mgr Agnieszka Kuras

Psycholog · Więcej

Poznań 2 adresy

57 opinii
Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Psycholog | Psychoterapeutka CBT | Terapia online i stacjonarna – lęk, stres, depresja, ataki paniki, ADHD, problemy w relacjach | Poznań

Psycholog | Psychoterapeutka CBT | Terapia online i stacjonarna (Poznań)

Pomagam dorosłym, młodzieży oraz parom, które doświadczają lęku, stresu, depresji, ataków paniki, nadmiernego zamartwiania się i natłoku myśli. Wspieram również osoby z ADHD u dorosłych, wypaleniem zawodowym oraz trudnościami w relacjach i komunikacji.

Prowadzę psychoterapię poznawczo-behawioralną (CBT), łącząc ją z Terapią Skoncentrowaną na Rozwiązaniach (TSR) oraz Racjonalną Terapią Zachowań (RTZ). Pracuję w sposób praktyczny, wspierający i oparty na współpracy. Mocno pracujemy na tym, aby terapia przekładała się na realne zmiany w codziennym funkcjonowaniu.

Główne obszary pomocy:

  • lęk, stany lękowe, nerwica

  • ataki paniki, napady lęku

  • depresja i obniżony nastrój

  • przewlekły stres i przeciążenie emocjonalne

  • wypalenie zawodowe

  • natłok myśli, nadmierne analizowanie i zamartwianie się

    niskie poczucie własnej wartości, brak pewności siebie

  • perfekcjonizm i presja wewnętrzna

  • trudności w relacjach, problemy w komunikacji

  • kryzysy w związku, terapia par

  • ADHD u dorosłych – trudności z koncentracją, organizacją, regulacją emocji

Oferuję psychoterapię indywidualną oraz terapię par, zarówno online, jak i stacjonarnie w Poznaniu. Pracuję w atmosferze bezpieczeństwa, empatii i zrozumienia, z poszanowaniem Twojego tempa i granic.

Jeśli czujesz, że codzienne funkcjonowanie zaczyna Cię przerastać – nie musisz mierzyć się z tym sam/a. Zapraszam do umówienia wizyty.

Jak wygląda pierwsza wizyta?

Pierwsze spotkanie to spokojna, bezpieczna przestrzeń na poznanie się i rozmowę o tym, z czym aktualnie się mierzysz. Nie musisz wiedzieć, „od czego zacząć” ani mieć gotowych odpowiedzi, tempo rozmowy dopasowujemy do Ciebie.

Podczas pierwszej wizyty:

  • rozmawiamy o tym, co skłoniło Cię do szukania pomocy,

  • przyglądamy się Twoim trudnościom, emocjom i myślom,

  • omawiamy Twoje potrzeby, cele i oczekiwania wobec terapii,

  • odpowiadam na pytania dotyczące procesu psychoterapii i dalszej współpracy.

Nie jest to egzamin ani rozmowa „do oceny”. Nie diagnozuję na siłę i niczego nie narzucam, moim celem jest zrozumienie Twojej sytuacji i stworzenie warunków, w których poczujesz się wysłuchany/a i bezpiecznie.

Jeśli zdecydujemy się na dalszą pracę, wspólnie ustalimy:

  • formę terapii (CBT / TSR),

  • częstotliwość spotkań,

  • wstępne cele terapeutyczne, dopasowane do Twoich możliwości i aktualnego etapu życia.

Pierwsze spotkanie może być także momentem ulgi. Dla wielu osób to pierwszy raz, gdy mogą głośno powiedzieć o tym, co naprawdę ich obciąża.

Zapraszam również osoby, które:

  • długo się wahają, czy terapia jest „dla nich”,

  • czują lęk przed pierwszym spotkaniem,

  • mają wrażenie, że „myślą za dużo” lub są przeciążone emocjonalnie.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, to pierwsza wizyta może być ważnym, ale spokojnym krokiem w stronę zmiany.

więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychologia par

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje wideo

Zdjęcia i filmy

Logo
mgr Agnieszka Kuras

Czajcza 2/5, 61-546 Poznań

Psycholog. Psychoterapeutka CBT. Terapia online i stacjonarna
Pomagam dorosłym, młodzieży oraz parom, które doświadczają lęku, stresu, depresji, ataków paniki, nadmiernego zamartwiania się i natłoku myśli, a także trudności w relacjach i komunikacji. Pracuję również z osobami z ADHD u dorosłych oraz zmagającymi się z wypaleniem zawodowym.
Prowadzę psychoterapię poznawczo-behawioralną (CBT), łącząc ją z Terapią Skoncentrowaną na Rozwiązaniach (TSR) oraz Racjonalną Terapią Zachowań (RTZ). Pracuję w sposób praktyczny, wspierający i nastawiony na realne zmiany, tak, aby terapia dawała konkretne narzędzia do codziennego radzenia sobie z trudnościami.
Pomagam m.in. w:
zaburzeniach lękowych, nerwicy i atakach paniki. depresji i obniżonym nastroju, przewlekłym stresie i przeciążeniu emocjonalnym, wypaleniu zawodowym, niskim poczuciu własnej wartości i perfekcjonizmie, nadmiernym analizowaniu myśli i zamartwianiu się, kryzysach w związku i problemach w komunikacji.
Oferuję psychoterapię indywidualną oraz terapię par, zarówno online, jak i stacjonarnie.
Pracuję w bezpiecznej, empatycznej atmosferze, z poszanowaniem Twojego tempa i potrzeb.
Jeśli czujesz, że jest Ci coraz trudniej – nie musisz radzić sobie z tym sam/a. Zapraszam do kontaktu.

15/01/2026

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    200 zł - 220 zł

  • Konsultacja psychologiczna dla osób żyjących za granicą

    200 zł

  • Terapia krótkoterminowa TSR

    200 zł

  • Sesja online

    200 zł

  • Psychoterapia partnerska (dłuższa)

    350 zł

Adresy (3)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Prywatny Gabinet

Czajcza 2/5, Wilda, 61-546 Poznań

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

61 627...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Telefon

61 627...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Sabmedicum

Topolska 2, 63-000 Środa Wielkopolska

Dostępność

Telefon

61 627...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

57 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • J

    Bardzo empatyczna osoba ze zrozumieniem nakoerowanie na rozwiazanie problemu
    dziękuję za pomoc

     • Konsultacja online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Pięknie dziękuję za te słowa. Dzięki takim opiniom mam świadomość, że to co robię ma sens. Jeszcze raz bardzo dziękuję.


  • A

    Pani Agnieszka to świetny specjalista. Z uwagą i pełną empatią wsłuchuje się w problemy pacjenta. Atmosfera jaka panuje w gabinecie zapewnia pełny komfort do rozmowy. Polecam z całego serca!

     • Prywatny Gabinet Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Pięknie dziękuję za tę opinię i polecenie. To dla mnie bardzo ważne, że mogłam stworzyć przestrzeń do swobodnej i bezpiecznej rozmowy. Dziękuję za zaufanie. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.


  • R

    Bardzo polecam Panią Agnieszkę. Super podejście, dużo empatii.

     • Sabmedicum Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Bardzo dziękuję za piękne słowa, jest to dla mnie ogromnie ważne i daje mi poczucie że to co robię ma sens. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.


  • A

    Z całego serca polecam. Jestem bardzo zadowolona z wizyty i wrócę na pewno. :)

     • Prywatny Gabinet Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Pięknie dziękuję za te słowa, wiele dla mnie znaczą. Życzę wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie.


  • P

    Umiejętność wysłuchania drugiej osoby jest nieoceniona. Dziękuję.

     • Prywatny Gabinet konsultacja psychologiczna (pierwsza wizyta)  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Dziękuję za podzielenie się tą opinią. Uważne słuchanie i stworzenie bezpiecznej przestrzeni do rozmowy są dla mnie bardzo ważne. Bardzo się cieszę, że było to dla Pana pomocne. Życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam serdecznie


  • M

    Bardzo ciepła i empatyczna osoba. Z dużym spokojem, który się udzielał i pomagał w trakcie sesji łagodniej przejść przez trudne emocje

     • Prywatny Gabinet psychoterapia partnerska (dłuższa)  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Dziękuję Pani Moniko za ciepłe słowa, mają one dla mnie ogromne znaczenie, dzięki nim wiem, że moja praca ma sens. Pozdrawiam serdecznie


  • J

    Polecam bardzo Panią Doktor :)
    Wizyta bardzo pozytywnie nastawiająca :)

     • Prywatny Gabinet Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Pięknie dziękuję za pozytywne słowa, bardzo duże ma to dla mnie i tego co robię znaczenie. Pozdrawiam serdecznie.


  • M

    Wspaniała i empatyczna Pani doktor. Zawsze wysłucha, pełna zrozumienia i spokoju. Podpowie, co zrobić, jak sobie poradzić z przeciwnościami losu, czy jak dalej się rozwijać i dążyć do wyznaczonych sobie celów. Z wizyt zawsze wychodzę z uśmiechem i planem dalszego działania. Polecam Panią Agnieszkę z całego serca!

     • Sabmedicum Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Pięknie dziękuję za te słowa, jest to dla mnie ogromnie ważna i cenna informacja, jeszcze raz bardzo dziękuję, pozdrawiam serdecznie.


  • E

    Bardzo miła i sympatyczna. Zaangażowanie problem pacjenta

     • Sabmedicum Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. To dla mnie naprawdę ważne i motywujące, że moja praca jest pomocna. Cieszę się, że mogłam Pani pomóc.


  • T

    Serdecznie polecam panią Agnieszkę! To osoba bardzo zaangażowana w swoją pracę.

     • Prywatny Gabinet Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Agnieszka Kuras

    Dziękuję Panie Tomku za przesłanie opinii, jestem ogromnie wdzięczna za poświęcony czas. Dzięki opiniom wiem, że to co robię ma sens, a ten sens daje mi siłę i motywację do dalszego rozwoju w tym kierunku. Pozdrawiam serdecznie.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

148 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzień dobry. Jestem w związku od półtora roku z partnerem który nadużywa alkoholu. Przez 7 miesięcy pił każdego dnia jedną butelkę whyski. Zaczęły się wtedy awantury po alkoholu i za każdym razem obrażanie mojego syna 10 letniego od najgorszych. Wielokrotnie nie pozwalał nam zasnąć chodził ciągle do pokoju syna i go obrażał że jest debilem, idiota, baranem i nic nie potrafi i do niczego się nie nadaje że takich to do uśpienia powinno się kierować a ja przy tym jestem okropna matka i nie powinnam mieć więcej dzieci. Moja praca jest dla niedorozwiniętych. Po wielu takich sytuacjach opanował się z alkoholem na 2 miesiące ale ostatnio znów zaczął pić butelkę wieczorem bo miał wolne 2 tyg teraz to już 1 litr whyski na jeden wieczór. Znów zaczęły się awantury i głównie na moje dziecko. Znów noc nieprzespana, chodził i krzyczał i obrażał. A jak się zasnęło to budził i znów zaczynał to samo. Rano się budzi i obwinia mnie, a on nic złego nie zrobił bo miał rację obrażać dziecko a ja mam problem ze sobą i to ja go uraziłam bo mam takie dziecko które wszystkiego się boi bo musi być światło zapalone w pokoju. Nie widzi nic pozytywnego u mojego syna. Tylko negatywy same, a to że zapomnial raz spuścić wody, że boi się spać bez zapalonego światła, że nie zrobi sam obiadu bo on w tym wieku wszystko robił. Wielokrotnie słyszałam że musi się kontrolować ale po alkoholu tej kontroli już nie ma. I że nie cierpi mojego syna. Przy każdej awanturze która rozpoczynal, przejawiał dziwne zachowania do tego śmiał sie, zacierał ręce i podskakiwał z radości, tak jakby chciał sprowokować mnie i mojego syna do dalszej kłótni, gdy odchodziło się do innego pokoju to szedł i dalej z uśmiechem na twarzy prowadził swoje wyzwiska. Tak jakby mu to się podobało i potrzebe miał taką. Za każdym razem zabierał rzeczy i wyprowadzał się a na drugi dzień przyjeżdżał jakby nigdy nic.
Nie wiem co mam już zrobić, nabrał kredytów przez ten czas na rzeczy do domu i grozi że wszystko będę musiała spłacić. Tylko że ja tego nie chciałam. Prezenty na okazje również zostały wzięte na raty i wyślę mi konta i będę musiała spłacić. Czuję się zniszczona psychicznie przez tego człowieka, obwiniam siebie i czuję się gorsza. Mam problemy ze snem a jak już zasnę to sen mam lekki i płytki. Rano jestem niewyspana jakbym nocy nie spała, sprawy moje kobiece też zostały rozchwiane tak jakby hormony się roztroily. Zaczęłam brać tabletki nasenne ale przy nerwach nie pomagają nawet zasnąć. Często czuję się wyczerpana w ciągu dnia i brzuch puchnie jak balon. Żadna dieta nie pomaga i nie mam nawet sił na ćwiczenia. Nie wiem już od czego zacząć, gdzie się udać najpierw. Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam

Dzień dobry, bardzo dziękuję, że zdecydowała się Pani napisać i tak szczerze opisać swoją sytuację. To, co Pani przeżywa, jest ogromnie obciążające nie tylko psychicznie ale i fizycznie. W takiej sytuacji absolutnie zrozumiałe jest to, że czuje się Pani wyczerpana, zdezorientowana i bezradna. Wieloletni, silny stres, brak snu i ciągłe napięcie bardzo często prowadzą do objawów, które Pani opisuje: problemów ze snem, wyczerpania, dolegliwości somatycznych czy rozchwiania emocjonalnego. To nie jest Pani słabość, tylko reakcja organizmu na długotrwałe przeciążenie. Chcę bardzo jasno powiedzieć jedną rzecz: to, co Pani opisuje, jest przemocą psychiczną i emocjonalną, skierowaną zarówno wobec Pani, jak i wobec Pani dziecka. Obrażanie, poniżanie, wyzywanie dziecka, budzenie w nocy, straszenie, wzbudzanie poczucia winy, a następnie zaprzeczanie odpowiedzialności i obwinianie Pani-to zachowania, za które odpowiedzialność ponosi wyłącznie osoba, która je stosuje, niezależnie od alkoholu, zmęczenia czy trudnej przeszłości. Bardzo ważne jest też to, że Pani syn nie jest przyczyną tej sytuacji. Dzieci mają prawo do lęków, do niedoskonałości, do bycia dziećmi. Żadne dziecko nie zasługuje na bycie poniżanym ani straszonym. Jako mama znajduje się Pani w niezwykle trudnym położeniu, ale jednocześnie ma Pani realny wpływ na to, czy i w jakim środowisku Pani dziecko dorasta. Chcę podkreślić, że ma Pani wybór a przede wszystkim prawo:
chronić siebie i swoje dziecko, szukać pomocy i wsparcia, powiedzieć „stop” zachowaniom, które Panią niszczą,
zastanowić się, co ta relacja dziś Pani daje, a co odbiera. Warto się również zastanowić czy jest to związek, jakiego chciałaby Pani dla siebie i swojego syna. Warto wiedzieć, że przemoc jest w Polsce karana, a instytucje pomocowe istnieją po to, by wspierać osoby w takich sytuacjach. Skontaktowanie się z psychologiem, ośrodkiem interwencji kryzysowej czy telefonem wsparcia nie zobowiązuje Pani do żadnych natychmiastowych kroków. Może być po prostu pierwszym bezpiecznym etapem, by odzyskać poczucie oparcia i jasności.
Na tym etapie najważniejsze wydaje się zadbanie o Pani i Pani dziecka bezpieczeństwo oraz o Pani stan psychiczny, bo bez tego bardzo trudno podejmować jakiekolwiek decyzje. Nie jest Pani sama i nie musi Pani wszystkiego rozwiązywać od razu. Czasem pierwszym krokiem jest po prostu przyznanie przed sobą, że to, co się dzieje, jest za dużo.
Życzę powodzenia w walce o siebie. Pozdrawiam serdecznie

