Mój syn od 3 lat jest uzależniony od dopalaczy, był kilkanaście razy w szpitalu psychiatrycznym, od

Mój syn od 3 lat jest uzależniony od dopalaczy, był kilkanaście razy w szpitalu psychiatrycznym, od około 4 m- c twierdzi, że nic nie bierze jest bardzo agresywny, policja na porządku dziennym, ojciec kupił jemu mieszkanie, tylko że syn pomimo ukończenia 23 lat nie chce podjąć żadnej pracy, nachodzi mnie w pracy, potrafi dziennie wykonać około 20 tel. i żąda wyjaśnień, dlaczego ktoś go prześladuje, wszyscy robią mu na złość, boję się przebywać z nim razem, właściwie prawie każda jego wizyta kończy się interwencja policji, We wrześniu złożyłam doniesienie na policję o znęcanie się nad matką, żąda żebym wycofała, nie chcę wycofać oskarżenia, robiłam to dwa razy ( raz po bardzo ciężkim pobiciu) Każdy dla niego jest głupi, wszyscy go prześladują, nie wiem co dalej robić , jak postępować.

5 odpowiedzi


Prawdopodobnie długotrwałe zażywanie nowych substancji psychoakywnych spowodowało u syna zmiany organiczne. Chętnie Pani pomogę, współpracuję z placówką NFZ. Przede wszystkim niech Pani chroni siebie w tej sytuacji. Z każdym odwołanym zgłoszeniem rośnie ryzyko zwiększenia natężenia przemocy.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Droga Autorko. Twoja obecna sytuacja jest bardzo trudna i wymagająca - podejrzewam, że wykańcza Cię zarówno psychicznie jak i fizycznie. Dodatkowo wszystko to dzieje się w relacji matka-syn co dodatkowo może wpływać na Twoje samopoczucie i powodować wiele różnych emocji. Najważniejszą sprawą jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Zachowania syna mogą być spowodowane uszkodzeniami mózgu na skutek branych substancji psychoaktywnych. Niestety ale mózg każdej osoby zażywającej narkotyki zareaguje na nie zupełnie inaczej. Jedni będą mieć niewielkie problemy np. neurologiczne podczas gdy u innych będą one bardzo rozbudowane. Możliwe, że syn jest bardziej podatny stąd jego bardzo ostre zachowania, duża podejrzliwość oraz agresja. Pozostaw jednak to zgłoszenie i postaw na swój komfort. Piszesz, że boisz się przebywać z synem co dla mnie jest całkowicie zrozumiałe. Jego zachowanie i postępowanie względem Ciebie może budzić spory niepokój i wiele obaw, a przede wszystkim strach o swoje życie. Pomyśl także o terapii dla siebie. Najlepiej gdyby była to placówka lub osoba zajmująca się uzależnieniami. Wówczas wiedza w tym temacie, doświadczenie oraz zrozumienie da Ci szansę aby nabrać siły psychicznych do działania na swoją korzyść. Terapia to także doskonałe narzędzie do nauki asertywności, stawiania granic, budowania pewności siebie ale przede wszystkim szansa na zadbanie o siebie. Życie w strachu i wiecznym stresie jest wykańczające doszczętnie więc warto postawić na swoje zdrowie. Życzę Ci abyś znalazła odpowiednią drogę dla siebie! Trzymam mocno kciuki.


Dzień dobry. Jestem psychologiem i terapeutą uzależnień. Pracuję z uzależnioną młodzieżą w ośrodku rehabilitacji uzależnień i podwójnej diagnozy. Sytuacja o jakiej pani mówi jest dosyć częsta u osób które zażywają substancje psychoaktywne. Najważniejsze aby zadbała pani o swoje bezpieczeństwo w tej sytuacji. Czy możliwe byłoby aby ojciec porozmawiał z synem że z racji wsparcia finansowego w postaci mieszkania chciałby aby ten wykonał testy na substancje psychoaktywne? Ważna aby porozmawiał on z psychologiem i zrozumiał że stan którego doświadcza związany jest z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych. Bez pomocy specjalisty te objawy nie ustąpią. Idealną sytuacją byłoby gdyby zdecydował się na konsultację ale rozumiem że panią traktuje jako wroga i osobę której nie ufa. Może jest w jego otoczeniu osoba która mogłaby go przekonać do konsultacji? Podczas takiej wizyty rozmawia się z pacjentem o tym czy zażywanie substancji stanowi dla niego problem. Wykonuje się również autodiagnozę uzależnienia.


Tak jak koleżanka powyżej. Najprawdopodobniej długotrwałe zażywanie substancji psychoaktywnych spowodowało u syna zmiany organiczne. Bardzo niepokojącym również jest fakt, że syn doświadcza urojeń prześladowczych. Uważam, że jest tu potrzebna pogłębiona diagnoza. Biorąc pod uwagę Pani opis, być może obserwacja w szpitalu psychiatrycznym jest dobrym kierunkiem. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.


Dzień Dobry, wyobrażam sobie, że sytuacja jest trudna. Zachęcam do kontaktu ze specjalistą ( psychologiem lub psychoterapeutą), aby szerzej omówić ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.