Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Witaj.

Nazywam się Monika Bała,

jestem psychologiem, psychotraumatologiem oraz psychoterapeutą w trakcie 4-letniego całościowego kursu psychoterapeutycznego w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym rekomendowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, a także Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychodynamicznej.

Od 13 lat pracuję z ludźmi w obszarze zdrowia psychicznego i edukacji jako oligofrenopedagog,

neurologopeda, terapeutka integracji sensorycznej oraz psycholog.

Doświadczenie zdobywałam na stacjonarnym oddziale ogólnopsychiatrycznym w Szpitalu Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego SPZOZ w Krakowie, na Oddziale Klinicznym Neurologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, w krakowskich Poradniach Psychologiczno-Pedagogicznych i prywatnych gabinetach terapii dla pacjentów z chorobami neurologicznymi, w ośrodkach poradnictwa i profilaktyki społecznej.

Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej. Swoją pracę poddaje regularnej superwizji u certyfikowanych superwizorów.

Pracuję w nurcie psychodynamicznym z wykorzystaniem elementów terapii skoncentrowanej na przeniesieniu (TFP). W swojej praktyce łączę dotychczasową wiedzę i doświadczenie, tworząc uważną przestrzeń do głębszego rozumienia siebie - opartą na relacji terapeutycznej i wrażliwości na wewnętrzny świat pacjenta. W atmosferze zaufania towarzyszę w odkrywaniu nieświadomych konfliktów oraz wzorców emocjonalnych i relacyjnych, tak, aby zmiana mogła być naprawdę głęboka i trwała. Zapraszam do kontaktu osoby dorosłe oraz młodzież 16+, które mierzą się z zaburzeniami nastroju, skutkami stresu i traumy, niskim poczuciem własnej wartości, trudnościami w regulacji emocji, brakiem satysfakcji z życia oraz problemami w relacjach.

Wykształcenie

Psychoterapia - w trakcie szkolenia - Krakowskie Centrum Psychodynamiczne

Psychologia - WSB NLU w Nowym Sączu

Psychotraumatologia - WSB NLU w Nowym Sączu

Neurologopedia - Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Oligofrenopedagogika - Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Terapia pedagogiczna i rewalidacja indywidualna - Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Terapia integracji sensorycznej - Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Integracji Sensorycznej SI

Zapraszam do kontaktu

więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje wideo

Zdjęcia i filmy

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna online

    210 zł

  • Konsultacja psychologiczna, sesja psychoterapii indywidualnej

    210 zł

  • Konsultacja psychoterapeutyczna

    210 zł

  • Pomoc psychologiczna

    210 zł

Adresy (2)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Psychoterapia Psychodynamiczna na Kazimierzu

Kupa 3/12, Stare Miasto, 31-057 Kraków

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

797 33...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

797 33...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

3 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • M

    Polecam, profesjonalizm i empatia, bezpieczna i wspierająca przestrzeń do pracy nad emocjami i myślami

     • W innym miejscu Inny  • 

  • A

    Bardzo polecam Panią Monikę! Jest bardzo empatyczną i uważna, zadaje pytania, które pomagają mi się otworzyć i lepiej zrozumieć siebie. Jej sposób bycia sprawia, że czuję się bezpiecznie i mogę mówić o rzeczach, które są dla mnie trudne i dotąd nie umiałam o nich rozmawiać. Jest bardzo życzliwa, tworzy dobrą atmosferę, wzbudza zaufanie.

     • W innym miejscu Inny  • 

  • K

    Bardzo doceniam sposób, w jaki Pani Monika potrafi stworzyć atmosferę pełną empatii i zrozumienia. Dzięki temu mogłem poczuć się swobodnie i odkryć nowe spojrzenie na swoje trudne doświadczenia.

