Dobry wieczór, mam kilka pytań do dietetyka i psychodietetyka. Do dietetyka: 1. Czy soczewice, cie
Dobry wieczór, mam kilka pytań do dietetyka i psychodietetyka. Do dietetyka: 1. Czy soczewice, ciecierzyce, fasolę oraz groch zalicza się do warzyw ? Czy mogę powiedzieć, że zjadłem porcję warzyw jeżeli zjadłem np. ugotowaną soczewicę ? 2. Patrząc dietetycznie - pomidor to warzywo, czy owoc ? 3. Czy blendowanie (np. aby zrobić shake'a, zupe krem, hummus) pozbywa właściwości odżywczych jedzenia i czy podnosi IG ? 4. Czy smarowidła warzywne (np. ajvar, hummus) zachowują właściwości zdrowotne warzyw ? 5. Czy mrożone owoce/warzywa mają większe indeksy glikemiczne niż świeże ? Często mam wrażenie że jak zjem mrożone borówki to mój cukier skacze jakbym zjadł np. puree ziemniaczane i nie czuję sytości... 6. Czy strączki w konserwach są gorsze od tych świeżych ? Np. czy konserwowa ciecierzyca ma mniej błonnika, białka, mikro/makro elementów niż jakbym ugotował świeżą ? Do psychodietetyka: (dla kontekstu mam 16 lat, ważę około 68-70 kg, mierzę około 187 cm wzrostu) Nie mogę się najeść. Nie ważne ile zjem białka, węgli, błonnika, tłuszczu - odczuwam głód. Moja dieta jest bogata w owoce, warzywa, kasze, strączki, produkty pełnoziarniste, owies, nabiał - jest zbilansowana. Dodatkowo moja dieta jest bogata w produkty o niskich i średnich IG. Żadko jem tak zwany 'syf' albo produkty o wysokich IG. Słodyczy i fast foodów tak naprawdę nie dotykam (bo szczerze rzadko mnie do nich ciągnie). Piję po 4-5 litrów wody dziennie. Mięsa nie jem dużo, częściej staram się sięgać po owoce morza i białko w roślinach (chociażby ciecierzycy i soczewicy). Jem posiłki o wmiarę regularnych porach. Zadbałem o zegar biologiczny - śpie po 8h minimum dziennie o stałej porze. Jestem aktywny fizycznie. Dziennie robię średnio 10 000 kroków oraz zacząłem uczyć się pływać (chodzę na basen dwa razy w tygodniu, ale jak powiedziałem - dopiero się uczę więc nie pływam ekstremalnie). Co robię nie tak ? Czy może to być spowodowane tym, że przez pewien okres głodziłem się i moje ciało teraz 'nadrabia kalorie' ? Kiedy zacznę czuć sytość po jedzeniu ? Potrafię zjeść bogaty w błonnik i białko posiłek, z porcją tłuszczu i węglowodanych, a wciąż odczuwać głód ? Panicznie boję się przytyć. Nie wiem co mam zrobić. Proszę o pomoc. Chcę mieć dobrą relację z jedzeniem. Pozdrawiam serdecznie, Dziękuję za odpowiedź.
4 odpowiedzi
Strączki (soczewica, ciecierzyca, fasola, groch) są bardzo wartościowe i można je zaliczać do produktów roślinnych, ale nie zastępują całkowicie klasycznych warzyw. Pomidor botanicznie jest owocem, ale dietetycznie traktujemy go jako warzywo. Blendowanie nie pozbawia znacząco wartości odżywczych, choć może sprawić, że pokarm będzie trawiony szybciej i będzie mniej sycący niż w całości. Hummus czy ajvar nadal zachowują wiele właściwości zdrowotnych warzyw i strączków, szczególnie jeśli mają dobry skład. Mrożone owoce i warzywa zwykle nie mają dużo wyższego IG niż świeże i nadal są bardzo wartościowe odżywczo. Strączki z puszki nie są „gorsze”, choć mogą zawierać więcej soli — warto je przepłukać wodą. To, co opisujesz w kontekście głodu, może mieć związek z wcześniejszym głodzeniem i restrykcjami, ponieważ organizm po takim okresie często długo „domaga się” energii i bezpieczeństwa. Sytość zależy nie tylko od błonnika, białka i IG, ale też od odpowiedniej ilości kalorii, regularności jedzenia, stresu i relacji z jedzeniem. Przy Twoim wzroście i wieku organizm może mieć po prostu większe zapotrzebowanie energetyczne, szczególnie że nadal się rozwijasz i jesteś aktywny fizycznie. Duża koncentracja na „idealnym” jedzeniu, IG i lęku przed przytyciem może dodatkowo nasilać myślenie o jedzeniu i utrudniać odczuwanie sytości. Głód nie jest oznaką „słabej silnej woli” — bardzo często jest biologiczną reakcją organizmu na niedobór energii lub wcześniejsze restrykcje. Warto pamiętać, że dobra relacja z jedzeniem to nie tylko zdrowe produkty, ale też poczucie bezpieczeństwa i elastyczność w jedzeniu. To dobrze, że szukasz pomocy i próbujesz zrozumieć swój organizm zamiast go ignorować. Szczególnie ważny jest fragment o panicznym lęku przed przytyciem, bo to sygnał, że warto zadbać nie tylko o dietę, ale też o psychikę i relację z jedzeniem. Bardzo rekomenduję konsultację z psychodietetykiem, aby wspólnie omówić Twoje trudności, lęk, sygnały głodu i krok po kroku budować spokojniejszą oraz zdrowszą relację z jedzeniem.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Dzień dobry, w wieku 16 lat Twój organizm jest w okresie dojrzewania i wzmożonego rozwoju. Zapotrzebowanie zarówno kaloryczne jak i na zbilansowane makroelementy i mikroelementy jest bardzo osobnicze. Robisz bardzo dużo dobrych rzeczy w kwestii zdrowego stylu życia i gratuluję poziomu świadomości odnośnie wszystkich czynników wpływających na Twój dobrostan psychiczny i fizyczny. Sen i aktywność fizyczna to często bardzo zlekceważone aspekty a Ty nad tym czuwasz. Brawo! Najważniejsze, to nie popadać w stres i frustrację, że robisz coś źle i że możesz przytyć, tak jak wspominasz. Dobrze byłoby zatem przeanalizować dietę oraz wybór i ilość różnych składników odżywczych z dietetykiem, tak aby zmodyfikować to co jeszcze nie jest doskonałe. Odczuwanie sytości bowiem jest do wypracowania ale wymaga konkretnych modyfikacji. Zapraszam do kontaktu.
