Dzień dobry, odnoszę wrażenie,że nie podobają mi się dziewczyny aż tak często jak innym. Zauważam,że

Dzień dobry, odnoszę wrażenie,że nie podobają mi się dziewczyny aż tak często jak innym. Zauważam,że znaczna większość nie pobudza mojego zainteresowania w sensie romantycznym. Natomiast,gdy spotykałem takie,które mi się podobały i którymi się zauroczyłem, uczucia były bardzo intensywne. Potrafiłem codziennie o nich myśleć, pragnąc poznać jak najwięcej szczegółów ich życia, wyobrażać sobie wspólne chwile i różne możliwe scenariusze. Nawet oglądając modelki,aktorki czy nawet modelki filmów dla dorosłych długo muszę się naszukać,aż znajdę kogoś, kto naprawdę mi się podoba. Czy jest to czymś normalnym i może po prostu wynikać z tego, że mam bardzo wybiórczy gust? Odnoszę wrażenie, że wielu mężczyznom znacznie łatwiej uznać kobietę za atrakcyjną i że podobają im się dużo częściej niż mnie. I to pomimo, że żyję w osamotnieniu, już jestem po 33 roku życia.

19 odpowiedzi


Dzień dobry, Uważam, że to, co Pan opisuje, mieści się w granicach różnorodności ludzkich preferencji. Nie wszyscy odczuwają zainteresowanie romantyczne czy pociąg z taką samą częstotliwością. Część osób ma po prostu bardziej wybiórczy gust i potrzebuje spełnienia większej liczby warunków, aby pojawiło się zauroczenie lub silniejsze zainteresowanie. Nie warto więc porównywać się do tego, jak wydaje się funkcjonować większość innych osób. Ważne jest również to, że nigdy tak naprawdę nie wiemy, co inni rzeczywiście uważają za atrakcyjne, nawet jeśli tak deklarują, istnieje bowiem silna presja społeczna i kulturowa dotycząca tego, jaki wygląd „powinien” być uznawany za atrakcyjny. To, że rzadziej ktoś wzbudza Pana zainteresowanie, nie oznacza więc, że jest z Panem coś nie w porządku. Najważniejsze jest to, czy taki sposób przeżywania relacji jest dla Pana satysfakcjonujący i nie utrudnia budowania bliskich relacji. Pozdrawiam,

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, to, co Pan opisuje, może mieścić się w granicach normy. Ludzie różnią się między sobą pod względem tego, jak często odczuwają zainteresowanie romantyczne i fizyczne. U jednych pojawia się ono częściej, u innych rzadziej, ale bywa bardziej intensywne. Z Pana opisu wynika, że może mieć Pan po prostu bardziej wybiórczy gust. To, że niewiele kobiet wzbudza Pana zainteresowanie, nie jest niczym niepokojącym. Również silne zauroczenie i częste myślenie o osobie, która naprawdę się spodobała, są naturalnym elementem zakochania, zwłaszcza po dłuższym okresie samotności. Jeśli chciałby Pan lepiej zrozumieć swoje emocje i sposób budowania relacji można skonsultować się z psychologiem. Życzę Panu, aby spotkał Pan osobę, z którą stworzy szczęśliwą i satysfakcjonującą relację. Pozdrawiam Edyta Nowak, psycholog

mgr Edyta Nowak

mgr Edyta Nowak

psycholog

Zielona Góra

Umów wizytę

Na początku chciałabym podkreślić: sam fakt, że nie odczuwa Pan pociągu do wielu kobiet, nie oznacza, że jest z Panem coś nie tak. Ludzie bardzo różnią się między sobą pod względem tego, jak często pojawia się u nich zauroczenie, jak szybko rozwija się zainteresowanie drugą osobą i jak szeroki jest zakres osób, które uznają za atrakcyjne. Pisze Pan także, że ma Pan 33 lata i żyje w osamotnieniu. Myślę, że ten element może być tutaj bardzo istotny. Kiedy przez dłuższy czas brakuje bliskiej relacji, pojawienie się osoby, która wzbudzi zainteresowanie, może mieć jeszcze większą siłę emocjonalną. Taka osoba może zacząć symbolizować nie tylko konkretną kobietę, ale również nadzieję na zmianę, bliskość, przynależność czy zakończenie samotności. Wtedy uczucia mogą być wyjątkowo intensywne. Jeśli czuje Pan, że samotność stała się czymś, co Pana ogranicza lub powoduje cierpienie, rozmowa z psychoterapeutą mogłaby pomóc lepiej zrozumieć własne wzorce przywiązania, oczekiwania wobec relacji i sposób przeżywania zakochania.


Szanowny Panie, to, co Pan opisuje, samo w sobie nie wskazuje na zaburzenie. Ludzie różnią się pod względem tego, jak często odczuwają pociąg romantyczny i seksualny. U części osób zainteresowanie pojawia się rzadziej, ale kiedy już się pojawi, bywa bardzo intensywne. Może to wynikać z indywidualnych preferencji, temperamentu czy sposobu budowania więzi emocjonalnej i nie oznacza, że „coś jest nie tak”. Porównywanie się z innymi mężczyznami może prowadzić do błędnych wniosków, ponieważ każdy inaczej przeżywa atrakcyjność i zakochiwanie się. Sam fakt, że rzadko ktoś Pana zainteresuje, nie jest powodem do niepokoju, o ile nie powoduje cierpienia lub znacząco nie utrudnia budowania relacji. Warto natomiast przeprowadzić diagnozę różnicową, jeśli podobny wzorzec dotyczy również innych obszarów funkcjonowania, uwzględniając m.in. styl przywiązania, zaburzenia lękowe oraz – w razie wskazań – atypowość funkcjonowania układu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD). W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można lepiej zrozumieć własny sposób przeżywania bliskości, oczekiwania wobec relacji oraz budować większą pewność siebie w kontaktach z innymi. Zapraszam do kontaktu On-line


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, samo w sobie jest całkowicie możliwe i nie musi świadczyć o żadnym problemie. Nie wszyscy przeżywają pociąg romantyczny w taki sam sposób. Niektórzy zakochują się rzadko, ale bardzo intensywnie, są bardziej wybiórczy i potrzebują czegoś więcej niż samej atrakcyjności fizycznej, aby poczuć zainteresowanie. Warto jednak zastanowić się nie tylko nad tym, jak często ktoś Panu się podoba, ale również co sprawia, że tylko nieliczne osoby budzą aż tak silne emocje. Czasem za takim wzorcem kryje się idealizowanie drugiej osoby lub potrzeba znalezienia „tej jedynej”, zanim relacja w ogóle zdąży się rozwinąć. Zamiast porównywać się z innymi mężczyznami, warto lepiej poznać własny sposób budowania więzi. To może być po prostu Pana indywidualny sposób przeżywania bliskości, a nie coś, co wymaga „naprawy”.


Ludzie różnią się tym, jak często odczuwają pociąg romantyczny czy zauroczenie – u niektórych pojawia się ono często, u innych bardzo rzadko, ale za to jest znacznie bardziej intensywne. Nie świadczy to o żadnym zaburzeniu ani „nienormalności”. Jeśli jednak samotność lub intensywność przeżywanych zauroczeń powodują cierpienie albo utrudniają budowanie relacji, warto porozmawiać z psychologiem. Taka rozmowa może pomóc lepiej zrozumieć własne potrzeby, sposób tworzenia więzi i oczekiwania wobec bliskości.


