Witam mój problem.z samym sobą wygląda w następujący sposób po krótce, Problem z emocjami - okaz

4 odpowiedzi
Witam mój problem.z samym sobą wygląda w następujący sposób po krótce,
Problem z emocjami
- okazywaniem miłości
- stany depresyjne
- mysli samobójcze
- problem z alkoholem
- i najgorsze jest to że jestem nieszczesliwy
I jeszcze szereg innym kupiłem się na tych najważniejszych. Jestem po 6 latach leczenia psychiatrycznego prochy głównie. Teraz od roku chodzę na psychoterapię plus tego wszystkiego że przestałem pić zobaczyłem problem alkoholu, ale jakoś nie daje mi to poczucia szczęścia. Zastanawiam sie nad regresja bo jeszcze w niej oczekuje jakiegoś rozwiązania i rozłożenia skrzydeł bo już 11 lat jestem jak zgaszona świeca proszę o odpowiedz
mgr Patrycja Kloza
Psycholog, Psychoterapeuta, Psycholog dziecięcy
Katowice
Zobaczenie problemów nie może dać szczęścia. Co daje ludziom szczęście? Co dawało Panu szczęście? Warto budować i/lub szukać sensu życia, szukać zainteresowań, rozwijać znajomość siebie o swój potencjał, zalety, ambicje, plany, marzenia. O czym Pan marzy? Czego zazdrości? Tutaj proszę szukać.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
 Patrycja Cyganik-Jóźków
Psycholog, Psychoterapeuta
Szczawno-Zdrój
Witam, jesteśmy szczęśliwi na tyle na ile sami na to pozwalamy. Być może dialog motywacyjny pomoże ?A być może będą to meetingi AA??
Pozdrawiam
mgr Kaja Rębkowska
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dzień dobry, bardzo mi przykro, że miał Pan tak ciężką drogę do odzyskania zdrowia i szczęścia. Czy rozwaza Pan może hipnotererapię, czyli kilka spotkań w transie hipnotycznym? Myślę, że to mógłby być sposób dla Pana.
mgr Agnieszka Balicka
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dziękuję, że piszesz tak wprost. To, co opisujesz, to ogromny ciężar – wieloletnie zmaganie z depresją, leczenie psychiatryczne, praca w terapii, zatrzymanie uzależnienia. To nie są małe rzeczy. To są realne kroki, które świadczą o tym, że mimo zmęczenia wciąż walczysz o siebie.

Rozumiem też rozczarowanie: „skoro nie piję, skoro się leczę, skoro chodzę na terapię – dlaczego nadal nie czuję szczęścia?”. Wiele osób doświadcza tego momentu. Odstawienie alkoholu i leczenie stabilizują grunt, ale nie zawsze od razu przynoszą poczucie sensu czy radości. Czasem najpierw wraca trzeźwość widzenia, a dopiero potem stopniowo buduje się nowe życie.

Piszesz o 11 latach „jak zgaszona świeca”. To brzmi jak przewlekła depresja lub długotrwałe obniżenie nastroju, w którym człowiek funkcjonuje, ale bez poczucia wewnętrznego światła. W takiej sytuacji kluczowe jest nie tyle „szukanie jednego przełomu”, ile systematyczna, cierpliwa praca nad regulacją emocji, relacjami i poczuciem sensu.

Jeśli chodzi o regresję – rozumiem potrzebę dotarcia głębiej, znalezienia źródła. Warto jednak wiedzieć, że tzw. regresja (szczególnie w formach nieopartych na rzetelnych metodach psychoterapeutycznych) nie ma potwierdzonej skuteczności w leczeniu depresji czy uzależnień. Może przynieść silne przeżycia, ale raczej nie realną zmianę. Zdecydowanie bezpieczniej jest porozmawiać o tym ze swoim terapeutą i wspólnie ocenić, czy obecny nurt terapii jest dla Ciebie nadal adekwatny, czy może warto rozważyć inną formę.

To, co szczególnie ważne: wspominasz o myślach samobójczych. Nawet jeśli są „w tle”, wymagają one bardzo poważnego potraktowania. Jeśli kiedykolwiek staną się nasilone, natrętne lub pojawi się ryzyko działania – to jest moment na pilny kontakt z lekarzem, izbą przyjęć lub telefonem wsparcia. Nie zostawaj z tym sam.

Zatrzymanie uzależnienia to ogromny krok. Teraz często przychodzi etap uczenia się przeżywania emocji „na trzeźwo” – a to bywa trudniejsze niż samo odstawienie. Poczucie nieszczęścia nie oznacza, że coś zrobiłeś źle. Czasem oznacza, że dopiero zaczynasz czuć to, co przez lata było tłumione.

Zachęciłabym Cię do:
– szczerej rozmowy z terapeutą o poczuciu stagnacji i oczekiwaniach wobec terapii,
– konsultacji psychiatrycznej, jeśli od dłuższego czasu nie było modyfikacji leczenia,
– sprawdzenia, czy oprócz redukcji objawów pracujecie także nad budowaniem sensu, wartości i relacji,
– rozważenia wsparcia grupowego (np. dla osób trzeźwiejących), jeśli jeszcze z niego nie korzystasz.

Szczęście rzadko wraca jak włącznik światła. Częściej jest jak powolne rozpalanie żaru pod popiołem. To, że wciąż szukasz, oznacza, że ten żar nie zgasł.

Jeśli chcesz, możesz doprecyzować, czego najbardziej teraz brakuje: relacji? sensu? emocji? energii? Od tego warto zacząć.

Z życzliwością

Agnieszka Balicka
psycholog / psychoterapeuta

Eksperci

Agata Seweryn

Agata Seweryn

Psycholog, Psychoterapeuta

Warszawa

umów wizytę
Magdalena Pawłowska

Magdalena Pawłowska

Psycholog, Psychoterapeuta

Kraków

umów wizytę
Barbara Brus

Barbara Brus

Psychoterapeuta, Psycholog

Lublin

umów wizytę
Martyna Koryciak

Martyna Koryciak

Psychoterapeuta, Psycholog, Seksuolog

Tarnów

umów wizytę
Danuta Myłek

Danuta Myłek

Alergolog, Dietetyk, Dermatolog

Warszawa

Podobne pytania

Masz pytania?

Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 34 pytań dotyczących: hipnoza
  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.