     • W innym miejscu Inny  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

118 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Mam 31 lat. Jestem niespełna pół roku po ślubie, w trakcie remontu po którym mieliśmy starać się o dziecko. Żona wprost proponuje rozwód i rozstanie, ponieważ znalazła w kurtce tabletki pomagające rzucić palenie. Ze względu na wyższy poziom stresu w ostatnim czasie, po ponad roku od całkowitego rzucenia palenia znowu czułem potrzebę sięgnięcia po nikotynę, ale mając w głowie poprzednie kłótnie o to wolałem sięgnąć od razu po 25- dniową kurację tabletkami z cytryzyną, żeby nie wracać co nałogu. Żonie chodzi o sam fakt zatajenia tego przed nią. Uświadomiłem sobie dopiero teraz, po 6 latach związku, że większość naszych poważnych kłótni wynikało z mojego braku szczerości, z zatajania faktów rzekomo „dla jej dobra”. Żona rozumie to inaczej - jako brak zaufania i szczerości. Za każdym razem gdy coś takiego wyjdzie na jaw pojawia się temat rozstania, beznadziejności naszego związku i braku zaufania. Poniekąd to rozumiem i wiem, że brak takiej podstawowej szczerości nie jest w porządku. Problem w tym, że takie myśli mam po fakcie… Gdy coś zatajam, mam poczucie, że nie warto o tym mówić, że jest lepiej, żeby się o tym nie dowiedziała. Staram się to zmienić w sobie i być bardziej otwarty, ale z mizernym skutkiem.
Co mogę zrobić w tej kwestii? Czy jestem w stanie coś w sobie zmienić? Odbudować jej zaufanie? Samodzielnie lub z pomocą psychologa/farmakoterapii? W tej chwili jakiekolwiek propozycje terapii dla par nie wchodzą w grę, żona nie widzi szans na poprawę tego stanu. Bywaliśmy już razem u psychologów, ale za każdym razem przerywamy to, gdy wydaje nam się, że relacja wróciła do normy i „jest już dobrze”. A ja nie wyobrażam sobie rozstania, nie chcę tego, nie umiem się poddać, jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Nie rozumiem, dlaczego nie potrafię być z nią szczery po tylu latach mimo, że wprost mówi że to dla niej podstawa relacji?

Dzień dobry. Widzę, że dostrzega Pan powtarzający się schemat: napięcie → zatajenie „dla dobra spokoju” → ujawnienie → utrata zaufania, oraz że płaci Pan za to wysoką cenę. Takie unikanie szczerości czasem bywa obroną przed lękiem i wstydem, często wyuczonym wcześnie, w przeszłości. Warto w terapii indywidualnej spokojnie przyjrzeć się temu, czego Pan się boi, gdy ma powiedzieć prawdę? Jak to uczucie prowadzi do milczenia? Warto uzgodnić w żoną- zasygnalizować, że istnieją tematy ukryte i że przemilczenie pozwala Panu na ich przemyślenie, ale wróci Pan do nich w ciągu np. 24 godzin. Taka umowa pozwoli Panu na przestrzeń a żonie na spokój i zaufanie bez sekretów. Jeśli napięcie i bezsenność rosną, proszę rozważyć krótką konsultację psychiatryczną, żeby mieć wsparcie objawowe na czas zmian.Pozdrawiam serdecznie.
Monika Bała

mgr Monika Bała

Mam 40 lat nigdy nie miałem dziewczyny, jedyne kontakty seksualne jakie miałem to z prostytutkami, ale przestałem korzystać z ich usług i to był tylko rok gdy korzystałem z ich usług 6 lat temu. Jestem brzydki ( niski, mam krzywe zęby, jestem przygarbiony) na dodatek nieśmiały i małomówny. Próbowałem poznać dziewczynę przez internet, ale każda próba kończyła się odrzuceniem gdy tylko te dziewczyny prosiły o zdjęcie i je przesłałem. Nigdy nie uda mi się poznać dziewczyny i strasznie trudno jest się z tym pogodzić patrząc na życie moich kolegów. Korzystam z usług psychologa, ale nie wiele to daje czuje się jak w betonowych butach i ciężko zrobić jakikolwiek krok do przodu i co mam robić żeby zaakceptować swoją sytuacje i przestać interesować się tymi dziewczynami skoro i tak nie mam na to szans?

Rozumiem, jak bardzo boli Pana porównywanie się i odrzucenia po wysłaniu zdjęcia, za tym często kryj się wstyd, który każe patrzeć na siebie przez pryzmat najostrzejszych ocen. Widzę też Pana siłę: skończył Pan z płatnym seksem, szuka Pan pomocy i pisze wprost o tym, co najtrudniejsze - walczy Pan z bezradnością i próbuje zmienić stare schematy. Warto zastanowić się skąd bierze się przekonanie, że nie ma Pan szans? Jak wstyd oraz lęk przed bliskością wpływają na Pana wybory i wycofywanie się? Ważna jest też rezygnacja, która podszyta złością: gdy myśli Pan, że i tak się nie uda, ciało robi się ciężkie i bezradne - można poeksplorować, przed czym to Pana chroni i co za tym stoi. Ważne są realne zmiany w obszarach, na które ma Pan wpływ: zadbana prezencja, zdjęcia zrobione przez kogoś życzliwego, aktywności w grupach, gdzie liczy się wspólne działanie, a nie pierwsze wrażenie z fotografii. Celem nie jest przestać interesować się kobietami, tylko odzyskać ciekawość relacji i zgodę na stopniowe próby otwierania się mimo lęku. To proces, który bywa wolny, ale możliwy.

Pozdrawiam serdecznie.
Monika Bała

mgr Monika Bała
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania