Jak podjąć konkretną decyzje, czy mam zostać z mężem czy odejść i zacząć budować ją bez problemów ?!

6 odpowiedzi
Jak podjąć konkretną decyzje, czy mam zostać z mężem czy odejść i zacząć budować ją bez problemów ?!
mgr Dariusz Trzebuniak
Psycholog, Seksuolog, Psychoterapeuta
Kraków
Dzień dobry, dziękuję za pytanie. To, o czym Pani mówi, jest naprawdę poważne i delikatne. I jednocześnie — to nie jest decyzja, którą podejmuje się wyłącznie „rozsądkiem” i logicznymi argumentami. Z perspektywy psychodynamicznej powiedziałabym, że pytanie „czy zostać czy odejść” bardzo często jest wierzchołkiem góry lodowej. Pod spodem zwykle są głębsze warstwy: Pani potrzeba bezpieczeństwa, lęk przed samotnością, może poczucie winy, może złość, może rozczarowanie, a może nadzieja, że coś się jeszcze zmieni. Czasem w takich momentach odzywają się bardzo stare doświadczenia — z domu rodzinnego, z pierwszych relacji — które wpływają na to, jak dziś przeżywa Pani bliskość i rozstanie. Zauważam też, że mówi Pani o „budowaniu jej bez problemów”. To brzmi jak pragnienie relacji bez bólu, napięcia, konfliktów. Warto się wspólnie zastanowić, czy chodzi o konkretną relację, czy raczej o potrzebę spokoju, ulgi, bycia w czymś, co nie rani. Czasem chcemy odejść nie tylko od drugiej osoby, ale od własnego cierpienia. Tego typu dylematy bardzo często są tematem pracy terapeutycznej, bo nie chodzi tylko o wybór A albo B, ale o zrozumienie, z jakiego miejsca w Pani ten wybór miałby zostać podjęty. Decyzja podjęta z lęku będzie inna niż decyzja podjęta z poczucia wewnętrznej jasności. Być może zamiast pytać „co powinnam zrobić?”, warto na chwilę zatrzymać się przy pytaniach:
– Co mnie w tej relacji boli najbardziej?
– Czego najbardziej się boję, jeśli odejdę?
– Czego najbardziej się boję, jeśli zostanę?
– Jakie moje potrzeby są tu niezaspokojone?
To są pytania, które rzadko da się rozstrzygnąć w pojedynkę. Dlatego rzeczywiście powiedziałabym, że to temat bardzo odpowiedni do pracy gabinetowej — po to, by mogła Pani podjąć decyzję nie pod presją, nie z desperacji, ale w większym kontakcie ze sobą. Serdecznie pozdrawiam
Znajdź eksperta
Rozumiem, że to pytanie jest dla Pani bardzo obciążające i że stoi za nim dużo napięcia, wątpliwości i być może zmęczenia. Decyzja o pozostaniu w związku lub odejściu to jedna z trudniejszych decyzji w życiu — dlatego naturalne jest, że pojawia się potrzeba „konkretnej odpowiedzi”.
Jednocześnie terapeuta nie może ani nie chce podejmować tej decyzji za Panią. To nie jest kwestia znalezienia jednej obiektywnie słusznej opcji, lecz zrozumienia, co jest zgodne z Pani wartościami, potrzebami i granicami.
W terapii możemy wspólnie przyjrzeć się kilku ważnym obszarom:
Co w tej relacji jest żywe i wartościowe, a co systematycznie rani?
Czy problemy są czymś, nad czym można realnie pracować we dwoje?
Czy jest gotowość obu stron do zmiany, czy tylko jednej?
Czy decyzja o odejściu wynika z wyczerpania i bezradności, czy z głębokiego przekonania, że to nie jest relacja, w której chcę być?
Czy wyobrażenie „budowania nowej relacji bez problemów” jest realną perspektywą, czy raczej nadzieją na brak trudności?
Każda relacja niesie wyzwania. Pytanie nie brzmi, czy będą problemy — ale czy są to problemy, które da się wspólnie rozwiązywać i czy mimo nich czuje się Pani w tej relacji bezpiecznie, ważnie i z szacunkiem.
Czasem decyzja dojrzewa nie wtedy, gdy „wiemy”, lecz gdy przestajemy ignorować to, co czujemy. Dlatego pierwszym krokiem nie musi być wybór „zostać czy odejść”, lecz uczciwe przyjrzenie się sobie: czego naprawdę potrzebuję i czy ta relacja daje mi przestrzeń, by tym być.
Jeśli będzie Pani gotowa, możemy tę decyzję rozłożyć na czynniki pierwsze i przejść przez nią krok po kroku — tak, aby była świadoma i możliwie najmniej impulsywna.
pozdrowienia, Małgorzata Matusiak
mgr Paulina Żywanowska
Psycholog
Zabrze
Witam. To bardzo poważna decyzja, która wpływa na całe Pani życie. Tego typu pytania nie da się rozstrzygnąć jedną odpowiedzią w internecie. To nie jest kwestia prostej rady typu „proszę zostać” albo „proszę odejść”. Potrzebna jest pogłębiona rozmowa, zrozumienie Pani sytuacji, emocji, historii relacji i realnych możliwości.

