Witam, jesteśmy z mężem od 11 lat razem. Od 3lat staramy się o dziecko, były dwa poronienia. Mąż nie

4 odpowiedzi
Witam, jesteśmy z mężem od 11 lat razem. Od 3lat staramy się o dziecko, były dwa poronienia. Mąż nie radzi sobie z tym. Cały proces pogorszył znacznie naszą relację- od roku który był kryzysowy jest najgorzej. Dla męża ważny jest tylko seks, nie ma bliskości, nigdy sam nie zabierał mnie nigdzie, nie chciał spędzać czasu razem, nie inicjuje żadnych wyjść, nawet nie chce oglądać razem w domu seriali, siedzi sam przed telefonem. Ja mu to mówię, chcę byś kochana, zauważona bo zawsze ja dbam o spędzanie czasu razem, wszystko organizuje ale też potrzebuje być zauważona i zaopiekowana. Związek działa w jedną stronę, nie widzę miłości od niego, często w kłótni mówi o rozwodzie, że nie chce żeby ktoś mu ,,truł” i chce mieć święty spokój. On mnie obwinia że ciągle mu robię wyrzuty ale ja chcę tylko normalności, nie niewiadomo czego
mgr Lena Szturomska Jozwik
Psychoterapeuta certyfikowany
Olsztyn
W Pani zapytaniu wyraźnie słychać ból, samotność oraz silną potrzebę bliskości, zrozumienia i bycia zauważoną. Są to naturalne i podstawowe potrzeby w relacji, a nie „wymaganie za dużo”. Doświadczenie poronień jest głęboką stratą dla obojga partnerów i każdy może reagować na nią inaczej — wycofaniem, chłodem czy koncentracją na seksie jako formą ucieczki od trudnych emocji, co jednak bardzo rani drugą stronę. Gdy ta strata i narastający dystans nie zostaną zaopiekowane, relacja staje się coraz trudniejsza do utrzymania. Warto rozważyć wsparcie terapeutyczne — indywidualne lub dla par — aby spróbować odbudować kontakt, bliskość i wzajemne zrozumienie.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Justyna Kuś
Psychoterapeuta
Bydgoszcz
Dzień dobry,
to, co Pani przeżywa, jest ogromnie obciążające. Trzy lata starań o dziecko i dwa poronienia to doświadczenia żałoby, które bardzo często pogłębiają kryzys w relacji. Wiele osób reaguje na stratę wycofaniem, unikaniem rozmów i koncentracją na „zadaniowym” funkcjonowaniu – być może tak radzi sobie Pani mąż.
Z Pani perspektywy widać przede wszystkim poczucie samotności w związku – brak inicjatywy, czułości, wspólnego czasu. Seks nie zastępuje bliskości emocjonalnej, a potrzeba bycia zauważoną i zaopiekowaną jest naturalna, nie jest „robieniem wyrzutów”.

Wygląda na to, że wpadli Państwo w błędne koło: im bardziej Pani mówi o swoich potrzebach, tym bardziej mąż się wycofuje, co pogłębia Pani ból i napięcie między Wami.
W tej sytuacji bardzo wskazana byłaby terapia par lub przynajmniej konsultacja indywidualna – dla Pani, by miała Pani wsparcie i przestrzeń do uporządkowania swoich emocji. Kryzys można przepracować, ale wymaga to zaangażowania obu stron. Jedna osoba nie jest w stanie utrzymać relacji sama.
Najważniejsze pytanie brzmi: czy mąż jest gotów podjąć jakąkolwiek pracę nad związkiem?
Dzień dobry,

Pisze Pani o bardzo ważnych potrzebach emocjonalnych, które w związku są niezaopiekowane. Warto byłoby się przyjrzeć powodom, dla których Pani mąż odcina się od swojej potrzeby bliskości, a także roli, jaką w tym procesie miały poronienia i historia Państwa związku. Z sukcesem pracuję z takimi problemami w ramach terapii par. Zachęcam do rozważenia takiej formy.

Pozdrawiam
Dr Paweł Gwiaździński
mgr Olga Grączeska
Psychoterapeuta certyfikowany, Psycholog, Seksuolog
Warszawa
Dzień dobry,
Dziękuję za zaufanie i opisanie tej trudnej sytuacji. Rozumiem, jak bolesne musi być dla Pani doświadczenie poronień, starania o dziecko i pogarszająca się relacja z mężem – to ogromne obciążenie emocjonalne, które może prowadzić do poczucia osamotnienia, frustracji i braku bliskości. Brzmi to jak kryzys w związku, gdzie trauma (poronienia) nasiliła istniejące problemy komunikacyjne i emocjonalne, a Pani czuje się jedyną stroną inwestującą w relację.
Jako psychoterapeuta CBT (terapii poznawczo-behawioralnej) i schematu, nie mogę prowadzić terapii przez wiadomość, ale mogę podpowiedzieć kroki, które Pani może podjąć samodzielnie lub z pomocą specjalisty. Najlepszym rozwiązaniem byłaby terapia par, bo problemy wydają się obustronne – mąż może unikać bliskości z powodu nieradzenia sobie z traumą, a groźby rozwodu to być może mechanizm obronny. Jeśli mąż nie chce uczestniczyć, zacznijmy od Pani strony.
Pozdrawiam

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.