Mój partner ma 30 lat. z tego co wiem brak amfetaminy przynajmniej od 5 lat. czasami mniej czasami w
2
odpowiedzi
Mój partner ma 30 lat. z tego co wiem brak amfetaminy przynajmniej od 5 lat. czasami mniej czasami więcej. Kiedy to poznałam charakteryzował się sroickim spokojem. Niemal nie ludzkim nawet. Codziennie wypij id 2 do nawet 10 piw w zależności od dnia tygodnia i okazji.
Przez ostatni miesiąc nie brał narkotyku i stał się bardzo nie miły. Jak by zupełnie inny człowiek. Wszystko co zrobię jest źle. źle prowadzę psa na smyczy źle prowadzę auto etc.. bardzo często podnosi głos. Nie jest w stanie zapanować nad nerwami.Kiedy czegoś nie usłyszy nie pyta tylko krzyczy co mówiłaś? Mam wrażenie jak bym nie była już dla niego ważna. Jak by mnie odsunął od siebie. Ostatnio zauważyłam powrot poprzedniego zachowania. Był miły cichy spokojny. Wróciły czule dotyku i słowa.
Jestem pewna że wtedy był pod wpływem amfetaminy gdyż następnego dnia znowu stał się oschły i gburowaty. Nie jetem w stanie wytrzymać takiego zachowania na dluzsza metę. Bardzo to kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego lecz w obecnej sytuacji sama czuje się niepewna i zalękniona. Wpędza mnie w stan niepokoju i braku wiary w sama siebie. Proszę mi poradzić jak z nim porozmawiać żeby to nie urazić. Żeby wiedział e jest dla mnie najważniejszy na świecie i że to narkotyki powodują że jestem nieszczęśliwa a nie on. Jak długo po odstawieniu może utrzymywac się taki stan ciągłego wzbudzenia i nerwowość. Jak mu pomóc? Mieszkamy za granicą więc nie mamy dostępu do polskiego psychiatry ani psychologa.
Proszę o pomoc bo sama nie wiem co robić...
Przez ostatni miesiąc nie brał narkotyku i stał się bardzo nie miły. Jak by zupełnie inny człowiek. Wszystko co zrobię jest źle. źle prowadzę psa na smyczy źle prowadzę auto etc.. bardzo często podnosi głos. Nie jest w stanie zapanować nad nerwami.Kiedy czegoś nie usłyszy nie pyta tylko krzyczy co mówiłaś? Mam wrażenie jak bym nie była już dla niego ważna. Jak by mnie odsunął od siebie. Ostatnio zauważyłam powrot poprzedniego zachowania. Był miły cichy spokojny. Wróciły czule dotyku i słowa.
Jestem pewna że wtedy był pod wpływem amfetaminy gdyż następnego dnia znowu stał się oschły i gburowaty. Nie jetem w stanie wytrzymać takiego zachowania na dluzsza metę. Bardzo to kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego lecz w obecnej sytuacji sama czuje się niepewna i zalękniona. Wpędza mnie w stan niepokoju i braku wiary w sama siebie. Proszę mi poradzić jak z nim porozmawiać żeby to nie urazić. Żeby wiedział e jest dla mnie najważniejszy na świecie i że to narkotyki powodują że jestem nieszczęśliwa a nie on. Jak długo po odstawieniu może utrzymywac się taki stan ciągłego wzbudzenia i nerwowość. Jak mu pomóc? Mieszkamy za granicą więc nie mamy dostępu do polskiego psychiatry ani psychologa.
Proszę o pomoc bo sama nie wiem co robić...
Witam, proszę pamiętać, że zazwyczaj każda osoba uzależniona musi osiągnąć swoje własne indywidualne dno. Czekanie, aż ktoś tego dna sięgnie, jest niebezpieczne, więc trzeba mu to dno podwyższyć, pozwolić aby poniósł konsekwencje swojego uzależnienia. Wywołać kryzys. Rozmowa wprost jest, po ludzku jest opcją najprostsza. Jak mu pomóc? Proszę pozwolić mu odczuć destrukcyjny wpływ narkotyków na związek, relację. Nie obchodzić się jak z jajkiem, którym nie jest.
W sytuacji gdy nie ma możliwości skorzystania ze wsparcia specjalisty za granicą, zachęcam do konsultacji online.
Pozdrawiam
W sytuacji gdy nie ma możliwości skorzystania ze wsparcia specjalisty za granicą, zachęcam do konsultacji online.
Pozdrawiam
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do Pani pytania jak długo taki stan może potrwać? Jest to sprawa bardzo indywidualna i uzależniona zarówno od charakterystyki osoby, historii zażywania jak i zazywanych substancji. Jeżeli Pani partner nie jest na ten moment gotowy skorzystać z pomocy zachęcam Panią do poszukania źródła wsparcia dla siebie. Jeżeli nie będzie Pani w stanie znaleźć pomocy stacjonarnej, być może rozwiązaniem będzie wsparcie online u psychoterapeuty/terapeuty. Podczas spotkań miałaby Pani również możliwość rozwiania swoich wątpliwości dotyczących komunikacji z osobą uzaleznioną.
Z poważaniem,
Marta Zwierzchowska
Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do Pani pytania jak długo taki stan może potrwać? Jest to sprawa bardzo indywidualna i uzależniona zarówno od charakterystyki osoby, historii zażywania jak i zazywanych substancji. Jeżeli Pani partner nie jest na ten moment gotowy skorzystać z pomocy zachęcam Panią do poszukania źródła wsparcia dla siebie. Jeżeli nie będzie Pani w stanie znaleźć pomocy stacjonarnej, być może rozwiązaniem będzie wsparcie online u psychoterapeuty/terapeuty. Podczas spotkań miałaby Pani również możliwość rozwiania swoich wątpliwości dotyczących komunikacji z osobą uzaleznioną.
Z poważaniem,
Marta Zwierzchowska
Eksperci
Podobne pytania
- Co mam zrobic z 43 leynim synem narkomanem Są objawy psychozy. Ma glody. Nie pracuje.cale noce i dni gada do siebie Jestem u kresu sil
- Witam jestem mamą 16latka który ma problem z narkotykami oprócz palenia trawy to widziałam w jego telefonie nagranie jak coś wciąga, nie chce chodzić do szkoły i raczej nie zda.Rozmawialismy z nim na różne sposoby groźbą i prośbą na krótko.Wychodzi z domu i nie mamy szans zatrzymania go.Co mamy robić?
- Jak mam sobie poradzic z 23letnim synem, ktory od 17go roku zycia pali marihuane. Przez jakis czas uczestniczyl w terapii, ale od momentu ukonczenia 18tego roku zycia przestal chodzic na terapie. Popalal z dluzszymi przerwami, kiedy mial pieniadze. Kase na dawke zdobywal poprzez wynoszenie naszych rzeczy…
- Syn ma 21 lat, bierze narkptyki, jak mu pomoc, wplyw na niego ma tylko kolega narkoman, kkory siedzial w areszcie. Nie daję sobie nic powiedziec, proszę o pomoc, a teraz sie wyprowadzil z domu.
- Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a mój syn w Polsce. Jeden raz dobrowolnie poddał się leczeniu w odległym ośrodku od zamieszka ,ale po 2 tygodniach wypisał się na własną prośbę i wrócił do domu. Przez 3 miesiące trwał…
- Witam mój 34letni syn pali marihuanę już od lat ,.problem się nasilił bo pali silniejszą odmianę rano i wieczorem.Zaczal się być agresywny a potem znowu przeprasza . Żonę odtrąca i mówi że ma odejść bo chcę być sam.To nie moje dziecko , widzę że bardzo się zmienił . Proszę o radę jak z nim rozmawiać…
- Moja córka ma 30 lat . Od ponad 10 pali kilka razy dziennie marihuanę . Traci pracę po raz kolejny . Relacje . Popada w długi . Nie przejmuje się moim stanem psychicznym. Moimi prośbami i groźbami . Nie chce słyszeć o leczeniu . Jak mam jej pomóc ?
- Dowiedziałam się,że mój narzeczony bierze amfetaminę . Po odkryciu tego przeze mnie przyznał się do wszystkiego . Powiedział że bierze raz ,max 2 razy w tygodniu co 2 tydzień przed wyjściem do pracy aby się pobudzić do działania . Powiedział że nie brał nigdy w domu ,na weekendy jak jesteśmy razem .…
- Mój syn ma 33 lata, pali marihuanę i wcale się z tym nie kryje. Robi to weekendy, często po pracy. Nie wiem jak mu pomóc. Mieszkam w małym miasteczku. Trwa to z10 lat. Proszę o pomoc.
- Dzień dobry mam pytanie jak poradzić sobie z synem 23lata który bierze narkotyki .Jego przygoda z narkotykami zaczęła się dwa lata temu albo i wcześniej dokładnie nie wiem został przyłapany na niesieniu większej ilości twardych narkotyków pewnie sprzedawał po odbytej karze oczywiście kara na wolności…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 82 pytań dotyczących usługi: narkomania
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.