się rozmrażać. To nie jest obojętne dla zdrowia. Przy częściowym rozmrażaniu mogą namnażać się bakterie, szczególnie w mięsie. Ponowne zamrożenie nie usuwa bakterii ani toksyn, które mogły się już pojawić. W efekcie zwiększa się ryzyko zatruć pokarmowych.
Dodatkowo wielokrotne rozmrażanie i zamrażanie pogarsza jakość żywności - mięso traci strukturę, smak i wartości odżywcze, a lody mogą mieć gorszą konsystencję i większe ryzyko rozwoju drobnoustrojów.
Warto pamiętać, że zamrażarka nie służy do szybkiego schładzania dużej ilości napojów kosztem przechowywanej żywności. Jeśli produkty są miękkie lub rozmrożone, szczególnie mięso, należy zachować dużą ostrożność przed ich ponownym zamrażaniem i spożyciem.
Autor
Popularne pytania
-
Katar i ból głowy od miesiąca - co robić?
Takie objawy mogą świadczyć o zapaleniu zatok. Na początek wskazana wizyta u lekarza…