Dzień dobry. Postaram się odpowiedzieć zwięźle ze "swojej działki": 1. Botanicznie są to warzywa, natomiast ze względu na swój specyficzny skład (dużą jak na rośliny zawartość białka) w zasadach prawidłowego żywienia - na "Talerzu Zdrowego Żywienia" zajmują miejsce obok ryb, mięsa, itp., dlatego też nie powinniśmy ich wliczać do dziennej porcji warzyw. 2. Botanicznie pomidor jest owocem, dietetycznie traktujemy go jako warzywo. 3. Blendowanie nie powoduje dużych strat składników odżywczych, a wpływ na IG jest zazwyczaj niewielki. 4. Hummus czy ajvar zachowują większość wartości odżywczych składników, choć zależy to od receptury. 5. Mrożone owoce i warzywa nie mają istotnie wyższego IG od świeżych. Zachowują bardzo podobną wartość odżywczą. 6. Strączki z puszki są dobrym wyborem. Mogą mieć nieco mniej niektórych składników niż świeżo gotowane, ale różnice zwykle nie są duże. 7. Na sytość będzie wpływała także dzienna ilość kalorii, być może jest ich za mało + jeśli wcześniej występowało głodzenie się, zwiększony apetyt może być naturalną reakcją organizmu. Resztę pozostawiam psychodietetykowi. Pozdrawiam, Sławomir Kula
Dzień dobry, Dziękuję za wiadomość i tak szczegółowy opis sytuacji. Postaram się odpowiedzieć krótko na pytania dietetyczne, a trochę szerzej na część psychodietetyczną. 1. Nie. Strączki traktujemy jako osobną grupę produktów – są przede wszystkim źródłem białka, błonnika i węglowodanów złożonych. Mogą zastępować mięso, ale nie zastępują porcji warzyw. 2. Botanicznie pomidor jest owocem, natomiast w dietetyce zaliczamy go do warzyw. 3. Blendowanie nie powoduje dużych strat składników odżywczych. Może nieznacznie zwiększyć tempo trawienia niektórych produktów, jednak jeśli posiłek zawiera również białko i tłuszcz, wpływ na glikemię jest zwykle niewielki. 4. Tak. Hummus czy ajvar nadal zachowują większość wartości odżywczych surowców, z których zostały przygotowane. Warto jedynie zwracać uwagę na skład gotowych produktów. 5. Nie. Sam proces mrożenia nie zwiększa indeksu glikemicznego. Jeśli po mrożonych borówkach masz inne odczucia niż po świeżych, warto przyjrzeć się całemu posiłkowi oraz jego wielkości, ponieważ samo mrożenie nie powinno powodować takiego efektu. 6. Nie. Strączki z puszki mają bardzo podobną wartość odżywczą do gotowanych w domu. Mogą zawierać więcej soli, dlatego warto przepłukać je pod bieżącą wodą przed spożyciem. Z Twojej wiadomości najbardziej zwróciło moją uwagę zdanie, że boisz się przytyć. Jednocześnie wspominasz, że przez pewien czas się głodziłeś. To może mieć znaczenie, ponieważ po okresie ograniczania jedzenia organizm często przez jakiś czas wysyła silniejsze sygnały głodu. Nie oznacza to od razu, że jesz za dużo – może po prostu potrzebować więcej czasu, żeby wrócić do równowagi. Możesz się zastanowić nad pewnymi kwestiami: Czy zdarza Ci się kończyć posiłek z uczuciem, że nadal jesteś głodny, ale mimo to nie dokładasz sobie, bo boisz się, że to będzie za dużo? Czy bardziej ufasz zasadom, które sobie wyznaczyłeś, czy sygnałom wysyłanym przez organizm? Jak myślisz, co by się stało, gdybyś przez kilka dni pozwolił sobie zjeść tyle, ile naprawdę potrzebujesz? Zwróciłam też uwagę, że bardzo dużo analizujesz – indeks glikemiczny, błonnik, białko, skład produktów. Wiedza jest bardzo cenna, ale czasami paradoksalnie może sprawić, że zaczynamy bardziej kontrolować jedzenie niż słuchać swojego organizmu. Dobra relacja z jedzeniem nie polega na tym, żeby jeść idealnie, ale żeby umieć zaufać sobie i swoim potrzebom. Myślę, że warto byłoby przyjrzeć się temu spokojniej, zwłaszcza że sam napisałeś, że zależy Ci na zbudowaniu dobrej relacji z jedzeniem. Jeśli czujesz, że lęk przed przytyciem i ciągłe myślenie o jedzeniu zaczynają zajmować zbyt dużo miejsca w Twojej głowie, zapraszam Cię na konsultację psychodietetyczną. Wspólnie możemy poszukać przyczyny tych trudności i zastanowić się, jak odzyskać większy spokój wokół jedzenia, zamiast dokładać sobie kolejnych zasad i ograniczeń.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