Jeśli jest Pani w kryzysie małżeńskim, warto:

zgłosić się na konsultację indywidualną do psychologa,
rozważyć terapię par (jeśli obie strony są gotowe),
przyjrzeć się temu, czy decyzja wynika z chwilowego przeciążenia czy z długotrwałego, poważnego problemu.

Powodzenia!
Dziękuję, że dzieli się Pani tak ważnym i trudnym dylematem. Decyzja o pozostaniu w związku lub odejściu nigdy nie jest prosta. Zwłaszcza wtedy, kiedy w grę wchodzą emocje, historia relacji i nadzieje, które były z nią związane. To naturalne, że szuka Pani jasności i że chce podjąć decyzję, która będzie prawdziwa i tylko Pani. Najtrudniejsze jest to, że nie ma jednej „właściwej” odpowiedzi. Warto może poświęcić chwilę i zadać sobie poniższe pytania. One mogą pomóc zbliżyć się choć trochę do tego, czego naprawdę Pani potrzebuje. Można spróbować przyjrzeć się m.in.:
Jak czuję się w tej relacji na co dzień? Czy więcej we mnie spokoju, czy napięcia?
Czy czuję się widziana, szanowana i ważna przy moim mężu?
Co zostało już przeze mnie zrobione, żeby tę relację naprawić? Co zrobił on?
Czy problemy, które są między nami, mają realną szansę się zmienić? Jeśli tak, to co musiałoby się wydarzyć?
Jak wyglądałoby moje życie, gdybym została? A jak gdybym odeszła?
Która z tych dwóch wizji daje mi więcej poczucia ulgi, a która więcej lęku?
Czy zostaję z miłości i nadziei, czy bardziej z poczucia obowiązku, strachu lub przyzwyczajenia?
To, że zadaje Pani sobie takie pytania, pokazuje, że traktuje Pani siebie poważnie i to jest bardzo ważne. Ma Pani pełne prawo szukać dla siebie życia, w którym będzie czuła się dobrze, bezpiecznie i w zgodzie ze sobą. Życzę takiego rozwiązania, które pozwoli iść dalej w zgodzie ze sobą i z swoim wartościami. Pozdrawiam serdecznie
mgr Filip Kaźmierczak
Seksuolog, Psycholog
Legnica
To jedna z najtrudniejszych decyzji, przed jakimi staje człowiek. Jako terapeuta i seksuolog powiem Ci wprost: nie ma jednej "dobrej" odpowiedzi, ale istnieje świadoma decyzja.

Często tkwimy w martwym punkcie nie dlatego, że nie wiemy, co robić, ale dlatego, że boimy się kosztów każdej z tych opcji.

Zamiast dawać Ci gotową receptę, dam Ci narzędzia, których używamy w gabinecie, abyś mogła sama tę decyzję „wypracować”.

