mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

Psycholog · Więcej O specjalizacjach

Wrocław 1 adres

6 opinii
Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Dzień dobry,
nazywam się Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz i jestem psychologiem, absolwentką Uniwersytetu SWPS.

Pracuję z osobami dorosłymi doświadczającymi lęku, przeciążenia emocjonalnego, trudności w regulacji emocji, kryzysów życiowych oraz problemów w relacjach.

Szczególnie bliskie są mi obszary związane z wysoką wrażliwością, stresem, napięciem oraz funkcjonowaniem układu nerwowego.

Wspieram również rodziców dzieci:

  • wysoko reaktywnych emocjonalnie,

  • łatwo przeciążających się bodźcami,

  • doświadczających trudności adaptacyjnych, lęku lub silnych emocji.

W pracy korzystam z podejścia skoncentrowanego na rozwiązaniach (TSR), elementów Terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT), Terapii Schematów oraz psychoedukacji opartej na współczesnej wiedzy psychologicznej i neurobiologii stresu.

Bliska jest mi praca oparta na relacji, zrozumieniu mechanizmów psychologicznych oraz poszukiwaniu rozwiązań możliwych do wdrożenia w codziennym życiu.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychologia dorosłych
  • Wsparcie w żałobie

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    150 zł

  • Konsultacja psychologiczna online

    140 zł

  • Konsultacja psychologiczna dla dorosłych online

    140 zł

  • Konsultacja psychologiczna online - weekend

    150 zł

  • Psychoedukacja

    150 zł

Adresy (2)

Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

Konsultacja online

Płatność po konsultacji Zobacz więcej

Dostępność

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Blik
Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz
Gabinet Psychologiczny

plac Kościuszki 4/1, Stare Miasto, 50-029 Wrocław

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Gotówka
  • Blik

6 opinii

Najczęściej wymieniane przez pacjentów

  • Zaangażowanie lekarza

Nowy profil na ZnanyLekarz

Pacjenci dopiero zaczęli dodawać opinie.

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • A

    Do Pani Klaudii trafiłam w dość nieciekawym momencie życia. W sumie chyba nawet nie miałam wielkich nadziei, że ktokolwiek mi pomoże. Tym bardziej cieszę się, że poszłam na wizytę. Spotkałam się ze zrozumieniem i empatią wobec tego, co przeżyłam. I bardzo profesjonalnym planem działania na dalsze leczenie. Jestem już po kilku sesjach i czuję, że znalazłam kogoś, kto wyprowadzi mnie z mojego "ciemnego lasu". Bardzo polecam

     • Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

  • S

    Bardzo dobra i zaangażowana specjalistka. Słucha ze zrozumiemem, a przy tym ogromną uwagą. Wnikliwie i jednocześnie delikatnie dopytuje o ważne kwestie. Powoli i jasno wyjaśniała wszystkie mechanizmy, które stoją za sprawami, które tak bardzoi mi przeszkadzały w życiu. Szczerze polecam Panią Klaudię każdemu, kto jest w trudnym momencie życia

     • Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

  • R

    „Pełen profesjonalizm i ogromna empatia. Czułem się wysłuchany i zrozumiany. Bardzo polecam!”

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

    Bardzo dziękuję za opinię i zaufanie.


  • D

    Pani Klaudia jest bardzo ciepłą i empatyczną osobą. Czułam się wysłuchana i zrozumiana, a spotkanie dało mi dużą ulgę i konkretne wskazówki. Polecam z całego serca.

     • Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

    Bardzo dziękuję za te słowa i okazane zaufanie. Cieszę się, że spotkanie było dla Pani wspierające i pomocne.


  • K

    Z początku podchodziłem do terapii z dystansem, ale współpraca z Panią Klaudią szybko zmieniła moje nastawienie. To osoba, która potrafi słuchać bez oceniania i daje przestrzeń do szczerej rozmowy – nawet o rzeczach, o których niełatwo mówić.

     • Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

    Doceniam, że mogłam wysłuchać Pana historii. Dziękuję za tę opinię :)


  • M

    Pani Klaudia tworzy ciepłą, bezpieczną przestrzeń, w której naprawdę łatwiej otworzyć się nawet na trudne tematy. Już od pierwszych spotkań czułam się wysłuchana i potraktowana z dużą uważnością.

    Bardzo cenię jej empatię, a także sposób, w jaki prowadzi rozmowę – zadaje pytania, które skłaniają do refleksji i pomagają lepiej zrozumieć siebie. Spotkania są wartościowe i konkretne, ale jednocześnie przebiegają w swobodnej, naturalnej atmosferze, bez poczucia presji. Serdecznie polecam

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

    Bardzo dziękuję Pani Martyno za tę opinię :)


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

4 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Pytanie dotyczące kryzys w związku

Witam serdecznie.

