Mój partner zmienił się o 180 st. Zaniechał zainteresowanie, wkład własny w związek, szczególnie roz

Mój partner zmienił się o 180 st. Zaniechał zainteresowanie, wkład własny w związek, szczególnie rozmowy. Rzuca słowa na wiatr, chciałam się dowiedzieć w czym rzecz, jednak nigdy nic nie powiedział, robi uniki od tematu, a kiedy zwracam uwagę na jego zachowanie już dość poirytowana całą sytuacją, która jest od prawie pół roku, twierdzi, że jestem niemiła i chamska, stawia warunki i ultimatum, nadal nie dając słowa wyjaśnienia ani tym bardziej co by chciał w związku lub co z nim zamierza i czy w ogóle go chce kontynuować. Każde zwrócenie uwagi na jego zmienione i niewłaściwe dla związku zachowanie odbiera jako atak i się obraża jak dziecko, stawiając warunki dla rozmowy, ale nie mam zamiaru traktować go jak dziecko i głaskać po głowie, jeśli sam z siebie się niczego zupełnie nie podejmuje prócz kłócenia, bez słowa wyjaśnień, tak jakby nie zależało mu na zgodzie, wyjaśnieniu kwestii co niby przeszkadzają. Mam wrażenie, że robi to wszystko po to, żebym go zostawiła, żeby znowu miał okazję do odwracania kota ogonem przedstawiania siebie jako ofiary, bo przyjaciołom też nie mówi o mnie w superlatywach. Nalegałam na wspólne udanie się do psychologa, bo zarzuca mi winę o wszystko, czego nie widzę, dlatego chciałam się udać z nim, jeśli problem dotyczy związku, on jednak znowu robi wykręty i uniki, żeby tylko nie iść. Chciałam zawsze zgody, porozumienia, kocham go, dlatego nie rozumiem z czego wynika ta zmiana, nawet nie dostaję odpowiedzi na pytania wymagające tak/nie. Sytuacja mnie już przerasta psychicznie, przez nieuzasadnioną jego zmianę mam objawy nerwicowe, ciało somatyzuje i znacznie schudłam, nie mogę jeść ani spać. Proszę o jakieś opinie w tej sprawie czy zachowanie partnera nadaje się na terapię psychologiczną czy już konieczna jest interwencja psychiatry czy może też podchodzi pod jakiś paragraf o znęcaniu psychicznym, bo nie ukrywam, że wszystko to robi w pełni świadomie i z premedytacją.

6 odpowiedzi


Dzień dobry, opisane przez Panią problemy jak najbardziej wskazują na to, iż powinniście się państwo wybrać do specjalisty. Sytuacja, kiedy jeden z partnerów jest zdecydowanie bardziej zaangażowany jest frustrująca i trudna do zniesienia. Jednak jeśli chęć ratowania związku jest silna, warto nadal w niego inwestować. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Agnieszka B.B.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. Zachowanie partnera wpływa nie tylko na Państwa związek, ale również na Pani funkcjonowanie. Polecam zwrócenie się do terapeuty par lub jeżeli nadal Pani partner odmawia, proszę rozważyć konsultację u psychoterapeuty jako pomoc dla siebie. Podczas takiej wizyty istnieje możliwość przyjrzenia się związkowi, który oboje Państwo tworzycie. Z pomocą psychoterapeuty będzie mogła Pani zastanowić się nad Państwa relacją, przyjrzeć schematom, które w niej istnieją, wyrazić emocje oraz zadbać o siebie tak, jak Pani potrzebuje. Życzę powodzenia, A. Skłodowska


To ja zacznę z grubej rury: chce mi Pani powiedzieć, że jest Pani z mężczyzną, do którego nie ma Pani zaufania? Że dzień po dniu oddaje Pani najlepsze lata swojego życia człowiekowi, który to zaufanie podkopuje? Chce mi Pani powiedzieć, że pierze Pani jego skarpety i myje po nim brudne talerze w zamian za stres i coraz niższe poczucie wartości? I że zastanawia się Pani jeszcze, o co chodzi? Wiem, że to co piszę jest nie psychologiczne, empatyczne i super profesjonalne. Gdyby przyszła Pani do mojego gabinetu musiałabym wykrzesać więcej empatii dla Pani i Pani sytuacji. Ale korzystając z forum mogę i chcę Panią potrząsnąć: na co Pani tak naprawdę czeka? Na jaki sygnał Pani zareaguje? Dlaczego Pani chce walczyć o partnera, który jest dla Pani okropny? Co naprawdę Państwa łączy? Dzieci? Kredyty? W zdrowej sytuacji, z domu, w którym nie może Pani liczyć na wzajemność, lojalność, wsparcie trzeba się natychmiast wyprowadzić. Co więc naprawdę Panią trzyma w tej relacji? W razie potrzeby zapraszam na konsultację. W tle mojej pracy, jako psychodietetyka ciągle jest o związkach. Na pewno mogę Panią poprowadzić, ale konieczne są Pani działania. I Pani potrzeba zmiany. Nie tak, jak teraz - samo nie minie!

Monika Kurdej

Monika Kurdej

dietetyk

Józefów (powiat otwocki)

Umów wizytę

Szanowna Pani, zauważa już Pani u siebie skutki psychiczne i fizyczne wynikające z trwania w tej relacji. Pytanie zatem, co motywuje Panią do pozostania w związku? Znalezienie odpowiedzi na to i wiele innych pytań, zrozumienie własnej motywacji i nauka bardziej adaptacyjnych strategii funkcjonowania może odbyć się dzięki Pani decyzji o skorzystaniu z fachowej pomocy. Być może partner nie umie komunikować się z Panią w formie bezpośredniej lub też nie chce, a takie zachowanie jest zaowalowaną jej formą. Gdy nie ma woli po jednej ze stron do skorzystania z terapii par, warto pomyśleć o swoim bezpieczeństwie i zdrowiu psychicznym oraz fizycznym i samemu udać się do specjalisty. Życzę mądrych i prozdrowotnych decyzji, dr Monika Gmurek


Zmienił się “o 180°”, przestał się angażować, unika rozmów, nie odpowiada na pytania, ignoruje Twoje emocjonalne potrzeby, wycofuje się, nie daje żadnych wyjaśnień. To jest bierna agresja, bardzo trudna do zniesienia forma przemocy psychicznej, polegająca na świadomym unikaniu odpowiedzialności, komunikacji i reakcji, które są podstawą relacji. Z każdej próby rozmowy robi „atak”, zarzuca Ci „niemiłość” i „chamstwo”, sam stawia warunki, a Ty masz go „głaskać po głowie”. To nieporozumienie – Ty próbujesz ratować relację, on Cię ucisza. To może być klasyczny mechanizm gaslightingu, czyli podważania Twojej percepcji rzeczywistości. Działa to tak, że zaczynasz wątpić w swoje uczucia, reakcje, a nawet zdrowie psychiczne. Jeśli relacja wywołuje cierpienie, objawy psychosomatyczne, zaburza sen i apetyt, to nie jest „trudny czas w związku”, tylko relacja, która Cię rani. Z perspektywy psychologicznej, to może być forma przemocy psychicznej. Przemoc to nie tylko krzyk, bicie czy wyzwiska. To również: systematyczne ignorowanie Twoich potrzeb, milczenie jako kara, manipulowanie winą, obrażanie się, unikanie odpowiedzialności, i celowe doprowadzanie do wyczerpania psychicznego. Jeśli od pół roku nie rozmawia, unika terapii, zrzuca winę i nie daje jasnych komunikatów – on nie bierze odpowiedzialności za relację. Nie Twoim zadaniem jest go zmieniać. Miłość to nie unikanie rozmów, zrzucanie winy, odbieranie Ci głosu i doprowadzanie do stanu, w którym Twoje ciało odmawia współpracy. To nie Ty zawiodłaś, to on nie podejmuje odpowiedzialności za relację, w której jest. I niestety, to on wybiera, by nie budować, tylko unikać, uciekać, przerzucać winę. Objawy, które opisujesz (bezsenność, utrata apetytu, spadek wagi), są bardzo poważne. Spróbuj proszę, skonsultować je z psychologiem, psychiatrą. Masz prawo odejść, nawet jeśli go kochasz. Masz prawo się ratować. Masz prawo żyć spokojnie, oddychać pełną piersią i być z kimś, kto Cię słucha, szanuje i współtworzy z Tobą relacje. Pozdrawiam, psycholog, seksuolog, psychotraumatolog Sara Poznańska


Pani opisuje bardzo trudną i obciążającą sytuację w związku, która wywołuje u Pani silny stres, napięcie, bezsenność, utratę apetytu i objawy somatyczne. To, co Pani doświadcza – poczucie bycia ignorowaną, unikanie rozmów, brak odpowiedzi na proste pytania dotyczące związku, manipulacja, obwinianie – może w psychoterapii psychodynamicznej być rozumiane jako rodzaj niezdrowej dynamiki relacyjnej, w której jeden z partnerów stawia granice emocjonalne w sposób destrukcyjny dla drugiej osoby. Z punktu widzenia zdrowia psychicznego Pani doświadcza bardzo silnego obciążenia emocjonalnego. Terapia indywidualna mogłaby pomóc Pani zrozumieć, jak ta sytuacja wpływa na Pani emocje, ciało i zachowania, a także znaleźć strategie ochrony siebie i granic w relacji. Jednocześnie, ze względu na nasilenie objawów somatycznych i nerwicowych, ważne jest, aby nie zostawała Pani z tym sama – konsultacja z lekarzem psychiatrą mogłaby pomóc w ocenie, czy wymagane jest wsparcie farmakologiczne do stabilizacji lęku czy snu. Jeżeli chodzi o interwencję prawną, to zachowania, które opisuje Pani – świadome obciążanie psychiczne partnera, manipulacja, wywoływanie poczucia winy – mogą w niektórych przypadkach podchodzić pod przemoc psychiczną, ale każdorazowo wymaga to szczegółowej oceny przez specjalistę prawnego lub psychologa biegłego w tej tematyce. Najważniejsze teraz jest, aby Pani zadbała o swoje bezpieczeństwo i stabilność psychiczną – poprzez indywidualne wsparcie psychoterapeutyczne i, jeśli objawy będą narastały, kontakt z psychiatrą. Nie powinna Pani dźwigać tej sytuacji sama, a jednocześnie warto określić swoje granice w związku, aby chronić siebie przed dalszym pogorszeniem zdrowia.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.