Witam.Od około pół roku doskwiera mi dziwna i bardzo nieprzyjemna przypadłość.Mianowicie co kilka dn
Witam.Od około pół roku doskwiera mi dziwna i bardzo nieprzyjemna przypadłość.Mianowicie co kilka dni odczuwam nieodpartą ochotę na jedzenie.Zaczyna się od dziwnej ochoty na przekąszenie czegoś pomimo tego że nie jestem głodny,ale gdy to uczucie się zacznie nie przestaje dopóki mu się nie poddam.Wtedy dosłownie napycham się czym popadnie,nie mogę przestać nawet kiedy odczuwam już intensywny ból brzucha.Dopiero gdy wpakuje w siebie plus minus 6 tysięcy kalorii a mój brzuch boli tak bardzo że nie jestem w stanie ustać na nogach uczucie przechodzi jak ręką odiął.
10 odpowiedzi
Dzień dobry. W Pana sytuacji niezbędna wydaje się konsultacja z psychologiem. Podłoże takich problemów ma często podłoże psychiczne.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Opisane przez Pana epizody mogą wskazywać na zaburzenie kompulsywnego objadania się (Binge Eating Disorder – BED). Nie jest to kwestia słabej woli, lecz problem, który może mieć zarówno podłoże fizjologiczne, jak i psychologiczne. Epizody niekontrolowanego jedzenia mogą wynikać z różnych czynników, takich jak: Nieregularność w jedzeniu i restrykcyjne wzorce żywieniowe – jeśli organizm przez dłuższy czas funkcjonuje w deficycie, może reagować silnym przymusem jedzenia. Nieprawidłowa regulacja hormonów głodu i sytości (leptyna, grelina, insulina) – ich zaburzenia mogą prowadzić do nagłych, intensywnych napadów apetytu. Czynniki emocjonalne i stres – niektóre osoby doświadczają kompulsywnego jedzenia w odpowiedzi na napięcie, niepokój lub inne trudne emocje. Mechanizmy neurobiologiczne – jedzenie w nadmiarze, szczególnie wysoko przetworzonych produktów, może aktywować ośrodki nagrody w mózgu, co prowadzi do cyklicznego powtarzania schematu. Zatrzymanie tych epizodów wymaga indywidualnego podejścia. Skuteczna praca nad problemem powinna obejmować zarówno analizę diety i sposobu odżywiania, jak i przyjrzenie się emocjom oraz schematom zachowań związanym z jedzeniem. Aby dobrać odpowiednie strategie działania, warto przeprowadzić szczegółowy wywiad i omówić Pana sytuację podczas konsultacji. Wspólnie możemy ustalić plan pracy, który pozwoli zrozumieć mechanizm napadów oraz wdrożyć skuteczne narzędzia do ich kontrolowania i stopniowego eliminowania. Jeśli chciałby Pan podjąć działania w tym kierunku, zapraszam na konsultację. Im wcześniej zaczniemy pracę nad problemem, tym łatwiej będzie odzyskać kontrolę nad jedzeniem.
bez konsultacji trudno ocenić czy mowimy już o zaburzeniu w typie BED czy o błedach zywieniowych w innych dniach ( niedobory wit, zbyt mała ilość energetyczna, za długie przerwy itd) a może regulacja systemu nerwowego ( stres , niedobór snu..) WArto skonsultować
Dzień dobry, sytuacja którą Pan opisuje wskazuje na zaburzenia odżywiania, jakim jest kompulsywne objadanie się. Takie zachowanie może być spowodowane próbą poradzenia sobie z emocjami. Dlatego po nim przychodzi uczucie pewnego rodzaju ulgi. Może być to sposób poprawienia nastroju, odreagowania stresu, ucieczki od innych emocji. Aby temu zapobiec warto zastanowić się, co dzieje się wcześniej, jakie sytuacje, myśli i emocje Panu towarzyszą i jak sobie Pan z nimi radzi. Najważniejsze w całej sytuacji jest znalezienie przyczyny problemu, a nie jedynie walka z napadami objadania. Żeby dokładnie przyjrzeć się przyczynie zachowań oraz znaleźć rozwiązania warto skonsultować się z psychodietetykiem lub psychologiem.
Dzień dobry. Jest to dosyć skomplikowana kwestia, jednak to, co zostało opisane wiąże się prawdopodobnie z napadami objadania lub jedzeniem emocjonalnym. Warto tutaj przeprowadzić pogłębiony wywiad, by dowiedzieć się, jak dokładnie wygląda sytuacja i w jakich momentach pojawia się ochota na jedzenie.
Dzień dobry! Opisane przez Pana/Panią objawy bardzo wyraźnie wskazują na epizody napadowego objadania się. To zaburzenie odżywiania, które charakteryzuje się nagłą, trudną do opanowania potrzebą jedzenia dużej ilości jedzenia w krótkim czasie, często mimo braku głodu i aż do silnego dyskomfortu fizycznego. Taka sytuacja wymaga specjalistycznego wsparcia — kluczowa jest współpraca z psychodietetykiem i/lub psychoterapeutą, aby zrozumieć, co wywołuje te napady (emocje, stres, napięcie) i nauczyć się je kontrolować. Dietetycznie warto ustabilizować regularność posiłków, zadbać o pełnowartościowe i sycące menu oraz pracować nad eliminacją restrykcji, które często nasilają późniejsze napady. Zalecam, aby nie zwlekać z kontaktem z psychodietetykiem — pomoc profesjonalisty pozwoli przerwać ten mechanizm i odzyskać poczucie kontroli nad jedzeniem. W razie potrzeby chętnie pomogę ułożyć plan działania krok po kroku.
Dzień dobry, sytuacja, którą Pan opisuje przypomina napad jedzenia. Może mieć to związek z wieloma czynnikami, np. z doświadczaniem silnych emocji, napięcia. Warto w takim momencie obserwować siebie i zastanowić się z czego taki stan może wynikać, czy w ostatnim czasie nie doświadczył Pan trudnych dla siebie doświadczeń. W celu zidentyfikowania źródła problemu warto skonsultować przypadłość z odpowiednim specjalistą.
Opisane przez Panią epizody wyglądają jak napady objadania się (binge eating), które mogą być związane zarówno z mechanizmami metabolicznymi, jak i emocjonalnymi. To nie jest tylko brak silnej woli – to złożony problem, który warto traktować poważnie. Z dietetycznego punktu widzenia: Pomocne jest utrzymanie regularnych posiłków i odpowiedniej podaży kalorii w ciągu dnia, aby uniknąć nagłych napadów głodu. Łączenie białka, tłuszczy i węglowodanów złożonych w każdym posiłku pomaga stabilizować poziom glukozy i hormonów głodu. Warto prowadzić dziennik posiłków i emocji, aby zauważyć wyzwalacze napadów. Konieczne może być wsparcie psychologiczne lub psychiatryczne, zwłaszcza jeśli napady są częste i powodują ból fizyczny. Mogę również przygotować indywidualny plan żywieniowy, który pomoże zmniejszyć epizody napadów, stabilizując głód i poziom energii. Prowadzę porady stacjonarne w Rumi i Gdyni oraz wizyty online.
Dzień dobry, opisane przez Pana epizody mogą przypominać napady objadania się, które często nie wynikają z fizycznego głodu, tylko np. z napięcia emocjonalnego, dużego przeciążenia. Charakterystyczne dla nich jest właśnie poczucie przymusu i utraty kontroli nad jedzeniem. Po jedzeniu zwykle napięcie spada. Warto na początku skonsultować się z psychodietetykiem, ponieważ jest wiele skutecznych i pomocnych metod by odzyskać poczucie kontroli i ograniczyć lub zupełnie zmniejszyć takie napady. Warto też skonsultować się z lekarzem by wykluczyć przyczyny somatyczne.
Dzień dobry, bardzo współczuję, bo to, co Pan opisuje, brzmi jak doświadczenie dużego przymusu i utraty kontroli, a nie jak zwykła „ochota na przekąskę” czy brak silnej woli. Warto potraktować to poważnie, zwłaszcza że epizody kończą się silnym bólem brzucha i bardzo dużą ilością jedzenia. Zastanowiłabym się, czy około pół roku temu coś zmieniło się w Pana życiu: większy stres, napięcie, strata, zmiana pracy, relacji, rytmu dnia, snu, aktywności, sposobu jedzenia albo wcześniejsze próby odchudzania. Czasem takie napady są sposobem organizmu na rozładowanie napięcia albo objawem z pogranicza emocji i ciała. Nie znaczy to, że „to tylko w głowie”. Raczej, że ciało i psychika mogą próbować regulować coś, co stało się trudne do uniesienia. Jednocześnie warto wykluczyć przyczyny medyczne. Nagłe, silne napady głodu lub przymusu jedzenia mogą mieć związek również z gospodarką cukrową, wahaniami glukozy i insuliny, zaburzeniami hormonalnymi, pracą tarczycy, snem, stresem albo przyjmowanymi lekami. Dlatego dobrze byłoby zacząć od lekarza rodzinnego lub internisty i podstawowych badań. Równolegle zachęcałabym do konsultacji z dietetykiem klinicznym lub psychodietetykiem, najlepiej osobą, która rozumie zarówno dietetykę, jak i psychologiczny mechanizm napadów jedzenia. Tu nie chodzi wyłącznie o rozpisanie diety, ale o sprawdzenie rytmu posiłków, sytości, gospodarki cukrowej, ewentualnych restrykcji oraz tego, co poprzedza napad. Na teraz proszę spróbować notować nie kalorie, ale okoliczności: kiedy zaczyna się napięcie, co było wcześniej, jak wyglądał sen, posiłki, stres, emocje, przerwy w jedzeniu i czy pojawia się poczucie ulgi po napadzie. Taka obserwacja bardzo pomaga w dalszej pracy. Jeśli ból brzucha po epizodzie jest bardzo silny, utrzymuje się, pojawiają się wymioty, omdlenie, duszność albo brzuch jest twardy i bardzo wzdęty, proszę szukać pilnej pomocy medycznej.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