To, o czym piszesz, jest jak najbardziej normalne i w dużej mierze wynika po prostu z posiadania bardzo wybiórczego gustu oraz specyficznego sposobu przeżywania relacji i zauroczeń. Każdy z nas ma inną wrażliwość i inaczej odbiera atrakcyjność drugiego człowieka – fakt, że większość ludzi nie budzi Twojego zainteresowania, nie oznacza, że jest z Tobą coś nie tak, lecz po prostu wskazuje na to, że Twoje kryteria są bardzo wysokie i unikalne. Intensywność, z jaką przeżywasz zauroczenia, kiedy już ktoś skradnie Twoją uwagę, sugeruje, że masz skłonność do głębokiego, wręcz skondensowanego zaangażowania emocjonalnego, co w psychologii często wiąże się z rzadszym, ale za to silniejszym wchodzeniem w relacje. Porównywanie się z innymi mężczyznami nie ma większego sensu, ponieważ ludzka seksualność i emocjonalność mieszczą się w bardzo szerokim spektrum normy. Jeśli jednak to poczucie osamotnienia jest dla Ciebie uciążliwe lub trudne do zaakceptowania, warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem, który pomoże Ci lepiej zrozumieć Twoje potrzeby i odnaleźć się w relacjach z innymi na własnych zasadach.Zapraszam do kontaktu.


Witam Serdecznie To co Pan opisuje, być może dotyczyć orientacji seksualnej czy tożsamości w ogóle, to bardzo szeroki temat, warto temu się dokładnie przyjrzeć, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (także online)

Ewa Guzowska

Ewa Guzowska

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. To, co Pan opisuje, nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Ludzie różnią się tym, jak często odczuwają pociąg i zainteresowanie – u części osób pojawia się ono rzadko, ale gdy już się pojawi, może być bardzo intensywne. Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na sam fakt, że ktoś Pana pociąga, ale również na to, co dzieje się później. Silne zauroczenie może łączyć się z idealizacją, wyobrażeniami i dużym skupieniem na drugiej osobie. Sama selektywność nie jest problemem. Trudność może pojawić się wtedy, gdy oczekiwanie bardzo silnego „kliknięcia” utrudnia poznawanie osób i budowanie realnej bliskości. Jeśli ten obszar powoduje u Pana cierpienie lub poczucie utknięcia w samotności, pomocna może być psychoterapia – nie po to, aby zmienić Pana preferencje, ale żeby lepiej zrozumieć własne wzorce wchodzenia w relacje, oczekiwania wobec bliskości oraz to, co może utrudniać budowanie satysfakcjonującej więzi. Wszystkiego dobrego.


Jest to całkiem normalne. Każdy z nas ma różne upodobania np. są faceci gdzie wystarczy im blond kobieta i tyle, a są też tacy którzy potrzebują sztywno określonych cech żeby mówić o podobaniu się. Jasne że ta druga opcja czyli sztywny gust utrudnia poznawanie kobiet i poznanie potencjalnej partnerki. Skąd wynika taka wybiórczość? Taki stan rzeczy może mieć wiele czynników powstawania.


Dzień dobry, sam fakt, że rzadziej od innych odczuwa Pan zainteresowanie romantyczne czy fizyczne, nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Ludzie bardzo różnią się pod względem tego, jak często ktoś im się podoba, jak szerokie mają preferencje i jak łatwo pojawia się u nich zauroczenie. Opisuje Pan raczej dużą wybiórczość, połączoną z intensywnym przeżywaniem zainteresowania, kiedy już się ono pojawi. Warto zwrócić uwagę nie tyle na częstotliwość atrakcji, ile na to, czy intensywne myślenie o danej osobie nie prowadzi do idealizowania jej lub nadmiernego skupienia na wyobrażonej relacji. Jeżeli nie powoduje to u Pana cierpienia ani istotnych trudności w funkcjonowaniu, samo w sobie może być po prostu indywidualną cechą sposobu przeżywania atrakcji i bliskości. Z pozdrowieniami Tomasz Pastok


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, samo w sobie nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Ludzie bardzo różnią się pod względem tego, jak często odczuwają pociąg i jak szeroki jest zakres osób, które uznają za atrakcyjne. Nie ma jednej „prawidłowej” częstotliwości podobania się innych osób. Możliwe, że rzeczywiście ma Pan bardziej wybiórczy gust. Zwraca uwagę również to, że kiedy pojawia się zainteresowanie, jest ono u Pana bardzo intensywne - może to oznaczać, że nie tyle rzadko odczuwa Pan pociąg, co potrzebuje określonego zestawu cech, aby się pojawił. Nie warto też porównywać swoich odczuć z tym, jak postrzega Pan innych mężczyzn. To, że ktoś częściej mówi o atrakcyjności kobiet, nie musi oznaczać, że rzeczywiście częściej i intensywniej odczuwa pociąg. Sam fakt, że ma Pan 33 lata i jest Pan obecnie samotny, również nie świadczy o tym, że coś jest z Panem nie tak. Bardziej istotne byłoby pytanie, czy taki sposób odczuwania pociągu jest dla Pana satysfakcjonujący, czy raczej powoduje cierpienie i utrudnia budowanie relacji. Jeżeli chciałby Pan lepiej zrozumieć swoje potrzeby, można przyjrzeć się temu, co konkretnie sprawia, że dana osoba zaczyna Pana pociągać i jakie znaczenie ma dla Pana późniejsza intensywność zauroczenia. To może powiedzieć o Pana sposobie tworzenia więzi znacznie więcej niż sama liczba osób, które uważa Pan za atrakcyjne. Pozdrawiam serdecznie, Beata Jankowska


Dzień dobry, to, co Pan opisuje — rzadsze, ale bardzo intensywne odczuwanie zauroczenia — mieści się w szerokim zakresie tego, jak różnie ludzie doświadczają przyciągania, więc niekoniecznie oznacza to coś nietypowego. To, co w takich sytuacjach częściej warto zgłębić, to poczucie osamotnienia, o którym Pan wspomina — ono zwykle niesie więcej niż sama kwestia gustu. Warto przyjrzeć się, co dokładnie za nim stoi.


Tak, to może być całkowicie normalne. Ludzie bardzo różnią się tym, jak często odczuwają pociąg romantyczny czy seksualny i jak szeroki mają „zakres” osób, które uznają za atrakcyjne. U Pana uwagę zwraca raczej to, że gdy zainteresowanie już się pojawia, bywa bardzo intensywne i pochłaniające. To może być po prostu sposób przeżywania zauroczenia, ale warto sprawdzić, czy nie prowadzi do idealizacji albo skupienia bardziej na wyobrażeniu o danej osobie niż na realnej relacji. Nie ma potrzeby dopasowywać się do tego, jak często „powinny” podobać się kobiety innym mężczyznom. Jeśli jednak ta wybiórczość i samotność zaczynają Panu ciążyć, warto przyjrzeć się temu bliżej na konsultacji psychologicznej. Zapraszam na konsultację online. Jestem od tego ekspertem.


Dzień dobry. Sam fakt, że stosunkowo rzadko odczuwa Pan silne zainteresowanie kobietami, nie musi oznaczać niczego nieprawidłowego. Ludzie różnią się tym, jak często ktoś wydaje im się atrakcyjny, jak bardzo są wybiórczy i jak szybko pojawia się u nich romantyczne zainteresowanie. Nie ma też jednej „prawidłowej” liczby kobiet, które powinny podobać się mężczyźnie. Porównywanie się w tej kwestii z innymi może być mylące, bo nie wie Pan, jak naprawdę wygląda ich wewnętrzne doświadczenie. Bardziej interesujący wydaje mi się drugi element Pana opisu: kiedy już ktoś się Panu spodoba, zauroczenie staje się bardzo intensywne. Dużo Pan wtedy o tej osobie myśli, chce wiedzieć o niej jak najwięcej i tworzy w wyobraźni możliwe wspólne scenariusze. Samo w sobie również nie musi to być problemem. Warto jednak pilnować jednego rozróżnienia: wyobrażenie o człowieku nie jest jeszcze znajomością tego człowieka. Przy silnym zauroczeniu bardzo łatwo emocjonalnie wyprzedzić etap, na którym znajduje się rzeczywista relacja. Dlatego zamiast zastanawiać się głównie, czy „za rzadko” podobają się Panu kobiety, obserwowałbym raczej, co dzieje się wtedy, gdy pojawia się ta jedna szczególnie interesująca osoba. Czy potrafi Pan stopniowo ją poznawać i korygować swoje wyobrażenia rzeczywistością, czy też duża część relacji zaczyna odbywać się przede wszystkim w Pana myślach. Samotność może oczywiście powodować, że każde silniejsze zauroczenie nabiera dodatkowego znaczenia. Nie oznacza to jednak, że powinien Pan zmuszać się do zainteresowania osobami, do których nic Pan nie czuje. Jeżeli zauważa Pan, że intensywne zauroczenia regularnie kończą się dużym cierpieniem, idealizacją albo długim życiem bardziej wyobrażoną niż rzeczywistą relacją, wtedy warto przyjrzeć się temu dokładniej podczas konsultacji psychologicznej. Pozdrawiam! Bogusław Kwitkowski atencja.online