Od 15 lat jestem żonaty. Mam wspaniałą żonę, trójkę wspaniałych dzieci. Jednak od jakiegoś już czasu (według żony od kilku lat) cos się zaczęło psuć, aż któregoś dnia poprostu wybuchła i powiedziała, że ma wszystkiego dosyć.

Że ja od 15 lat nic nie robiłem, nie pomagałem jej w domu, że tylko wiecznie grałem w gry na konsoli (co defacto trochę prawdy w tym jest, ale nie aż całe 15 lat), że nie wychodziłem razem z nią i dziećmi na spacery. Poprostu wyciąga mi wszystkie moje brudy.

Na codzień mieszkamy za granicami kraju i gdy zaczął się covid 19 moja żona przez bez mała rok nie pracowała, tylko dostawała pieniądze z rządu za siedzenie w domu.

Od tamtego momentu zaczęła intensywnie grac w gry na telefonie. W jednej z takich gier poznała jakiegoś faceta, który (według niej) otworzył jej oczy.

Zaczął ja mydlić słowami typu "możesz jeszcze być szczęśliwa z kimś innym" "ty tez jesteś ważna" i jeszcze inne tego typu rzeczy.

Ona w pewnym momencie powiedziała mi że chce być sama, jednak na moje pytanie czy poznała kogoś twardo zaprzeczyła.

Jednak jakich czas temu przez przypadek udało mi się zobaczyć w telefonie w jaki sposób ona z nim pisze i to co tam zobaczyłem przeraziło mnie!
Zaczęli pisać ze sobą w sposób, w jaki ja nigdy nie pisze nawet z nią, w sensie "będę go ssała samego czubka i będę patrzyła na twoją reakcję".

Tego jest jeszcze więcej!

Wiec zanim jeszcze widziałem te wiadomości postanowiłem ratować małżeństwo, bo nadal bardzo kocham swoją żonę. Zacząłem zajmować się domem, żeby ona miała mniej obowiązków, zacząłem zwracać więcej uwagi na dzieci, czasami nawet staram się zrobić jej kolację, żeby mogła zjeść jak wróci z pracy.

Jednak dla niej to i tak za mało. Ona nadal jest z nosem w telefonie, i nadal pisze z tym facetem.
Żeby nie nadszarpnąć jej zaufania jeszcze więcej, nawet nie zaglądam w jej telefon.

Jak mam ja przekonać do tego, że my nadal możemy być razem I jeszcze bardziej szczęśliwsi niż dotychczas?

Co mam jeszcze zrobić, żeby ona w końcu otworzyła oczy i zrozumiała, że jak człowiek chce się zmienić to potrafi, a dla osoby która kocha tym bardziej?

Ona mówi, że już nie wierzy, że to da się uratować, aczkolwiek ja jestem innego zdania. Widzę, że ona nie jest obojętna na to wszystko, bo od czasu do czasu na moje słowa "kocham cię" odpowie tym samym.

Także jej zachowanie choc zmienne zdaje się sugerować, że jeszcze wszystko da się jakoś naprawić i uratować, ale mi już poprostu brak pomysłów.

Jakieś rady, podpowiedzi?

Z góry dziękuję za pomoc.

To, co Pan opisuje, wygląda na bardzo bolesny i długotrwale narastający kryzys w relacji — i jednocześnie moment, w którym oboje prawdopodobnie od wielu lat czuli się samotni na różne sposoby.

Z Pana wiadomości widać, że teraz pojawiła się w Panu gotowość do zmian i większego zaangażowania w relację oraz życie rodzinne. Problem polega jednak na tym, że dla Pana żony może to być moment, w którym emocjonalnie jest już bardzo zmęczona i od dawna doświadcza poczucia niezauważenia, przeciążenia lub braku bliskości. W takich sytuacjach nawet realne zmiany partnera bywają początkowo odbierane z dużą ostrożnością lub niedowierzaniem.

Relacja, którą nawiązała z innym mężczyzną, może być dla niej nie tylko „ucieczką w romans”, ale też próbą odzyskania poczucia bycia ważną, zauważoną i emocjonalnie obecną dla kogoś. To oczywiście nie usuwa bólu, którego Pan doświadcza, ale może pomóc spojrzeć szerzej na to, co dzieje się między Państwem.

Warto też pamiętać, że zmiana w związku zwykle nie polega wyłącznie na „robieniu więcej”. Często ważniejsze staje się:

odbudowanie bezpieczeństwa emocjonalnego,
szczera rozmowa o potrzebach i zranieniach,
gotowość do usłyszenia drugiej strony bez przekonywania jej,
oraz czas.

Na ten moment nie ma Pan wpływu na to, czy żona „otworzy oczy” i zdecyduje się ratować relację. Ma Pan natomiast wpływ na to:

jak Pan komunikuje swoje emocje,
jak buduje relację z dziećmi,
czy zmiany, które Pan wprowadza, są trwałe i wynikają z autentycznej refleksji, a nie wyłącznie lęku przed utratą.

W takiej sytuacji bardzo pomocna może być terapia par — o ile obie strony będą gotowe w niej uczestniczyć. Niezależnie od tego warto również rozważyć indywidualne wsparcie psychologiczne dla siebie, ponieważ jest Pan obecnie pod dużym obciążeniem emocjonalnym.

mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz

Lat mam 20, jestem dziewczyną, mieszkam z rodzicami ze względu na to że dopiero ukończyłam technikum. Parę miesięcy temu moi rodzice prawie przeszli rozwód, od lat mają problemy związkowe, to była druga taka sytuacja, ale zostali jednak razem (znowu) bo chcą nad tym 'pracować' (powtarzam, znowu). Ja za to mam dosyć, od dziecka siedzę po nocach, wysłuchując kłótni w razie jakby któraś stała się znowu 'fizyczna'– bo to się zdarza, do tego stopnia że teraz jest to u mnie zakodowane. Mogę mieć słuchawki na uszach w ciągu dnia ale jeżeli tylko usłyszę poważny ton muszę sprawdzić czy rozmowa jest spokojna czy nie, jeśli słyszę stukot u góry, muszę natychmiast sprawdzić co się dzieję. Potrafię nie spać pół nocy z samych obaw że coś się złego wydarzy. I tak właśnie jest teraz, może dwa miesiące wytrzymali, teraz znowu się kłócą, a ja mam tu być do października aż nie zaczną się studia. Cały Maj niedość że mam matury to czuję stres ze względu na nich. Już powoli nie czuję takiego pełnego współczucia dla mojej mamy, lecz bardziej czuję irrytację, bo obserwuję świadomie to wszystko od lat. Ja sama regularnie wchodzę w konflikty z ojcem, nie dogadujemy się zbyt często, on nie stara się mnie zrozumieć, i z tego względu nie planuję utrzymywać znaczącego kontaktu jak tylko będę samodzielna. Rozumiem też że w takich związkach nie jest to łatwe, i często jest kilka prób do odejścia, ale mój układ nerwowy jest tak przebodźcowany, a ja czuję że muszę udawać że wszystko jest okej. Nie wiem co zrobić do października, na ten moment próbuję skupić się na maturach które mi pozostały, i wmawiać sobie że to nie mój obowiązek, ale nadal to nie zmienia faktu że jestem w ciągłym stanie stresu od dobrych 3 miesięcy, i nie śpię po nocach, czasem do 4 rano, zwyklę przynajmniej do 3.

To, co opisujesz, brzmi jak życie w bardzo długotrwałym napięciu i ciągłej gotowości „na wypadek kolejnej awantury”. Organizm może wtedy działać tak, jakby cały czas spodziewał się zagrożenia — stąd trudność ze snem, nasłuchiwanie, czujność na ton głosu czy odgłosy z domu. To nie wygląda na przeciążony układ nerwowy po latach funkcjonowania w stresującym środowisku.

Bardzo ważne jest też to, co napisałaś: „to nie mój obowiązek”. To prawda. Konflikty i relacja między Twoimi rodzicami nie są czymś, co powinnaś dźwigać emocjonalnie sama ani kontrolować nocami. Dzieci (również dorosłe dzieci) często w takich sytuacjach przejmują rolę osoby „czuwającej”, próbującej przewidywać napięcie i utrzymać bezpieczeństwo w domu. Z czasem organizm uczy się stałej gotowości i bardzo trudno go „wyłączyć”, nawet gdy próbujesz odpocząć albo skupić się na sobie.

To, że zaczynasz odczuwać irytację wobec mamy, też jest zrozumiałe. Przy wieloletnim przeciążeniu emocjonalnym często obok współczucia pojawia się zmęczenie, złość, bezradność czy poczucie utknięcia.

Na ten moment najważniejsze wydają się dwie rzeczy: zadbanie o własne bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne, ograniczenie ciągłego „monitorowania” sytuacji w domu na tyle, na ile jest to możliwe.

Spróbuj potraktować najbliższe miesiące jako okres przejściowy, w którym Twoim głównym celem nie jest naprawienie relacji rodziców, ale ochrona siebie i dokończenie matur. Czasem pomocne bywa: spanie w słuchawkach z białym szumem lub spokojnym dźwiękiem,
wychodzenie do biblioteki / kawiarni / znajomych, żeby uczyć się poza domem,
ustalenie choć jednej osoby, z którą możesz regularnie rozmawiać o tym, co przeżywasz.

Jeśli masz możliwość, bardzo warto byłoby skorzystać z konsultacji psychologicznej — nawet kilku spotkań. To, co opisujesz, wygląda na przewlekły stres i nadmierne pobudzenie organizmu, a z tym naprawdę nie trzeba zostawać samemu.

mgr Klaudia Nowakowska vel Nesterowicz
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania