Czy można być uzależnionym… od drugiego człowieka?

Czy można być uzależnionym… od drugiego człowieka?

4 odpowiedzi


Dzień dobry, tak, to możliwe, choć jest to inny rodzaj uzależnienia niż np. od substancji. Druga osoba może zaspokajać wiele ważnych potrzeb, a jej brak może wywoływać silny lęk, bezradność czy poczucie pustki. Często wiąże się to z lękiem przed odrzuceniem i trudnością w byciu samemu. Warto omówić to z psychologiem. Pozdrawiam, Julianna Skawińska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzien dobry, Tak i to częstsze, niż się wydaje. Uzależnienie od drugiej osoby nie oznacza, że coś jest z nami „nie tak” – raczej, że relacja staje się jedynym źródłem bezpieczeństwa, poczucia wartości, sensu. I kiedy ta osoba znika, odsuwa się lub milczy – wszystko zaczyna się chwiać. Takie przywiązanie może wynikać z wielu rzeczy: – z lęku przed odrzuceniem, – z braku doświadczenia stabilnych relacji, – z potrzeby „bycia potrzebnym”, która zaczyna dominować nad sobą samym. To nie zawsze oznacza, że relacja jest toksyczna. Czasem wręcz przeciwnie – partner jest wspierający, a mimo to pojawia się nadmierna zależność, lęk, obsesja, zazdrość, potrzeba kontroli. W pracy terapeutycznej bardzo często spotykam osoby, które mówią: „Nie wiem, gdzie kończę się ja, a zaczyna ta relacja”. I to właśnie jest sygnał, że warto się temu przyjrzeć – nie po to, by „odciąć się” od drugiej osoby, ale żeby odbudować siebie. W ESC ośrodku leczenia e-uzależnień pracuję nie tylko z uzależnieniami od ekranów, ale też z trudnymi, zależnymi relacjami – takimi, które zamiast dodawać siły, zaczynają ją odbierać. To proces, ale można z tego wyjść z większą równowagą i spokojem wewnętrznym. Pozdrawiam, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC ośrodek leczenia e-uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)


Dzień dobry, Tak, można. I choć brzmi to dramatycznie, w rzeczywistości dotyczy bardzo wielu osób, które trwają w relacji nie dlatego, że jest im w niej dobrze, ale dlatego, że nie wyobrażają sobie życia bez tej drugiej osoby. Nawet jeśli cierpią. Uzależnienie emocjonalne to nie to samo, co miłość. To raczej stan, w którym: – czuję, że bez Ciebie nie istnieję, – podporządkowuję się w pełni, byle tylko Cię nie stracić, – boję się samotności bardziej niż braku szacunku, – nie potrafię postawić granic, bo boję się odrzucenia. Taka relacja może bardzo przypominać inne formy uzależnień – dając chwilową ulgę, ekscytację, a potem ból, lęk, pustkę. Często towarzyszy temu silne przywiązanie, myślenie obsesyjne, rezygnowanie z siebie. To nie jest stan, w którym trzeba tkwić. Można się z niego wyzwolić, odbudowując kontakt ze sobą, swoje poczucie wartości, sprawczość i zdolność do tworzenia zdrowych, bezpiecznych relacji. W Ośrodku ESC pracuję z osobami, które przeżywają trudne relacje, uzależnienie emocjonalne, toksyczne przywiązania i szukają drogi powrotu do siebie. To możliwe. I nie trzeba być „gotowym” – wystarczy, że poczuje Pani/Pan, że zasługuje na coś innego niż ból i niepokój. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC ośrodek leczenia e-uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)


Można – w psychologii mówi się o uzależnieniu od relacji albo o współuzależnieniu. Nie chodzi wtedy o substancję, ale o drugą osobę jako główne źródło poczucia bezpieczeństwa, wartości i sensu. Objawia się to m.in. silnym lękiem przed odrzuceniem, podporządkowaniem własnych potrzeb, ciągłym kontrolowaniem, trudnością w funkcjonowaniu „samemu”. Taka relacja daje chwilowe ukojenie, ale w dłuższej perspektywie odbiera poczucie niezależności i swobody. W zdrowych związkach bliskość idzie w parze z autonomią – możemy kochać i być blisko, ale jednocześnie zachowujemy własne granice, zainteresowania i poczucie siebie. Gdy zaczynamy żyć „tylko drugą osobą”, to znak, że warto się temu przyjrzeć i poszukać wsparcia, by odzyskać równowagę.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.