mgr Agnieszka Kuras

Witam serdecznie, jestem mężczyzną, normalna budowa ciała, mam 41 lat. Chciałbym w kilku słowach opisać swoje objawy i liczyłbym na Państwa interpretację. Otóż około 15 lat temu dentysta zdiagnozował u mnie bruksizm. Od około 7-8 lat walczę z IBS choć dopiero stosunkowo niedawno zdałem sobie sprawę że te wzdęcia, które męczą mnie od wielu lat to efekt IBS (przeszedłem na dietę lowFODMAP i problemy ustąpiły). W okresie studenckim spotkałem się kilkukrotnie z czymś takim jak paraliż senny (byłem przytomny po wybudzeniu choć nie potrafiłem od razu otworzyć oczu). W moim domu okres dzieciństwa to, w dużym skrócie, niestety weekend w weekend alkohol i pijackie awantury, które urządzała mama. Na codzień normalna (choć trochę nerwowa) osoba ale po alkoholu traciła rozum. Dziś już jako osoba przed 70-tką nie pije ale mam wrażenie że stała się dużo bardziej nerwowa i bardzo łatwo wyprowadzić ją z równowagi. Ojciec jest totalnie normalną osobą, bezkonfliktową jak ja. Ja jestem 5 lat po rozwodzie, żona miała romans i od niej odszedłem choć było to bardzo trudne bo mamy wspólne dziecko. Trochę więc w swoim życiu przeszedłem. Dzisiaj jestem przeszczęśliwy - mam wspaniałego 10-letniego syna z poprzedniego małżeństwa (który jest pod moją opieką połowę miesiąca), cudowną narzeczoną z którą rok temu wybudowaliśmy dom. Mam wymarzoną pracę - jestem architektem i prowadzę własne biuro. Na codzień pogodny, optymista, bezkonfliktowy, uśmiechnięty z dużym poczuciem humoru. Ale tez osoba, która ze swoimi problemami się nie uzewnętrznia, nie obciąża nimi innych. Gdy cos mi się nie podoba to tłamszę to w sobie zamiast wyrzucić to z siebie. Samo jednak życie wydaje się idealne i tu właśnie pojawiają się problemy. Około 4 miesiące temu miałem badanie histopatologiczne gdzie na wynik musiałem czekać ponad 5 tygodni. Sam wynik na szczęście okazał się być prawidłowy natomiast ten okres oczekiwania zapoczątkował u mnie nerwicę lękową, tak myślę. A może właśnie żyłem z ukrytą nerwicą od wielu lat tylko teraz dała ona o sobie mocno znać? W okresie tych 5 tygodni oczekiwania miałem myśli katastroficzne, zacząłem doszukiwać się w sobie chorób, skoki cieśnienia, suchość w ustach, czasem wrażenie ucisku w klatce piersiowej. Jednak te wszystkie objawy dziś minęły. Normalny nastrój wrócił, żartuję sobie i śmieję się jak zawsze. Dziś męczy mnie tylko coś takiego jak nadwrażliwość na bodźce, głównie wzrokowe ale też i słuchowe. I męczy mnie to od początku czyli od momentu badania. Lodowisko czy hala sportowa to miejsca gdzie czuje pewnego rodzaju dyskomfort a moja głowa jakby nie nadążała za tym co się w koło mnie dzieje. Podobnie dziwnie się czuje w supermarketach ale tu raczej przeszkadza mi mnogość kolorów wokół mnie. Do tego ostatnio mam wrażenie że pojawiły się szumy uszne ale słyszę je tylko wtedy kiedy jest cicho czy gdy kładę się spać. A może tylko mi się wydaje? Pracuję pod komputerem 8/10 godzin dziennie. Aktywność fizyczna raczej znikoma. Najlepiej się czuje wieczorem pod telewizorem przy zgaszonym świetle. Wtulony w moją kobietę. Najlepszy moment dnia. Trzy miesiące temu robiłem badania i wyszedł mi niedobór witaminy D3 (na poziomie 20) oraz B12 (na poziomie 220). Aktualnie obie te witaminy suplementuję. Jestem po wizycie u psychiatry który przepisał sertralinę (dawka 25mg od 10 dni a teraz przechodzę na 50mg). U psychologa byłem na dwóch wizytach ale chyba nie trafiłem na tego właściwego. Zamiast rozmawiać o tym co tu i teraz to zmierzaliśmy raczej do tego co było. A ja jestem raczej konkretny, chce wiedzieć co mi dolega i jak sobie z tym radzić tu i teraz. Wiem że to pewnie nerwica ale zastanawiam się czy to możliwe że żyłem z nią tak wiele lat nie mając o tym pojęcia? Nigdy wcześniej nie miałem objawów lękowych. Nigdy wcześniej nie męczyły mnie tak wprost żadne objawy na tle nerwowym. A może to tężyczka ukryta? Bo i z taką diagnozą się spotkałem. Sam już nie wiem z czym się mierzę. Z góry dziękuję z pomoc.

