Mam 31 lat. Jestem niespełna pół roku po ślubie, w trakcie remontu po którym mieliśmy starać się o d
4
odpowiedzi
Mam 31 lat. Jestem niespełna pół roku po ślubie, w trakcie remontu po którym mieliśmy starać się o dziecko. Żona wprost proponuje rozwód i rozstanie, ponieważ znalazła w kurtce tabletki pomagające rzucić palenie. Ze względu na wyższy poziom stresu w ostatnim czasie, po ponad roku od całkowitego rzucenia palenia znowu czułem potrzebę sięgnięcia po nikotynę, ale mając w głowie poprzednie kłótnie o to wolałem sięgnąć od razu po 25- dniową kurację tabletkami z cytryzyną, żeby nie wracać co nałogu. Żonie chodzi o sam fakt zatajenia tego przed nią. Uświadomiłem sobie dopiero teraz, po 6 latach związku, że większość naszych poważnych kłótni wynikało z mojego braku szczerości, z zatajania faktów rzekomo „dla jej dobra”. Żona rozumie to inaczej - jako brak zaufania i szczerości. Za każdym razem gdy coś takiego wyjdzie na jaw pojawia się temat rozstania, beznadziejności naszego związku i braku zaufania. Poniekąd to rozumiem i wiem, że brak takiej podstawowej szczerości nie jest w porządku. Problem w tym, że takie myśli mam po fakcie… Gdy coś zatajam, mam poczucie, że nie warto o tym mówić, że jest lepiej, żeby się o tym nie dowiedziała. Staram się to zmienić w sobie i być bardziej otwarty, ale z mizernym skutkiem.
Co mogę zrobić w tej kwestii? Czy jestem w stanie coś w sobie zmienić? Odbudować jej zaufanie? Samodzielnie lub z pomocą psychologa/farmakoterapii? W tej chwili jakiekolwiek propozycje terapii dla par nie wchodzą w grę, żona nie widzi szans na poprawę tego stanu. Bywaliśmy już razem u psychologów, ale za każdym razem przerywamy to, gdy wydaje nam się, że relacja wróciła do normy i „jest już dobrze”. A ja nie wyobrażam sobie rozstania, nie chcę tego, nie umiem się poddać, jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Nie rozumiem, dlaczego nie potrafię być z nią szczery po tylu latach mimo, że wprost mówi że to dla niej podstawa relacji?
Co mogę zrobić w tej kwestii? Czy jestem w stanie coś w sobie zmienić? Odbudować jej zaufanie? Samodzielnie lub z pomocą psychologa/farmakoterapii? W tej chwili jakiekolwiek propozycje terapii dla par nie wchodzą w grę, żona nie widzi szans na poprawę tego stanu. Bywaliśmy już razem u psychologów, ale za każdym razem przerywamy to, gdy wydaje nam się, że relacja wróciła do normy i „jest już dobrze”. A ja nie wyobrażam sobie rozstania, nie chcę tego, nie umiem się poddać, jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Nie rozumiem, dlaczego nie potrafię być z nią szczery po tylu latach mimo, że wprost mówi że to dla niej podstawa relacji?
Dzień dobry, myślę, że pod spodem Pana zachowania są przyczyniające się do niego przekonania lub schematy emocjonalne. Można znaleźć przyczynę zachowania i wyeliminować ją za pomocą terapii poznawczo-behawioralnej i/lub terapii schematów. Gdybym była Pana terapeutką, właśnie tak bym zrobiła.
Dzień dobry,
możliwość zmiany istnieje wtedy, kiedy osoba sama chce zrozumieć, skąd i dlaczego biorą się pewne zachowania. Motywacja w postaci żony grożącej odejściem może być czynnikiem zapalnym do szukania odpowiedzi, jednakże zasadniczym pytaniem, jakie się pojawia to: co Panu sytuacja zatajania informacji przed żoną naprawdę robi i daje? Coś się pod tym musi głębiej kryć, tym bardziej, jeśli trwa już kilka lat. Ludzie przejawiają różne zachowania, za którymi stoją różne intencje, pragnienia oraz niespełnione życzenia. Nie zawsze jest tak, że chce się kogoś tym skrzywdzić, jednakże zdarza się, że wychodzi i tak. Terapia par nie rozwiąże kwestii, ponieważ za każdym razem będzie się pojawiać coś innego, o czym nie będzie Pan chciał żonie powiedzieć, niezależnie czy to papierosy, kłopoty w pracy czy chęć odreagowania w nieakceptowalny przez żonę czy kogokolwiek innego sposób. Zasadnicze pytanie, jakie się pojawiło u mnie po przeczytaniu Pana zapytania, to kiedy i dlaczego uznał Pan, że nie warto o czymś mówić? Co za tym stoi? Jaką przyjemność można czerpać z niemówienia? Jeśli chciałby Pan się nad tym zastanowić, zapraszam do kontaktu.
możliwość zmiany istnieje wtedy, kiedy osoba sama chce zrozumieć, skąd i dlaczego biorą się pewne zachowania. Motywacja w postaci żony grożącej odejściem może być czynnikiem zapalnym do szukania odpowiedzi, jednakże zasadniczym pytaniem, jakie się pojawia to: co Panu sytuacja zatajania informacji przed żoną naprawdę robi i daje? Coś się pod tym musi głębiej kryć, tym bardziej, jeśli trwa już kilka lat. Ludzie przejawiają różne zachowania, za którymi stoją różne intencje, pragnienia oraz niespełnione życzenia. Nie zawsze jest tak, że chce się kogoś tym skrzywdzić, jednakże zdarza się, że wychodzi i tak. Terapia par nie rozwiąże kwestii, ponieważ za każdym razem będzie się pojawiać coś innego, o czym nie będzie Pan chciał żonie powiedzieć, niezależnie czy to papierosy, kłopoty w pracy czy chęć odreagowania w nieakceptowalny przez żonę czy kogokolwiek innego sposób. Zasadnicze pytanie, jakie się pojawiło u mnie po przeczytaniu Pana zapytania, to kiedy i dlaczego uznał Pan, że nie warto o czymś mówić? Co za tym stoi? Jaką przyjemność można czerpać z niemówienia? Jeśli chciałby Pan się nad tym zastanowić, zapraszam do kontaktu.
Dzień dobry. Widzę, że dostrzega Pan powtarzający się schemat: napięcie → zatajenie „dla dobra spokoju” → ujawnienie → utrata zaufania, oraz że płaci Pan za to wysoką cenę. Takie unikanie szczerości czasem bywa obroną przed lękiem i wstydem, często wyuczonym wcześnie, w przeszłości. Warto w terapii indywidualnej spokojnie przyjrzeć się temu, czego Pan się boi, gdy ma powiedzieć prawdę? Jak to uczucie prowadzi do milczenia? Warto uzgodnić w żoną- zasygnalizować, że istnieją tematy ukryte i że przemilczenie pozwala Panu na ich przemyślenie, ale wróci Pan do nich w ciągu np. 24 godzin. Taka umowa pozwoli Panu na przestrzeń a żonie na spokój i zaufanie bez sekretów. Jeśli napięcie i bezsenność rosną, proszę rozważyć krótką konsultację psychiatryczną, żeby mieć wsparcie objawowe na czas zmian.Pozdrawiam serdecznie.
Monika Bała
Monika Bała
Dzień dobry
Jeśli wspólne spotkania nie wchodzą w grę to warto pójść samemu, bo może wtedy odkryje Pan co powoduje, ze nadal Pan tak postępuje.
Ponadto może dzięki takim spotkaniom ustawi Pan sobie jakieś "zabezpieczenia", które pomogą działać inaczej niż do tej pory.
Trzecia rzecz to istnieje prawdopodobieństwo że pójście przez Pana do psychologa przekona żonę, że chce Pan coś zmienić i zależy Panu na Waszym związku.
Tylko z tego co Pan pisze to musiałby Pan chodzić dłużej niż do pierwszej poprawy bo poprawa to pierwszy pożądany stan a chodzi o to żeby dojść do utrwalenia nowego postępowania i myślenia.
Pozdrawiam
Cezary Szadkowski
Jeśli wspólne spotkania nie wchodzą w grę to warto pójść samemu, bo może wtedy odkryje Pan co powoduje, ze nadal Pan tak postępuje.
