Generała Józefa Hallera 18, 40-321 Katowice
Wnętrze gabinetu
Dowiedz się więcej05/01/2021
Katowice 2 adresy
Pracuję w zespole z mężem, psychologiem, diagnostą ADHD mgr Michałem Kloza (osobą z własnym doświadczeniem ADHD, po szkole coachingu przy Uniwersytecie Jagiellońskim oraz studiach podyplomowych z diagnozy psychologicznej na SWPS oraz zarządzania zasobami ludzkimi przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach).
O mnie: Zawodowo zajmuję się pomocą psychologiczną i psychoterapią dorosłych i nastolatków. Od pewnego czasu nabieram specjalizacji w diagnozie cech neurorozwojowych (autyzm, ADHD, ADD). Doświadczenie i wiedzę zdobywałam w różnych obszarach (klinicznym, edukacji i pomocy społecznej). Nieustannie szkolę się przy użyciu literatury zawodowej, superwizji swojej pracy oraz na wybranych konferencjach i szkoleniach. Swoje kolejne kroki kieruję w stronę psychotraumatologii i zaburzeniom dysocjacyjnym.
W życiu, w pracy cenię sobie poznanie człowieka pełne akceptacji, w warunkach otwartości i pokory. Zgłębianie życia wewnętrznego/psychiki człowieka było moją pasją jeszcze przed studiami - już wtedy interesowałam się doświadczeniem i perspektywą innych ludzi. Od tamtej pory wykonałam/wykonuję pracę nad sobą by podnosić swoje kwalifikacje i zdolności zawodowe i osobiste. Moje szkolenie psychoterapeutyczne obejmowało w dużej mierze psychodynamiczne / psychoanalityczne podejście do rozumienia człowieka, jednak całość szkolenia miała walory integrujące różne podejścia w psychoterapii, co bardzo cenię. Praktyka mojej pracy pokazuje, że integruję różne nurty psychoterapii by lepiej rozumieć i pomagać zrozumieć siebie, a co za tym idzie, także z większym zadowoleniem funkcjonować w świecie. Jako psychoterapeutka jestem aktywna, dzielę się skojarzeniami, zadaję pytania wynikające z aktywnego słuchania i chęci pogłębienia rozumienia przedstawianych spraw. Korzystam z podejścia humanistycznego, egzystencjalnego, psychologii głębi Junga, psychoanalizy, ACT. Cenię także podejście poznawczo-behawioralne, jednak nie pracuję wedle kanonu CBT. Widzę swoją pracę jako stwarzanie warunków do powrotu na tory korzystnego rozwoju oraz wspieram poznanie siebie, które uważam za kluczowe. Pracuję również z lękiem przed śmiercią i lękiem przed życiem, cenię i uwzględniam wymiar duchowy człowieka. Zapraszam Cię na prowadzone przeze mnie strony na Facebook i Instagram (linki znajdziesz w dziale "Profile społecznościowe", poniżej), gdzie czekają garści wglądu w życie wewnętrzne człowieka, w Twoje wnętrze. Współpracuję z zaufaną psychiatrą, którą w razie potrzeby mogę polecić. W zależności od problemu, z którym się zgłaszasz pomogę dobrać drogę wsparcia lub leczenia. Zapraszam na spotkanie.
Do zobaczenia,
Patrycja Kloza
Zapraszam do mojego gabinetu przy ulicy Hallera 18 w Katowicach - Burowcu, niedaleko IKEA. Budynek szaroniebieski, wejście od parkingu, 1 piętro.
Generała Józefa Hallera 18, 40-321 Katowice
Wnętrze gabinetu
Dowiedz się więcej05/01/2021
Akceptowana
46 opinii
Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach
Super podejście do klienta, zrozumienie, empatia i duża wiedza na temat ADHD. Czułem się bardzo dobrze w gabinecie, a diagnoza pozwoliła mi bardziej siebie poznać i polepszyć moje życie.
Wizytę oceniam bardzo dobrze. Szczegółowy wywiad i wszystko bardzo dokładnie wytłumaczone.
mgr Patrycja Kloza
Dziękuję za informacje zwrotne
Bardzo profesjonalnie i szybko przeprowadzona diagnoza.
mgr Patrycja Kloza
Dziękuję
Pani Patrycja jest specjalistą z ogromnym zaangażowaniem i empatią. Uważnie słucha, wspiera i pomaga zrozumieć siebie. Serdecznie polecam.
mgr Patrycja Kloza
Dziękuję za podzielenie się
Bardzo polecam panią Patrycję jako terapeutkę. Od pierwszej konsultacji czułam jej szczere zaangażowanie, uważne podejście i ogrom empatii, które tworzą bezpieczną i kojącą atmosferę do pracy nad tym, co trudne.
Pani Patrycja słucha, stara się zrozumieć sytuację i pomaga spojrzeć na problem z innej perspektywy. Otrzymałam wiele cennych wskazówek oraz propozycje możliwych kierunków dalszej pracy.
Doceniam i szanuję również to, że pani Patrycja ciągle pogłębia swoją wiedzę i zrozumienie dla ludzkiej psychiki. Polecam jej stronę na Facebooku, gdzie publikuje inspirujące cytaty i fragmenty aktualnie czytanych książek, a także własne wypowiedzi i przemyślenia. Czuć, że jej praca jest również jej pasją.
Jestem bardzo wdzięczna za pomoc, wsparcie i zrozumienie. Dziękuję.
Pan Kloza słuchał z dużą uwagą, zadawał różne pytania i rzeczowo wyjaśniał co z zachowań jest charakterystyczne, a co nie u osób z ADHD. Wizyta u pana Klozy dużo mi dała. Zdecydowanie polecam.
Byłam u Patrycji na terapii i bardzo polecam – szczególnie jeśli ktoś ma ADHD, jest w spektrum albo po prostu szuka kogoś, kto naprawdę słucha i nie patrzy tylko przez pryzmat diagnoz. Patrycja ma ogromną wiedzę, ale nie tworzy dystansu – rozmowy były szczere, spokojne, czasem trudne, ale zawsze w atmosferze zaufania i zrozumienia.
Dużym plusem są treści na stronie Pracowni Psychoedukacji – konkretne, przystępne, dobrze dobrane polecenia książek i artykułów, które naprawdę pomagają lepiej zrozumieć siebie i różne mechanizmy psychiczne. Warto tam zaglądać nawet po zakończonej terapii.
Polecam z całego serca – to było dla mnie dobre doświadczenie.
Podobało mi się przypominanie i wracanie do meritum, bo mam tendencję do odbiegania od tematu.
Wizyta przerosła moje oczekiwania. Profesjonalizm i cierpliwość
Pani Patrycja jest cudowną osobą, pełna ciepła i spokoju. Szczególnie jeżeli dotyczy to delikatnej psychiki młodego człowieka. Taktowna, cierpliwa,empatyczna , z dużą wiedzą diagnostyczną. Wystrój gabinetu,jak i atmosfera działają kojąco. Polecam serdecznie
126 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl
dzien dobry, chciałabym o prosić o wsparcie gdyż nie mozemy zrozumiec się z partnerem. Kazdy z nas opisał swoj punkt widzenia i prosimy o obiektywna ocene.
Partner:
Jestem w związku i od dłuższego czasu mam poczucie, że każda aktywność, która sprawia mi przyjemność, staje się źródłem konfliktu. Gdy chcę poświęcić trochę czasu na granie, pojawiają się inne „pilne” obowiązki. Kiedy rezygnuję z grania w ciągu dnia, żeby spędzić trochę czasu z moją dziewczyną i nie wywoływać napięć, a próbuję zrobić to wieczorem lub w nocy — również spotyka się to z niezadowoleniem. Podobnie było z planem jednodniowego wyjazdu na narty, mimo że wcześniej celowo spędziliśmy razem cały weekend.