1. Rozróżnij "Problemy do rozwiązania" od "Różnic nie do pogodzenia"
W terapii par dzielimy problemy na dwie grupy. Zastanów się, co dominuje u Was:
a) Problemy rozwiązywalne: Np. brak komunikacji, konflikty o obowiązki, problemy w sypialni, które można przepracować z seksuologiem. One wymagają pracy, niekoniecznie odejścia.

b) Problemy strukturalne (niedopasowanie): Różne wartości (np. on nie chce dzieci, Ty chcesz), przemoc, nałogi, w których partner nie widzi problemu, lub całkowity brak szacunku. Tych rzeczy często nie da się "naprawić" jednostronnie.

2. Bilans Zysków i Strat (ale rozszerzony)
Zrób klasyczną tabelę, ale dodaj do niej kluczowe pytania. Nie patrz tylko na to, co jest teraz, ale na to, kim chcesz być za 5 lat. Możesz odpowiedzieć sobie jak zostanie lub odejście wpłynie na Ciebie krótko-terminowo, długo terminowo i czy któraś z tych decyzji przybliża Cię do Twoich wartości.

Nowe życie nie będzie życiem bez problemów. Będzie życiem z innymi problemami (logistyka, samotność, budowanie wszystkiego od zera). Pytanie nie brzmi: „Jak żyć bez problemów?”, ale: „Które problemy wolę mieć?”. Czy wolę problemy wynikające z samotności i budowania nowej tożsamości, czy problemy wynikające z nieszczęśliwego związku?

4. Sprawdź swoje Schematy.
Zastanów się, czy Twój lęk przed odejściem (lub chęć ucieczki) nie wynika z dawnych wzorców:
- Schemat Samopoświęcenia: Czy zostajesz, bo „nie możesz mu tego zrobić”, mimo że sama usychasz?
- Schemat Opuszczenia: Czy boisz się odejść, bo wierzysz, że sama sobie nie poradzisz i nikt Cię już nie pokocha?
- Schemat Deprywacji Emocjonalnej: Czy tak bardzo przyzwyczaiłaś się do braku bliskości, że uważasz to za normę?

Konkretny krok dla Ciebie:
Przez najbliższe 2 tygodnie spróbuj przeprowadzić eksperyment myślowy:
- Przez pierwszy tydzień żyj z założeniem: „Zostaję na 100% i będę nad tym pracować”. Obserwuj swoje ciało i emocje – czujesz ulgę czy ciężar?
- Przez drugi tydzień żyj z założeniem: „Podjęłam decyzję, odchodzę”. Planuj w głowie logistykę, sprawdzaj mieszkania, wyobrażaj sobie poranki bez niego.

Co wtedy czuje Twoje ciało? Energia rośnie czy maleje? Ciało zazwyczaj wie wcześniej niż głowa.
Dzień dobry,

Decyzja o pozostaniu w małżeństwie lub odejściu jest trudna, bo dotyczy nie tylko uczuć, ale też poczucia bezpieczeństwa i przyszłości. Warto odróżnić chwilowy kryzys od problemów stałych jak przemoc, uzależnienie czy brak szacunku. Pomocne w tym mogą być pytania:
1. Jak się czuję w tej relacji na co dzień? (można prowadzić dzienniczek, w którym zapisujemy czy czuliśmy się dobrze czy źle w relacji danego dnia, a po miesiącu lub dwóch podliczyć te dni - to pozwoli spojrzeć z dystansu i w szerszych ramach czasowych)
2. Czy moje podstawowe potrzeby są tu zaspakajane?
3. Czy problemy są chwilowe czy powtarzają się od lat mimo rozmów?
4. Czy on podejmuje się realnej pracy nad związkiem czy tylko obiecuje?
5. Kim jestem w tym małżeństwie - sobą czy muszę się dopasowywać?
6. Jak wyobrażam siebie za 5 lat, jeżeli nic się nie zmieni?
7. Na myśl o rozwodzie czuję bardziej żal i smutek czy strach?
8. Czy chciałabym takiego małżeństwa dla najlepszej przyjaciółki/córki?

To bardzo trudna decyzja, która nieraz wymaga czasu.
Powodzenia.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.