Ponadto może dzięki takim spotkaniom ustawi Pan sobie jakieś "zabezpieczenia", które pomogą działać inaczej niż do tej pory.
Trzecia rzecz to istnieje prawdopodobieństwo że pójście przez Pana do psychologa przekona żonę, że chce Pan coś zmienić i zależy Panu na Waszym związku.
Tylko z tego co Pan pisze to musiałby Pan chodzić dłużej niż do pierwszej poprawy bo poprawa to pierwszy pożądany stan a chodzi o to żeby dojść do utrwalenia nowego postępowania i myślenia.
Pozdrawiam
Cezary Szadkowski
Podobne pytania
- Dzien dobry, Jestem 21letnim mężczyznom i od 2 lat mam fsh na poziomie około 0.6ml i prolaktyne na poziomie około 500ml. Bywałem u endokrynologów, jeden mowil o poprawie stylu życia, ale mimo chodzenia na siłownię, ograniczenia fastfoodow do minimum, dobrej wagi i formy, dalej czuje przewlekłe zmeczenie…
- Mam dokładnie taki sam przypadek. Ale od ile zaczęło się niewinnie tak teraz już uprawiam sex z transkami a sam się przebieram i dwa razy odbyłem stosunek z facetem. Ponadto podczas (prawie codziennych) przebieranek używam zatyczki analnej. Maluje paznokcie, usta i mma perukę. Sprawia mi to przyjemność.…
- Jestem z moją żoną w związku od 18 lat. Wiele razem przeszliśmy, mieliśmy poważne kryzysy w związku, dwa prawie skończyły się rozstaniem. Pierwszy po 7 latach związku, gdzymoja żona zachorowalayna depresję i wtedy postanowiłem jej pomóc i dać pieniądze i środki na leczenie. Drugi kryzys wywołany moim…
- Witam Piszę o pomoc ponieważ nie wiem już co mam zrobić. 10 lat temu maiłem wykonane porcelanowe korony na górnych jedynkach. W tym roku pojawił się ból zęba pod jedną z koron. Ból pojawia się tyko przy docisku korony zęba od zewnętrznej strony do wewnątrz. Jest to delikatny ból ale już trochę mnie…
- Witam, moja 6letnia córka od kilku tygodniu zaczęła bać sie połykać (boi sie zaksztyszenia). Nigdy ona sama lub ktoś w jej obecności sie nie zakrztusił (przynajmniej ja i tym nie wiem). Po 1szej wiz mycie u psychologa wróciła do jedzenia. Płakała ze nie chce juz isc. Teraz znów żuje jeżdżenie na packe…
- Miałam robione badania ANA2 i kontrola Ws wyszły mi 3 plusy i DFS 70 wyszedł jeden plusik
- Mam łzs stawów .Mam nietolerancję na metotreksat i sulfasalazynę.Od kilkunastu lat biorę tylko sterydy i przeciwbólowe leki.Mam zajęte niemal wszystkie stawy a ból jest niedowytrzymania a muszę chodzić do pracy.Od roku czekam na leczenie biologiczne chociaż moja odporność na ból jest przekroczona do…
- Dzień dobry. W ostatnim czasie tj od około miesiąca mam lęk przed pracą. Zaczelo się to od momentu wykrycia duzej pomyłki do ktorej ja po części się przyczynilam. W skrócie od tamtego momentu nadmiernie wszystko analizuję boję się że wszystko robie źle i idąc do pracy jest mi niedobrze. Jak sobie z tym…
- Jestem osobą niepelnosprawna ,lecze sie u psychiatry nerwowość,złość,depresja inne też sprawy.Jestem po żałobie bliskiej osoby zmarlej mi,jak sobie radzić w żałobie?Lek,strach przed smiercia,nieradzenie sobie po żałobie mi bliskiej osoby złość, obwinianie sie i nietylko.Ciagle cos gubię,nic mi nie wychodzi…
- Dzień dobry mam problem z tym że czuję się samotna i że jest mi przykro nie mam na nic siły nie wiem przez co to ponieważ biorę leki od psychiatry, mam wsparcie rodziny oraz chłopaka ale boję się że stracę go przez właśnie te problemy że cały czas myślę że on chce z mną zerwać że jest zły na mnie jest…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.