Witam. Zmagam się z uporczywymi atakami zimna, głównie zimne są moje dłonie i stopy. Od dziecka byłe
Witam. Zmagam się z uporczywymi atakami zimna, głównie zimne są moje dłonie i stopy. Od dziecka byłem tzw. ,,zmarzluchem", często spałem w ciepłych skarpetkach. Od dwóch lat regularnie biorę zimne prysznice, odkąd stosuję je - praktycznie nie choruję, co wcześniej przy braku wietrzenia mieszkania, odkręconych kaloryferach zdarzało się często. Prowadzę zbilansowaną dietę, zawierającą dużo białka, tłuszczy, węglowodanów, rzadko sięgam po słodycz. Nie spożywam prawie w ogóle alkoholu. Żadnych nałogów typu nikotyna, czy narkotyki. Chodzę na siłownię 3 razy w tygodniu, regularnie ćwiczę też w domu, czasami pływam. Od zawsze byłem wysportowany. Zimno jest mi najczęściej we własnym domu, kiedy jeżdżę do pracy do biura, to pomimo siedzenia po kilka godzin - poza domem wśród innych ludzi nie jest mi aż tak zimno. Badałem się w ciągu ostatniego roku pod kątem wszystkich możliwych schorzeń: pełna morfologia, hormony tarczycy, glukoza na czczo i insulina, ekg - 52 spoczynkowe, doppler i kapilaroskopia - wszystkie badania wychodzą niemalże idealnie. Czekam jeszcze na wynik rtg szyi - kilka lat temu miałem już stwierdzoną zniesioną lordozę szyjną, jednak ćwiczę regularnie - rozciągam i wzmacniam kark.
Udałem się na konsultacje do psychologa, może być to problem natury psychicznej, nerwicowy oraz do psychiatry, gdzie przepisano mi lek triticco na lepszy sen oraz poprawę nastroju. Czy zostają mi jeszcze jakiekolwiek pola manewru oprócz regularnego uczęszczania na psychoterapię?
Z góry dziękuję za odpowiedź