Mam 25 lat... Od 2 lat zszywam amfetaminy na początku jakieś 7msc dzień dnia... Wyjechałem za granic
6
odpowiedzi
Mam 25 lat... Od 2 lat zszywam amfetaminy na początku jakieś 7msc dzień dnia... Wyjechałem za granice zazywalem rzadziej ale ten głos w głowie raz miły a raz taki ze wybijalem szyby z nerw... Zdążały się ciągi tygodniowe i znowu to samo czy to przejdzie?!.
Kolejny problem to samotność może gdybym to zmienił było by lepiej?. Ale boję się wybuchu znowu w domu przy rodzicach może kiedyś dziewczynie żonie.. Czy powrót do życia jest możliwy chociaż w jakiejś części?!.
Kolejny problem to samotność może gdybym to zmienił było by lepiej?. Ale boję się wybuchu znowu w domu przy rodzicach może kiedyś dziewczynie żonie.. Czy powrót do życia jest możliwy chociaż w jakiejś części?!.
Opisywany przez Pana przykład jest mocnym sygnałem uzależnienia od narkotyku. Uzależnienie jest chorobą, która nie leczona prowadzi do śmierci. Jedynym znanym nauce sposobem ratunku jest terapia uzależnień i całkowita abstynencja.
Na tym etapie wchodzenie w nowy związek nie tylko nie pomoże, ale wręcz może zaszkodzić przyspieszając proces degradacji.
Na tym etapie wchodzenie w nowy związek nie tylko nie pomoże, ale wręcz może zaszkodzić przyspieszając proces degradacji.
Dzień dobry, jedynym sposobem pomocy sobie jest terapia uzależnień i całkowita abstynencja. Proponuję znaleźć w najbliższej okolicy Ośrodek Leczenia Uzależnień i pójść na pierwsze spotkanie.
Pozdrawiam Joanna Borowczak
Pozdrawiam Joanna Borowczak
WItam, zachęcam do skorzystania ze wsparcie specjalisty ds. terapii uzależnień. Online lub stacjonarnie. Pozdrawiam
Dzień dobry aby wyjść z samotności w kwestii uzależnienia może Pan skorzystać ze wsparcia grup samopomocowych min. NA, AA. Odpowiedź na pytanie o powrót do życia ( w tym równowagi) brzmi "Tak". Wiele osób korzystając z wsparcia psychoterapeuty uzależnień oraz grup samopomocowych zaczęło wyznaczać i realizować swoje cele, utrzymywać abstynencję od substancji psychoaktywnych, lepiej radzić sobie z emocjami - przy czym wymaga to decyzji o wprowadzeniu znacznych zmian w życiu i poproszeniu o pomoc.
Witam,
Powrót do życia jest możliwy, ale wymaga zaangażowania pacjenta i pracy nad sobą.
Istnieją kroki w tej terapii, które pomogą Panu przez to przejść.
Zapraszam na darmową konsultację.
Powrót do życia jest możliwy, ale wymaga zaangażowania pacjenta i pracy nad sobą.
Istnieją kroki w tej terapii, które pomogą Panu przez to przejść.
Zapraszam na darmową konsultację.
Dzień dobry,
z tego, co Pan opisuje, mam poczucie, że od dłuższego czasu zmaga się Pan nie tylko z używaniem amfetaminy, ale również z samotnością, napięciem i obawą o to, jak będzie wyglądała przyszłość.
To, że zadaje Pan pytanie, czy powrót do normalnego życia jest jeszcze możliwy, pokazuje mi, że nie stracił Pan nadziei i że jakaś część Pana nadal chce zawalczyć o siebie.
Objawy, o których Pan pisze, w tym słyszenie głosu oraz silne wybuchy złości, warto potraktować poważnie i skonsultować również z lekarzem psychiatrą, szczególnie jeśli pojawiają się po używaniu substancji psychoaktywnych.
Jednocześnie często za nawracającymi ciągami stoją także samotność, trudne emocje, brak bliskich relacji czy poczucie, że z wieloma rzeczami trzeba radzić sobie samemu.
Odpowiadając na Pana pytanie — tak, zmiana jest możliwa. Wiele osób po trudnych doświadczeniach związanych z uzależnieniem stopniowo odzyskuje spokój, relacje i wpływ na swoje życie.
Jeżeli chciałby Pan spokojnie porozmawiać o swojej sytuacji i zastanowić się, od czego zacząć, zapraszam na konsultację. Nie trzeba mieć gotowego planu ani wszystkich odpowiedzi. Czasami pierwsza rozmowa pomaga uporządkować myśli i zobaczyć, jaki kolejny krok warto zrobić.
Pozdrawiam serdecznie.
