Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pra
4
odpowiedzi
Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a mój syn w Polsce. Jeden raz dobrowolnie poddał się leczeniu w odległym ośrodku od zamieszka ,ale po 2 tygodniach wypisał się na własną prośbę i wrócił do domu. Przez 3 miesiące trwał bez problemu. Potem powrócił do narkotyków I alkoholu. Już więcej nigdy nie chciał się poddać leczeniu dobrowolnie. 2 lub 3 razy był na spotkaniu z psyhoterapeuta. Odizolował się od całej rodziny. Nie utrzymuje kontaktów z przyjaciółmi. Po ataku gdy upadł na podłogę, miał drgawki, wymioty i bełkot jego dziewczyna zadzwoniła po pogotowie ratunkowe, ale on się ocknął i uciekł z karetki pogotowia. Traci pamięć, mówi coraz gorzej nie może się wysłowić i nie pisze poprawnie. Jego dziewczyna przestraszyła się i opuściła go. On podupada coraz bardziej. Po zażyciu narkotyków zasypia odurzony i na drugi dzień nic nie pamięta. Popadł w depresję na niczym mu Już nie zależy. Co robić. Pomocy. Zrozpaczona matka Barbara.
Dzień dobry,
dużo zależy od tego czy syn jest pelnoletni czy nie.
Jeżeli nie, to rodzic, opiekun prawny wyraża zgodę na leczenie. Sprawa jest złożona, ale w przypadku niepełnoletności rodzic może wpływać na to czy syn podejmie leczenie.
Jeżeli Pani dziecko jest pelnoletnie to odpowiada samo za siebie, niestety leczenie uzależnienia w większości sytuacji będzie zależała od jego zgody. Na "przymusowe" leczenie dorosłą osobę może skierować sąd.
Pisze Pani o depresji, tutaj warto zwrócić uwagę, że w przypadku planów czy próby samobójczej syn może być zabrany i zatrzymany w szpitalu nawet bez wyrażenia zgody. Jednak na terapię uzaleznienień, ktorej nie ma w szpitalu, dopiero później, będzie potrzebna jego zgoda.
Może się również sam zgłosić do szpitala, otrzyma niezbędną pomoc oraz leki pomagające wytrwać "na glodzie". Niestety nie ma gwarancji, że nie wróci do nałogu, nawet jeśli sam się zgłosi.
Pani jako matka przeżywa bardzo trudne chwile. Poza wsparciem dla syna, proszę pomyśleć, czy Pani nie chciałaby skorzystać z konsultacji psychologicznej, żeby mieć siłę radzić sobie z tą sytuacją.
Pozdrawiam serdecznie
dużo zależy od tego czy syn jest pelnoletni czy nie.
Jeżeli nie, to rodzic, opiekun prawny wyraża zgodę na leczenie. Sprawa jest złożona, ale w przypadku niepełnoletności rodzic może wpływać na to czy syn podejmie leczenie.
Jeżeli Pani dziecko jest pelnoletnie to odpowiada samo za siebie, niestety leczenie uzależnienia w większości sytuacji będzie zależała od jego zgody. Na "przymusowe" leczenie dorosłą osobę może skierować sąd.
Pisze Pani o depresji, tutaj warto zwrócić uwagę, że w przypadku planów czy próby samobójczej syn może być zabrany i zatrzymany w szpitalu nawet bez wyrażenia zgody. Jednak na terapię uzaleznienień, ktorej nie ma w szpitalu, dopiero później, będzie potrzebna jego zgoda.
Może się również sam zgłosić do szpitala, otrzyma niezbędną pomoc oraz leki pomagające wytrwać "na glodzie". Niestety nie ma gwarancji, że nie wróci do nałogu, nawet jeśli sam się zgłosi.
Pani jako matka przeżywa bardzo trudne chwile. Poza wsparciem dla syna, proszę pomyśleć, czy Pani nie chciałaby skorzystać z konsultacji psychologicznej, żeby mieć siłę radzić sobie z tą sytuacją.
Pozdrawiam serdecznie
Pani Barbaro,
bardzo współczuję sytuacji, w jakiej się Pani znalazła – wiem, jak bezradnie można się czuć, kiedy dziecko pogrąża się w uzależnieniu, a my nie możemy mu pomóc.
Jeżeli syn nie chce się dobrowolnie leczyć, a jego stan zagraża życiu (np. ataki, utraty przytomności, problemy z pamięcią i mową), można podjąć działania przymusowe. W Polsce istnieje możliwość skierowania osoby uzależnionej od alkoholu na leczenie decyzją sądu – wniosek składa się do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych w miejscu zamieszkania syna. Przy narkotykach leczenie jest zwykle dobrowolne, ale w sytuacjach zagrożenia życia można wzywać pogotowie i zaznaczyć, że jest to ciężkie zatrucie lub napad – lekarz decyduje wtedy o hospitalizacji, nawet jeśli syn nie wyraża zgody.
Warto też pomyśleć o wsparciu dla siebie – kontakt z poradnią uzależnień lub grupą Al-Anon (dla rodzin osób uzależnionych) może dać siłę i konkretne wskazówki, jak postępować i stawiać granice.
To bardzo trudne, ale proszę pamiętać, że nie jest Pani w tym sama i są instytucje, które mogą pomóc.
Pozdrawiam serdecznie,
Daria Kwiatkowska
Specjalista psychoterapii uzależnień
bardzo współczuję sytuacji, w jakiej się Pani znalazła – wiem, jak bezradnie można się czuć, kiedy dziecko pogrąża się w uzależnieniu, a my nie możemy mu pomóc.
Jeżeli syn nie chce się dobrowolnie leczyć, a jego stan zagraża życiu (np. ataki, utraty przytomności, problemy z pamięcią i mową), można podjąć działania przymusowe. W Polsce istnieje możliwość skierowania osoby uzależnionej od alkoholu na leczenie decyzją sądu – wniosek składa się do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych w miejscu zamieszkania syna. Przy narkotykach leczenie jest zwykle dobrowolne, ale w sytuacjach zagrożenia życia można wzywać pogotowie i zaznaczyć, że jest to ciężkie zatrucie lub napad – lekarz decyduje wtedy o hospitalizacji, nawet jeśli syn nie wyraża zgody.
Warto też pomyśleć o wsparciu dla siebie – kontakt z poradnią uzależnień lub grupą Al-Anon (dla rodzin osób uzależnionych) może dać siłę i konkretne wskazówki, jak postępować i stawiać granice.
To bardzo trudne, ale proszę pamiętać, że nie jest Pani w tym sama i są instytucje, które mogą pomóc.
Pozdrawiam serdecznie,
Daria Kwiatkowska
Specjalista psychoterapii uzależnień
Dzień dobry, uzależnienie od alkoholu i narkotyków jest ciężka chorobą, zwłaszcza że chory nie chce się poddać leczeniu. Warto zrobić interwencję czyli grupowe spotkanie motywujące go do pójścia na terapię leczenia uzależnień z postawieniem ultimatum. Więcej porad poczyta Pani na mojej stronie internetowej i kanale na ytubie. Prowadzę tez grupę dla kobiet współuzależnionych (partnerem i matek osób uzaleznionych), można zapisać się przez portal.
Z opisu sytuacji wynika, że stan syna może być poważny i wymaga przede wszystkim zadbania o jego bezpieczeństwo zdrowotne. Objawy takie jak drgawki, wymioty, zaburzenia mowy, zaniki pamięci czy silne odurzenie mogą świadczyć nie tylko o uzależnieniu, ale również o możliwych powikłaniach neurologicznych lub psychiatrycznych, dlatego w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy bezwzględnie wzywać pogotowie. Jeżeli syn nie chce podjąć leczenia dobrowolnie, w Polsce istnieje możliwość uruchomienia procedury zobowiązania do leczenia odwykowego poprzez złożenie wniosku do odpowiednich instytucji. Równolegle warto próbować zachęcać go przynajmniej do konsultacji psychiatrycznej, ponieważ możliwe jest współwystępowanie depresji lub innych zaburzeń wymagających leczenia. W takiej sytuacji ważne jest także, aby nie zostawała Pani z tym sama i miała wsparcie specjalistyczne lub grupowe dla rodzin osób uzależnionych. Jeśli będzie Pani chciała, można przyjrzeć się sytuacji dokładniej i omówić możliwe dalsze kroki adekwatne do realiów, w których obecnie funkcjonuje syn.
Eksperci
Podobne pytania
- Moj syn ma 34 lata i od dobrych 15 lat zazywa narkotyki , amfetamine. Wczesniej nie wiedzialam o ty, albo nie chcialam dopuscic tej wiedzy do siebie... 3 lata temu rozstal sie ze swoją partnerka i doszedl do takiego stanu, ze sam zglisil sie na terapie a do mnie napisal " jestem narkomanem" , "ćpam juz…
- Co mam zrobic z 43 leynim synem narkomanem Są objawy psychozy. Ma glody. Nie pracuje.cale noce i dni gada do siebie Jestem u kresu sil
- Witam jestem mamą 16latka który ma problem z narkotykami oprócz palenia trawy to widziałam w jego telefonie nagranie jak coś wciąga, nie chce chodzić do szkoły i raczej nie zda.Rozmawialismy z nim na różne sposoby groźbą i prośbą na krótko.Wychodzi z domu i nie mamy szans zatrzymania go.Co mamy robić?
- Jak mam sobie poradzic z 23letnim synem, ktory od 17go roku zycia pali marihuane. Przez jakis czas uczestniczyl w terapii, ale od momentu ukonczenia 18tego roku zycia przestal chodzic na terapie. Popalal z dluzszymi przerwami, kiedy mial pieniadze. Kase na dawke zdobywal poprzez wynoszenie naszych rzeczy…
- Syn ma 21 lat, bierze narkptyki, jak mu pomoc, wplyw na niego ma tylko kolega narkoman, kkory siedzial w areszcie. Nie daję sobie nic powiedziec, proszę o pomoc, a teraz sie wyprowadzil z domu.
- Witam mój 34letni syn pali marihuanę już od lat ,.problem się nasilił bo pali silniejszą odmianę rano i wieczorem.Zaczal się być agresywny a potem znowu przeprasza . Żonę odtrąca i mówi że ma odejść bo chcę być sam.To nie moje dziecko , widzę że bardzo się zmienił . Proszę o radę jak z nim rozmawiać…
- Moja córka ma 30 lat . Od ponad 10 pali kilka razy dziennie marihuanę . Traci pracę po raz kolejny . Relacje . Popada w długi . Nie przejmuje się moim stanem psychicznym. Moimi prośbami i groźbami . Nie chce słyszeć o leczeniu . Jak mam jej pomóc ?
- Dowiedziałam się,że mój narzeczony bierze amfetaminę . Po odkryciu tego przeze mnie przyznał się do wszystkiego . Powiedział że bierze raz ,max 2 razy w tygodniu co 2 tydzień przed wyjściem do pracy aby się pobudzić do działania . Powiedział że nie brał nigdy w domu ,na weekendy jak jesteśmy razem .…
- Mój syn ma 33 lata, pali marihuanę i wcale się z tym nie kryje. Robi to weekendy, często po pracy. Nie wiem jak mu pomóc. Mieszkam w małym miasteczku. Trwa to z10 lat. Proszę o pomoc.
- Dzień dobry mam pytanie jak poradzić sobie z synem 23lata który bierze narkotyki .Jego przygoda z narkotykami zaczęła się dwa lata temu albo i wcześniej dokładnie nie wiem został przyłapany na niesieniu większej ilości twardych narkotyków pewnie sprzedawał po odbytej karze oczywiście kara na wolności…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 82 pytań dotyczących usługi: narkomania
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.