Dzień dobry, dziękuję za tak szczegółowy i szczery opis. Już sam sposób, w jaki Pan to napisał, pokazuje dużą uważność na siebie i potrzebę zrozumienia tego, co się z Panem dzieje. A to bardzo ważny pierwszy krok. Chcę powiedzieć, że to, co Pan opisuje, jest spójne, ma sens i może nie świadczyć o „poważnej chorobie”, ani o tym, że coś jest z Panem nie tak. Z opisu widać, że przez wiele lat funkcjonował Pan w trybie dużej odpowiedzialności, samokontroli i „radzenia sobie”. Bruksizm, IBS, epizody paraliżu sennego, tłumienie emocji, dzieciństwo w atmosferze napięcia i alkoholu, to wszystko są sygnały, że układ nerwowy od dawna pracował w trybie podwyższonej czujności, nawet jeśli na co dzień był Pan pogodny, funkcjonalny i skuteczny. Organizm pamięta więcej niż nam się wydaje. Warto wiedzieć, że zaburzenia lękowe bardzo często nie pojawiają się w czasie największego chaosu, ale… właśnie wtedy, gdy życie się uspokaja. To jest znany paradoks. Kiedy przez lata trzeba „trzymać się w ryzach”, być silnym, nie obciążać innych i nie pokazywać trudnych emocji, organizm działa jak na podwyższonych obrotach. Gdy wreszcie pojawia się względne bezpieczeństwo, stabilizacja i przestrzeń to układ nerwowy zaczyna o sobie dawać znać. „Puszcza hamulec” i wtedy mogą ujawnić się objawy lękowe lub psychosomatyczne. Nie dlatego, że jest gorzej, ale dlatego, że ciało wreszcie ma warunki, by pokazać nagromadzone napięcie. Okres oczekiwania na wynik histopatologii był bardzo silnym stresorem, realnym, egzystencjalnym. Myśli katastroficzne, objawy z ciała, skoki ciśnienia, suchość w ustach czy ucisk w klatce piersiowej są w takim momencie typową reakcją lękową, a fakt, że większość z nich ustąpiła po otrzymaniu prawidłowego wyniku, dodatkowo to potwierdza. To, co zostało teraz, czyli: nadwrażliwość na bodźce (światło, dźwięk, ruch), dyskomfort w supermarketach, halach, na lodowisku,
subiektywne szumy uszne słyszalne głównie w ciszy, poczucie, że „głowa nie nadąża”
bardzo często jest objawem przeciążonego i nadreaktywnego układu nerwowego, a nie oznaką choroby neurologicznej czy „uszkodzenia”. Układ nerwowy po silnym stresie potrzebuje czasu, by wrócić do równowagi. To, że najlepiej czuje się Pan wieczorem, w spokoju, przy zgaszonym świetle, w bliskości jest bardzo charakterystyczne dla takiego stanu. Czy możliwe jest, że „nerwica była wcześniej, tylko się nie ujawniała”? Tak – jak najbardziej i dzięki temu, że był Pan w trybie adaptacyjnym, który przez lata działał dawał Pan radę, a teraz niestety przestał wystarczać. Objawy nie muszą być lękowe „wprost”. Mogą mieć postać napięć, dolegliwości jelitowych, bruksizmu czy zmęczenia. Leczenie sertraliną jest w tej sytuacji częstym i uzasadnionym wyborem, szczególnie że jest Pan na początku terapii i lek dopiero zaczyna działać. Warto dać mu czas. Jeśli chodzi o psychoterapię, ma Pan pełne prawo szukać specjalisty, z którym będzie Pan pracował bardziej „tu i teraz”, w sposób konkretny i zrozumiały dla Pana. Warto wiedzieć, że to nie jest kwestia „złego podejścia”, tylko dopasowania. Na koniec bardzo ważna rzecz: to, że Pan funkcjonuje, pracuje, żartuje, ma dobrą relację i potrafi opisać swoje objawy, jest dobrym prognostykiem. Układ nerwowy da się regulować, uspokajać i uczyć na nowo poczucia bezpieczeństwa. To proces, a nie jednorazowe „naprawienie”. Życzę powodzenia, pozdrawiam serdecznie.

mgr Agnieszka Kuras
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania