Decyzja podjęta i co dalej??jak wytrwać kiedy syn ciągle wraca ,przeprasza,wygląda strasznie, brudny
5
odpowiedzi
Decyzja podjęta i co dalej??jak wytrwać kiedy syn ciągle wraca ,przeprasza,wygląda strasznie, brudny ,głodny, tego widoku najbardziej nie potrafię znieść, boję się że zrobi sobie krzywdę, że się zacpa nie wiem od 4 lat z tym walczymy ,nasza rodxina się sypie ,co z tego że z nami nie mieszka ,że poprosiłam o wyprowadzke jak dalej się martwię, denerwuje ,każdego dnia jak to nie ma w domu jest coraz gorzej ,zastanawiam się co się z nim dzieje ,czy żyje, Boże to mi nie daje spokoju .Zrobiłam już wszystko chyba ,albo można jeszcze coś zrobić, B w ośrodku, chodziłam z nim na terapię, byłam nawet u psychiatry, teraz Wogole mamy trudny okres bo tydzień temu zmarła moja mama .Próbuje jakoś każdego dnia wstać, iść do pracy ,ale nie widzę pozytywów, moje myśli są pomiędzy synem ,tęsknota za mamą i opieka nad córka.
Proszę zadbać o siebie, zregenerować siły w tym trudnym dla Pani czasie. Aby pomoc synowi najpierw musi Pani pomoc sobie. W razie wątpliwości zachęcam do spotkania ze specjalista w miejscu zamieszkania. Pozdrawiam
Nie wiem co prawda, gdzie Pani mieszka, ale w większości miast są grupy wsparcia dla osób współuzależnionych. Warto poznać osoby, które mają podobny problem, posłuchać jak oni sobie z nim radzą i rzeczywiście skupić się na tym, na co ma Pani wpływ, bo na uzależnienie syna niestety ma tylko on. Dodatkowo ma Pani za sobą inne trudne przeżycia, więc ważne, aby nie była Pani z tym sama.
Zachęcam Panią do pójścia na konsultację do psychoterapeuty. Może Pani skorzystać z wizyty w miejscu zamieszkania lub online. Jest Pani w bardzo trudnym okresie, jednak nie pomoże Pani synowi, jeśli najpierw nie zadba o siebie.
Dzień dobry,
Najważniejsze, aby w tych trudnych momentach nie była Pani sama. Może Pani skorzystać ze wsparcia bliskich, ale polecam również zaczerpnąć profesjonalnej pomocy - zapisać się do psychologa. Patrząc z perspektywy terapeuty uzależnień pracującego w Ośrodku Rehabilitacji Uzależnień dla młodzieży dostrzegam jak ważna jest konsekwencją rodziców, ale i dbanie o siebie.
Najważniejsze, aby w tych trudnych momentach nie była Pani sama. Może Pani skorzystać ze wsparcia bliskich, ale polecam również zaczerpnąć profesjonalnej pomocy - zapisać się do psychologa. Patrząc z perspektywy terapeuty uzależnień pracującego w Ośrodku Rehabilitacji Uzależnień dla młodzieży dostrzegam jak ważna jest konsekwencją rodziców, ale i dbanie o siebie.
Mierzy się Pani jednocześnie z uzależnieniem syna i świeżą stratą mamy. To bardzo dużo jak na jedną osobę.
Widok syna wracającego w złym stanie naturalnie budzi silny lęk i bezradność. To reakcja matki, która kocha i chce chronić swoje dziecko. Jednocześnie uzależnienie jest chorobą, w której decyzja o zmianie musi ostatecznie należeć do osoby uzależnionej. Rodzic może wspierać, proponować pomoc i wyznaczać granice, ale nie ma wpływu na wszystkie wybory dorosłego dziecka.
Z Pani słów wynika, że zrobiła już Pani bardzo dużo. Ośrodek, terapia, konsultacje psychiatryczne. To nie jest za mało. Czasem najtrudniejszym krokiem jest utrzymanie granic i jednoczesne zadbanie o siebie.
W tej sytuacji ważne jest również Pani zdrowie psychiczne. Długotrwały stres, lęk o syna i żałoba mogą prowadzić do wyczerpania. Warto rozważyć własne wsparcie, na przykład konsultację psychologiczną, interwencję kryzysową lub grupę dla rodzin osób uzależnionych.
Ma Pani prawo do smutku po mamie, do zmęczenia i do bezradności. Nie musi Pani dźwigać wszystkiego sama.
Widok syna wracającego w złym stanie naturalnie budzi silny lęk i bezradność. To reakcja matki, która kocha i chce chronić swoje dziecko. Jednocześnie uzależnienie jest chorobą, w której decyzja o zmianie musi ostatecznie należeć do osoby uzależnionej. Rodzic może wspierać, proponować pomoc i wyznaczać granice, ale nie ma wpływu na wszystkie wybory dorosłego dziecka.
Z Pani słów wynika, że zrobiła już Pani bardzo dużo. Ośrodek, terapia, konsultacje psychiatryczne. To nie jest za mało. Czasem najtrudniejszym krokiem jest utrzymanie granic i jednoczesne zadbanie o siebie.
W tej sytuacji ważne jest również Pani zdrowie psychiczne. Długotrwały stres, lęk o syna i żałoba mogą prowadzić do wyczerpania. Warto rozważyć własne wsparcie, na przykład konsultację psychologiczną, interwencję kryzysową lub grupę dla rodzin osób uzależnionych.
Ma Pani prawo do smutku po mamie, do zmęczenia i do bezradności. Nie musi Pani dźwigać wszystkiego sama.
Eksperci
Podobne pytania
- Co mam zrobic z 43 leynim synem narkomanem Są objawy psychozy. Ma glody. Nie pracuje.cale noce i dni gada do siebie Jestem u kresu sil
- Witam jestem mamą 16latka który ma problem z narkotykami oprócz palenia trawy to widziałam w jego telefonie nagranie jak coś wciąga, nie chce chodzić do szkoły i raczej nie zda.Rozmawialismy z nim na różne sposoby groźbą i prośbą na krótko.Wychodzi z domu i nie mamy szans zatrzymania go.Co mamy robić?
- Jak mam sobie poradzic z 23letnim synem, ktory od 17go roku zycia pali marihuane. Przez jakis czas uczestniczyl w terapii, ale od momentu ukonczenia 18tego roku zycia przestal chodzic na terapie. Popalal z dluzszymi przerwami, kiedy mial pieniadze. Kase na dawke zdobywal poprzez wynoszenie naszych rzeczy…
- Syn ma 21 lat, bierze narkptyki, jak mu pomoc, wplyw na niego ma tylko kolega narkoman, kkory siedzial w areszcie. Nie daję sobie nic powiedziec, proszę o pomoc, a teraz sie wyprowadzil z domu.
- Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a mój syn w Polsce. Jeden raz dobrowolnie poddał się leczeniu w odległym ośrodku od zamieszka ,ale po 2 tygodniach wypisał się na własną prośbę i wrócił do domu. Przez 3 miesiące trwał…
- Witam mój 34letni syn pali marihuanę już od lat ,.problem się nasilił bo pali silniejszą odmianę rano i wieczorem.Zaczal się być agresywny a potem znowu przeprasza . Żonę odtrąca i mówi że ma odejść bo chcę być sam.To nie moje dziecko , widzę że bardzo się zmienił . Proszę o radę jak z nim rozmawiać…
- Moja córka ma 30 lat . Od ponad 10 pali kilka razy dziennie marihuanę . Traci pracę po raz kolejny . Relacje . Popada w długi . Nie przejmuje się moim stanem psychicznym. Moimi prośbami i groźbami . Nie chce słyszeć o leczeniu . Jak mam jej pomóc ?
- Dowiedziałam się,że mój narzeczony bierze amfetaminę . Po odkryciu tego przeze mnie przyznał się do wszystkiego . Powiedział że bierze raz ,max 2 razy w tygodniu co 2 tydzień przed wyjściem do pracy aby się pobudzić do działania . Powiedział że nie brał nigdy w domu ,na weekendy jak jesteśmy razem .…
- Mój syn ma 33 lata, pali marihuanę i wcale się z tym nie kryje. Robi to weekendy, często po pracy. Nie wiem jak mu pomóc. Mieszkam w małym miasteczku. Trwa to z10 lat. Proszę o pomoc.
- Dzień dobry mam pytanie jak poradzić sobie z synem 23lata który bierze narkotyki .Jego przygoda z narkotykami zaczęła się dwa lata temu albo i wcześniej dokładnie nie wiem został przyłapany na niesieniu większej ilości twardych narkotyków pewnie sprzedawał po odbytej karze oczywiście kara na wolności…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 82 pytań dotyczących usługi: narkomania
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.