Witam, od roku opiekuję się Rodzicem po udarze, jest sparaliżowany jednostronnie i ma afazję. Proble

Witam, od roku opiekuję się Rodzicem po udarze, jest sparaliżowany jednostronnie i ma afazję. Problem dotyczy jednak mojej siostry, która już podczas pobytu Taty w szpitalu (spędził tam 2 miesiące) zaczęła odsuwać się od rodziny, zwłaszcza mnie i Taty. Unikała wizyt w szpitalu, nie chciała pomagać w karmieniu czy nawet rozmawiać z personelem medycznym o stanie Taty. Tuż przed wyjściem Taty ze szpitala nagle zerwała kontakt i wyjechała na drugi koniec kraju. Od tamtego czasu widziała się z Tatą tylko raz, na krótko (wyszła szybko bo nie umiała się z Nim zrozumieć, nie rozumiała co mówi i nawet Go nie dotknęła). Obecnie nie ma kontaktu, nie interesuje się Tatą, nie pomaga w opiece. Mam wrażenie, że boi się Go i przez to się odcina. Z dnia na dzień stwierdziła, że nie ma już Rodziny i zerwała kontakt. Tata bardzo to przeżywa, a ja nie potrafię zrozumieć Jej zachowania. Co może być przyczyną? Czy może aż tak się bać choroby czy tego że musiałaby coś zrobić przy chorym?

4 odpowiedzi


Szanowna Pani, opisane przez Panią zachowanie siostry może być przejawem głębokiego przeciążenia emocjonalnego, które u niektórych osób przybiera postać unikania, wypierania lub wręcz ucieczki od sytuacji granicznych – takich jak choroba, niepełnosprawność czy konieczność opieki nad rodzicem. Tego rodzaju reakcja może mieć związek z atypowością systemu nerwowego – zwłaszcza jeśli siostra zawsze była bardziej wrażliwa na napięcie, zmiany sytuacji czy kontakt z cierpieniem. Osoby z takim profilem częściej uruchamiają mechanizmy obronne oparte na emocjonalnym odcięciu, które mogą wyglądać na chłód, ale w rzeczywistości chronią je przed psychologicznym przeciążeniem. Możliwe jest też, że siostra doświadcza zamrożonej reakcji lękowej – organizm nie walczy i nie ucieka, ale "zamyka się", często nawet nie do końca świadomie. Jeżeli relacja z ojcem była wcześniej trudna, choroba mogła dodatkowo aktywować niewyrażony lęk lub złość, które nie znalazły bezpiecznego ujścia. Z badań wynika, że rodziny opiekujące się osobą po udarze często przeżywają rozbieżność w reakcjach emocjonalnych (Northcott & Hilari, 2011). Jedni rzucają się w działanie, inni – wycofują się, czasem radykalnie. Niestety, druga strategia często bywa niezrozumiała i bolesna dla bliskich. Zachęcam Panią do zadbania również o siebie – być może przy wsparciu terapeuty lub grupy wsparcia dla opiekunów. A jeśli pojawi się szansa na kontakt z siostrą – rozmowa o jej granicach, lękach i wewnętrznych zasobach może otworzyć nową przestrzeń zrozumienia. Zapraszam do kontaktu

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Twoja sytuacja jest niezwykle trudna i rozumiem, jak bolesne musi być dla ciebie i taty to, że siostra tak radykalnie się wycofała. To, co opisujesz, to niestety dość częsta reakcja niektórych osób na ciężką chorobę w rodzinie. Możliwe przyczyny zachowania siostry: Lęk i bezradność - Niektórzy ludzie mają ogromny strach przed chorobą, niepełnosprawnością czy śmiercią. Widok sparaliżowanego, mówiącego z trudnością ojca mógł wywołać u niej tak silny lęk, że jedynym sposobem radzenia sobie stała się ucieczka. Poczucie bezradności - Afazja może być szczególnie frustrująca dla osób, które nie potrafią komunikować się z chorym. Twoja siostra mogła czuć się całkowicie bezużyteczna i niekompetentna. Mechanizm obronny - Zerwanie kontaktu może być sposobem ochrony się przed bólem i cierpieniem. Niektórzy ludzie nie potrafią znieść widoku bliskiej osoby w tak zmienionym stanie. Poczucie kontroli - Odcięcie się może dawać iluzję kontroli w sytuacji, gdzie wszystko wymknęło się spod kontroli. Różne sposoby radzenia sobie - Ty wybrałeś opiekę i zaangażowanie, ona wybrała dystans. To nie znaczy, że mniej kocha tatę - po prostu radzi sobie inaczej. Co możesz zrobić: • Spróbuj wysłać krótką, nieoskarżycielską wiadomość typu “myślimy o tobie, drzwi są otwarte” • Nie zmuszaj do kontaktu, ale pozostaw możliwość powrotu • Skup się na swoim dobrostanie - nie możesz uratować wszystkich relacji Jej zachowanie boli, ale prawdopodobnie ona też cierpi, tylko radzi sobie przez unikanie.​​​​​​​​​​​​​​​​


Szybka ucieczka Twojej siostry prawdopodobnie jest formą psychicznego „wyparcia” lub unikania, czyli mechanizmu obronnego chroniącego ją przed silnym lękiem bezradności i przytłoczenia sytuacją choroby ojca. Udar, paraliż i afazja przypominają o kruchości życia, a niektórzy reagują na taki wstrząs właśnie odcięciem się, bo konfrontacja z cierpieniem przekracza ich aktualne zasoby emocjonalne. To, że zerwała kontakt, nie musi oznaczać braku uczuć – raczej świadczy o jej nieumiejętności poradzenia sobie z ogromnym stresem, poczuciem winy i strachem przed opieką, której się obawia. W tle mogą działać także wcześniejsze, nieuświadomione konflikty rodzinne albo jej własne problemy (np. epizod depresyjny czy lęk paniczny przed chorobą). W tej sytuacji kluczowe jest, aby nie naciskać ani nie oceniać jej moralnie, tylko spróbować nawiązać spokojny kontakt, akcentując: „rozumiem, że to dla ciebie trudne, możesz ze mną o tym porozmawiać, gdy będziesz gotowa”. Możesz zaproponować jej minimalne, niewymagające fizycznej obecności formy wsparcia (np. krótkie rozmowy telefoniczne, wiadomości głosowe do taty), by stopniowo obniżyć jej lęk. Jednocześnie zadbaj o siebie: poszukaj pomocy instytucjonalnej lub grupy wsparcia dla opiekunów, żeby nie zostać z ciężarem samemu. Jeśli siostra zgodzi się na rozmowę z psychologiem, terapia może pomóc jej przepracować traumę okołoudarową ojca oraz własne poczucie winy i lęk przed chorobą. Pamiętaj, że nie masz wpływu na jej decyzje, ale możesz wyznaczać jasne granice dotyczące realnej pomocy i komunikować, że ojciec tęskni, jednocześnie chroniąc swoje emocje przed nadmiernym obciążeniem.


Dzień dobry, takie zachowanie siostry może wynikać z silnego lęku i poczucia bezradności wobec choroby Taty. Niektórzy nie potrafią zmierzyć się z widokiem cierpienia czy koniecznością opieki i reagują ucieczką, nawet jeśli to rani bliskich. To nie musi oznaczać braku uczuć, raczej brak umiejętności poradzenia sobie z sytuacją. Dla Pani ważne jest, by nie zostać z tym obciążeniem sama – proszę szukać wsparcia wśród innych bliskich, grup dla opiekunów lub u psychologa. Pozdrawiam serdecznie, mgr Elżbieta Kosik

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.