Sylwia Jankowska
z tego, co Pan opisuje, mam poczucie, że od dłuższego czasu zmaga się Pan nie tylko z używaniem amfetaminy, ale również z samotnością, napięciem i obawą o to, jak będzie wyglądała przyszłość.
To, że zadaje Pan pytanie, czy powrót do normalnego życia jest jeszcze możliwy, pokazuje mi, że nie stracił Pan nadziei i że jakaś część Pana nadal chce zawalczyć o siebie.
Objawy, o których Pan pisze, w tym słyszenie głosu oraz silne wybuchy złości, warto potraktować poważnie i skonsultować również z lekarzem psychiatrą, szczególnie jeśli pojawiają się po używaniu substancji psychoaktywnych.
Jednocześnie często za nawracającymi ciągami stoją także samotność, trudne emocje, brak bliskich relacji czy poczucie, że z wieloma rzeczami trzeba radzić sobie samemu.
Odpowiadając na Pana pytanie — tak, zmiana jest możliwa. Wiele osób po trudnych doświadczeniach związanych z uzależnieniem stopniowo odzyskuje spokój, relacje i wpływ na swoje życie.
Jeżeli chciałby Pan spokojnie porozmawiać o swojej sytuacji i zastanowić się, od czego zacząć, zapraszam na konsultację. Nie trzeba mieć gotowego planu ani wszystkich odpowiedzi. Czasami pierwsza rozmowa pomaga uporządkować myśli i zobaczyć, jaki kolejny krok warto zrobić.
Pozdrawiam serdecznie.
Sylwia Jankowska
Eksperci
Podobne pytania
- Moj syn ma 34 lata i od dobrych 15 lat zazywa narkotyki , amfetamine. Wczesniej nie wiedzialam o ty, albo nie chcialam dopuscic tej wiedzy do siebie... 3 lata temu rozstal sie ze swoją partnerka i doszedl do takiego stanu, ze sam zglisil sie na terapie a do mnie napisal " jestem narkomanem" ,…
- Co mam zrobic z 43 leynim synem narkomanem Są objawy psychozy. Ma glody. Nie pracuje.cale noce i dni gada do siebie Jestem u kresu sil
- Witam jestem mamą 16latka który ma problem z narkotykami oprócz palenia trawy to widziałam w jego telefonie nagranie jak coś wciąga, nie chce chodzić do szkoły i raczej nie zda.Rozmawialismy z nim na różne sposoby groźbą i prośbą na krótko.Wychodzi z domu i nie mamy szans zatrzymania go.Co mamy…
- Jak mam sobie poradzic z 23letnim synem, ktory od 17go roku zycia pali marihuane. Przez jakis czas uczestniczyl w terapii, ale od momentu ukonczenia 18tego roku zycia przestal chodzic na terapie. Popalal z dluzszymi przerwami, kiedy mial pieniadze. Kase na dawke zdobywal poprzez wynoszenie naszych…
- Syn ma 21 lat, bierze narkptyki, jak mu pomoc, wplyw na niego ma tylko kolega narkoman, kkory siedzial w areszcie. Nie daję sobie nic powiedziec, proszę o pomoc, a teraz sie wyprowadzil z domu.
- Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a mój syn w Polsce. Jeden raz dobrowolnie poddał się leczeniu w odległym ośrodku od zamieszka ,ale po 2 tygodniach wypisał się na własną prośbę i wrócił do domu. Przez 3 miesiące…
- Witam mój 34letni syn pali marihuanę już od lat ,.problem się nasilił bo pali silniejszą odmianę rano i wieczorem.Zaczal się być agresywny a potem znowu przeprasza . Żonę odtrąca i mówi że ma odejść bo chcę być sam.To nie moje dziecko , widzę że bardzo się zmienił . Proszę o radę jak z nim rozmawiać…
- Moja córka ma 30 lat . Od ponad 10 pali kilka razy dziennie marihuanę . Traci pracę po raz kolejny . Relacje . Popada w długi . Nie przejmuje się moim stanem psychicznym. Moimi prośbami i groźbami . Nie chce słyszeć o leczeniu . Jak mam jej pomóc ?
- Dowiedziałam się,że mój narzeczony bierze amfetaminę . Po odkryciu tego przeze mnie przyznał się do wszystkiego . Powiedział że bierze raz ,max 2 razy w tygodniu co 2 tydzień przed wyjściem do pracy aby się pobudzić do działania . Powiedział że nie brał nigdy w domu ,na weekendy jak jesteśmy…
- Mój syn ma 33 lata, pali marihuanę i wcale się z tym nie kryje. Robi to weekendy, często po pracy. Nie wiem jak mu pomóc. Mieszkam w małym miasteczku. Trwa to z10 lat. Proszę o pomoc.
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 82 pytań dotyczących usługi: narkomania
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.