Adresy (3)

Żywnego 21a 120, Mokotów, Warszawa
Wizyty Lekarskie (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Brak informacji o usługach i ich cenach
ul. Myśliborska 95, Białołęka, Warszawa
Centrum Medyczne Medycyna Rodzinna - Warszawa (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Brak informacji o usługach i ich cenach

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Brak informacji o usługach i ich cenach

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

1.5

Ogólna ocena
15 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
W
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Utrzymujący się katar

Odbyłam wizytę w Medicover z dzieckiem, u którego od dłuższego czasu utrzymywał się katar. Pani doktor bardzo pobieżnie zbadała syna (8-miesięcy), bo stwierdziła, ze dziecko jest niespokojne i nie ma się co „siłować”. Na końcu diagnoza, ze to infekcja, z która mały poradzi sobie sam. Nie przepisała żadnych leków ani specjalnych zaleceń. Niestety 2 dni później dziecko dostało temperatury i skończyło się na antybiotyku. Osobiście nie polecam.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu przeziębienie

Przyszłam na wizytę kontrolną z 10mc dzieckiem po tygodniowej kuracji na przeziębienie (katar i kaszel, kuracja solą fizj). Dziecko kaszlało ale poza tym zachowywało się normalnie i nie miało temperatury. Pani doktor po osluchaniu rozpoznała zapalenie oskrzeli, zmiany na płucach i zapalenie ucha. Nakazała natychmiast zacząć podawać ogólny antybiotyk a na moje pytania, że jak to możliwe że zdrowo wyglądające dziecko bez temperatury jest w tak poważnym stanie odpowiadała, że dzieci mają słaby odruch kaszlowy, antybiotyk trzeba wypisać bo tam w płucach "aż się gotuje", " wypisuję antybiotyk bo potem rodzice mają do mnie pretencję, że dzieci nie zdrowieją". Na pytania o konrolę - skoro stan dziecka jest taki poważny mówiła, że kontroli nie trzeba, po prostu podam leki i więcej mam już nie wracać z dzieckiem. Nie zaufałam tej lekarce i tego samego dnia udałam się do innego lekarza na potwierdzenie diagnozy. kOazało się, że dziecko ma zwyczajny katar. Dzisiaj jestem tydzień po diagnozie pani doktor- dziecko inhalowałam tylko solą fizjologiczną zgodnie z zaleceniami drugiego lekarza i wszystkie objawy minęły. Przestrzegam przed wizytą u tej Pani - nie potrafiła postawić diagnozy, nie potrafiłała osłuchać dziecka i bez zastanowienia wypisała antybiotyk. Tylko dlatego, że nie posłuchałam zaleceń tej lekarki udało mi się uchronić dziecko przed niepotrzebnym braniem ciężkiego leku jakim jest antybiotyk.


Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu gorączka

Byłam dziś na dyżurze pediatrycznym w szpitalu na Banacha.
Bardzo pobieżnie badanie. Pani dr wprawdzie osłuchała dziecko ale do uszu zerknęła tylko dlatego , że poprosiłam. Nie bardzo była zainteresowana jak do tej pory przebiegała choroba dziecka i jakie leki brało dziecko. Stwierdziła że gorączka może trwać 7 dni. Leków nie przepisała żadnych. Coś tam mogę psiknął do nosa. I tyle. Stracony czas.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu męczący kaszel

Przestrzegam przed tym lekarzem. Przyjechaliśmy z córką na ostry dyżur Luxmed ze względu na jej ciągły, męczący kaszel. Pani doktor po osluchaniu stwierdziła że nic jej nie jest i przepisała lizaki na gardło. Całą noc córkę męczył kaszel- naprawdę bardzo intensywny. Następnego dnia znowu pojawilismy się na dyżurze zaniepokojeni stanem córki- naszczęście trafiliśmy na innego lekarza który zdiagnozował zapalenie płuc.


S
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Goraczka, kaszel, ropiejace oko, bol ucha.

Bardzo pobieżnie badanie. Pani dr ledwo co osluchala dziecko, do uszu tez ledwo zerknela, o gardle nie wspomnę. Nie bardzo była zainteresowana jak do tej pory przebiegała choroba dziecka. Kaszel i gorączkę u dziecka zignorowala mimo że dziecko nie może spać w nocy z tego powodu. Jedyne co to dala receptę na krople do oczu. Stracony czas.


