Co mi się dzieję, jak odzyskać szczęście w życiu?

Witam. Mam taki problem, że jestem uczennicą liceum i przez ostatni rok trwałam w dosyć toksycznej dla mnie przyjaźni. Otóż ta przyjaciółka” krytykowała mnie za wszystko, co zrobię, wyliczała mi wszystkie moje błędy, wręcz mieszała z błotem. Oskarżała mnie też o bycie osobą strasznie płytką, irytującą i ogólnie niezbyt przyjemną dla ludzi. Ja w to wierzyłam, nadal wierzę, co noc zastanawiam się czy naprawdę jestem taka jak mówiła? Ostatnio jednak zauważyłam, że coraz mniej nad sobą panuję. Bardzo łatwo mnie zirytować, zdenerwować czy doprowadzić do płaczu. Dosyć często mdleje, lekarze mówią, że to musi być podłożę emocjonalne, ponieważ dodam, że w domu też nie mam zbyt dobrze, ogólnie moje życie jest dość skomplikowane. Jestem też osobą, która wszystkim się strasznie przejmuje. Jak mogę sobie pomóc, ponieważ naprawdę już nie daje z tym wszystkim rady, straciłam poczucie własnej wartości, a także poczucie szczęścia.

8 odpowiedzi


Witam, z opisu wygląda, że jest Pani osobą wrażliwą a koleżanka wykorzystała sytuację i znęcała się nad Panią. Teraz ma Pani objawy nerwicowe. Ważna jest dla Pani praca w kierunku stawiania granic różnym osobom, nauka asertywności. Można kupić podręczniki , internet lub skorzystać z pomocy specjalisty w Poradni Psychologiczno Pedagogicznej za darmo lub odpłatnie w prywatnym gabinecie. dobra by była też na ten moment dla Pani nauka relaksacji - proszę włączyć sobie na you tubie trening autogenny Schulza pozdrawiam i powodzenia!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Prawdopodobnie potrzebuje Pani pomocy psychoterapeutycznej , a byc może na jakiś czas również wsparcia farmakologicznego. Jeśli jest pani osoba pełnoletnią to moze sama podejść do Poradni Zdrowia Psychicznego w rejonie zamieszkania czy gdziekolwiek indziej. Dla młodzieży polecam Krakowski Ośrodek Psychoterapii czy Poradnię psychoterapii dzieci i młodzieży na Batorego. Pozdrawiam. Lidia Tkaczyk


Dzień dobry, Trudna sytuacja w domu i trudny czas jakim jest dojrzewanie to wielkie wyzwanie dla każdego człowieka. Może to być powodem wybierania nienajlepszych przyjaźni i związków. Prawdopodobnie skutkiem są również reakcje nerwicowe, które Pani opisuje. Zachęcam do skorzystania z terapii. Dorota Rychter

Dorota Rychter

Dorota Rychter

psychoterapeuta

Częstochowa

Umów wizytę

Wszystko wskazuje na nerwicę o podłożu somatyzacyjnym, uruchomioną kryzysem życiowym i problemami natury rozwojowej. Proszę udać się do psychoterapeuty celem dokładnej diagnostyki oraz określenia adekwatnej dla Pani pomocy. Klaudia Rygiel


Pozostawanie w toksycznych relacjach jest spowodowane najczęściej brakiem wsparcia od najbliższych sobie osób. Piszesz, że w domu nie masz też zbyt dobrze. Kiedy ciągle słyszysz o sobie negatywne opinie, w końcu zaczynasz w to wierzyć. Ale tak całkiem w środku przeczuwasz, że to wszystko jest kłamstwem i tak naprawdę zasługujesz na bycie docenioną, szczęśliwą i zadowoloną z siebie. Tylko być może potrzebujesz to usłyszeć od drugiej, życzliwej osoby. Rozejrzyj się czy jest ktoś taki obok ciebie. Rozmowa na temat odzyskiwania poczucia szczęścia i własnej wartości może być także tematem pracy w psychoterapii. Życzę ci abyś znalazła to czego potrzebujesz. Justyna


