Zauważyłam, że nie potrafię już po prostu nic nie robić. Każda chwila ciszy kończy się sięgnięciem p

Zauważyłam, że nie potrafię już po prostu nic nie robić. Każda chwila ciszy kończy się sięgnięciem po telefon. Czy to problem?

4 odpowiedzi


Tak, to częsty sygnał, że trudno Pani znaleźć przestrzeń na odpoczynek i wyciszenie bez bodźców. Sięgnięcie po telefon w takich momentach często pełni funkcję ucieczki przed ciszą czy własnymi myślami, co może utrudniać prawdziwy relaks. Warto zacząć obserwować te momenty i stopniowo wprowadzać krótkie chwile bez telefonu — nawet kilka minut dziennie — by przyzwyczaić umysł do spokoju. Jeśli jednak uczucie niepokoju czy potrzeba ciągłej stymulacji utrzymuje się, warto rozważyć rozmowę z psychologiem, który pomoże lepiej zrozumieć te mechanizmy i znaleźć skuteczne strategie.

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, To pytanie porusza coś bardzo istotnego. W świecie, który nieustannie nas bodźcuje, cisza stała się czymś rzadkim, a często wręcz… niewygodnym. Nic nierobienie, kiedyś naturalne, dziś często wywołuje napięcie i właśnie wtedy pojawia się odruch: telefon w rękę. To nie świadczy o słabości – to reakcja przeciążonego systemu nerwowego, który szuka ulgi, rozproszenia, czegoś „do zrobienia”. Może to być sygnałem, że tracimy zdolność bycia w kontakcie z samym sobą – bez ekranów, bez bodźców, bez „zadań”. Nie chodzi o to, że telefon jest zły. Chodzi o to, że jeśli nie umiemy odpocząć bez niego, to nasz mózg nie ma kiedy się naprawdę zregenerować. Cisza to przestrzeń, w której porządkujemy myśli, czujemy emocje, odzyskujemy wewnętrzne „ja”. Bez niej jesteśmy coraz bardziej rozproszeni, zmęczeni, niespokojni. Co może pomóc? Zacznij od 3 minut dziennie bez ekranu. Usiądź w ciszy, patrz przez okno, oddychaj. Niech to będzie „moment dla siebie”, nie obowiązek. Warto zatrzymać się kiedy ręka automatycznie sięga po telefon. Zapytać się siebie: czy naprawdę go teraz potrzebuję? Czasem samo to pytanie daje przestrzeń. Warto też zadbać o inne formy mikroodpoczynku. Spacer bez słuchawek, herbata wypita w ciszy, pisanie ręczne. To drobiazgi, ale działają i budują wewnętrzną ciszę. W ESC Ośrodku Leczenia E-Uzależnień w Warszawie pracuję z osobami, które czują, że telefon, scrollowanie i ciągła stymulacja przysłoniły im siebie samych. Wspólnie uczymy się wracać do prostoty, do uważności, do chwili bez ekranów – bez presji, bez ocen, w swoim tempie. Z serdecznością, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)


Tak, może to być problem. Ciągłe sięganie po telefon w każdej chwili ciszy może oznaczać, że trudno Pani wytrzymać bez bodźców – to może być sposób na unikanie trudnych emocji, napięcia lub wewnętrznej pustki. Taki nawyk przeciąża psychikę i utrudnia prawdziwy odpoczynek. Warto to obserwować i spróbować choć na chwilę być ze sobą bez ekranu – a jeśli to bardzo trudne, porozmawiać z psychologiem. Jeżeli się Pani zdecyduje, zapraszam do siebie, przyjmuję również on-line. Pozdrawiam serdecznie, M.M. Nowak


To pytanie zadaje sobie dziś naprawdę wiele osób i bardzo dobrze, że Pani je zadała, bo już sam ten moment refleksji jest ważnym krokiem. Coraz częściej żyjemy w trybie ciągłego bodźcowania – scrollujemy, słuchamy, oglądamy, klikamy… Zwykła cisza, nuda czy bezruch zaczynają wydawać się wręcz nie do zniesienia. A przecież to właśnie w tych chwilach mózg może odpocząć, przetworzyć emocje, odzyskać spokój. – Jeśli sięgnięcie po telefon staje się automatycznym odruchem w każdej wolnej chwili – to już znak, że coś wymknęło się spod kontroli – To może prowadzić do przeciążenia układu nerwowego, trudności z koncentracją, rozdrażnienia czy problemów ze snem – Ucieczka od ciszy to często także ucieczka od emocji, które właśnie wtedy mogą się pojawić – smutku, napięcia, lęku Co można zrobić? – Zacząć bardzo małymi krokami – np. ustawić telefon dalej niż na wyciągnięcie ręki w czasie posiłku czy wieczorem – Ćwiczyć „nie-robienie” – choćby przez 3 minuty dziennie – bez rozpraszaczy, w spokoju – Wprowadzić nawyk pytania siebie: „po co sięgam po telefon – z potrzeby, czy z nawyku?” – Zauważać swoje ciało i oddech – to prosty sposób, by wrócić do „tu i teraz” Jeśli jednak odczuwany niepokój przy braku bodźców staje się silny, a codzienne funkcjonowanie jest przez to zaburzone – warto poszukać wsparcia. W ośrodku ESC pracujemy z osobami, które zatraciły umiejętność bycia offline i pomagamy krok po kroku odzyskać równowagę. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC ośrodek leczenia e‑uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.