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Luxmed Chmielna

Generalnie 5 tygodniowa córeczka i diagnoza naprawdę super.
Pani doktór wytłukaczyła że nie ma czym się martwić że wszystko to normalne objawy u takiego berbecia i że trzeba poprostu uzbroić się z kolkami w cierpliwość.
Na plus dla Pani doktór fakt że umyła ręce przed dotykaniem naszej córeczki ... co dla lekarzy Luxmedu jest rzadkością...


K
Użytkownik zweryfikowany

Niestety nie mamy najlepszych doświadczeń z panią doktor. Bylismy na wizycie kilkakrotnie. Bardzo pochopnie przepisuje antybiotyki. Na zapalenie ukladu moczowego u 4 latki stwierdziła, że trzeba antybiotyk (wyniki moczu nie były bardzo złe, podwyższone leukocyty). Na nasza sugestie, czy antybiotyk na pewno konieczny, że może warto najpierw spróbować furaginum (to nie pierwszy zum u naszej córki, więc mamy troche doswiadczenia w tym temacie), stwierdziła, że w zasadzie to może być furaginum. Podobna sytuacja miała miejsce z bolącym uchem, bez gorączki. Od razu został przepisany antybiotyk. Jeszcze tego samego dnia udaliśmy się do laryngologa bo staramy sie unikać antybiotyków jeśli to możliwe, szczegolnie ze nasze dziecko nabrało ich się w swoim życiu bardzo duż. laryngolog stwierdził lekki stan zapalny ucha i wykluczył konieczność stosowania antybiotyku, przeisał krople które w kilka dni załatwiły sprawę.


M
Użytkownik zweryfikowany

Pani Dr jest bardzo dobrym lekarzem, niejednokrotnie pomogła mojemu dziecku.
Mozna sie do niej dostać w każdej sytuacji jest bardzo pomocna, oraz rozpoznała bez żadnych watpliwości u mojego dziecka zapalenie płuc.


Użytkownik zweryfikowany

Widzę, że nie jestem jedyna w mojej opinii dotyczącej pani doktor. Przyszlam do niej z rocznym synkiem, ktorego w drugiej dobie brania antybiotyku z powodu zapalenia krtani zaczal meczyc straszny kaszel. Pani doktor po badaniu zaczela poganiac mnie zebym sie od niej jak najszybciej odsunela z dzieckiem, po czym, kiedy Jas zaczal plakac, zaczela podniesionym tonem pouczac mnie, ze jakby mial smoczek to by byl spokojny. Kiedy chcialam nakarmic go piersia, zaczela krzyczec zebym sie nie wazyla tego u niej robic, ze to nie sposob na uspokojenie dziecka oraz,ze to nie pora karmienia. Dodała, ze to za duze dziecko na przystawianie do piersi. Mowilam jej ze jas juz kiedys mial podobny kaszel i jaki lek mu pomogl. Niestety przepisala inny, na ktory moje dziecko zareagowalo bardzo zle, ktory w opisie zawiera informacje o tym, ze czesto wywoluje obrzek krtani , a z tego wlasnie Jasia leczylismy! Skandal podejscie zarowno do malego pacjenta jak i rodzica.
Elwira Zawadzka, nauczycielka


L
Użytkownik zweryfikowany

Zaliczyłem z córką dwie wizyty u tej Pani doktor, i na pewno więcej nie skorzystam. Pierwsze silne wrażenie jakie odniosłem ,to bardzo oschły,chłody stosunek do małego pacjenta , co więcej kiedy mała zaczęła płakać po badaniu pani doktor , bardzo domagała się jej uciszenia, z lekka strofując matkę ,aby nie bujała , nie stała, "przytrzymać smoczek w buzi"ect. Było to bardzo wymowne , pediatra którego drażni płacz małego bąbla ?(8tyg). Po badaniu kwalifikującym do szczepienia (dość wątpliwym) , dopiero po mojej stanowczej reakcji zastałem zaznajomiony z dalszym postępowaniem i obserwacją.
Dla mnie żenada , może dlatego ,że było mi dane poznać innych pediatrów. A może to wypalenie zawodowe lub rutyna, zdecydowanie - Nie polecam!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz