Myśl o pójściu na terapię krąży Ci po głowie od miesięcy, ale wciąż znajdujesz powód, by odłożyć to na "kiedyś"?
To całkowicie zrozumiałe.
Podjęcie decyzji o sięgnięciu po wsparcie bywa trudne, a w Twojej głowie może pojawiać się mnóstwo obaw. Rozprawmy się z tymi najczęstszymi.
"Jeśli zacznę o tym mówić, to się rozpadnę i stracę kontrolę"
- Boisz się, że jak raz zaczniesz płakać albo dotkniesz trudnych wspomnień, to już się nie pozbierasz?
- Blokujesz emocje, bo tak jest "bezpieczniej"?
Terapia to nie gwałtowne burzenie Twoich murów, ale powolne zdejmowanie ciężaru - cegła po cegle, w Twoim własnym tempie. Terapeuta jest obok, żeby pomóc Ci te emocje bezpiecznie pomieścić.
"Boję się, że mi się nie da pomóc. Ja po prostu taka/i już jestem..."
- Myślisz, że stres, lęk i napięcie to część Twojego charakteru?
- Boisz się, że u każdego terapia działa, ale Twój przypadek jest "beznadziejny"?
Napięcie i chroniczny stres to nie cechy charakteru - to stany emocjonalne, z którymi można (i da się!) pracować. To, że cierpisz od dawna, nie oznacza, że musisz cierpieć zawsze.
"Boję się oceny. Że terapeuta mnie nie zrozumie..."
- Chcesz się podzielić tym, co Cię boli, ale paraliżuje Cię myśl, że zostaniesz oceniona/y?
- Masz wokół niewspierające środowisko i boisz się kolejnego odrzucenia?
Gabinet terapeutyczny to strefa wolna od oceniania. Zadaniem terapeuty nie jest analiza Ciebie poza Twoją kontrolą, ale stworzenie bezpiecznej przystani, w której w końcu możesz zrzucić ciężar.
17/07/2026