Dobry wieczór, Opis przedstawionego przez Pana problemu nie świadczy o czymś, co mogłoby przekraczać normę. Bardzo często nasz obraz rzeczywistości jest zniekształcony przez mity i przekonania, które panują w naszym otoczeniu. Jednym z takich mitów jest przekonanie, że wszyscy mężczyźni są „łowcami” i podobają im się niemal wszystkie kobiety. W rzeczywistości najczęściej tak nie jest, a atrakcyjność jest kwestią bardzo indywidualną. Natomiast jeśli dane przekonanie lub poczucie osamotnienia mocno wpływa na Pana samopoczucie, zachęcam do udania się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty.


Dzień dobry, to, co Pan opisuje, samo w sobie nie musi oznaczać niczego nieprawidłowego. Ludzie bardzo różnią się pod względem tego, jak często odczuwają pociąg romantyczny i seksualny oraz jak szerokie mają preferencje dotyczące wyglądu, osobowości czy sposobu bycia drugiej osoby. Możliwe jest więc, że ma Pan po prostu bardziej wybiórczy gust i stosunkowo rzadko spotyka osoby, które rzeczywiście uruchamiają u Pana zainteresowanie. Nie ma określonej „prawidłowej” liczby kobiet, które mężczyzna powinien uważać za atrakcyjne. Porównywanie się pod tym względem z innymi mężczyznami może być mylące, ponieważ ludzie różnią się zarówno intensywnością, jak i częstotliwością odczuwania pociągu. Zwraca natomiast uwagę druga część Pana opisu. Kiedy już pojawia się osoba, która Pana zainteresuje, uczucia stają się bardzo intensywne. Dużo Pan o niej myśli, chce poznawać szczegóły jej życia i tworzy w wyobraźni różne scenariusze wspólnej przyszłości. To również może mieścić się w zakresie normalnego zauroczenia, szczególnie na jego początkowym etapie. Warto jednak przyjrzeć się temu dokładniej, jeżeli takie myśli stają się natrętne, bardzo trudno je zatrzymać albo powodują, że wyobrażenie o danej osobie zaczyna zajmować więcej miejsca niż rzeczywista relacja z nią. Znaczenie może mieć również wspomniane przez Pana osamotnienie. Jeśli przez dłuższy czas brakuje bliskiej relacji, pojawienie się osoby, która naprawdę Pana porusza, może powodować bardzo silne emocje, nadzieję i tendencję do idealizowania tej osoby. Nie musi to jednak oznaczać zaburzenia. Nie diagnozowałbym również na podstawie tego opisu żadnej konkretnej orientacji czy szczególnego typu seksualności. Istnieją osoby, które odczuwają pociąg rzadziej lub bardziej selektywnie, ale do takich określeń nie warto dopasowywać się tylko dlatego, że ktoś nie reaguje na większość potencjalnych partnerów. Jeżeli Pana pytanie wynika przede wszystkim z porównywania się z innymi, to opisane przez Pana funkcjonowanie może być po prostu indywidualną cechą. Jeżeli natomiast samotność, bardzo intensywne zauroczenia albo trudności w tworzeniu relacji powodują cierpienie, wtedy warto przyjrzeć się temu szerzej. Jako mgr psycholog i seksuolog zapraszam również na konsultację. Możemy spokojnie przeanalizować, w jaki sposób przeżywa Pan pociąg, bliskość i zakochanie oraz czy rzeczywiście jest tu obszar wymagający pracy, czy po prostu poznaje Pan własny, bardziej selektywny sposób budowania zainteresowania drugą osobą.


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, samo w sobie nie wydaje się niczym nieprawidłowym. Ludzie bardzo różnią się pod względem tego, jak często odczuwają pociąg romantyczny i seksualny oraz jak selektywne są ich preferencje. Nie istnieje jedna "norma", według której każdy mężczyzna powinien regularnie odczuwać zainteresowanie większością atrakcyjnych kobiet. Z Pana opisu wynika, że jest Pan osobą dość wybiórczą – niewiele kobiet wzbudza Pana zainteresowanie, ale jeśli już się ono pojawi, bywa bardzo intensywne. Taki sposób przeżywania uczuć mieści się w spektrum prawidłowego funkcjonowania. Niektórzy zakochują się często i stosunkowo łatwo, inni potrzebują znacznie silniejszego dopasowania pod względem wyglądu, osobowości czy sposobu bycia. Warto również odróżnić ocenę atrakcyjności od zauroczenia. Można uznać, że ktoś jest obiektywnie atrakcyjny, a jednocześnie nie odczuwać wobec niego zainteresowania romantycznego czy seksualnego. To, że większość kobiet nie wywołuje u Pana silnych emocji, nie świadczy o zaburzeniu ani o "nieprawidłowym" funkcjonowaniu. Może Pan mieć także tendencję do idealizowania osób, które już zwrócą Pana uwagę. Pisze Pan o intensywnym myśleniu o nich, wyobrażaniu sobie wspólnej przyszłości i chęci poznania każdego szczegółu z ich życia. Takie zauroczenie jest częstym doświadczeniem, zwłaszcza u osób, które rzadko angażują się emocjonalnie. Warto jednak uważać, aby nie budować obrazu drugiej osoby głównie na podstawie wyobrażeń, zanim zdąży się ją naprawdę poznać. To, że ma Pan 33 lata i doświadcza samotności, może dodatkowo sprawiać, że kiedy pojawi się ktoś wyjątkowy, emocje stają się jeszcze silniejsze. Samotność nie musi jednak oznaczać, że powinien Pan częściej odczuwać zainteresowanie innymi osobami. Dopiero gdyby brak zainteresowania relacjami wiązał się z cierpieniem, całkowitym brakiem pociągu seksualnego lub trudnościami w nawiązywaniu bliskich relacji, warto byłoby porozmawiać o tym z psychologiem lub seksuologiem. Na podstawie tego, co Pan opisuje, bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że ma Pan po prostu bardzo selektywny gust i głęboko przeżywa uczucia, gdy już się pojawią. Nie warto porównywać się z innymi mężczyznami. To, jak często ktoś uznaje drugą osobę za atrakcyjną, jest cechą bardzo indywidualną i nie stanowi miary zdrowia psychicznego ani zdolności do stworzenia satysfakcjonującego związku.


Sam fakt, że stosunkowo rzadko odczuwa Pan pociąg romantyczny czy fizyczny, nie musi oznaczać niczego niepokojącego. My, ludzie bardzo różnimy się pod względem tego, jak często ktoś wzbudza nasze zainteresowanie i jak. To, że kiedy już ktoś Panu odpowiada i pojawiają się bardzo intensywne uczucia, również nie jest czymś martwiącym. Warto oddzielić dwie kwestie: częstotliwość odczuwania zainteresowania oraz trudność w budowaniu relacji. Jeśli cierpi Pan przede wszystkim z powodu samotności, warto przyjrzeć się z czego to może wynikać. Powodzenia :)

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.