Aby w życiu sobie dobrze radzić, mieć z niego zadowolenie i satysfakcję potrzeba nam, byśmy mieli dobre doświadczenia - przyjemności, wciągające aktywności, dobre relacje z innymi, poczucie sensu w tym co robimy itp. Wtedy trudne doświadczenia tak bardzo nie bolą. Myślę że warto żebyś spróbowała poszukać tych rzeczy w swoim życiu które są dla Ciebie fajne i dobre i pozwoliła sobie na to by mieć z nich satysfakcję. Biorąc pod uwagę że pojawia się u Ciebie somatyzacja (omdlenia) oznacza to, że tych "niedobrych emocji" nazbierało się trochę za dużo. Myślę, że warto, żebyś spróbowała oderwać się od tego co negatywne i zadbała o dobre doświadczenia dla siebie. Ponieważ mówią, że co dwie głowy to nie jedna, to warto żebyś miała możliwość porozmawiania z jakimś psychologiem czy psychoterapeutą o swoich problemach.


Wszystkie emocje czy doświadczenia, zarówno te pozytywne jak i negatywne są istotne i pełnią w naszym życiu określoną funkcję. Jednak w życiu każdego z nas mogą pojawić się takie doświadczenia, kiedy tych emocji negatywnych jest na tyle dużo, że nie jesteśmy w stanie udźwignąć ich ciężaru. Wówczas chowają się one w polu naszej podświadomości i czekają na sprzyjający moment. Po jakimś czasie mogą ujawniać się w postaci objawów somatycznych, zmiany zachowania czy obniżonego nastroju. Wszystkie te objawy są dla nas swoistym "wentylem bezpieczeństwa", mówiąc nam " Jest w Twoim życiu coś, co powinnaś przepracować". W takiej sytuacji warto zgłosić się do specjalisty, który pomoże w odzyskaniu pewności siebie oraz poczucia szczęścia. Pozdrawiam serdecznie!


Dzień dobry, Z Pani wiadomości wynika, że nie może Pani poradzić sobie z trudnymi emocjami, które mogą mieć swoje źródło nie tylko w destrukcyjnych komunikatach, jakie słyszała Pani od "przyjaciółki", ale również z problemów w domu - nie wiem, co konkretnie ma Pan tutaj na myśli, nie sprecyzowała Pani o jakie problemy chodzi. Jest tak, że zwłaszcza w młodym wieku - a niewątpliwie w takim właśnie wieku Pani jest - to, co słyszymy na własny temat od innych ludzi bardzo mocno wpływa na nasze poczucie własnej wartości i mocno kształtuje naszą tożsamość. Zatem niezmiernie ważne jest, aby otaczać się ludźmi pozytywnymi, ciepłymi, które odnoszą się do nas z szacunkiem i liczą się z naszym zdaniem. pani przyjaciółka taka nie jest, więc sugeruję odciąć się od koleżanki, a jeśli to niemożliwe ograniczyć kontakt do minimum. Badania mówią, że jesteśmy średnią arytmetyczną 5 dorosłych osób, z którymi najwięcej czasu przebywamy. Proszę zadbać o środowisko,w jakim Pani przebywa i swoje otoczenie (innymi słowy unikać ludzi, którzy mówią: jesteś do niczego, nigdy nie masz racji, jesteś słaba, próżna, nic ci nie wychodzi, nie zasługujesz na szczęście, etc). Ważne jest też, aby w takich sytuacjach umieć się obronić i stawiać jasne granice, których druga osoba nie może przekroczyć, mowa tutaj o asertywności. Proszę poszukać sobie jakiejś książki z tego tematu - np. Marii Król-Fijewskiej. Jeśli nie będzie Pani potrafiła samej poradzić sobie z problemem, zapraszam na wizytę do mojego gabinetu. Pozdrawiam, Agata Błaszkiewicz.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.