Mam ogromny problem z zazdrością o mojego partnera. Kiedy rozmawia z innymi kobietami, uśmiecha się
Mam ogromny problem z zazdrością o mojego partnera. Kiedy rozmawia z innymi kobietami, uśmiecha się do nich, czuję ucisk w żołądku, adrenalinę, przyśpieszone bicie serca. Kiedy na komunikatorze rozmawia codziennie z jedną koleżanką, czuję ogromny niepokój i lęk przed porzuceniem. Towarzyszy temu wszystkiemu przeświadczenie, że na pewno znajdzie kogoś lepszego/mądrzejszego/ładniejszego/ciekawszego i mnie zostawi. Ciągle jestem przekonana, że muszę jakoś zasłużyć na jego miłość, że nie będzie ze mną po prostu dlatego, że odpowiadam mu taka, jaka jestem. On nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, rozmowy są normalne, nie flirtuje z kobietami. Nie ma na poziomie racjonalnym powodów, żebym się tak czuła, natomiast takie emocje ciągle się pojawiają, za każdym razem. Nie powiedziałam mu o tym, bo wiem, że problem nie jest w nim, tylko we mnie. Jak radzić sobie z takimi uczuciami? Domyślam się, że to jest mocno związane z moim niskim poczuciem własnej wartości. Moja matka była alkoholiczką, prawdopodobnie ma to też spory wpływ na moją osobowość w dorosłym życiu. Czy są jakieś sposoby, żeby osłabić wpływ takich emocji? Wiem, że moja zazdrość nie ma podstaw, ale nie potrafię opanować tego co się dzieje z moim ciałem i uczuciami.
3 odpowiedzi
Dzień dobry, Doradzam wizytę konsultacyjną u psychologa psychoterapeuty, gdyż pomocna może okazać się terapia lub krótkoterminowe wsparcie. Odniosłam wrażenie, że nosi w sobie Pani przez całe życie obraz własnej osoby jako mało wartościowej, nie wartej miłości a odrzucenia. Źródeł tego obrazu można dopatrywać się w dzieciństwie. Polecam książkę pod tytułem "Program zmiany sposobu życia. Uwalnianie się z pułapek psychologicznych" Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko, Wyd. Zielone Drzewo Instytut Psychologii Zdrowia PTP (dostępna w księgarniach internetowych). W szczególności rozdziały - r.6 - "Proszę nie zostawiaj mnie" Pułapka życiowa: porzucenie i brak stabilności więzi; r. 8 - "Nigdy nie dostanę miłości, której tak bardzo potrzebuję" PŻ: deprywacja emocjonalna, r. 12 - "Jestem bezwartościowy" PŻ: Niepełnowartościowość i wstyd. Podręcznik napisany jest łatwym językiem dla pacjentów i w każdym rozdziale opisana jest inna życiowa pułapka. Pułapki te to schematy z dzieciństwa, które powtarzamy nieświadomie przez całe życie i na których budujemy błędny obraz siebie, świata i wedle nich postępujemy. W tym miejscu mogę polecić terapię schematów lub terapeutów poznawczo - behawioralnych lubiących pracować w oparciu o tą metodę. Doradzałabym także rozmowę z partnerem, który może rozwiać Pani wątpliwości i wspierać Panią. Z pewnością nad problemem można pracować. Pozdrawiam serdecznie
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Relacje z bliskimi osobami zazwyczaj działają jak wyzwalacz dla wszystkich kluczowych przekonań i uczuć na własny temat. Takie relacje pokazują nam jakimi schematami kierujemy się w życiu, i w jaki sposób próbujemy radzić sobie z cierpieniem jakie te schematy powodują. Kiedy doświadczamy myśli i uczuć, których rodzaj i siła są nieadekwatne do sytuacji, kiedy bardzo rozmijają się z tzw. zdrowym rozsądkiem, to niemal zawsze jest to wskazówka, że ich źródło leży głębiej i nie dotyczy bezpośrednio osoby, wobec której je mamy. Tak jak Pani opisała, racjonalnie wie Pani, że partner jest uczciwy i nie ma zwyczaju flirtować z kobietami ale uczucia i myśli, które Pani ma w sytuacji kiedy kontaktuje się z inną kobietą, nie podlegają kontroli, są silne, intensywne, pojawiają się automatycznie, są z pewnością źródłem cierpienia, którego w gruncie rzeczy chciałaby Pani uniknąć. Ma Pani dobrą intuicję, że większość schematów wynosimy z relacji z rodzicami, i jeśli są to relacje trudne, niezaspakajające najważniejszych potrzeb, w tym miłości, bezpieczeństwa i stabilności więzi, to ma to swoje konsekwencje w dorosłym życiu. W zasadzie w takich momentach, choć dorośli, reagujemy emocjami, myślami przynależnymi do dziecka bo właśnie wtedy pierwszy raz została zarzucona kotwica. Można z tym pracować, schematy można zmieniać albo samodzielne, choć jest to trudna, wymagająca samozaparcia droga albo znaleźć osobę, terapeutę, który Pani będzie towarzyszył i pomagał w zmianie - i tę drugą opcję szczerze Pani polecam:). Ze swojej strony, oprócz pozycji wymienionych we wcześniejszym komentarzu, dorzuciłaby jeszcze "Relacje na huśtawce" jako lekturę wspomagającą proces zmiany. Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie Paulina Stachura
Trwanie w poczuciu krzywdy i urazy wobec ludzi, którzy mają to, czego my nie mamy, odbiera nam możliwość zamknięcia sprawy, ukojenia i pójścia dalej. Zachęcam Panią do przyjrzenia się w procesie terapii zarówno swojej samoocenie, jak i stylowi przywiązania. Osoba posiadająca wysoką samoocenę i wysoki poziom interpersonalnego zaufania, cechuje się „bezpiecznym (pewnym) stylem przywiązania”. Jej obraz samej siebie jest zrównoważony i spójny. Jest ona skłonna do bliskości, do tworzenia długotrwałych i szczęśliwych związków z ludźmi. Jednocześnie nie przejawia zachowań agresywnych i nie zakłada ich występowania u osób, z którymi przebywa. Relacja z partnerem związku tej osoby jest harmonijna. Przeciwieństwem „stylu bezpiecznego” jest styl „bojaźliwie-unikowy” (niepewny-ambiwalenty, lękowy). U jednostek cechujących się tym stylem przywiązania samoocena i interpersonalne zaufanie są utrzymane na niskim poziomie. Wrogość, impulsywność i gniew to główne komponenty temperamentu osoby, która unika sytuacji interpersonalnej bliskości. W kontaktach z osobami płci przeciwnej często doświadczają uczuć zazdrości. Napięcie powstałe przez przeżywanie trudnych emocji są skłonne obniżać stosując używki. Jednostki o przywiązaniu „niepewnym-ambiwalentnym” posiadają negatywny obraz siebie i pozytywny obraz innych ludzi. Uważają z jednej strony, że łatwo jest się zakochać, a z drugiej – że miłość nie jest trwała. Przeżywają oni miłość jako rodzaj obsesji, która nie daje spokoju, ale każe poświęcić się i uzależnić od drugiej osoby. Zachęcam do przyjrzenia się swojemu funkcjonowaniu w relacji i pani trudnościach podczas psychoterapii.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