Na co dzień staram się brać pełną odpowiedzialność za wspólne funkcjonowanie — pracuję, gotuję w domu, sprzątam oraz piorę, a także spędzamy razem czas. Mimo to często mam wrażenie, że moje potrzeby są pomijane lub traktowane jako coś niewłaściwego.
Specjalnie nigdzie nie wychodzę sam bez mojej dziewczyny, bo wiem, że mogłoby to prowadzić do awantury. Nie mam żadnych nałogów — nie piję, nie używam substancji, a palenie ograniczyłem do zera dla niej i naszego przyszłego dziecka, żeby nie musiała wdychać dymu.
W sytuacjach konfliktowych rozmowa bardzo szybko przeradza się w płacz, krzyk oraz stawianie mnie pod presją emocjonalną, włącznie z groźbami wyprowadzki. Czuję, że w takich momentach decyzje są na mnie wymuszane i nie ma przestrzeni na spokojną, partnerską komunikację.
Obecnie sytuacja jest dodatkowo trudna, ponieważ moja partnerka jest w ciąży. Zależy mi na tym, aby nauczyć się lepiej radzić sobie w tej relacji, zrozumieć własne reakcje, postawić zdrowe granice oraz zadbać o dobrą atmosferę przed narodzinami dziecka.
Chciałbym sprawdzić, czy problem dotyczy komunikacji, dynamiki relacji, czy również moich zachowań i sposobów reagowania. Będę wdzięczny za informację, czy istnieje możliwość umówienia się na konsultację oraz jak wygląda taki proces.
Ja:
Jesteśmy prawie 3 lata od dłuższego czasu proszę o wspólne wyjście do klubu bo chce potańczyć z ukochany. Jedyne co dostaję to ciągle wymówi a jego wyjscie z kumplem kończy się w klubie mi mówiąc że ze mną nie pójdzie bo nie lubię klubów. Co prawda było to jedyne takie wyjscie ale było mi przykro bo ja go oddłuzszego czasu prosiłam. Po dłuższym czasie zgadza się że do końca wakacji zabierze mnie do klubu ale wakacje się skończyły a on oczywiście nie dotrzymał obietnicy. Gdy ja wszystko zaplanowałam to nie chciał pójść bo nagle miał weekend do pracy ale na 100% pójdziemy za tydzień. Tydzień minął i twierdzi że w tamtym był w pracy i jest bardzo zmęczony ma klub pójdziemy następnym razem. Idziemy spać a on za chwilę wymyka się z łóżka i zarywa noce na graniu. I gdzie te jego wielkie zmęczenie? Zaszłam w ciążę i prosiłam by pójść zanim urodzi się dziecko bo później nie będzie jak ciągle słyszę zaraz. Później obiecał że po świętach pójdziemy, słyszę że idziemy 25 od kilku dni. Mija 25 to słyszę że mnie w ciąży i tak nie wpuszcza pójdziemy po ciąży…. Jednak jak coś dotyczy jego potrzeb np wyjazd na narty to nie ma wymówek. Nie interesuje go to że mieszkamy za granicą, że nikogo tu nie mam, nie znam języka i jestem w zaawansowanej ciąży. Nie rozumiem że potrzebuje go obok siebie. Widząc jak mu zależy poprosiłam koleżanka by przyjechał do mnie żeby on z kumplem mógł jechać ale ja żebym miała większe poczucie bezpieczenistwa. Powiedział że to ten jeden jedyny raz bo już dawno się z nim mówił. Mija miesiąc i jest znowu kłótnia o wyjazd twierdząc że tamten nie wypalił, bo cały stok nie był dostępny, a bo się źle czuł. Nie widzie że mi jest coraz cięższe że to już 30 tydzień a mi ciężko się już poruszać. On sobie pojedzie 3 godz drogi w jedną stronę na narty zostawiając mnie samą. Nie rozumie że moje serce jest rozdarte bo widząc jego smutek jest mi bardzo źle, a z drugiej strony jak pojedzie to będę już zawsze czuła że nie jestem dla niego ważna. To że moje potrzeby i bezpieczeństwo się nie liczą. Bo jak jest w pracy i zadzwonię że coś jest nie tak to będzie w 30min a wyjazd na narty to ponad 3 godz droga, zanim zejdzie ze stoki tip. Twierdzi że to ostania szans bo jak się urodzi dziecko już nie pojedzie. Ale jak ja prosiła o wyjście do klubu to można iść jak się urodzi.
Wysłano
Ostatnio grał pół niedzieli i jak chciał jechać na narty to dzwonił i przepraszał wiem że źle się zachowałam ostatnio że nie spędzamy czasu razem, żeby znaleść coś co możemy robić razem. Mydlenie oczy by tylko jechać na narty, bo jak się nie zgodziłam to ciągle uciekał do laptopa mimo że wcześniej mówił że to nie fair. Czuje się nie ważna i nie zrozumiała że nie może zrozumieć jak jego obecność jest teraz ważna i mówienie że znalazł jakąś starszą panią żeby ze mną posiedziała sprawia że czuję się jeszcze gorzej. Nie chce zabierać mu wszystkiego. Ale jak zgodzę się jednego dnia na granie to później codziennie tylko na chwilę i tak na prawdę siedzi cały wolny czas. Bo wracając z pracy mamy mało czasu dla nas. Bo wraca idzie do laptopa później jedzenie kąpiel i sen a czas dla nas brak. Brak na przytulanie czy nawet sex. A jak już jest to bardzo szybko bo trzeba iść spać. Brakuje mi jego bliskości, ciepła i zrozumienia
Ciekawy pomysł Państwo mieli z przestawieniem swoich perspektyw w tym zapytaniu. Bardzo fajnie wyszło. Mogę Państwu polecić bdb terapeutkę par online Anna Religa z Warszawy. Znajdziecie do niej namiary w wyszukiwarce. Ważne byście się lepiej zrozumieli i popracowali nad tym. In prędzej tym lepiej, zwłaszcza jak dziecko w drodze. To ważna i owocna inwestycja w związek i Wasze dobre samopoczucia oraz zdrowy rozwój dziecka. Trzymam za Państwa kciuki. P.S. w razie potrzeby diagnozy psychologicznej Pani Anna Państwa także pokieruje. Powodzenia
Witam, moja córka ma 2 lata i 4 miesiące. Od jakiegoś dłuższego czasu a dokładniej od 4 miesięcy ma straszne napady złości. Rzuca się na ziemię , kopie , szczypie , bije głową o ziemię. Nie można wtedy do niej podejść bo jeszcze bardziej krzyczy . Wola mama idź gdy jestem przy niej i bije a gdy odejdę to woła przyjdź. Nic nie pomaga. Od niedawna budzi się w nocy około 12.00-1.00 ze strasznym krzykiem i płaczem . Rzuca się w łóżku i uderza rękami. Trwa to około 15 minut aż cała się ślini gęstą śliną. Napady w ciągu dnia to tak trwają około 30 minut może z dwa razy na dzień ale nie zawsze. Naprawdę o zwykłą rzecz może tak zrobić. Chodzi do żłobka ale w żłobku zachowuje się normalnie . Co się dzieje jak jej pomóc
Dzień dobry, Pani opis jest szczegółowy, ale pomysłów co może stać za takim stanem córki jest conajmniej kilka. Potrzeba bliżej zbadać sprawę. Proszę zaobserwować kiedy w ciągu dnia tak reaguje. Czy coś ją frustruje bo jej nie wychodzi? Czy może dźwięki, dotyk (ubrania, metki, materiał), światło, zapach, smak lub doznania z ciała są dla niej trudne? Może chodzi o głód lub treść pokarmową i wypróżnianie? Może reaguje tak na jakąś niewygodę? Pytanie też o emocje czy inne jej emocje są równie intensywne?
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.