Jak pomóc osobie uzależnionej, skoro nie zdaje sobie sprawę ze swojego schorzenia?
7
odpowiedzi
Bardzo się wstydzę i nie wiem, jak miałbym się zwrócić o pomoc. Moja dziewczyna nadużywa alkoholu. Wcześniej to bagatelizowałem, ale widzę, że alkohol przejął nad nią kontrolę. Nad jej życiem. Nad Naszym życiem. Kaśka uważa, że nie potrzebuje pomocy, jednak ja nie zamierzam dłużej radzić sobie z tym sam. Jak skutecznie można ją wyleczyć? Co robić, jeśli osoba chora nie zdaje sobie sprawę, że jest uzależniona?
Witam, bardzo często osoby uzależnione nie dopuszczają do siebie myśli, że mają problem. Zwykle to konsekwencje (zdrowotne, zawodowe, prawne, itp.) powodują, że człowiek decyduje się na leczenie. Często dzieje się to pod wpływem nacisku bliskich, jednak nie ma żadnej gwarancji, że osoba taka będzie chciała się leczyć, a tym bardziej, że leczenie będzie skuteczne. Pański problem jest skomplikowany. Może się okazać, że Pańskie wysiłki będą nieskuteczne niezależnie od tego, jak bardzo będzie usiłować walczyć nadużywaniem dziewczyny. Jest duże zagrożenie, że wasza relacja okaże się współuzależnieniowa.
Osoba współuzależniona sama potrzebuje pomocy. Celem terapii współuzależnienia jest zbadanie, które z zachowań osoby współuzależnionej są nieskuteczne (jak np. kontrolowanie, wylewanie zawartości alkoholu z butelek), a które wręcz podtrzymują picie partnera (jak np. ukrywanie, czy usprawiedliwianie picia partnera przed innymi). Dodatkowo, w zależności od potrzeb i sytuacji, stawiane są kolejne cele do pracy. Zależy to od konceptualizacji, czyli oceny dotyczącej osobowości partnerów, ich relacji i sytuacji życiowej.Jeśli dochodzi do współuzależnienia, partner osoby uzależnionej jest w podobnym stopniu, co osoba nadużywająca, skoncentrowany na alkoholu (kontrolowanie, rezygnacja z własnych potrzeb, ciągłem martwienie się i planowanie, i wiele innych). Terapia współuzależnienia ma za zadanie odwrócić ten porządek rzeczy.
Osoba współuzależniona sama potrzebuje pomocy. Celem terapii współuzależnienia jest zbadanie, które z zachowań osoby współuzależnionej są nieskuteczne (jak np. kontrolowanie, wylewanie zawartości alkoholu z butelek), a które wręcz podtrzymują picie partnera (jak np. ukrywanie, czy usprawiedliwianie picia partnera przed innymi). Dodatkowo, w zależności od potrzeb i sytuacji, stawiane są kolejne cele do pracy. Zależy to od konceptualizacji, czyli oceny dotyczącej osobowości partnerów, ich relacji i sytuacji życiowej.Jeśli dochodzi do współuzależnienia, partner osoby uzależnionej jest w podobnym stopniu, co osoba nadużywająca, skoncentrowany na alkoholu (kontrolowanie, rezygnacja z własnych potrzeb, ciągłem martwienie się i planowanie, i wiele innych). Terapia współuzależnienia ma za zadanie odwrócić ten porządek rzeczy.
W terpaiii osób uzależnionych przydatna jest terapia metodami Poznawczo-Behawioralnymi natomiast bez chęci podjęcia leczenia psychologicznego jest ciężko pomóc. Najważniejsza jest wasza komunikacja.
Rozumiem, że sytuacja o której Pan pisze staje się z czasem coraz trudniejsza. Często ktoś, kto jest w relacji z osobą nadużywającą alkoholu, angażuje się bardzo w pomoc tejże osobie. Równie często to zaangażowanie kończy się poczuciem bezsilności, ponieważ mamy bardzo ograniczony wpływ na to, czy osoba mająca problem z używaniem alkoholu zechce coś zmienić w swoim życiu. Jeśli czuje Pan, że przestaje sobie radzić z tą sytuacją sam, to warto by Pan rozważył skorzystanie z pomocy specjalisty. Może Pan zwrócić się o pomoc do psychoterapeuty lub skorzystać z oferty poradni uzależnień - większość takich placówek oferuje profesjonalną pomoc zarówno osobom uzależnionym jak i ich bliskim.
Jeśli chodzi o pomoc Pana dziewczynie, to moim zdaniem może Pan dla niej zrobić 3 rzeczy. Przede wszystkim zadbać o siebie - wydaje mi się, że tylko wówczas można myśleć o wspieraniu innych. Po drugie, wspierać dziewczynę - być może nadużywanie przez nią alkoholu jest konsekwencją innych problemów z którymi sobie nie radzi. W końcu, powinien Pan być z nią szczery - jeśli chodzi o to, jak ta sytuacja wpływa na Pana i związek - i stanowczy w kwestii używania alkoholu: chodzi o jasne określenie tego, na co Pan się nie zgadza, jakie mogą być konsekwencje przekraczania tych granic, i bycie konsekwentnym w swej decyzji. To może pozwolić Pana dziewczynie na realne ocenienie sytuacji i odpowiednią reakcję.
Jeśli chodzi o pomoc Pana dziewczynie, to moim zdaniem może Pan dla niej zrobić 3 rzeczy. Przede wszystkim zadbać o siebie - wydaje mi się, że tylko wówczas można myśleć o wspieraniu innych. Po drugie, wspierać dziewczynę - być może nadużywanie przez nią alkoholu jest konsekwencją innych problemów z którymi sobie nie radzi. W końcu, powinien Pan być z nią szczery - jeśli chodzi o to, jak ta sytuacja wpływa na Pana i związek - i stanowczy w kwestii używania alkoholu: chodzi o jasne określenie tego, na co Pan się nie zgadza, jakie mogą być konsekwencje przekraczania tych granic, i bycie konsekwentnym w swej decyzji. To może pozwolić Pana dziewczynie na realne ocenienie sytuacji i odpowiednią reakcję.
Nie leczy się nikogo na siłę ani wbrew jej woli. Jeśli to dla Ciebie jest problem, nie zaś dla Twojej dziewczyny, może warto zastanowić się, co możesz zrobić, by pomóc sam sobie?
Zachęcam Cię do spokojnej konsultacji z psychologiem. Mówiąc skrótowo sensowna praca nad uzależnieniem jest możliwa wyłącznie przy motywacji osoby chorującej. Nie da się wyleczyć bliskiej osoby bez jej udziału - ona musi sama tego chcieć. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie dłużej trwać w takim związku i problem jest zaawansowany - to w tej sytuacji rozwiązaniem może być praca nad sobą (jako osoby współuzależnionej w odpowiednim ośrodku) i komunikacją miedzy Wami. Jedną z możliwości, które mógłbyś podjąć jest jest zaprzestanie tolerowania tego, które w praktyce zwykle odbywa się w formie określenia granic i postawienia ultimatum. To zadanie trudne do zrealizowania, ale czasem jedynym środkiem budowania motywacji do leczenia dla chorego jest zagrożenie utratą czegoś znaczącego. Jeśli to nie poskutkuje warto zastanowić się na ile dziewczyna pozostaje nadal w związku z tobą, a na ile twoje miejsce zastąpił alkohol - i czy widzisz siebie w tym układzie, jeśli Kasia nie rozpocznie leczenia. Są to tematy bardzo trudne i delikatne, dlatego zachęcam Cię do spotkania ze specjalistą terapii uzależnień. Życzę Ci powodzenia.
Szanowny Panie,
Uzależnienie bliskiej osoby to na pewno bardzo trudne doświadczenie i to co właśnie Pan zrobił, czyli zwrócenie się o pomoc to bardzo ważny krok. Napisał Pan że alkohol przejął kontrolę nad Waszym życiem, często tak się zdarza że najbliźsi stają się współuzależnieni, z Pańskiego opisu przypuszczam że tak właśnie może być. Pierwszym krokiem pomocy Pańskiej partnerce jest pomoc Panu. Każdy uzależniony musi sam zdecydować o chęci zdrowienia, odpowiednie wsparcie zdrowego partnera jest bardzo pomocne. Jako pierwszy krok proponuję zwrócić się o pomoc do miejskiego lub wojewódzkiego ośrodka terapii uzależnienia i współuzależnienia. Tam otrzyma Pan darmową pomoc, która pomorze we wsparciu dziewczyny.
pozdrawiam,
Szymon
Uzależnienie bliskiej osoby to na pewno bardzo trudne doświadczenie i to co właśnie Pan zrobił, czyli zwrócenie się o pomoc to bardzo ważny krok. Napisał Pan że alkohol przejął kontrolę nad Waszym życiem, często tak się zdarza że najbliźsi stają się współuzależnieni, z Pańskiego opisu przypuszczam że tak właśnie może być. Pierwszym krokiem pomocy Pańskiej partnerce jest pomoc Panu. Każdy uzależniony musi sam zdecydować o chęci zdrowienia, odpowiednie wsparcie zdrowego partnera jest bardzo pomocne. Jako pierwszy krok proponuję zwrócić się o pomoc do miejskiego lub wojewódzkiego ośrodka terapii uzależnienia i współuzależnienia. Tam otrzyma Pan darmową pomoc, która pomorze we wsparciu dziewczyny.
pozdrawiam,
Szymon
Szanowny Panie,
samo nadużywanie alkoholu nie świadczy jeszcze o występowaniu uzależnienia, które jest zjawiskiem heterogenicznym. Mimo uznania alkoholizmu za chorobę osoby, które mają problem z piciem czują się stygmatyzowane. Jest to również związane z rolą jaką alkohol odgrywa w naszej kulturze. Abstynencja utrzymywana dożywotnio jako cel leczenia jest nie do zaakceptowania dla wielu osób. Jest to cel, który sprawia, że wiele osób nie podejmuje terapii, albo podejmują ją zbyt późno. Rozwiązaniem dla tych osób są programy picia kontrolowanego, które dopuszczają cel leczenia polegający na ograniczeniu picia. W metodzie tej nie wymusza się na kliencie utrzymywania całkowitej abstynencji, dopuszczając używanie alkoholu w sposób, który przynosi im korzyści psychologiczne i społeczne (biznesowe, towarzyskie, lepsze samopoczucie), jak również w sposób który nie przysparza im problemów, umożliwiając prowadzenie satysfakcjonującego stylu życia.
Jeśli chce Pan spróbować zapraszam na moją stronę internetową: piciekontrolowane.com
Pozdrawiam,
Aleksandra Łukasiewicz
samo nadużywanie alkoholu nie świadczy jeszcze o występowaniu uzależnienia, które jest zjawiskiem heterogenicznym. Mimo uznania alkoholizmu za chorobę osoby, które mają problem z piciem czują się stygmatyzowane. Jest to również związane z rolą jaką alkohol odgrywa w naszej kulturze. Abstynencja utrzymywana dożywotnio jako cel leczenia jest nie do zaakceptowania dla wielu osób. Jest to cel, który sprawia, że wiele osób nie podejmuje terapii, albo podejmują ją zbyt późno. Rozwiązaniem dla tych osób są programy picia kontrolowanego, które dopuszczają cel leczenia polegający na ograniczeniu picia. W metodzie tej nie wymusza się na kliencie utrzymywania całkowitej abstynencji, dopuszczając używanie alkoholu w sposób, który przynosi im korzyści psychologiczne i społeczne (biznesowe, towarzyskie, lepsze samopoczucie), jak również w sposób który nie przysparza im problemów, umożliwiając prowadzenie satysfakcjonującego stylu życia.
Jeśli chce Pan spróbować zapraszam na moją stronę internetową: piciekontrolowane.com
Pozdrawiam,
Aleksandra Łukasiewicz
Eksperci
Podobne pytania
- Mój brat piję codziennie z małymi przerwami. Ostatnio widziałam jak dostał skurczu mięśni - trzesło sie całe ciało, pojawił się objaw wymioty. Nadal twierdzi że nie jest alkoholikiem, nie chcę się leczyć. Jak mu pomóc - na jakim etapie alkoholizmu się znajduje.
- Mąż ma 50 lat i pije od zawsze, ale ostatnio przez miesiąc bez przerwy. Byl w domu na kwarantannie więc mógł robić co chciał. W tym czasie prawie nic nie jadł tylko pił alkohol i słodkie napoje. Widzę że jest z nim coraz gorzej, bo mówi że bolą go nogi i ma problem z poruszaniem się. Czasem robił awantury…
- Czy hipnoza pomaga narkomana i alkoholika moj syn jest bardzo chory uzalezniony
- Witam, mój mąż ma problemy z alkoholem, On uważa że to kontroluje i nie pije za dużo. Moim zdaniem ma bardzo słabą psychikę i nie radzi sobie z problemami i myślę, że przez to pije. Mówi, że nie chce Mu się żyć i że nie ma po co wstawać, że nie ma powera do życia,mimo tego że mamy półroczną zdrową córeczkę.…
- Moja corka naduzywa alkoholu.Ma depresje ,bierze leki antydepresyjne I nasenne.Ma cukrzyce o ktora nie dba.Martwie sie o nia bardzo .Jest w trakcie rozwodu, przeprowadzila sie do nas I jest ciagle agresywna.Ja nie moge przez to spac a musze funkcjonowac w pracy .Jak mam na te sytuacje reagowac?
- Mój mąż piję od 6 lat, od jakiś 2 przesadza z alkoholem. Potrafi wyjść w piątek i wrócić w niedzielę wydając duże pieniądze. W tygodniu również nie widzi problemu. Stracił już dwie prace przez alkohol. Problem widzi tylko przez chwilę ale szybko zapomina. Mamy razem 2,5 letnie dziecko. Razem z jego mamą…
- Witam czy osoba w wieku 69 lat wpadającą co 3 miesiące w ciągi alkoholowe które nieraz trwają do 9 dni jest sama wyjść z ciągu alkoholowego.
- Partnerka jest uzależniona od alkoholu i w tym problem że nie wiadomo czy chodzi na terapię, ponieważ stosuje bardzo subtelną manipulację. Manipulacja polega na tym że jest osobą która leczy się na depresję, przyjmuje leki które działają. Ataki depresji zapijała alkoholem (podobno pomaga). O samej chorobie…
- Czy rozmowa z psychoterapeutą pomoże mojemu ojcu wyjść z alkoholizmu? Tata pije już 5 lat...z przerwami ok 4 miesięcznymi. Nie wiemy jak mu pomóc. Teraz jest w ciągu i pije prawie miesiąc. Proszę o pomoc.
- Dobry wieczór Mam problem z alkoholizmem mam 3 oruby samobujcze przez alkochol wszysko straciłem rodzinę i dom jestem z rodziny DDA wiecie o co chodzi nie wiem co mam zrobić chcę się zaszyć ale nie wiem czy to jest dobre a leczenie nie wiem czy pomoże mi
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 65 pytań dotyczących usługi: alkoholizm
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.